Prof. Piotr Jaroszyński: Soros finansuje, by uzyskać wpływy


George Soros i Bronislaw Komorowski - Fot Jacek Turczyk, PAP - za naszdziennik.plProf. dr hab. Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury KUL:

W poniedziałek prezydent Bronisław Komorowski odznaczył Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi miliardera George’a Sorosa – znanego spekulanta amerykańskiego, głównego sponsora lewicowej Fundacji im. Stefana Batorego za rzekome wybitne zasługi we wspieraniu budowy społeczeństwa obywatelskiego i instytucji demokratycznych w Polsce.

Nie jest to bynajmniej przypadkowa osoba, gdyż Soros jest jedną z najbardziej znanych osób promujących program antyzachodni i antykatolicki na świecie. Dlatego też to wyróżnienie jest jak najbardziej na miejscu, jeśli polskie władze chcą realizować podobny program. George Soros symbolizuje środowisko, które w skali globalnej dąży do tego, by znieść całą tradycję zachodnią i chrześcijańską na świecie i to się dzieje również w Polsce już od lat 80.

O ile cała polityka „medalowa” polega na tym, żeby obłaskawiać jak najwięcej osób i przymilać się różnym środowiskom, to w tym wypadku jest to bardzo wyraźny sygnał, a nawet deklaracja, z kim prezydent Komorowski się identyfikuje, z jaką wizją Polski i świata. Dla osób, które się tym interesują, jest to bardzo wyraźny dowód na to, kto za tym wszystkim stoi, i to jest najważniejsze.

Soros, mając potężne środki, miliardy, zdobyte zapewne nieczystymi metodami, gdyż w niektórych państwach jest persona non grata, potrafi wstrząsnąć światowymi rynkami finansowymi, ale trzeba także zwrócić uwagę na jego ideologię z filozofii Karla Poppera, który sformułował takie dzieło jak „Społeczeństwo otwarte i jego wrogowie”. On nawiązuje do pojęcia „społeczeństwa otwartego”, czyli społeczeństwa pozbawianego wartości chrześcijańskich, rodzinnych i narodowych.

Soros, proponując wsparcie finansowe jeszcze w czasach komunizmu, starał się poprzez to wsparcie mieć wpływ i przejmować kontrolę nad różnymi środowiskami również katolickimi. Ojciec Mieczysław Albert Krąpiec wspominał, że kiedy był rektorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego na początku lat 80. George Soros zwrócił się do niego z ofertą finansowej pomocy dla uniwersytetu z zastrzeżeniem, że chce być imiennie wymieniany jako darczyńca. Ojciec Krąpiec wyjaśnił mu, że za ofiarodawców codziennie modli się podczas Mszy św. porannych w kościele akademickim.

Wtedy Soros zrezygnował ze wsparcia KUL, widać więc jasno, że zależało mu przede wszystkim na tym, aby mieć wpływ i przejmować kontrolę nad pewnymi środowiskami.

not. MM

Zrodlo: NASZ DZIENNIK, 14 listopada 2012

POLISH CLUB ONLINE, 2012.11.14

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci