Waldemar Glodek: Pomóżmy rozpoznać te osoby!


Podczas Marszu Niepodległości, 11.11.2011 doszło do sprowokowanych zamieszek. Działające w Polsce media starym zwyczajem usiłują bronić prowokatorów zrzucając wine na tych co wsposób pokojowy czcili kolejną rodznicę odzyskania niepodległoćci.

Z licznych informacji zarówno pisemnych jak i wizualnych łatwo można sobie uświadomić jak daleko zakłamne są relacje w oficjalnych publikatorach. Zachowanie władz Warszawy, które są odpowiedzialne za bezpieczeństwo mieszkańców można jednoznacznie określić jako bezmyślne lub prowokacyjne. Jak inaczej może nazwać wydanie zezwolenia na dwa marsze tymi samymi ulicami różnych opcji politycznych? Przecież to jawne szukanie pretekstu do wprowadzenia ograniczeń w zgromadzeniach, to sposób na legalizowanie totalitaryzmu.

Dzisiejsze technologie przekazu dają możność w realnym czasie uczestniczenia w wydarzeniach we wszystkich miejscach świata. Dzisiaj już prawie niemożliwe jest dowolne manipulowanie reporterskimi przekazami video, zaciemnienie obrazu wydarzeń i maniupulowanie nimi tak aby były nie do rozpoznania przez fachowca. Przesterowywanie opinii publicznej poprzez ciągłe pokazywanie wyreżyserowanych i sprowokowanych scenek nie odnosi już takiego efektu jak jeszcze nie tak dawno kiedy nie wszyscy mieli szanse nakręcać filmy dokumentujące to co się dzieje wokół nas.

Wręcz niepoliczalna ilość kamer pracujących w czasie marszu, używanych zarówno przez obecnych w celu upamiętnienia rocznicy, jak również tych co przybyli aby uniemożliwić spokojny jej przebieg, oraz będących tam służbowo sił policyjnych rejestrujących obraz wydarzeń umożliwia dokonania bardzo obiektywnej oceny. To jest fakt nie do podważenia. A z dostępnych materiałów wynika jednoznacznie, że marsz odbył się w sposób pokojowy do czasu kiedy to policja stanęła po stronie prowokatorów.

Dlatego w mediach mamy natłok informacji tendencyjnych mających na celu pokazanie, że takie marsze nie mają racji bytu ze względu na złe zachowanie. Totalna bzdura. Władza ich nie chce i to jest powód do prowokowania zadym mających na celu zmiany przepisów i wstrzymanie wydawania zezwoleń na marsze niepodległości. A jako uzasadnienie władze mówią o bezpieczeństwie mieszkańców stolicy. Jest to konkluzja reżimowa, którą rządzący nad Wisłą chcą zastosować aby mogli spokojnie się “wyżywić”.

To, że osoby idące w dobrej wierze na marsz nie zakładają sobie na głowę masek nie podlega jakiejkolwiek dyskusji. Na załączonym filmie możemy zobaczyć jak zamaskowany idący w kolumnie marszowej uderza w twarz reportera niewinnie stojącego poza barierką. W masce uczestniczy w marszu!

Marsz Niepodleglosci 2011 – prowokacja 
– You Tube http://www.youtube.com/watch?v=tWCXBoodFTk&feature=player_embedded

Policja pałuje niewinnego patriotę z flagą 
– Za You Tube http://www.youtube.com/watch?v=xvuhN2zbHEk 

Pomóżmy rozpoznać te osoby!

Obecność w Warszawie bojówek z Nimiec i wielkie poparcie służb specjalnych jakie otrzymał w swojej karierze politycznej Bronisław Komorowski można połączyć w zgrabną całość. O tym kto kiedyś mógło otrzymać paszport aby wyjechać za granicę decydowały służby specjalne.

Marsz-Niepodleglosci-2011Czy nie można domniemać, że część z wyróżniających się UB-owców, ZOMO-wców, czy też skierowanych do akcji żołnierzy po brutalnym uczestniczeniu w biciu i zabijaniu manifestujących swoje niezadowolenie, w rozwalaniu protestów czerwcowych, sierpiniowych, grudniowych, gdyńskich, śląskich, robotniczych i chłopskich po ‘dobrze spełnionym obowiązku służbowym’ w nagrodę dostawało szansę na wyjazd za granicę aby nie byli rozpoznawani w kraju? Czy tylko zbiegiem okoliczności licencjonowani historycy od spraw lustracyjnych prowadzący badania nad agenturą w Polonii tego wątku w swoich publikacjach do tej pory nie poruszyli? Dziwnym trafem również społecznie zaangażowane grupy lustracyjne śledzące konfidentów od Nowego Jorku, przez San Francisco po Australię pod tym kątem lustracji nie przerabiały.

W czym problem dla tych co mają dostęp do materiałów aby sprawdzili przynajmniej emigrację w Niemczech. Czy to faktycznie bojówkarze niemieccy czy może latorośle tych ZOMO (i innych służb) którzy zostałi służbowo wmieszani do grona wyjeżdżających “z paszportami w jedną stronę”?

Pamiętajmy że podawano znacznie wcześniej o przyjeździe bojówkarzy z Niemiec mających wesprzeć tych co dla contry dostali zezwolenie na przemarsz. Żadnej rakcji oficjalnej nie było. Tak samo jak nie reagowano na gnojków oficjalnie z Izraela przybyłych na robienie prowokacyjnych zniszczeń w hotelach i obsikiwaniu bydynków krematoriów w Auschwitz. Obojętność nadwiślańskich władz kierowanych przez Broniława Komorowskiego, Donalda Tuska i Hanny Gronkiewicz-Waltz, ludzi którzy wdrapali się na stołki po plecach solidarności społecznej Polaków była przyzwoleniem na przyjazd i rozrabianie nimieckich bojówek faszystowskich. Dlatego też potłukli paru milicjantów i kilka samochodów służbowych co do czego pewnie też mieli przyzwolenie ale to w niczym nie obciąża uczestników marszu, to są wewnętrzne sprawy służb.

Z przyjemnością czyta się wiele relacji uczestników marszu o spokojnej, dostojnej atmosferze uroczystości. Prowokacja się nie udała.

Waldemar Glodek
13.11.2011

Przeczytaj rowniez:

Posluchaj relacji z Marszu Niepodleglosci:

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek