Waldemar Glodek: Bulwersujące decyzje władz samorządowych w Warszawie


wlamanie-piwnica-wydawnictwo-szaniec-fot-arch-nasza-polska-29112011

Dziwne decyzje i zaniedbania władz samorządowych Warszawy są tak bulwersujące mieszkańców stolicy, że wiadomości o nich docierają nawet nad Pacyfik. Podejmnowane niezrozumiałe rozstrzygniecia i ich realizowane przez magistrat niby dla rozwoju miasta nasuwają pytania z jakich powodów tak się dzieje, czy wiedzą co czynią i komu służą? Wszak ich powinnością jest życie mieszkańcom ułatwiać. Najsmutniejsze w tym są: ich samouwielbienie i wcale nie małe grono kalakierów rozpisujących się o rzekomych zasługach samorządowców. Ci zaś co zauważają błędy i przedstawiają je oficjalnie narażeni są na dyskryminację ze strony władz.

Wplątane w liczne szemrane interesy samorządy dzielnicowe również nie są w stanie spełniać oczekiwań mieszkańców podległych im stref stolicy. Swoimi decyzjami często warszawiakom stwarzają więcej kłopotu niż przynosza pożytku.

Upartyjnienie wszelkiego działania nad Wisła jest jednym z powodów zapomina o misji jaką samorządy powinny spełniać. Najczęściej, dzialajace na partyjne polecenia samorzady za swój cel uznają umacnienie pozycj partii z ktorej sie wywodzą, zapokojenie ambicji partyjnych kolesiów przez obsadzanie ich licznie w strukturach miasta, co mieliśmy okazję poznać wcześniej za sprawą dzialania wzajemnie sie adorujących towarzyszy z PZPR. Dzisiaj partie są inne, odmienione, nie mniej zbyt często trudno im pozbyć się naleciałości z czasów PRL.

Złośliwi twierdzą, że samorządy jak już myślą o mieszkańcach to najczęściej jakby im życie uprzykrzyć. Pamięć nie zawodzi. Zapewne zarówno kupcy jak i mieszkańcy stolicy pamiętają jak prywatna firma ochroniarska oficera SB na zamówienie pani prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz naparzała biznesmenów tylko dlatego, że bronili swoich miejsc pracy w Centrum Warszawy, gdzie kupcy mieli swój pawilon handlowy. Pani prezydent nie przyjmowala żadnych argumentów. Eksmisja i już. Mimo tego, że kupcy z żadnymi zobowiązaniami do miasta nie zalegali i podatki na czas płacili. Miasto natomiast, bez specjalnych racjonalnych powodów zmieniając jak rękawiczki wcześniejsze decyzje, utrudniało handlowcom życie.

Innym znanym wyczynem władz miejskich było wymówienie wynajmu lokalu w którym prof. Józef Szaniawski zorganizował Muzem płk. Ryszarda Kuklińskiego, jedyną tego rodzaju palcówkę w Polsce. Po przystosowaniu lokalu i urządzeniu stosownych prezentacji od razu po otwarciu wzbudziło duże zainteresowanie. Z dnia na dzień przybywało odwiedzających, szczególnie do zwiedzania garnęła się młodzież. I raptem niespodziewanie zapadła decyzja odebrania lokalu. Ostatecznie po licznych listach i protestach wielu ludzi nie tylko z Warszawy, ale z całej Polski a nawet mieszkających za granicą Polaków, historyków, weteranów i nauczycieli, pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz łaskawie ustąpiła.

Ostatnio, nie po raz pierwszy zresztą, zaatakowano Stowarzyszenie Komitet Obywatelski “Solidarność” i Wydawnictwo “Szaniec”, które od 20 lat działają w skromnym lokalu w podwórku budynku przy Dobrej 5.

Przyczyna ma odczuwalne znamiona zwalczania organizacji z powodu prezentowanych przez nie poglądów politycznych. Członkowie Stowarzyszenia widząc wiele niedociągnięć w działalności zarówno władz miasta jak i samorządu Warszawa-Śródmieście wiele o tym pisali. Korzystając z tego, że jego członkowie są jednocześnie założycielami wydawnictwa “Szaniec”, najczęściej publikują swoje spostrzeżenia na łamach tygodnika polityczno-społecznego “Nasza Polska” wydawanego od 20 lat, czyli od samego początku wynajmu lokalu na Dobrej przez Stowarzyszenie.

Publikowanie słów krytyki i odsłanianiu społeczeństwu różnych ciemnych strony działalności rządzących elit to w ocenie członków Stowarzyszenia “Solidarność” i Wydawnictwa “Szaniec” oraz postronnych obserwatorów jedyne przyczyny niespodziewanego wymówienia wynajmu lokalu.

Wymówienie wynajmu lokalu wpisuje się w doznawane przez Stowarzyszenie już wcześniej prześladowania. Czynione nie tylko przez oficjalne władze, ale także przez “nieznanych sprawców”, którzy dotychczas trzykrotnie włamali się do lokalu, w tym nawet przez rozpruty mur piwniczny. W czasie włamania zginął nie tylko sprzęt komputerowy, ale i dokumnenty. I tu nasuwa się pytanie do czego “nieznanym sprawcom” dokumenty Stowarzyszenia?

Niezwłocznie po wydaniu przez Zarząd Dzielnicy Warszawa-Śródmieście decyzji o wymowieniu najmu lokalu, liczni mieszkańcy stolicy zaprotestowali przeciwko krzywdzacemu Komitet Obywatelski “Solidarność” i Wydawnictwo “Szaniec” postanowieniu. Decyzja samorządu jest szczególnie bulwersująca jako, że te same władze zdecydowały się wynająć znacznie większe pomieszczenia środowisku “Krytyki Politycznej” na znacznie korzystniejszych warunkach w bardzo ruchliwym i eksponowanym miejscu Warszawy, na rogu Nowego Światu i Świętokrzyskiej. Takie postępowanie władz Dzielnicy Warszawa-Śródmieście sugeruje uzurpowanie sobie przez nie prawa do orzekania o tym kto może działać politycznie na podległym im terenie, a kto nie bez względu na to co czyni.

List Otwarty do Burmistrza Dzielnicy Warszawa-Śródmieście, wcześniejsza decyzja władz Dzielnicy o przedłużeniu wynajmu lokalu, a także Apel – Protest wraz z listą osób które go podpisały zamieszczone zostały w “Naszej Polsce”, nr 48 (839) z 29 listopada 2011 r.

Tym artykułem Polish Club Online popiera Apel o wycofanie haniebnej decyzji i dołącza się do protestujących w obronie niezależnych organizacji.

Na zdjęciu rozpruty mur piwniczny, przez który ”nieznani sprwcy” weszli do redakcji, by zrabować sprzęt komputerowy i dokumenty… (fot. za NP nr 48)

Waldemar Glodek
www.polishclub.org
2011.12.18

 

POLISH CLUB ONLINE, 2011.12.18

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek