Waldemar Glodek: Nakładanie medialnego kagańca


Polonia Chicago protest w obronie TV Trwam przed Kon Gen RP Fot Jacek Boczarski infomacjeusa.comKościół katolicki był niszczony przez wieki. Decydujący o państwie często starali się przejąc nad nim władzę by wykorzystać Go do swoich potrzeb, a w przypadku oporu usiłowali niwelować, utrudniać Jego misję.

To co wyrabiają od ponad pół wieku rządzący Polakami reprezentanci obcych interesów nie tylko uzasadnia społeczne niezadowolenie, ale również ukazuje naszą organizacyjną słabość, uległość i łatwe poddawanie się narzucanym totalitarnym nakazom. Omamieni obiecankami dajemy się wodzić za nos różnego rodzaju Dyzmom demokracji. Z wolnością od dawna nie wychodzi. A wielu nawet uwierzyło w suwerennośc pod kuratelą unijnego kołchozu.

Długie lata zniewolenia w minionych wiekach, w wpłynęły efekcie na pozytywne pragnienie posiadania wolnej Ojczyzny. Co urzeczywistniło się po pierwszej wojnie światowej, również dzieki sprzyjającym okolicznościom. Nie mieliśmy jednak wiele czasu na celebrowanie niepodległości Polski. Sąsiedzi nie dali nam szans na zbyt długie korzystanie z suwerenności. W tym, chociaż krótkim czsie wiele spraw zostało uporządkowanych z widocznymi pozytywnymi efektami. Zmuszeni do obrony, nasi rodzice i dziadkowie walczyli z pełnym poświęceniem w czasie ostatniego najazdu na Polskę Niemców i Sowietów, i krótko po zakończeniu II wojny światowej; można to uznać za czas ostatniego zbrojnego oporu Polaków przeciwko zniewoleniu. Komunizm w swej ekspansji na zachód wpisał nas w kolejny rozdział niewoli.

Kazano nam cieszyć się Polską Ludową, a jakby Иосиф Виссарионович Сталин wysłuchał chóru płaczków byłoby jeszcze gorzej. Z czasem przyszło niezadowolenie z wyniszczania Polski i gnębienia Polaków, następowały protesty, nawet wielkie i krwawo tłumione.

Ostatnie dwadzieścia lat, przy wsparciu nauki, dało okupantom dużo większe możliwości do naszego zniewalania. Dziś już nie trzeba wytaczać czołgów na ulice, wystarczy skorzystać z plejady naukowców i dziennikarzy, którzy jak za komuny czują się dobrze w manipulowaniu społeczeństwem. Często to nawet ci sami ludzie albo ich dzieci, wnuki.

Przez lata inwiligacji kolejne koterie partyjne i ich zdyscyplinowane służby specjalne zebrały bogaty materiał do ustawiania sceny politycznej. Naukowo dopracowane i dokładnie rozpracowane psychologiczne oddziaływanie na społeczeństwo w naszym kraju dla różnych szubrawców owocuje znakomicie. A my oczekujemy jakiś lepszych czasów!

Obowiązujące akty prawne jeszcze nie zostały wywietrzone od ludowej stęchlizny, a już mamy nowe kołchozoeuropejskie smrody. Z jednej strony przy wolnościowych werblach stanowione są konstytucje z drugiej zaś umiejętne żonglowanie prawem zapewnia bezkarne jego łamanie w każdej dowolnej sytuacji na potrzeby admistracji rządzącej. I to dzieje się nie tylko na terenach polskich, tak samo jest w wielu znacznie ważniejszych na scenie globalnej krajach.

Ze względu na nieograniczone możliwości przekazu infrmacji zwolna nakłada się kaganiec internetowemu społeczeństwu. O globaliźmie można pisać dobrze albo wcale, z masonerią nie powinno się zaczynać, a homosia najlepiej pogłaskać łaskawie na koniec zamawiając sobie ambulans eutanazyjny do domu.

Aby zapobiec rozprzestrzeniu się coraz to bardziej demaskujących materiałów globaliści nie będą wcale więcej tolerancyjni niż poprzednie totalitaryzmy. Zresztą wiele na to wskazuje, że swoje doświadczenia z tamtych właśnie czerpią.

Mineły już te czasy kiedy do sukcesu wystarczyło zabrać babci dowód. Dzisiaj babcia ma laptopa i potrafi się z nim obchodzić. Nie tylko że nauczyła się wybierać do czytania to co sama uznaje za ciekawe, ale nawet posłucha sobie Radia Maryja i poogląda TV Trwam, nawet nad Pacyfikiem. A przecież władza prosi ją namolnie aby swój czas spędzała przy TVN lub z Gazetą Wyborczą w ręku. Dlatego też ostatnio mieliśmy ACTA i z tym związane ogólne rozczarowanie. Ale kto tam przejmuje się naszymi rozterkami na jedynie słusznej drodze do globlizacji.

Ostatnim przykładem zniewalania społeczeństwa w Polsce jest dyskryminacja katolików. Wcześniejsze manipulacje i ostateczna odmowa udostępnienia miejsca na multipleksie cyfrowym telewizji TRWAM jest tego przykładem. To bojaźń i strach przed prawdą, przed audycjami w których media stworzone przez Ojca Tadeusza obnażają nieporadność i skorumpowanie władzy jest powodem odmowy. To chęć dalszego kręcenia lodów nakazuje uzurpatorom decydowanie o nie dopuszczeniu TV TRWAM do platformy cyfrowej.

W kraju, o którym sami zarządzający nad Wisłą mówią, że jest w większości katolicki, uniemożliwia się korzystanie z najnowszej techniki dobrze prosperującej katolickiej stacji telewizyjnej gdy w tym samym czasie gloryfikuje się takimi certyfikatami jeszcze nie istniejące w rzeczywistości stacje. To jest przykład barbarzyństwa.

Do takiej zuchwałości i antychrześcijańskiego działania władzy przyczyniła się dotychczasowa bierna postawa hierarchii kościelnej, pasterzy z najwyższych krajowych półek, a nawet jeszcze bardziej niegodziwe zachowanie wrogości do TV Trwam i Radia Maryja, wyszydzanie, zakazywanie słuchania i oglądania ich przez wiernych.

Wcale nie sporadycznie dowiadujemy się o księżach współpracujących latami ze służbami specjalnymi administracji państwowej i partyjnej wrogiej Kościołowi. Czy wymagała tego od nich posługa kapłańska i czynili to dla dobra Kościoła? Dlaczego zatem jeszcze do niedawna Radio Maryja i TV Trwam uważali za coś niegodnego poparcia a co dopiero błogosławieństwa na drodę ewangielizacji z ich arcybiskupiego czy kardynalskiego fotela. Czy te katolickie środki głosiły herezje? A przecież są to jak do tej pory jedyne media katolickie w Polsce o zasięgu światowym.

Nie tak dawno w TV Polonia oglądałem Mszę św. z warszawskich Jelonek celebrowaną przez ks. kard. Kazimierza Nycza, który w ciagu godziny kilkakrotnie podlizywał się TV Polonia podkreślając jaką to wspaniałą okazję mają Polacy rozrzuceni po świecie do ogladania transmisji nabożeństwa. Biedak nie zauważył, że w ewangielicka misja TV Polonia jest jedynie sposobem na łapanie widza aby później urabiać mu głowę w całkiem innym kierunku; a decydujący po programie TV Polonia pośrednio mianowani są przez tych co rękami i nogami zwalczają Kościół.

Wielu polityków i administratorów ma tendencje ciągłego podkreśla swojego katolickiego wyznania. Najbardziej podkreślają to ci co to w wieku dojrzałym, z własnej nie przymuszonej woli stali się katolikami, jak to jeden z zasłużonych dla uzyskania przez gen. Jaruzelskiego prezydentury posłów zauważył. Czyżby chciał pomniejszyć wiarę tego kto z dziada, pradziada katolikiem staje się niezwłocznie po urodzeniu z woli rodziców? Takiego co z wrzaskiem na cały kościół przyjmuje wodę święconą na jego głowę przez księdza proboszcza laną? Często okazuje się to ich propagandową sztuczką. W tym szczególnie z dużym sukcesem robią to w kampaniach wyborczych politycy i działacze społeczni od szczebla lokalnego po krajowy, nie pomijając tych co na plecach katolików wdrapali się na szczyty europejskie i globalne aby tam prezentować obce naszej wierze postawy.

Dziesięć przykazań w swojej praktyce mają zapisane nie tylko rzymscy-katolicy. Wiele innych religii również. Jednak politycy, tak jak znaleźli sposób na omijanie konstytucji i praw ich obowiązujących, tak i w swoim działaniu podający się za wierzących prześlizgują się sprytnie przez dzisięciopunktowy kodeks wyryty na kamiennych tablicach tysiące lat temu.

W tej sytuacji nasilające się w Polsce protesty społeczeństwa z udziałem polityków i duchowieństwa budzą nadzieję na to, że władcy pełniący swoje obowiązki w Polsce przemyślą sytuację z korzyścią dla milionów telewidzów TV Trwam.

Zdjecie: Protest w obronie TV Trwam przed Konsulatem Generalnym RP w Chicago. Fot. Jacek Boczarski/informacjeusa.com

Waldemar Glodek
www.polishclub.org
2012.02.18

POLISH CLUB ONILNE, 2012.02.18

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek