Artur Łoboda – Granica obłudy


W czasach PRL-u, aż do początku ery gierkowskiej oficjalna interpretacja Rządów Drugiej Rzeczypospolitej sprowadzała się do oszczerstwa, że były to „rządy faszystowskie, które współpracowały z Hitlerem”.

Po 1989 roku ujawniono, że to właśnie stalinowska Rosja współpracowała z Hitlerem, a stalinizm był bardziej zbrodniczym systemem – niż hitleryzm.
Mimo tego pogrobowcy komunistycznych agentów Stalina czynią wszystko – by zafałszować historię i podobnie jak ich przodkowie – wmówić Polakom, że są za wszystko odpowiedzialni.
A ponieważ dla wielu Polaków Kościół Katolicki jest ostoją tradycyjnych wartości to stał się częstym przedmiotem ataku.

Byłem chyba pierwszym człowiekiem, który w duchu konstruktywnej krytyki podjął temat patologii w Kościele.
Lecz nigdy nie pozwoliłem sobie by instrumentalnie traktować swoje działania.

W kwietniu 2012 roku wyemitowano program Telewizyjny „Tomasz Lis na żywo – Homoseksualne lobby w Kościele?”

Problem homoseksualizmu w Kościele rzeczywiście istnieje i podejmowałem go jako pierwszy.
Ale Kościół ukrywa to zjawisko i oficjalnym stanowisku uznaje homoseksualizm jako patologię.
Image 12-30-12 at 6.53 PMW tym samym czasie Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie tylko finansuje propagowanie homoseksualizmu w instytucjach kultury, ale hojnie płaci za eksponowanie pedofilii, pornografii i wszelkich możliwych patologii.
Przypomnę, że ogromne środki finansowe otrzymuje Stowarzyszenie imienia Brzozowskiego, które jest inicjatorem stałej promocji homoseksualizmu.

 

Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Bogdan Zdrojewski (fot. obok)

 

W maju bieżącego roku wystąpiłem do tak zwanych „ekspertów” Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z między innymi takim zapytaniem:

Czy uważa Pani/Pan, że państwowe instytucje kultury mają prawo wchodzić na grząski grunt i podprogowo propagować pedofilię, homoseksualizm i inne patologie?”

W odpowiedzi tylko jedna – młodociana „ekspertka” – w bezczelny sposób odpowiedziała na to pytanie. Oto treść odpowiedzi:

Szanowny Panie
w związku z określeniem przez Pana w ósmym pytaniu homoseksualizmu jako patologii, odmawiam odpowiedzi na Pana pytania przesłane do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a skierowane do ekspertów oceniających wnioski złożone w MKiDN w ramach naboru do programu operacyjnego Wydarzenia Artystyczne – Sztuki Wizualne 2012.

Z poważaniem,
Katarzyna Krysiak

Kurator Programowy
Galeria Foksal w Warszawie”

Z powyższego wynika, że homoseksualizm w Kościele Katolickim jest haniebną patologią, a homoseksualizm propagowany jako rzekoma „kultura” – już patologią nie jest.

I znowu przypomnę nazwiska tych „ekspertów”, którzy wysoko oceniają propagowanie pedofilii, homoseksualizmu, pornografii i wszelkich możliwych patologii.

O co w tym wszystkim chodzi?

Od lat realizowany jest program niszczenia polskiej kultury.
Demoralizowanie aktywnej kulturowo młodzieży jest ważnym punktem tej strategii.
I dlatego od lat wystawia się w muzeach sztuki współczesnej śmieci.
A Kościół – choć mocno spróchniały moralnie – w dalszym ciągu posiada narzędzia do odnowy moralnej Narodu Polskiego.
Żywię przekonanie, że ksiądz Zalewski – który wystąpił w programie Lisa – o taką odnowę walczy.
Jednak mimowolnie stał się narzędziem ataku na Kościół i antypolskiej polityki liberałów.
Bo jeżeli ukrywanie homoseksualizmu w Kościele przez Kardynała Dziwisza uznajemy za patologię to jak nazwiemy propagowanie pedofilii , pornografii, homoseksualizmu i innych patologii przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Bogdana Zdrojewskiego?

30 grudzień 2012

Artur Łoboda

Zrodlo: ZAPRASZA.net, Polskie Niezalezne Media , 30 grudnia 2012 r.

Przeczytaj rowniez:

POLISH CLUB ONLINE, 2012.12.30

Artur Łoboda

Autor: Artur Łoboda