Waldemar Glodek: Refleksje po zobaczeniu dobrego filmu “11.11.11 Marsz Niepodległości”


11-lidtopada-orzel-fot-siedlcenews.plWarto przypominać ostatnie obchody Święta Niepodległości w Warszawie głównie dlatego, że polscy uczestnicy  nie dali  się sprowokować do burd I zamieszania, które dałoby rządzącym okazję do wprowadzenia nie tylko zamordyzmu medialnego ale również realnego ograniczenia swobód człowiekowi przysługujących.

Przypomnijmy, że kiedy dotychczasowe sposoby motywacji społeczeństwa do nieustającej walki z kapitalizmem i budowy sojalizmu z ludzką twarzą przez rząd sprawujący władzę nad Wisłą, będący sowiecką agenturą, okazały się niewystarczające TW Wolski wprowadzał stan wojenny. Ze zrozumieniem potraktowali PRL “towarzysze radzieccy”. Odżyło pokolenie budujące władzę w Polsce na rzecz ZSRR jak również ich dzieci i wnuki. Odżyli ci, którzy na polskiej scenie politycznej grali role Polaków. Często już pod nowymi nazwiskami wypierając się rodowych daleko zamocowanych korzeni. Stan wojenny pobudził do aktywności tę część społeczeństwa, która swoją nobilitacje społeczną (również finansową) w “ludowym państwie” zawdzięczała koligacjom i sympatiom prosowieckim.

Etos Solidarności i uciążliwości stanu wojennego jednym posłużyły do konspiracyjnego organizowania się innym umożliwiło wychowanie i wykształcenie nowego namiestnikowskiego pokolenia. Młodzi ludzie ze środowisk komunistycznego establiszmentu, mający możność poznania świata zachodniego, kończący zachodnie renomowane uczelnie (za państwowe pieniądze) nawiązywali kontakty z tymi co wcześniej wyjechali z obozu szczęśliwości. Wyjechali jednak nie z niechęci do komunizmu, bo przeciwnikom paszportów nie dawano, ale z powodu rozbieżności interpretacji klasyków co do upiększania koznienawidzonego systemu. Z zamiłowaniem równie szybko akceptowali globalizm, który jako kolejny totalitarny system zniewalania społeczeństwa czeka już jedynie na ogłoszenie swojego manifestu przez jakąś grupę inicjatywną jawnie deklarujaca to co już od dawna dzieje się na naszym globie.

Tak przygotowane “światowe” pokolenie swobodnie poruszało się po zachodnich salonach, rozumiało rolę $$$ i zdecydowało, że trzeba Polskę zmienić wedlug ich nowych koncepcji pod życzliwą kuratelą KGB.

Opanowane przez służby specjalne PRL ogniwa Solidarności i inne pomniejsze organizacje patriotyczne przesterowały marsz do wolności w kierunku bram Magdalenki. Oczywiście do prowadzenia zdradzieckich dyskusji dopuszczeni zostali jedynie wybrani. A ponieważ peerelowskie służby specjalne miały swoich ludzi bez mała wszędzie więc dobór odpowiednich nie sprawiał im większych trudności. Dlatego też dzisiaj jest szczegówlnie ważne zauważyć jak nadal “bohatersko za Polskę” walczą uczestnicy schadzek w podwarszawskiej posiadłości służb specjalnych.

Ostatecznie powstał okrągły stół, co do którego wielkich osiągnięć byliśmy przekonywani i nadal nas przekonują jego biesiadnicy. Zbudowali lewice, prawice a dla nie zdecydowanych centrum. Tych co udało im się zbudować podwaliny organizacji myślących bardziej o Polsce niż o Unii Europejskiej, którym nie wygodnie było trzymać “ruki po szwam”  zwolna wykończono. Priorytetowe ugrupowania polityczne nadal ze sobą wlaczą odzekując naszego poklasku.

Czas swoje robi. Nie wszystkie błędy udaje się zapucować nawet “sukcesami” europejsko-prezydencjalnymi. Dzisiaj już wszystkie mutacje magdalenkow zauważają pewne nieścisłości w realizowaniu “porozumień okrągłostołowych” lub też w jego realizacji złe odstępstwa. Natępują bardziej czy mniej widoczne rozliczenia w rządzących partiach. Szukani są winni a linia pozostaje niezmiennie ta sama: UNIA – TAK, WYPACZENIA – NIE[1].

To pociągnęło za sobą jak lawina akcentowane medialnie podziały i wytykanie sobie co zostało dotrzymane a co nie, sam zaś fakt zdradzieckiej kolaboracji na niekorzyść Polski albo jest eksponowany na zasadzie to nie my to oni, albo wręcz pomijany. To skłania do podobnych ocen jakie znamy z walki o władzę między Natolińczykami i Puławianami. I chyba coś w tym jest. Tak jak wtedy, tak i dzisiaj sprawa wolności Polski jest pomijana. Rządzący walcząc między sobą dokonali kilku aktów zdrady i to na piśmie; dla przypomnienia podpisanie Traktatu Lizbońskiego[2]. Jedynie część mediów z tych piszących o sobie, że są wolne i niezależne tematem tym dzieliło się z odbiorcami w miare obiektywnie; reszta klakierów po dzien dzisiejszy pieje z zachwytu jakie to bylo dla Polski niespodytkane osiągnięcie.

Uszczęśliwianie nas europeizacją nie dało żadnych pozytywnych rezultatów dla Polaków. No, chyba że potraktujemy jako dorobek minionych lat to że młodzi ludzie mogą pojechać do Niemiec, Anglii czy też Francji aby znacznie lepiej zarobić, żyć w lepszych warunkach i tak jak kiedyś ciocia z Ameryki przesłać jakąś pomoc rodzicom czy też rodzeństwu, które ucząc się czeka jedynie dnia wyjazdu. Te walory aneksji Polski do UE należy jednak poczytywać jako sukces globalistów. Jako przetransportowanie nas z komunizmu, który był pod domeną Sowietów pod inny totalitaryzm jakim jest budowanie struktur globalnych.

11.11.11 Marsz Niepodległości – zapis całości (HD)
YT chlopcyzlasu 16.11.2011 – https://www.youtube.com/watch?v=8zDBR-ikjIA&feature=player_embedded#!

Z dostojeństwa przebiegu i powagi uczestników Marszu Niepodległości można sądzić, że dorasta kolejne pokolenie mogące sprawy polskie przejąć w swoje ręce. Dziesiątki tysięcy idących w sposób zorganizowany głównymi ulicami stolicy aby spotkać się pod pomnikiem Dmowskiego w rocznicę pojawienia się po długiej niewoli Polski na mapie świata ma nie tylko swój wydźwięk polityczny, jest również nadzieją. Nadzieją na to, że rozwaga i rozum zaczną przemawiać nad emocjami, że rozwaga i rozmu nie pozwolą dać się sprowokować różnego rodzaju agitatorom chcącym doprowadzić do kolejnej konfrontacji ulicznej, która ze względu na zdecydowaną przewagę sił przeciwnika może być jedynie dla nas przegraną. Aczkolwiek, co znamy z historii, znajdą się piewcy i na te okoliczności.

bialo-czerwone-fot-interPojawia się coraz więcej głosów młodych ludzi, które świadczą o ich dojżałości i rozwadze, zrozumieniu doświadczeń jakie Polska ma w swojej ponad tysiącletniej historii. Zauważają oni prowokatorów i potrafią się od nich zdystanować. I ta umiejętność dystansowania się od prowokatorów wszelkiej maści i w każdym miejscu jest bardzo ważna.

Już za kilka dni grudzień i kolejne rocznice. Tak jak 11 listopada polska młodzież nie powinna dać się sprowokować. Jest nadzieja.

Waldemar Glodek, www.polishclub.org
2011.11.19

[1] Unia – TAK, wypaczenia – NIE – Damian Leszczynski, Opcja na prawo, 29.08.2010

[2]Minął rok od podpisania Traktatu Lizbońskiego na mocy którego Polska utraciła suwerenność – Waldemar Glodek, Polish Club Online, 17.10.2010

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek