Anna Wiejak – Friedman wiecznie żywy


euro-przygwozdzone-fot-za-naszapolska.plPrywatyzacja, deregulacja oraz cięcia wydatków socjalnych – czyli święta trójca wolnego rynku – to “recepta” kręgów politycznych i finansowych dla niszczonej kryzysem Grecji. Wszystko zgodnie z chorą doktryną Miltona Friedmana, zawartą w jego sztandarowym dziele “Kapitalizm i wolność”. I chociaż sam Friedman zmarł wiele lat temu, a jego teorie, wprowadzane w życie między innymi w Chile, przyniosły rezultaty dokładnie odwrotne od zakładanych, wielu ekonomistów i ludzi świata polityki nadal im hołduje. Grecja stanowi przykład państwa, w którym od dłuższego czasu dla celów ideologicznych poświęca się gospodarkę i społeczny dobrobyt. Nie jest przypadkiem, iż czołowi greccy przywódcy, którzy opowiadają się za polityką zaciskania pasa, kończyli amerykańskie uczelnie, a przynajmniej byli ich stypendystami (np. Antonis Samaras studiował na Uniwersytecie Harvarda, gdzie w tym czasie życie naukowe zdominowała supremacja wolnego rynku). W tej chwili ponadnarodowemu kapitałowi nie zależy na stworzeniu w Grecji demokratycznego rządu, ale na powołaniu takiej ekipy rządzącej, która pod dyktando Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej, a wbrew woli swoich obywateli, dokona maksymalnej wyprzedaży państwowego mienia oraz możliwie największych cięć wydatków, prowadząc do gwałtownego skurczenia się gospodarki.

“Tylko kryzys – rzeczywisty lub postrzegany – prowadzi do realnych zmian. Kiedy taki kryzys nastąpi, rodzaj podejmowanych działań będzie zależał od tego, jakie pomysły dominują na rynku idei. I tutaj właśnie dostrzegam nasze najważniejsze zadanie. Musimy stwarzać alternatywy dla istniejących rozwiązań, mówić o nich i utrzymywać je przy życiu, aż pewnego dnia to, co politycznie niemożliwe, stanie się politycznie nieuniknione” – Milton Friedman opisał taktykę, za pomocą której współczesny kapitalizm realizuje swoje cele. Ów ekonomista z Chicago wyrażał przekonanie, że w sytuacji kryzysu należy działać natychmiastowo, zanim społeczeństwo zdąży się otrząsnąć. Z taką sytuacją mamy obecnie do czynienia w Grecji, gdzie zgodnie z radą Machiavellego, że “krzywdy powinno się wyrządzać wszystkie naraz”, poddaje się społeczeństwo eksperymentom, które na zdrowy rozsądek będą tragiczne w skutkach. Udzielenie pomocy finansowej (w formie pożyczek, które Grecja będzie musiała zwrócić) uzależnia się od wprowadzenia restrykcyjnych, drakońskich wręcz “reform”, prowadzących gospodarkę do ruiny.

– Kraje członkowskie strefy euro w dalszym ciągu są zdeterminowane, by utrzymać Grecję w unii walutowej – zapewnił przewodniczący eurogrupy skupiającej ministrów finansów 17 państw strefy euro, Jean-Claude Juncker. Determinacji tej nie podzielają przedstawiciele wielkiego kapitału. – Wyjście Grecji ze strefy euro jest przesądzone; wydaje się, że tę decyzję zaakceptowały już rynki i przywódcy polityczni – oświadczyła Elżbieta Chojna-Duch z Rady Polityki Pieniężnej podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach. – Technicznie i logistycznie przygotowania trwają – dodała. Kilka godzin później w wywiadzie dla telewizji France 24 potwierdziła to Christine Lagarde, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego. – Decyzja częściowo należy do Greków, a częściowo do partnerów ze strefy euro – podkreśliła szefowa MFW. Ewentualne umożliwienie Grecji wyjścia ze strefy euro nie oznacza jednak, że zdominowane przez szkołę chicagowską MFW zrezygnuje z wymuszania na tym kraju drastycznych zmian.

Tymczasem społeczeństwo greckie jest zdezorientowane i zmanipulowane. Nie posiada trzeźwej oceny sytuacji, czego dowodzą sondaże, w których aż 78 proc. Greków domaga się pozostania w strefie walutowej. Z drugiej strony zdecydowana większość Greków nie zgadza się na rozwiązania forsowane przez MFW, UE oraz poprzedni rząd. Następuje przy tym erozja klasy średniej optującej dotychczas za centrystami, obecnie natomiast spauperyzowanej i skłaniającej się bardziej w kierunku skrajnej lewicy, sprzeciwiającej się narzucanym reformom. Wszystko zatem wskazuje na to, że przyszłe wybory wygra Koalicja Radykalnej Lewicy (SYRIZA) z Aleksisem Ciprasem na czele. Cipras opowiada się co prawda za tym, żeby Grecja pozostała w strefie euro, ale odrzuca nowy program oszczędnościowy na najbliższe dwa lata, opiewający na 11,5 mld euro. Domaga się ponadto stopniowego odejścia od uzgodnionych wcześniej z UE restrykcji budżetowych. – Po dzisiejszym spotkaniu stało się oczywiste, że żądają oni, by SYRIZA stała się wspólniczką przestępstwa – oświadczył po spotkaniu z prezydentem Karolosem Papuliasem. – W imię demokracji, naszego patriotycznego obowiązku, nie możemy przyjąć tego udziału w winie. Wzywamy wszystkich Greków, by raz na zawsze potępili siły przeszłości i zrozumieli, że pozostaje tylko jedna nadzieja: na jedność przeciwko szantażowi, by powstrzymać trwające barbarzyństwo. Rodacy, możemy was zapewnić o jednym: nie zdradzimy was – podkreślił cieszący się rosnącą popularnością lider radykalnej lewicy.
Kolejne spotkania przedstawicieli greckich partii politycznych nie przyniosły przełomu, co oznacza, że nowe wybory jednak zostaną rozpisane. Zgodnie z prawem wyborczym powinny się one odbyć w połowie czerwca.

Anna Wiejak
Artykuł ukazał się w najnowszym numerze tygodnika "Nasza Polska" Nr 21 (864) z 22 maja 2012 r.

Za: http://www.naszapolska.pl/index.php/component/content/article/52-na-gorco/3076-friedman-wiecznie-ywy

POLISH CLUB ONLINE, 2012.05.27

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek