O mafijnym układzie z Magdalenki


Wiadomo, że na każdą działalność potrzebne są pieniądze. Szukałem całkiem co innego. Znalazłem ciekawy wpis o Magdalence dokonany osiem lat temu. Myślę że warty przypomnienia.

magdalenka-foto-interMarek Chrapan zebral troche informacji o tym gdzie poszly pieniadze z FOZZ. W zasadzie wiedza ta jest znana. Wiele materialow na ten temat publikowalismy na lamach POLISH CLUB ONLINE. Nie jest  tajemnica dla interesujacych sie zagadnieniem oszustwa jakiego na spoleczenstwie polskim dokonano. Juz samo przechwycenie sterow nad ruchem “Solidarnosc” I uniemozliwienie wlaczenia sie doradcom wyslanym przez ks. kard. Stefana Wyszynskiego bylo klarowna przeslanka zla jakie rozciagnie sie pod kuratela gen. Jaruzelskiego. Kilkuletnie totalitarne rzady mialy swoje podsumowanie w Magdalence. Wczesniejsze doswiadczenia rzadow komunistycznych przydaly sie w przestawieniu sie w na udzial w nowym kroczacym totalitaryzmie, tym razem juz o skali globalnej. Niszczenie Polski trwa. Aczkolwiek nowe budowle, wielkie imprezy I zadzieranie nosa moga sie podobac. To jednak jako narod jestesmy systematycznie ubezwlasnowalniani. Czego jak kamikadze nie chce wiele z nas zauwazyc. A tu mamy juz nowe propozycje pani Merkel nic dobrego nie wrozace. Efekty mafijnego zarzadzania naszym panstwem widoczne sa na codzien, a od czasu do czasu uzyskuja publiczne wyswietlenie jedynie z powodu walki w mafii o jej przewodzenia, czy jak kto woli roznych mafii o to ktora z nich ma byc wlasnie na swieczniku.

Ponizej artykul Marka Chrapana przyblizajacy efekty magdalenkowej zmowy.

Waldemar Glodek/PCO
2012.08.31

*

Marek Chrapan: Trochę „światła” na bandycko – mafijny układ z Magdalenki

FOZZ powołano nie tylko po to, aby stworzyć klasę rekinów biznesu wywodzących się ze struktur Służby Bezpieczeństwa, ale także po to, aby opłacać polityków wywodzących się z „Okrągłego Stołu”.

W archiwum Sądu Okręgowego w Warszawie, w aktach sprawy o ochronę dóbr osobistych w związku z publikacją na temat FOZZ w latach 90., znajduje się protokół przesłuchania byłego księgowego Unii Demokratycznej. Po zaprzysiężeniu zeznał on, że partia ta w latach 1991 – 1993 otrzymywała pieniądze pochodzące od Dariusza Tytusa Przywieczerskiego – jednego z głównych organizatorów FOZZ. Świadek ten zeznał, że pieniądze z tego źródła partia wydawała na kampanie wyborcze swoich prominentnych działaczy. Dociskany przez sędziego i jednego z adwokatów, wymienił nazwiska Donalda Tuska i Jana Krzysztofa Bieleckiego – dwóch polityków, na których kampanie wyborcze pieniądze od Przywieczerskiego szły w pierwszej kolejności. Z zeznań opisywanego świadka wynika, że politycy UD i KLD doskonale wiedzieli, z jakiego źródła pochodzą te pieniądze, ale nie przeszkadzało im to w ich przyjęciu. Znamienna jest zresztą w tym wszystkim rola Jana Krzysztofa Bieleckiego. Były premier był jedną z osób, która najbardziej aktywnie utrudniała Michałowi Falzmannowi dochodzenie w sprawie FOZZ. Tak wynika zresztą z zapisków Falzmanna w jego kalendarzu. Kalendarz opublikujemy niebawem na PolandLeaks.org

Pieniądze z FOZZ zostały również przekazane dla spółki Telegraf związanej z braćmi Kaczyńskimi. Według jednej z wersji, zostały wykorzystane do przejęcia wiele wartych nieruchomości w centrum Warszawy. Dziś nieruchomości te należą do spółek związanych z Prawem i Sprawiedliwością. Tym samym obóz polityczny braci Kaczyńskich dołączył do grona ugrupowań politycznych zainteresowanych tym, aby sprawa FOZZ nie została wyjaśniona do końca. W 2005 roku przed warszawskim sądem zakończył się proces w sprawie afery FOZZ. Prowadził go sędzia Andrzej Kryże – syn osławionego Romana Kryże, który zasłynął jako kat patriotów w czasach PRL. Podczas procesu prowadzonego przez sędziego Kryże (byłego aparatczyka PZPR, zaangażowanego w zwalczanie opozycji demokratycznej w PRL) nie wyszły na jaw żadne fakty obciążające polityków PC. W krótki czas później sędzia Andrzej Kryże został wiceministrem sprawiedliwości odpowiedzialnym m.in. za tworzenie nowego prawa.

W trakcie śledztwa w sprawie afery FOZZ wyszło na jaw, że pieniądze z tej instytucji zasiliły kampanie wyborczą Lecha Wałęsy. A samą aferę tuszowali m.in. Dariusz Rosati – późniejszy minister spraw zagranicznych, Leszek Balcerowicz – późniejszy minister finansów. FOZZ to afera, w którą umoczone są wszystkie liczące się ugrupowania polityczne z początku lat 90, wielu ludzi, którzy od tamtego czasu są liczącymi się graczami na polskiej scenie politycznej. Tym samym każdy z nich we własnym interesie zabiegał o to, aby prawda o FOZZ nie wyszła na światło dzienne. Organizatorom FOZZ było to bardzo na rękę. Mogli wykorzystywać ukradzione pieniądze do przejmowania polskiego majątku narodowego. A każdego, kto chciałby im w tym przeszkodzić, mogli szantażować, iż w razie czego ujawnią inne, nieprzyjemne szczegóły afery.

FOZZ słusznie uznawany jest za „aferę – matkę” wszystkich afer III RP. Jednak trudno nie zauważyć, że jego organizatorzy w mistrzowski sposób zniechęcili polityków do wyjaśniania tej afery.

PS. Przypominamy, że trwa nasza akcja ujawniania korupcji w samorządach. Osoby, które chciałyby podzielić się z nami wiedzą o złym funkcjonowaniu samorządów, proszone są o przysyłanie nam informacji na adres [email protected]

Marek Chrapan

Za: 36.Informacje USOPAŁ 29.08.2012, (VIII.12.122)Trochę światła na bandycko-mafijny układ z Magdalenki, email: [email protected]

POLISH CLUB ONLINE, 2012.08.30 / Akt. 2010.01.29.

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci