Waldemar Glodek – Koko, Spoko i po “Bulu”. Janukowycz odwołał bojkot Jałty


Julia-Timoschenko-Jalta-Konferenz-sagt-photo-wn.deNo i wycieczka do Jałty prezydentowi Bul-Komorowskiemu uciekła sprzed nosa. Biedak myślał, że jemu taka sztuka się uda. A tymczasem, jak historia uczy (a prezydent historyk) ważne sprawy politycy w Jałcie omawiają bez nas. Wobec decyzji gospodarza szczytu, prezydencka rozgrzewka okazała się przedwczesna.

Poinformowano o niemożności przybycia przywódców wielu państw europejskich do Jałty. Zajęci swoimi sprawami, gdzie im tam przesiadywać w słonecznej Jałcie. A nasz Bronio nauczył się już na pamięć opowiadania o niesprawiedliwości jak to dotyka ukraiński lud, a szczególnie blondynki.

Szczyt Europy Środkowej został odwołany, a prezydent Bul-Komorowski będzie miał więcej czasu na przygotowanie tak bardzo oczekiwanego przez naszych wschodnich sąsiadów wystąpienia.

A czegóż to prezydent Priwislianskiego Kraju miał uczyć Ukraińców? Jak wiadomo, już na szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Szczyrbskim Jeziorze na Słowacji prezydent Komorowski zapowiedział, że podczas szczytu w Jałcie ma zamiar wystąpić z apelem o wprowadzenie takich zmian w prawodawstwie ukraińskim, aby nie sądzić za działalność polityczną w oparciu o przepisy karne.

No właśnie. Polityka polityką, a kodeks karny kodeksem. Dlatego też jak można przetrzymywać w kolonii karnej Julię Tymoszenko. Co ma do tego fakt, że pouczyła siedem wiosen za niekorzystne dla Ukrainy umowy gazowe z Rosją skoro jest tak uważa jej przeciwnik prezydent Wiktor Janukowycz. To jest skandal! I mało tego, że siedzi to jeszcze została pobita przez strażników.

I po co ten płacz. To pobicie może się przydać. Historia zna przypadki, że bywały one furtką na przyszłość. Julcia niech nie ryczy, tylko zdjęcia pilnuje. Jak oka w głowie.

Taki Adaś, brat Stefana, rodzinnymi korzeniami z Komunistyczną Partią Zachodniej Ukrainy związany, mając zdjęce z obitą służbowo w PRL gębą wypłynął na szerokie wody. To prawda, ze popleczników miał i ma zapewne znacznie dalej niż na Zachodniej Ukrainie. Taki Adaś właśnie przez tą pobitą gębę stał się najważniejszym desydentem w PRL. Radom I Ursus przed nim się kałaniał. W stoczni ograł klasę robotniczą z miast i wsi, która przyjechała budować statki ku chwale ludowej ojczyzny. Niedzwiedzia walnął z generałem. Przepił i zakąsił w Magdalence. AdaśCzesiu. Odpieprzcie się od Wojtka. A taki kapral nie tylko nie pamięta kto go podsadzał kiedy skakał przez płot ale nawet tego, że motorówką podpłynął. Bolka nie bili i dlatego biedak teraz musi lawierować. A nie pobili chlopaczyny zapewnie w obawie, że może się rozmyśleć, i komunizmu nie obalić, na złość Cześkowi i Wojtkowi do POM-u wrócic.

Rekolekcje dla Ukrainy, to przemyslenia prezydenta Bul-Komorowskiego. Zapewne doswiadczenia z konspiracyjnej działalności byly mu pomocne. Wszak z głośnikiem w reku jest sie poinformowanym najdokładniej.

Z Rosją wszelkie umowy są korzystne, to jedna z tez przygotwanych dla Ukrainy przez prezydenta. Powiedzmy taka tranzakcja z Rosja jaką podpisał premier Pawlak. To był majstersztyk. Zagrał na całego. Przebił, dał więcej niż chcieli. Jeszcze jego wnuczki będą pamiętały jak dziadzia ściemnił.

A takie nieporozumienia, komisje sejmowe, prasa, jupitery kiedy to Rycho, Zbycho czy Miro robili tylko to co oczekiwał od nich Donek. Taki Mariusz Kamiński uparty i wyleciał. Nic z tego nie rozumial. A oni wszyscy czyści jak lza. To wszystko co zebral I przekazal w solidne rece Kaszuba, to zwykla prowokacja. Protektor Orlikow od razu sie na tym poznal. Co nos to nos.

I dlaczego ci inni nie mieli czasu. Prezydentowi Bul-Komorowskiemu nie chodzi o nic więcej jak o to, żeby ten towarzysz Janukowycz zrozumiał, że nie sztuka jest zamknąć  – sztuka jest wypuścić w odpowiednim momencie.

Kiedyś panujacy nad Wisla Alek wypuścił niejakiego Vogla. To byl sztukmistrz. Vogel w zalatwianiu spraw bankowych, Alek w dzialaniu. Wypuscil Vogla na piętnaście minut przek zakończeniem drugiej kadencji. Co za nos.

Nie mamy szczęścia do sąsiadów. Tyle przygotowań, czytania przed lustrem. Materiały audio-wizualne przygotowane przez kancelarie prezydenta. Wszystko popakowane. A tu takie świństwo. I znowu Ukrainiec. A już dostali pozwolenie na Banderę, na pomniki UPA. Bezwzględny Janukowycz ubiegł harcerzyka i zamiast szczytowania w Jałcie, zajmie się szukaniem kogoś kto mu odsprzeda bilet na trybune honorową tak zwaną prezydencką mistrzostw EURO2012. No chyba że wcześniej otrzyma sygnał od teścia że w telewizji lepiej widać i też w kolorze.

Kiedyś bylo wyjdą, nie wyjdą, a teraz bardziej młodzieżowo Koko, Spoko! A Wołodii bilety w Warszawie i Wrocławiu biznesmen rodem z Kraju Rad już zapewnił. Okazuje się, że doświadczenia syberyjskie przydają się w relacjach komunistyczno-kapitalistycznych a KGB ciągle czuwa.

Waldemar Glodek
www.polishclub.org

POLISH CLUB ONLINE, 2012.05.08

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek