Pikieta protestacyjna przed domem Stefana Michnika-Szechtera w Szwecji


Protest-Stefan MichnikW rodznicę wprowadzenia stanu wojennego w Polsce mieszkający w Szwecji Polacy zorganizowali pikietę protestacyjną przed domem Stefana Michnika-Szechtera, zbrodniarza komunistycznego który uciekł z Polski aby uniknąć sprawiedliwości.

Jak twierdzi dr. hab. Krysztof Szwagrzyk z Instytutu Pamieci Narodowej Stefan Michnik w latach 50. uczestniczył w procesach politycznych i orzekał wyroki śmierci. W tej chwili wiemy o kilkunastu wyrokach śmierci, które były jego udziałem.

Czy w Polsce można skazać zbrodniarza komunistycznego? Odpowiedź twierdząca byłaby drwiną. Owszem zapadają wyroki, ale dotyczą one zazwyczaj płotek. Ci najważniejsi – „bestie”, by użyć określenia Tadeusza M. Płużańskiego – mają się świetnie. „Mordercy sądowi” spokojnie dożyli swoich dni za granicą, bądź żyją tam nadal. Stefan Michnik, przykładowo, mieszka w szwedzkiej Uppsali jako emerytowany bibliotekarz. „Czułem zadowolenie, wydając wyroki na wrogów” – mówił w 1999 r. dziennikarzowi szwedzkiego dziennika “Dagens Nyheter”. Szczery aż do bólu, czyż nie? Michnikowi dorównywała, budząca strach, a zmarła niedawno w Wielkiej Brytanii Helena Wolińska-Brus. Ta próbę ściągnięcia jej do Polski określała zawsze jako „przejaw antysemityzmu”. pisze Julia Jaskolska w artykule “Azyl dla zbrodniarza.”

I w innym wydaniu czytamy:

IPN od 2007 ro­ku roz­wa­żał wnio­sek o je­go (Stefana Michnika – dop. PCO) eks­tra­dy­cję. W koń­cu w dniu 25 lu­te­go 2010 Woj­sko­wy Sąd Gar­ni­zo­no­wy w War­sza­wie, na wnio­sek pio­nu śled­cze­go IPN, wy­dał na­kaz aresz­to­wa­nia, na pod­sta­wie któ­re­go w paź­dzier­ni­ku wy­da­ny zo­stał Eu­ro­pej­ski Na­kaz Aresz­to­wa­nia. Nie­ste­ty, 18 li­sto­pa­da 2010 sąd w Up­psa­li od­mó­wił wy­da­nia Ste­fa­na Mich­ni­ka do Pol­ski, tłu­ma­cząc, że czy­ny któ­re ma­ją mu być za­rzu­co­ne w Pol­sce, a umiesz­czo­ne w eu­ro­pej­skim na­ka­zie aresz­to­wa­nia, w świe­tle pra­wa obo­wią­zu­ją­ce­go w Szwe­cji, ule­gły przedaw­nie­niu. Ste­fan Mich­nik po­zo­sta­je bez­kar­ny. – pisze Aldona Zaorska w artylule “Ste­fan Mich­nik – są­do­wy mor­der­ca.”

oraz tu:

Mimo niewątpliwych zasług dla PRL, w 1968 r. wypomniano mu jego żydowskie pochodzenie. Zmuszony do emigracji, osiadł w Szwecji, gdzie dzięki współpracy z paryską “Kulturą” i Radiem “Wolna Europa” pisał już zupełnie inny fragment swego bogatego życiorysu.
“Czułem zadowolenie, wydając wyroki na wrogów” – mówił Stefan Michnik w 1999 r. dziennikarzowi szwedzkiego dziennika “Dagens Nyheter”. “Wierzyłem, że służę swojemu krajowi. Dzisiaj widzę, że zostałem oszukany
…”.
– mozemy przeczytac w artykule Krzysztofa Szwagrzyka “Czułem zadowolenie, wydając wyroki na wrogów… (Stefan Michnik, 1999)."

Zdjecie za facebook.com

Opr. wg/PCO

POLISH CLUB ONLINE, 2012.12.16

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek