EUROPEJSKI MONITOR EKONOMICZNY – Raport: Świat i Polska w 2012 roku (cz. II) – Prof. dr hab. Artur Śliwiński


Perspektywy dla Polski są klarowne, ale nieprzyjemne. Rok 2012 będzie rokiem silnych zaburzeń, konfliktów i powszechnej frustracji. Ale przede wszystkim będzie to rok załamania się obecnego systemu rządów. Nie mówimy o upadku obecnego rządu, lecz o załamaniu się całego systemu politycznego.

Niżej przedstawiamy drugą część Raportu, dotyczącą głównie Europy (z polskiej perspektywy). Przemiany w konstelacji europejskiej są nadzwyczaj silne, a jednoczenie często bagatelizowane i nierozpoznane. Nie są to niestety przemiany pozytywne. Trudno uwierzyć, że epicentrum kryzysu nie znajduje się w Europie. W krajach europejskich, może bardziej niż w Stanach Zjednoczonych – mimo pozorów jedności – na kryzys ekonomiczny nakłada się kryzys polityczny, zwłaszcza kryzys przywództwa w Unii Europejskiej.

Redakcja EEM

1. Stosunki transatlantyckie

sliwinski-artur-prof_foto_interJaki wpływ na stosunki transatlantyckie ma wielki kryzys światowy? Trudno nie zauważyć, że są one coraz mniej stabilne. Nas jednak interesuje bardziej ich przyszły kształt – z polskiego punktu widzenia.

Chłodne spojrzenie na stosunki transatlantyckie jest w Polsce rzadkością. Wynika to w pewnym stopniu z silnego politycznego zaangażowania komentatorów tych stosunków, przyjmujących rolę aktywnych obrońców „dobrych relacji” – z jednej strony ze Stanami Zjednoczonymi, zaś z drugiej z Unią Europejską. Podział ten przez długi czas odpowiadał linii demarkacyjnej oddzielającej partie rządzące od opozycji parlamentarnej, co niejako symbolicznie zaznaczało strefy wpływów politycznych Waszyngtonu i Brukseli. Jednak jest jeszcze ważniejszy od zaangażowania politycznego czynnik zdeformowanego w ten sposób spojrzenia i relacjonowania tych stosunków. Chodzi o nadmierne skupienie uwagi na politycznych aspektach stosunków transatlantyckich, niemal w stu procentach ignorujących aspekty gospodarcze. Dodatkowo, takie skupienie uwagi wiązało się z niską jakością rozważań, lekko podchodzących do teorii polityki lub zupełnie oderwanej od niej. Takie podejście z reguły przeistacza interpretację stosunków międzynarodowych w czystą grę propagandową.

Ponieważ wielki kryzys światowy jest nasycony po brzegi zaburzeniami i problemami ekonomicznymi (choć nie tylko ekonomicznymi) w rozważaniach o współczesnych stosunkach międzynarodowych lekceważenie aspektów ekonomicznych z natury rzeczy marginalizuje ich znaczenie. Dwie ważne kwestie wymagają podkreślenia.

Pierwsza, iż uwzględnienie ekonomicznych aspektów relacji międzynarodowych zasadniczo zmienia ocenę dwóch podstawowych dla nas relacji: USA-Polska oraz Unia Europejska-Polska. W obydwu przypadkach relacje te będą wówczas wyglądały zdecydowanie gorzej, co dla optujących zarówno za Stanami Zjednoczonymi, jak i za Unią Europejską (Niemcami) może być bardzo kłopotliwe. Wprowadzenie wątków ekonomicznych obnaża bowiem „nagie interesy”, a także prawdziwe motywy – niezrozumiałych rzekomo – decyzji politycznych Waszyngtonu, Brukseli czy Berlina. Wskazuje też na silniejsze uzależnienie Polski.

Jako lakoniczną ilustrację warto przytoczyć wypowiedź Zbigniewa Lewickiego z tekstu „Stosunki polsko-amerykańskie: czas grać larum”: „(…) Od czasu odzyskania przez Polskę niepodległości zwolennicy ancien régime z upodobaniem powtarzają mantrę, że «Stany Zjednoczone są jak Związek Radziecki », narzucają swoją wolę Polsce i traktują nasze władze przedmiotowo”. Bezład myślowy w tej wypowiedzi jest podwójny. Stwierdzenie, jakoby krytycy obecnych stosunków polsko-amerykańskich posługiwali się analogią między USA i Związkiem Radzieckim jest niepoważne i nieprawdziwe. Co ciekawe, bardziej znana i popularna jest analogia dotycząca upadku USA i Związku Radzieckiego (chociaż nie ze strony polskich krytyków). To jednak oznacza zgoła coś innego. Natomiast zarzut, że „Stany Zjednoczone narzucają swoja wolę Polsce i traktują nasze władze przedmiotowo” jest zarówno poważny, jak też prawdziwy (czego Lewicki nie kwestionuje!). O problemach „współpracy” gospodarczej Stanów Zjednoczonych i Polski jest on w stanie powiedzieć tylko tyle: „Jest bowiem przejawem małostkowości zapominanie, że to Stanom Zjednoczonym Polska zawdzięcza fundusz stabilizacyjny i podtrzymanie waluty”. Otóż żadnego „funduszy stabilizacyjnego” nigdy nie było, podobnie jak nigdy Stany Zjednoczone nie „podtrzymywały waluty”.

Druga ważna kwestia wymagająca podkreślenia, to kwestia rosnących rozbieżności interesów ekonomicznych i politycznych między USA i Europą. Nie chodzi tylko o wychwycenie licznych sytuacji konfliktowych, które w warunkach kryzysu ulegają naturalnemu zaostrzeniu. Chodzi również o stan elementów stabilizujących relacje między głównymi ośrodkami władzy w USA i w Europie, które są w rozważaniach „politologicznych” pomijane. Z naszych analiz wynika, że cechuje je „konstrukcyjna kruchość”. Przewidujemy, że w najbliższych latach (w tym lub przyszłym roku) nastąpi pęknięcie Zachodu: drogi USA i krajów europejskich (z wyjątkiem Wielkiej Brytanii) prawdopodobnie rozejdą się. To będzie miało zasadniczy wpływ na przemiany wewnątrz Europy i – rzecz jasna- przemiany w Polsce.
Podstawowym elementem spójności stosunków transatlantyckich jest obecnie stosunkowo nowa konstrukcja: porozumienie obejmujące Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Europejski Bank Centralny oraz Unię Europejską (czyli tzw. „Trójkę”). Jest to konstrukcja fasadowa, za którą jednakże kryją się najważniejsze kombinacje interesów politycznych i finansowych Zachodu. Interesujące i zarazem wskazujące na duże znaczenie tej konstrukcji jest to, że ma ona postać macierzową, w której poszczególne segmenty spełniają podwójną rolę. Z jednej strony, wyrażają one interesy Stanów Zjednoczonych (MFW) oraz interesy europejskie (EBC, UE). Z drugiej strony, wyrażają one spójne interesy światowej oligarchii finansowej (MFW, EBC) oraz interesy sensu stricte polityczne (USA, Niemcy).

Należy więc wspomnianej „Trójce” poświęcić więcej uwagi.

Prof. dr hab. Artur Śliwiński
2012-03-12

cdn.

Zrodlo: Europejski Monitor Ekonomiczny – Европейский Экономический Moнитop – European Economic Monitor

Przeczytaj rowniez:

POLISH CLUB ONLINE, 2012.03.20

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek