Seawolf – Stasiński, czyli rzecz o wrogu


Stasinski-Daniel-Passent-fot-seawolf-niepoprawni.plJakby tak zapytać przeciętnego SSmana, czy SA mana, czemu tak się czepiają tych Żydów, z całą pewnością by z oburzeniam odpowiedzieli, że przecież bronią siebie i swoją Ojczyznę przez zalewem i dominacją Żydowstwa, silnego, wszechpotężnego i wszechobecnego. Nieważne, że stopniowo pozbawili niemieckich Żydów wszystkich praw, to zawierania mieszanych małżeństw, do posiadania kanarków, do korzystania z parków miejskich, do korzystania z chodników, do posiadania ziemi, do posiadania czegokolwiek wreszcie, potem do posiadania wolności , godności, a potem życia. A i tak ta zabiedzona, brudna, zagłodzona, przerażona masa ludzi w ich oczach obrazowała wyzysk i zagrożenie dla niemczyzny. W ich oczach, SS manów nie byli oni oprawcami, lecz obrońcami. Nie mordowali bezbronnych, lecz bronili Niemcy, wykonując trudną, ci niewdzieczną pracę. Czemu tak było? Ano, widać tak już nasza psychika jest skonstruowana. Hutu z Rwandy też mordowali w przekonaniu, że jak nie oni ich, to tamci onych i zresztą, w przeszłości tak właśnie było.

Owczarki niemieckie ponoć są tak grożne, bo to najgorsze tchórze wśród psów, agresję wywołuję w nich właśnie obawa. Nie wiem, miałem pieska długie lata, ale ostatnio „robię” w kotach, więc nie wiem na pewno, poprawcie mnie, jeśli się mylę. Ale nie mylę się zbytnio w ocenie owczarków obecnej władzy. Oto Passent z „Polityki” i Stasiński z „Wyborczej”, sami, wyraźnie i niczym niesprowokowani piszą, że ich działaniami powoduje strach przed PiSem. „Jestem wrogiem PiS i będę go zwlaczał ze wszystkich sił”, no, przynajmniej szczerze. Nie udają bezstronności, PiS to wróg i trzeba tego wroga zwalczać ze wszystkich sił. Mimo, że od dziesięcioleci oni i ich koledzy histerycznie zapewniają, że oto następuje ostateczny, kolejny już, doroczny koniec tej formacji, kolejna, tym razem ostateczna kompromitacja, niesłychanie skandaliczna wypowiedź, która ostatecznie pozbawia tą schyłkową partię zdolności koalicyjnej, a od paranoicznego, złowrogiego herszta Kaczyńskiego odchodzą ostatni, zastraszeni współpracownicy, to strach nie mija. Zwieracz nie ma chwili relaksu. Wróg, to wróg.

Piszą tak od dziesięcioleci, z niezmierzonym, niezmąconym przekonaniem o swej wyzszości, racji i takim samym braku tejże u wroga. Tak , jak Oberkommando Der Wehrmacht pisało o bohaterskiej , zwycięskiej obronie Stalingradu, Kurska, Dniepru, Bugu, Niemna, Normandii, Wisły, Renu, Odry, przedmieść Berlina i wreszcie ulicy Tiergarten. Tak, wroga, nie przeciwnika, nie partnera w dyskusji- właśnie wroga. Bydła, moherów, kiboli, endeków, antysemitów, faszystów. Nie obowiązują reguły, można przywódcę opozycji bezkarnie nazwać chujem, pedofilem, Neronem, Hitlerem, Berią , Stalinem, mordercą, nazistą, faszystą, pedałem i homofobem, Żydem i żydożercą, złodziejem i nieudacznikiem, można koleżanki posłanki nazwać pisowskim ścierwem, nic to nie szkodzi. To jest akt odwagi, godny nagrody, serii wywiadów, uczynienia Kobietą, lub Człowiekiem Roku. Bo to o Kaczyńskim. O pisowcach i pisówkach. O ścierwie, o Wrogu. Wroga się niszczy, morduje i zamyka w obozach. Do wroga się strzela, jak do Marka Rosiaka, podrzyna mu gardło, jak Pawłowi Kowalskiemu. Zapowiada śmierć i wypatroszenie, jako dopełenienie udanego roku. I winny jest też nie kto inny, jak Wróg. Po co jątrzył? Czemu nie wsiadł do tego samolotu? Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę, no nie?

Stasiński mówi, z podziwu godną szczerością: „Pan mówi, że już nie należy zajmować się PiS-em, bo on już nie rządzi. Otóż proszę pana to nieprawda. On niby nie rządzi, ale bez przerwy rządzi. To znaczy rządzi naszymi dyskusjami, rządzi życiem publicznym jako opozycja, wypowiada się w sprawach ustrojowych, konstytucyjnych itd. Co więcej rządził i to zostawia ślad na demokracji”. W głowie Stalińskiego bez przerwy jest PiS, PiS, PiS, nie rządzi, ale rządzi, nieprawda, że nie rzadzi, jeszcze jak rządzi, tak, że Stasiński nie może się pozbyć strachu przed PiSem, nie może przestać o nim myśleć, nie znajdzie spoczynku, aż ostatni wróg zniknie, nieważne jak, przecież on nie chce, by wrogów wymordować, nigdy w życiu, są bardziej cywilizowane sposoby. Przekonać, przesiedlić, no, nie wiadomo. Lepiej przekonać po dobroci. No, ale , jak się nie da, to tego, no….

Co, że niby 30% narodu trzeba jakoś spacyfikować? Nooo, nieee, nie wszystkich, kto mówi, ze wszystkich, nikczemne oszczerstwo, cześć jest tylko otumaniona, część da się zreedukować, tylko ekstremę sie usunie. Już Człowiek Honoru Kiszczak świetnie rozwiązał problem, ekstremę sie wypchneło za granicę, milion ludzi pojechał w cholerę, niektórych się załatwiło dzieki Seryjnemu Samobójcy i panom od śrubek w kołach, cześć dostała w dupę i w 1989 już świadoma cześć opozycji była gotowa, by wprowadzić w życie historyczny kompromis, czyli „my nie ruszamy waszych, wy nie ruszacie naszych”.

Tym razem, niestety, cześć faszystów zdaje się być wyjątkowo zakamieniała w swym uporze, ciągle łazi na te rocznice i miesięcznice, tfu, fackelzugi, znaczy, pali te faszystowskie znicze i kładzie te faszystowskie tulipany, ech, policja powinna pałować te tulipany jeszcze w fazie cebulek w szklarniach i gasić te znicze i wyrywać im knoty, jak języki heretykom, jeszcze w hurtowniach!

„Czy PiS rządzi? Jest w tym racjonalne jądro, mimo, że nie ma większości w Sejmie, to jednak nadaje ton debacie publicznej, wybiera problemy które są dyskutowane, prowadzi różne kampanie , które wskazują też na pełną bierności i inercji Platformy w dziedzinie, że tak powiem nadbudowy, że użyję tego jako stary marksista.” Daniel Passent, znaczy. „Mianowicie na bazie rządzi Platforma, bo ma większość, Sejm, przeprowadza reformy. Ale w dziedzinie świadomości publicznej jest słaba, wizerunku i przekazu nie rysuje i to jest bardzo umiejętnie wykorzystywane przez PiS”.

A ja myślałem, że PO nie przeprowadza żadnych reform, bo co to za reformy, skasować ludziom emerytury, bo przecież nie chodzi o to, by więcej zarobili przez te dwa dodatkowe lata, skoro nie zarobili dość przez poprzednich lat 47, ale o to, by nie mieli prawa do emerytury i tyrali, aż zdechną. Tym łatwiej, że lekarstwa podrożały, a szpitale się likwiduje i prywatyzuje. Więc nie o jakiś reformach tu mowa, ale właśnie w dziedzinie świadomości publicznej, w PR-ze PO jest mocna zupełnie nieproporcjonalnie, jak w niczym innym i w istocie naprawdę w niczym innym. I mając większość, wszystkie urzędy, wszystkie służby, resztki armii, floty i lotnictwa, wszystkie słuchawki i wszystkich kapusiów, nie robi nic, poza drobnymi i dużymi przekrętami, ciesząc się i dziwiąc, że to tak długo się udaje i nikt sie nie zorientował, a jak już zdażył się zorientować, że go w konia robią, to i tak woli patrzeć w drugą stronę, bo jeszcze Kaczyński wróci.

P. S. Zachęcam do czytania felietonów w „Gazecie Polskiej Codziennie” i Freepl.info, dzisiaj nowe, poniedziałkowe.

http://freepl.info/seawolf
http://niepoprawni.pl/blogs/seawolf/
http://niezalezna.pl/bloger/69/wpisy
http://seawolf.salon24.pl/

Oraz w wersji audio tutaj:
http://niepoprawneradio.pl/

No i tak z okazji mojego powrotu na Salon24 z tygodniowego zanurzenia, kolejna piosenka od Lecha i Bożeny Makowieckich, do słuchania na maksa i przy otwartych oknach.

Kibice-Polska-fot-za-Lech-Makowiecki

POLSKA 2012 (Tu jest Polska!) sł.muz. Lech Makowiecki
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=wCem7Tiou9o

Seawolf

Za: NIEPOPRAWNI.PL, seawolf – blog, 21.05.2012

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek