Dr Tomasz Gabiś: PETER SLOTERDIJK PRZECIWKO FISKALNEMU SOCJALIZMOWI


Peter Sloterdijk - Photo scoop itPeter Sloterdijk (ur. 1947) to obok Jürgena Habermasa najbardziej znany w świecie niemiecki filozof, badacz kultury, eseista; w programie II niemieckiej telewizji publicznej prowadził w latach 2002-2012 program „Kwartet filozoficzny”. W Polsce ukazały się jego książki Krytyka cynicznego rozumu, Gniew i czas, oraz, wydany przez Krytykę Polityczną, Kryształowy pałac. Sloterdijk zabiera również głos na aktualne tematy ekonomiczno-polityczne m.in. w 2009 roku na łamach dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” ogłosił serię artykułów z cyklu „Przyszłość kapitalizmu” poświęconych obecnemu kryzysowi finansowemu, które następnie ukazały się jako książka pod tytułem Die nehmende Hand und die gebende Seite (Biorąca ręka i dająca strona).

W swoich tekstach Sloterdijk wskazywał na destruktywny charakter panującego systemu podatkowego i niesłychane rozdęcie aparatu państwowego we współczesnym świecie. Pisał o zachłannej ręce państwa i patologiach państwa fiskalnego. Według niego współczesne państwo, które w ciągu XX stulecia przybrało postać zasysającego pieniądze i wypluwającego je potwora o bezprzykładnych rozmiarach, co udało się dzięki fantastycznemu rozszerzeniu strefy opodatkowania i wprowadzeniu opodatkowania progresywnego, które jest niczym innym jak funkcjonalnym ekwiwalentem socjalistycznego wywłaszczenia, mającym tę godną uwagi przewagę nad wywłaszczeniem, że procedurę można powtarzać co roku – przynajmniej w stosunku do tych, których nie doprowadzono podatkowym „dojeniem” do ruiny.
Do tych tez nawiązał Sloterdijk w rozmowie, jaką dla największego niemieckiego dziennika gospodarczego i finansowego „Das Handelsblatt” przeprowadzili z nim Gabor Steingart i Torsten Rieck.
Przytoczmy najważniejsze myśli i opinii filozofa z tej rozmowy, która krążyła wokół kryzysu finansowego i zadłużeniowego:

– Skutki Rewolucji Francuskiej nie miały polegać na tym, że społeczeństwo zdobywa prawo zachowywania się jak kanalia; przeciwnie, lud miał zostać podniesiony do stanu szlacheckiego, niestety, udało się wypuścić na wolność kanalie, inne zamiary nie powiodły się;
– Pojęcie oszczędzania w dzisiejszym użyciu językowym oznacza coś zupełnie innego niż dawniej; kiedyś rozumiano to jako odkładanie części dochodów; obecnie pojęcie to całkowicie przekręcono, nazywając nim redukcję nowego zadłużenia; współcześnie ministrowie finansów używają słowa „oszczędzać”, aby samym sobie gratulować, że zaciągnęli mniej nowych długów; wszystkie zadłużone państwa co kilka miesięcy spłacają swoje długi nowymi długami; ludziom dawniejszych epok nie przyszłoby w ogóle do głowy, że można finansowe obciążenia z przeszłości spłacać nowymi obciążeniami;
– Socjaldemokracja stanowiła alternatywę systemową wobec komunizmu leninowskiego i stalinowskiego; oba systemy konkurowały ze sobą, ale zachodziła miedzy nimi systemowa konwergencja; oba opierają się redystrybucji zasobów, z tą różnicą że w komunizmie władza sięga do środków morderczej przemocy, aby zdobyć zasoby a w socjaldemokratycznych systemach zachodnich stosuje się średnio-łagodną przemoc fiskalną; w walce systemów socjaldemokracja zwyciężyła komunizm i nastąpiła powszechna socjaldemokratyzacja Zachodu;
– Od dawna już żyjemy de facto w zintegrowanym przez massmedia, sfiskalizowanym do granic możliwości półsocjalizmie na bazie gospodarki napędzanej przez kredyt, którą wielu ludzi nazywa kapitalizmem; obecny system to pół-socjalizm, sprzymierzony z bankami, od których pożycza się w nocy, aby rano móc robić wielkie wrażenie na wyborcach; socjalizm typu komunistycznego oznacza zużycie zasobów, maszyn, domów, ludzi; socjaldemokratyczny pół-socjalizm za pomocą zadłużenia przerzucił ten proces zużywania zasobów w przyszłość; zadłużenie państw stało się wskaźnikiem strukturalnego deficytu we wspólnej kasie, to czego nie można sobie ściągnąć w formie podatków, pokrywa się z kredytów;
– W dyskusjach na temat obecnego kryzysu lewica nie ma racji, ponieważ nie wprowadziła do debaty żadnej nowej idei, powtarza jedynie idee już wyczerpane: trzeba siłą zabrać tym, którzy mają; w ramach obecnego systemu konfiskatoryjnego opodatkowania niczego się już nie osiągnie; jedyne co potrafią socjaldemokraci to żądać jeszcze mocniejszego przykręcenia śruby podatkowej;
– Lewicowa krytyka kapitalizmu przeocza chciwe państwo; wynika to częściowo z tego, że w Niemczech czytano za dużo Hegla, a za mało Hobbesa; państwo nie jest wcieleniem rozumu jak sobie uroili antykapitaliści, jest często głupie i pożądliwe; i to w imię sprawiedliwości społecznej;
– Nie recesja jest najgorsza, ale powszechna demoralizacja;
– Stopniowo staje się rzeczą niemożliwą traktowanie poważnie państw jako kredytobiorców;
– Nad Zachodem władzę sprawuje wielka koalicja drukarzy pieniędzy, którzy wierzą w dobroczynne skutki wpuszczanie świeżego pieniądza do gospodarki;
– Wiara, że można się zadłużać bez końca, odwołuje się do jakiejś nowej matematyki, na którą mózg homo sapiens nie jest przygotowany;
– Poprzez dziesięciolecia prowadzono błędną politykę fiskalną z fatalnymi skutkami ekonomicznymi i społecznymi;
– Należy wbudować w system fiskalny elementy dobrowolności; w centrum społecznej uwagi powinien znaleźć się ten, kto płaci podatki, musi on być postrzegany jako darczyńca, któremu za jego dar należy się uznanie, szacunek i wdzięczność obdarowanych; byłaby to rewolucja psychologiczna, której rzecz jasna nie życzą sobie zatwardziali etatyści i fiskaliści;
– Błędna w aspekcie psychopolitycznym jest taka konstrukcja systemu podatkowego, że pieniądz trafia do fiskusa, zamieniając sie w pozbawioną właściwości masę środków finansowych, którą inni dysponują; staje się ona niby-neutralną państwową „kasą”, pozbawioną śladów tych, którzy te pieniądze ofiarowali; stąd biorca nie odczuwa tego, że otrzymuje od kogoś dar, co więcej jest coraz bardziej wściekły, bo, jak uważa, spokojnie mógłby dostać jeszcze więcej;
– Potrzebna jest nowa interpretacja więzi społecznych w duchu daru, położenie nacisku na dobrowolność, współpracę, empatię; nie należy sugerować się tylko mroczną antropologią od Hobbesa do Adorno, że ludzie to istoty aspołeczne i tylko strach jest w stanie zmusić ich do koegzystencji; według Schopenhauera społeczeństwo mieszczańskie podobne jest do marznących jeżozwierzy, które by się ogrzać tłoczą się razem a równocześnie zadają sobie ból; ten pesymizm „czarnej” antropologii powinno się zrelatywizować poprzez odwołanie się do szkockiej tradycji filozofii „moral sense” Adama Smitha i lorda Shaftesbury’ego – nadzwyczajnej postaci europejskiej historii idei, który nauczał i praktykował entuzjazm towarzyskości; należy odnowić etykę „konwiwializmu”: człowiek jako istota, która się dobrze czuje w towarzystwie, istota uczestnicząca, która potrzebuje innych by odbijać się w ich oczach;
– Za obecną sytuację odpowiedzialne jest, popełniające fundamentalne błędy, państwo fiskalizmu oraz szaleńcza polityka banków centralnych; przez kilka ostatnich dziesięcioleci zalewano rynki pieniądzem, powodując ukrytą inflację; obecnie ujawniają się skutki tych błędów; chce się je naprawić powtarzając stare błędy w jeszcze większej skali; dużo się mówi o chciwości bankierów i finansistów, ale chęć posiadania to rzecz normalna, to dopiero banki centralne, zalewające gospodarki pieniądzem, otwarły śluzy dla spekulacji finansowej, to one są w ostatecznej instancji odpowiedzialne za obecną sytuację;
– Różni gracze wyciągnęli ogromne korzyści z polityki banków centralnych i ze strukturalnych błędów systemu finansowego, dlatego częściowo słuszna jest obserwacja, że bogaci są coraz bogatsi a biedni coraz biedniejsi, ale słuszna częściowo, ponieważ także wiele z bogactw bogatych to bogactwa fikcyjne, oparte na sfingowanych wartościach, które nie przekładają się na rzeczywiste wartości rynkowe;
– Ludzie tacy jak Jürgen Habermas, którzy w obliczu obecnego kryzysu Europy proponują powołanie nowych centralnych instytucji europejskich, nawołują do stworzenia „nowej Europy”, nie przemyśleli założeń swoich tez; Habermas nie rozumie, że państwa narodowe nie egzystują wyłącznie siłą bezwładu, ze względu na ciążenie tradycji i kulturalnych odmienności, państwa narodowe istnieją i mają przed sobą przyszłość, ponieważ systemy tzw. solidarności społecznej są i będą organizowane w ramach narodowych, nikt dzisiaj nie jest narodowym socjalistą, ale wszyscy są socjalistycznymi nacjonalistami; żyjemy w realnym socjalistycznym nacjonalizmie, ponieważ tzw. pakty międzypokoleniowe zawierane są w obrębie narodów (wyjąwszy włączanie w narodowe systemy socjalne imigrantów); socjalistyczno-nacjonalistyczny odruch mówi nam, że „ubi bene, ibi patria”; nasz dom, nasza ojczyzna jest tam, gdzie gwarantują nam emeryturę; ojczyznę kreują ci, którzy nam wyliczają emeryturę; zjednoczona Europa mogłaby funkcjonować, gdyby wszyscy Europejczycy swoje emerytury dostawali z Brukseli, ale jesteśmy lata świetlne oddaleni od ponadnarodowego państwa socjalnego; budowanie „nowej” bardziej zintegrowanej Europy od drugiego końca przez parlamenty i komisje jest skazane na porażkę; tak długo jak dostajemy emerytury z narodowych zakładów ubezpieczeń, trwać będzie więź z państwem narodowym; tylko wówczas gdyby z tego zrezygnowano, można by sie zastanawiać nad postulatami Habermasa, jak zawsze zaczynającego budować swoje domy od dachu;
– Rządzi dziś koalicja postdemokratów, którzy między sobą negocjują los Europy, konstruując pakty fiskalne etc.; żyjemy w postdemokracji, która współudział obywatela we wszystkich tych manewrach chce – tak samo jak wcześniej – wymusić w, wywiedzionej z absolutyzmu, niegodziwej formie przymusowego fiskalizmu. U Habermasa jest więcej symbolicznej nadbudowy, więcej parlamentarnych procedur i więcej wyborów, ale w gruncie rzeczy jego zintegrowana Europa jest takim samym monstrum złożonym z 27 państw fiskalnych;
– Ekonomia jako nauka robi wrażenie dyscypliny która utraciła swoje podstawy, cały fakultet jest w fatalnym stanie, ma się coraz silniejsze odczucie, że teorie ekonomiczne, jako takie, są fikcjami odnoszącymi się do samych siebie, i nie można ich zweryfikować za pomocą jakichś zewnętrznych kryteriów.
Tym, którzy pragną od filozofów pocieszenia, Sloterdijk cytuje słowa kompozytora, muzyka, aktora, artysty kabaretowego Pieta Klocke,: „W każdym choćby nie wiadomo jak wielkim chaosie zawsze żarzy się także iskierka beznadziei”.

Tomasz Gabiś

Pierwodruk: „Opcja na prawo” 2012, nr 7.

Za: GLOS Z ZA ODRY, 09.16.12

POLISH CLUB ONLINE, 2012.09.20

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek