Krzysztof Cierpisz: Zawiadomienie o przestępstwie.


warszwa-11 11 2011 - fot-neKilka zbiorczych uwag, które należy rozważyć przy zawiadomieniu do prokuratury o przestępstwie przeciw życiu, zdrowiu i mieniu, jakie miało miejsce podczas Marszu 11 listopada.

Zawiadomienie o przestępstwie.

Kilka zbiorczych uwag, które należy rozważyć przy zawiadomieniu do prokuratury o przestępstwie przeciw życiu, zdrowiu i mieniu, jakie miało miejsce podczas Marszu 11 listopada.

Mieszkający w Warszawie powinni – indywidulnie i zbiorowo – złożyć do aparatu ścigania zawiadomienie o przestępstwie.

Zawiadomienie o bezpośrednim zagrożenia życia, zdrowia i mienia uczestników powszechnie zwołanego Marszu Niepodległości lub osób postronnych, na Placu Konstytucji i jego okolicach w Warszawie, w dniu 11.11.11, około godziny 15.00.

W opisanym miejscu i czasie, nastąpiła blokada przepływu – masowego przemarszu ludności – który miał formę gęstego tłumu i parł w jednym kierunku, (co jest podkreślone). W stronę tak napierającego tłumu, który był zamknięty na Placu Konstytucji, siły porządkowe (policja) skierowały atak za pomocą polewania wodą, będącą pod ciśnieniem i rozpylania gazu szkodliwego dla zdrowia.

Jest ważnym podkreślić, że atak policji przeciw legalnemu przemarszowi, w którym brały udział osoby o mniejszej sprawności mobilnej, np. starsi lub matki z dziećmi na wózkach był przeprowadzony „pod prąd”. To oznacza, że tak zaatakowany tłum nie miał możliwości rozproszenia się. Przeciwnie, był zmuszony do cofania, czyli faktycznie do zagęszczania się, tzn. zwiększania ilości ludzi na jednostkę powierzchni, a to w sposób niekontrolowany.

Tak wywołany ruch tłumu mógł spowodować niebezpieczeństwo wzajemnego tratowania się przez uczestników przemarszu, to w celowo wywołanych warunkach atmosfery zagrożenia, paniki i dezinformacji.

Należy podkreślić, że akcja zablokowania marszu była działaniem podjętym z premedytacją i posiadała szerokie zaplecze logistyczne. To wszystko na długo przed dniem 11 listopada.

Można śmiało przypuszczać, że celem działań ( rzekomej prewencji) nie było zablokowanie marszu, ale skutki takiego zblokowania tj: przelew krwi. Władze chciały doprowadzić do wypadków i masowych ofiar śmiertelnych

W/W foto na video widać płomienie, które powstały po interwencji policjanta – przypuszczalnie to on podłożył ogień w samochodzie policyjnym. 2 minuta 19 sekunda. Jest to gęsto zabudowana a ul Piękna w Warszawie, ew. eksplozja samochodu byłaby tragiczna. Jak widać na wideo, samochodu nikt nie gasi.

http://carcinka.nowyekran.pl/post/37234,gaz-gaz-gaz-na-ulicach-video#comment_276529

1.Użyto pretekstu do zablokowania przepływu marszu poprzez rzekomą konieczność ochrony grupy demonstrantów, która 400 metrów dalej zablokowała ul. Marszałkowską. Był to fałszywy pretekst o przestępczych przesłankach. Postepowanie policji to coś absolutnie przeciwnego do powszechnie znanej zasady tzw. „drogi przeciwpożarowej”, której nigdy i nikomu nie wolno blokować, a to pod groźbą kary. Analogia jest tu oczywista.

Prostym i skutecznym środkiem zlikwidowania problemu, było usunięcie tej małej grupy demonstrantów, która blokowała ulicę Marszałkowską, a co było nielegalnym zachowaniem.

Takich demonstrantów można było polewać wodą, ale „z prądem”, a nie „pod prąd” jak to uczyniono wobec marszu legalnego.

2.Atakowanie maszerujących gazem szkodliwym dla zdrowia nie było niczym innym, jak masowym użyciem broni wobec bezbronnej ludności. Ewentualna konieczność pomocy medycznej wobec poszkodowanych nie była możliwa. Ataki duszności i duża utrata wzroku to czynniki bezpośredniego zagrożenia życia i zdrowia, oraz element nadzwyczajnego stresu i paniki u tak zaatakowanych osób. O aspekcie poniżenia godności ludzkiej nie wspomnę.

3.Atmosferę paniki i dezinformacji potęgowały pokrzykiwania – przez megafony – skierowane do zdezorientowanych ludzi. Jazgot ten informował o możliwości użycia przemocy przez siły porządkowe. Zwykli ludzie musieli nagle zrozumieć, że może są przestępcami.

Atmosferę dezinformacji potęgowały propagandowe migawki telewizyjne np. TVP –INFO, gdzie puszczając w koło te same ujęcia filmowe podnoszono bezustannie motywy wandalizmu, gwałtu, „ nielegalności marszu” lub jego właśnie zdelegalizowania. W tej przestępczej dezinformacji wiodła prym redaktor Diana Rudnik. To Rudnik rozpowszechniła informacje o „delegalizacji” marszu, a co drogą telefoniczną dotarło do tłumów zebranych na ulicach i potęgowało zamieszanie.

Jest niewątpliwe to, że tzw. władze w sposób zorganizowany i z premedytacją, dopuściły się prowokacyjnych działań przeciw bezpieczeństwu publicznemu w Warszawie, podczas których mogło zginąć wiele setek osób.

W akcji tej widać wyraźnie trzy ośrodki, które jako instytucje czy osoby są wyraźnie zamieszane problem, a co prokuratura musi wyjaśnić; prezydent Warszawy Gronkiewicz Waltz, szefostwo policji stołecznej, TVP –INFO.

Dodając nieco więcej:

Najważniejsze jest chyba TVP. Wszędzie na świecie środki masowego przekazu są podporządkowywane aparatowi władzy, tej oficjalnej, ale – w zasadzie- bardziej, tej tajnej.

Chyba nigdzie jednak, w strefie naszej europejskiej kultury czy tradycji, nie występuje zjawisko aktywnego uczestnictwa środków masowego przekazu w czynnych akcjach przeciw własnemu społeczeństwu, tak jak to dzieje się w Polsce.

TVP było stroną agresji przeciw Marszowi Niepodległości, widać to po reakcjach i słabo skrywanych tendencyjnych zachowaniach redaktorów TVP. Z akcji dnia 11 listopada, w/w Rudnik, czy też Joanna Osińska, z którą – w wywiadzie – nie dał sobie rady organizator marszu Robert Winnicki – program wieczorny/11.11.2011 TVP-INFO. Widać to też po przemyślanej i zaplanowanej dezinformacji, jaką TVP świadomie i zorganizowanie szerzyło w trakcje pochodu, a co już było przestępstwem jawnie kryminalnym.

Dziennikarze w Polsce są żołnierzami wrogiej armii, która uderza na Polskę i bije w Naród. Widać to wyraźnie 11 listopada, a i widać było 10 kwietnia.

Polacy muszą przejąć kontrolę nad środkami masowego przekazu, to zanim zaczną walczyć o władzę polityczną nad Polską. Bez tego skuteczna walka nie jest możliwa. Trzeba to zrozumieć, jak i też to, że do walki potrzeba mężczyzn.

+++

KONIECZNIE Obejrzeć VIDEO!!!

KTO ICH ZNA??? KTO ICH ZNA???? KTO ICH ZNA???

POLICYJNI BANDYCI

 

warszawa-11 11 2011-prowokator-fot-ne

+++

Krzysztof Ciepisz

Za: NOWYEKROAN.PL, Zamach, 12.11.2011

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek