GLAUKOPIS, numer 27-28, A.D. 2012


Glaukopis-okladka-27-28-2012Ukazal sie kolejny numer pisma spoleczno-historycznego Glaukopis. Aby zachecic Panstwa do korzystania z kwartalnika ponizej cytujemy slowo wstepne Redakcji tego interesujacego periodyku.  

Szanowni Państwo!

Modne dziś hasło deregulacji zawodów już od co najmniej dwóch dekad jest przekleństwem historyków. Adepci Clio stracili przynależny im status i funkcję społeczną, w związku z czym o przeszłości może dziś pisać i mówić każdy. Wydaje się wręcz, że im mniejszą ma wiedzę, tym lepiej i tym chętniej jest słuchany. Od czasu do czasu w dyskursie publicznym toleruje się jeszcze prawdziwych badaczy, którzy mogą zabrać głos przy okazji jakiejś rocznicy, ale ich wypowiedzi i tak toną w powodzi tzw. komentarzy. Brylują w nich zwłaszcza celebryci swoimi politycznie poprawnymi spostrzeżeniami na temat polskiej historii, piosenkarze i aktorzy, celebrujący ekspiację za rzekome krzywdy wyrządzone przez Polaków, politycy i niedouczeni dziennikarze w sposób prymitywny usiłujący tłumaczyć zawiłości dziejów, czy wreszcie twórcy filmowi, nierozumiejący przeszłości, którą chcą ukazać w swoich „dziełach”.

Wszyscy oni realizują postmodernistyczne credo, że historia to jedynie współczesna projekcja przeszłości. Różni eksperci-manipulanci twierdzą, że nie jest ważne, jak było naprawdę, bo prawda nie istnieje. Historia nie ma być nauką, ale fragmentem strumienia informacji, który wylewa się z Internetu i tabloidów. Celem takiej pseudo-historii jest oddziaływanie na emocje i wywoływanie określonych reakcji odbiorców, co przypomina tresurę ludzi, podobną do doświadczeń Pawłowa na psach. Ważna jest atrakcyjność przekazu i jego sugestywność, a nie kwestie merytoryczne. Z kolei skuteczność mierzy się na bieżąco za pomocą sond internetowych w rodzaju: „Czy to dobrze, że w Katyniu zamordowano w polskich oficerów?” – odpowiedzi: tak, nie, nie wiem. Przy czym odpowiedź „nie” może oznaczać zarówno sprzeciw wobec mordu, jak i to, że zdaniem internautów Katyń nie był miejscem kaźni, lub można było wybrać inne – lepsze. A towarzysząca temu nachalna propaganda „tolerancji” stawia te odpowiedzi na równi. Przypomnijmy: w tej optyce prawda nie istnieje, nie jest zresztą potrzebna, nie chodzi bowiem o rzetelne badania (konfrontowanie źródeł), bo autorzy z góry wiedzą, co mają udowodnić.

My nie zgadzamy się, aby tacy partacze mieli prawo bezkarnie głosić swoje pseudo-historyczne pamflety. Naszym hasłem jest: „Historia dla badaczy!”. Glaukopis ma charakter naukowy i nasze łamy są otwarte dla wszystkich naukowców, niezależnie od ich poglądów politycznych i wyznawanych idei. Nie będziemy jednak tolerancyjni dla zwolenników komunizmu, nazizmu i postmodernizmu wraz z polityczną poprawnością – choć nie dlatego, że nie zgadzamy się z ich przekonaniami. Główną przyczyną jest to, że ich publikacje nie mają waloru naukowego, bo mimo tytułów naukowych – o ile je posiadają – są to ludzie spętani doktryną, modą i konwenansami. Nie przewidujemy dla nich miejsca w Glaukopisie i mamy nadzieję, że z czasem za naszym przykładem pójdą inne czasopisma i wydawnictwa w Polsce.

W niniejszym numerze tematem wiodącym uczyniliśmy postawy twórców w okresie PRL. Pierwszy dział „Między niezależnością a kolaboracją – ludzie pióra w czasach PRL” otwiera wywiad Grzegorza Eberhardta z Markiem Nowakowskim, pisarzem niepokornym, który wielokrotnie dał dowód tego, że umie zachować niezależność. Rozmowa ta stanowi ważne świadectwo tego, jacy byli literaci tamtych lat. W dalszej kolejności zamieszczamy sześć artykułów, których tematyka nawiązuje do problemów poruszonych przez Marka Nowakowskiego. Teksty te dotyczą postaw ludzi sztuki, zarówno przykładów kontestacji ówczesnej władzy i socjalistycznej rzeczywistości, współpracy z reżimem, jak i dostosowania się, czyli wykonywania zawodu bez manifestowania oporu. Otwiera go niezwykle interesujący artykuł prof. Kazimierza Brauna, poświęcony sztuce teatralnejNamiestnik i wykorzystaniu jej przez komunistów w trakcie obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego w celu zdyskredytowania uroczystości kościelnych Millenium Chrztu Polski. Autor wydobył całkowicie nieznany epizod, jakim była próba skompromitowania papieża Piusa XII. Sprawa dotyczyła postawy Ojca Świętego w latach II wojny światowej i jego stanowiska wobec Holokaustu. Kolejny tekst autorstwa Justyny Błażejowskiej „My – robotnicy pióra. Pisarze a komunizm 1944–1956” jest syntetycznym i nowatorskim omówieniem tego zagadnienia. Równie cenne wydaje się studium dr. Cecylii Kuty, traktujące o udziale ludzi kultury w „drugim obiegu”. Z tematyką tą wiążą się artykuły dr. Sebastiana Ligarskiego i Grzegorza Majchrzaka „Niezabliźnione rany. Weryfikacja w mediach w czasie stanu wojennego” oraz dr. Wojciecha J. Muszyńskiego „«Uwaga! – Unia Nowoczesnego Humanizmu». Sprawa politycznej dintojry nad Władysławem Brulińskim”, ukazujące mniej znane epizody lat 80. Z kolei tematyki emigracyjnej dotyczy artykuł prof. Krzysztofa Tarki, który przygotował niezmiernie interesujący tekst „Emigrant w sieci tajnych służb. Przypadek Jerzego Z. Kędzierskiego”, poświęcony historykowi i działaczowi politycznemu środowiska piłsudczyków na Zachodzie. To kolejny tekst tego autora, dotykający drażliwego zagadnienia współpracy niezłomnych i nieprzejednanych z peerelowskimi służbami specjalnymi.

Studia z cyklu „Polacy, Żydzi, Niemcy na styku wzajemnych relacji w okresie II wojny światowej” wprowadzają do obiegu naukowego nowe ustalenia oraz nieznane dotąd źródła anglosaskie, podważające wiarygodność niektórych badaczy krajowych. Mark Paul, autor studium „Donosiciele i szabrownicy w okupowanej Warszawie (1939–1944)”, w wyczerpujący sposób zreferował tytułowy problem z punktu widzenia udziału w tym procederze Żydów. Problematyka donosicielstwa i szabru została wiarygodnie udokumentowana w dużej mierze w oparciu o memuarystykę powojenną, autorstwa ocalałych Żydów z Kanady, USA lub Izraela. Z kolei artykuł prof. Marka J. Chodakiewicza to mikrostudium o działalności Policji Polskiej tzw. granatowej, które kończy cykl artykułów tego autora o niemieckim aparacie okupacyjnym w powiecie Kraśnik.

W dziale „Archiwum pamięci” polecamy Państwa uwadze dziennik Czesława Blicharskiego – unikatowe świadectwo życia codziennego w PRL z lat 1976–1980. Autor był wnikliwym obserwatorem wydarzeń krajowych. Dostępne dziś dzienniki z tego okresu są niezmiernie rzadkie, w związku z czym trudno przecenić wartość tej publikacji. Natomiast w dziale „Dokumenty” zamieściliśmy pierwsze w języku polskim wydanie „Raportu Brytyjskiej Misji Wojskowej w Polsce (1939 r.)”, który z uwagi na zawarte w nim oceny przebiegu kampanii wrześniowej, stanowi cenne źródło dla historyków wojskowości. W kolejnym dziale „Varia” znalazły się dwa teksty. W 90. rocznicę zamachu na Narutowicza w warszawskiej Zachęcie polecamy Państwu szkic biograficzny, poświęcony zapomnianej postaci Eligiusza Niewiadomskiego. Ponadto w dziale tym znalazł się artykuł Artura Jagnieży omawiający problematykę obronności państwa w kampanii prezydenckiej w 2010 r. Numer zamykają recenzje i przegląd prasy.

Redakcja

Adres korespondencyjny do redakcji

Dr Wojciech Muszyński,
ul. J. K. Chodkiewicza 10 m. 40,
02-593 Warszawa
e-mail: [email protected]

Zrodlo: http://glaukopis.pl/?page_id=27

POLISH CLUB ONLINE, 2013.02.20

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek