Michał St. de Zieleśkiewicz – Jerzy Bitschan, Lwowskie Orlątko


Jurek Bitschan - fot za msz blogmedia24.pl

Dziewięćdziesiąt cztery lata temu w dniu 21 listopada 1918 roku zginął w Obronie Lwowa, Rzeczypospolitej

Jerzy Bitschan, Lwowskie Orlątko

Miał lat 14, był uczniem VI klasy gimnazjum im. Henryka Jordana. Harcerzem IX Drużyny Lwowskiej. Wbrew woli rodziców poszedł walczyć w obronie Lwowa, Rzeczypospolitej. Słuzył w V odcinku oddziału porucznika Petriego.

Wychodząc z domu, napisał list do ojca:

"Kochany Tatusiu! Idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać, że znajdę tyle sił, by służyć i wytrzymać. Obowiązkiem moim jest iść, gdy mam dość sił, bo brakuje ciągle ludzi dla wyswobodzenia Lwowa. Jerzy"

Mama Jurka Bitschana. Pani Aleksandra Zagórska w tym czasie walczyła w innej dzielnicy Lwowa jako komendantka Ochotniczej Legii Kobiet.

Jerzy Bitschman zginął od kul armatnich ukraińskich nacjonalistów, stojąc na posterunku Cmentarza Łyczakowskiego prawie dwie doby. Kolega, sanitariusz idąc na pomoc został ranny.

Nacjonaliści ukraińscy wspierani przez bolszewików, strzelali ze znajdujących się naprzeciw koszar przy ul. św. Piotra.

(…)

Polska poetka Anna Fiszerówna napisze wiersz

Mamo najdroższa, bądź zdrowa,
Do braci idę w bój —
Twoje uczyły mnie słowa,
Nauczył przykład Twój.

Pisząc to Jurek drżał cały,
Już w mieście walczył wróg —
Huczą armaty, grzmią strzały,
Lecz Jurek nie zna trwóg…

Wymknął się z domu, biegł śmiało,
Gdzie bratni szereg stał,
Chwycił karabin w dłoń małą,
Wymierzył celny strzał…

Toczy się walka zacięta,
Obfity śmierci plon,
Biją się Polskie Orlęta,
Ze wszystkich Lwowa stron.

Bije się Jurek w szeregu,
Cmentarnych broni wzgórz.
Krew się czerwieni na śniegu,
Lecz cóż tam krew! Ach cóż!

Jurek na chwilę upada
I znów podnosi się…
Wtem pędzi wrogów gromada.
Do swoich znów się rwie.

Rwie się… lecz pada na nowo…
„O Mamo, nie płacz, nie!”
„Niebios Przeczysta Królowo!
Ty dalej prowadź mnie!”

Żywi walczyli do rana,
Do złotych słońca zórz,
Ale bez Jurka Bitschana,
Bo Jurek spoczął już…

Część Jego Pamięci

Michał St. de Zieleśkiewicz

Caly artykul: http://blogmedia24.pl/node/61100

Więcej:

"Orlęta Lwowskie"
http://blogmedia24.pl/node/40282

I jeszcze wiersz Artura Oppamna /OR-OT/

ORLĄTKO

O mamo, otrzyj oczy,
Z uśmiechem do mnie mów –
Ta krew, co z piersi broczy,
Ta krew – to za nasz Lwów!
Ja biłem się tak samo
Jak starsi – mamo, chwal! …
Tylko mi ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal! …

Z prawdziwym karabinem
U pierwszych stałem czat …
O, nie płacz nad swym synem,
Że za Ojczyznę padł ! …

Z krwawą na kurtce plamą
Odchodzę dumny w dal …
Tylko mi ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal! …

Mamo, czy jesteś ze mną ?
Nie słyszę twoich słów …
W oczach mi trochę ciemno …
Obroniliśmy Lwów! …
Zostaniesz biedna samą …
Baczność za Lwów! Cel! Pal!
Tylko mi ciebie, mamo,
Tylko mi Polski żal…

Artur Oppman / OR-OT /

Za: BLOGMEDIA24.PL – Michał St. de Zieleśkiewicz – blog – 21/11/2012

POLISH CLUB ONLINE, 2012.11.21

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek