Uniwersytet Warszawski otwarty dla lewaków, zamknięty dla narodowców


prof_palysUniwersytet służy wymianie myśli – wiadomo o tym nie od dzisiaj. I pewnie w myśl tej właśnie zasady rektor Uniwersytetu Warszawskiego nie ma nic przeciwko dyskusjom lewaków o ksenofobii, homoseksualizmie, mediach w demokracji i tym podobnych bzdurach. Za to narodowcom w uniwersyteckie podwoje wstąpić niewolno. Dlaczego?

To jasne. Przecież właśnie narodowcy są ksenofobami, homofobami, nie znoszą lewaków, a przy tym oburzają się nie w ten deseń w jaki chcieliby liderzy czerwonej ferajny.

Podstawowym argumentem rektora uczelni, prof. Marcina Pałysa za tym by nie wpuszczać narodowców na uniwersytet było to, że panowie Bosak, Kowalski i Winnicki nie będą mieć w panelu żadnego polemisty.

Mniejsza z tym, że podobny zarzut przeciwko narodowcom na Uniwersytecie Warszawskim wysunęła „Gazeta Wyborcza”, która ustami prof. Hartmana wyrażała swoje oburzenie, że o to uczelnia staje się miejscem, gdzie brak jest pluralizmu. Zapewne jest to nieistotny szczegół, bo gdzieżby gazeta Michnika miała jakikolwiek wpływ na opinie niezależnego rektora UW. W tym przypadku, cytując klasyka – nawet „pomyślenie jest zbrodnią”.

Ale, tak z troski o warszawską uczelnię, przypatrzmy się temu, jak wygląda ów pluralizm na UW. W listopadzie ubiegłego roku, na Wydziale Psychologii tego Uniwersytetu właśnie odbyła się debata o „ruchach LGBT i lewicowych”. Zdaję sobie sprawę, że brzmi to mało prawdopodobnie i bardzo ekscentrycznie, bo też co ciekawego można powiedzieć na ten temat?

Ale debata się odbyła, a jej gośćmi byli, zgodnie z ideą pluralizmu a jakże, przedstawiciel organizacji studenckiej LGBT działającej przy Uniwersytecie w Göttingen, Stephan Mertens, Nico Kerski, działacz Andersraum – centrum LGBT w Hannoverze oraz Tomasz Basiuk z OSA UW – opiekun merytoryczny Queer Studies KPH. Mało różnorodnie?

Ale to jeszcze nie wszystko. Kolejny miesiąc przyniósł nowe osiągnięcia rektora Pałysa na polu budowania uczciwej debaty w naszym kraju, czyli takiej, gdzie ściera się przedstawiciel opcji liberalnej z liberałem. Oto w grudniu 2012 roku, na warszawskiej uczelni w debacie oksfordzkiej spotkali się dwaj dziennikarze i wielcy polemiści-Jarosław Gugała i Jarosław Kuźniar.

Cóż to musiało być za starcie! Zapewne poleciały wióra. Kuźniar sztychem Gugałę, Gugała pchnięciem Kuźniara. W końcu panowie pracują w dwóch, tak odmiennych stacjach telewizyjnych. Jeden śmieje się z Kaczyńskiego i chwali Tuska w TVN24, a drugi łupie w PiS-owców i ozłaca rząd w Polsacie. Nic dodać, nic ująć.

Wkrótce wszystkie te homoseksualne i dziennikarskie sławy w jednym skupi w swojej osobie – również na Uniwersytecie Warszawskim – Magdalena Środa. Pani profesor, będzie opowiadać studentom o moralności życia publicznego. Zgaduję, że uosobieniem cnót zdaniem Magdaleny Środy będzie Janusz Palikot (pamiętajmy, mimo wszystko, że polityk ten jest pospolitym chamem). Cóż więcej może mieć Środa do powiedzenia na temat moralności? Doprawdy nie wiem, i silić się na koncepcje nie zamierzam.

Tak w skrócie wygląda pluralizm na Uniwersytecie Warszawskim według rektora Pałysa. Nie ma sensu stawiać pytania, dlaczego rektorowi przeszkadzało zaproszenie na debatę reprezentantów Ruchu Narodowego. Jeśli organizatorzy zaproszą jednak do panelu, obok narodowców, osoby o innych poglądach, to prof. Pałys może zmieni decyzję. Chyba, że „Gazeta Wyborcza” napisze, że… nie, nie, tak nie wolno myśleć!

PCh24.pl
2013-02-14

Zrodlo: http://www.pch24.pl/uniwersytet-warszawski-otwarty-dla-lewakow–zamkniety-dla-narodowcow,12495,i.html

Zdjecie: Prof. dr hab. Marcin Jakub Pałys, Rector Uniwersytetu Warszawskiego. Fot. za http://www.uw.edu.pl/o_uw/wladze/palys.html / Wybor zdjecia wg.PCO

POLISH CLUB ONLINE, 2013.02.15

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek