Mirosław Kokoszkiewicz: Ballada „O jednej Wiśniewskiej”


wisniewskaRządzący Polską czerwoni utworzyli w PRL tak zwany  Urząd do Spraw Wyznań, który ściśle współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa i był częścią aparatu represji, głównie wobec Kościoła Katolickiego w Polsce. Wśród stojących na jego czele komuchów w pamięć najbardziej mi zapadł towarzysz Kazimierz Kąkol nazywany „wściekłym psem łańcuchowym komunizmu”.

Oczywiście oficjalna propaganda przekonywała, że ów urząd działa dla dobra Kościoła, który to z kolei Kościół powinien wyjść naprzeciw znakom nowych czasów i poprzeć miłujących lud pracujący miast i wsi, komunistów. Oczywiście znalazła się pewna grupa księży gotowa stanąć pod czerwonym sztandarem, którą nazwano szyderczo „księżmi patriotami”.

Z tą miłością do klasy robotniczej trochę nie wyszło zwłaszcza, kiedy czerwoni zaczęli ją masowo wyznawać i okazywać za pomocą „ścieżek zdrowia” i kałasznikowów.

Dzisiaj ich następcy musieli sobie poszukać innych obiektów miłości, więc postawili na homoseksualistów, feministki i rożnej maści dewiantów, lecz jedno się nie zmieniło.

Oni dalej przekonują, że walczą o równość i sprawiedliwość oraz postęp, z tym że proletariat wymienili na inny nowszy model gdyż dwukrotne wydymanie tej samej grupy społecznej pod hasłami miłości i braterstwa mogłoby się nie udać.

Urząd do spraw wyznań zastąpiły dzisiaj działy religijne w lewackich mediach, a „wściekłe psy łańcuchowe komunizmu” ucharakteryzowano na francuskie pieski pokojowe zaś „księżom patriotom” przyklejono do pucułowatych buziek, nazywany bananem, rozbrajaczy uśmiech, a la Kazimierz Sowa.

W Gazecie Wyborczej na ten odcinek rzucono niejaką Katarzynę Wiśniewską, która jasno i szczerze pisze nam, jaki ten Kościół Katolicki powinien być, aby sprostać wyzwaniom dnia dzisiejszego.

W skrócie można powiedzieć, że Kościół idealny to taki, który popiera Czerską i realizuje jej postępowe postulaty takie jak zniesienie celibatu, zaakceptowanie aborcji, czyli zabijania w majestacie prawa dzieci poczętych, zaakceptowanie związków partnerskich, przyznanie, że homoseksualizm to norma, a nie grzech no i oczywiście wyrażenie zgody na kapłaństwo kobiet.

Póki co, w Boga nadal można jeszcze wierzyć, a Pismo Święte nie jest jeszcze zakazane i masowo palone stosach, no może z wyjątkiem Nergala, który zawsze może liczyć na wyrozumiałość Salonu III RP.

Oczywiście Pani redaktor Katarzyna Wiśniewska swoje mądre rady dla Kościoła tłumaczy zawsze troską o spadającą liczbę wiernych, a wzorcowym uzasadnieniem jej dobrych intencji jest taki oto niezwykle typowy cytat stanowiący obowiązkowy dla wszystkich lewaków szablon:

„Kościół musi zacząć reagować na ten i na pozostałe problemy współczesnego świata, jeśli nie chce stracić kolejnych wiernych”

Tłumacząc to na język powszechnie rozumiany, przesłanie płynące z Ewangelii należy według teologów z Gazety Wyborczej na bieżąco korygować i dostosowywać do kolejnych pomysłów lewactwa, a nie jak dotąd sądzono, Ewangelie traktować, jako twarde prawidła chrześcijaństwa. Podobnie rzecz się ma z Dziesięciorgiem Przykazań, które również wypadałoby, co jakiś czas poddać zmianom, bo przecież i świat wokół nas się zmienia.

Ja bym jednak ostrożnie podchodził do rad płynących z gazety, która w krótkim czasie straciła 75 procent swoich „wiernych” czytelników i nadal pikuje w dół.

Wygląda to trochę tak jakby znokautowany Marcina Najman na ułamek sekundy zanim wyrżnie z całą siła o deski ringu wykrzykiwał bezcenne rady skierowane do braci Kliczków.

Pani Katarzyno Wiśniewska, Watykan jakoś sobie poradzi i bez „życzliwych rad” płynących z łam Gazety Wyborczej.

Zamiast wyciągać ręce w kierunku steru „Piotrowej Łodzi” wylewajcie energiczniej wodę z waszej tonącej łajby, a dobre rady zacznijcie dawać wówczas, kiedy przestaniecie dawać zły przykład. 

Chociaż lebiegi grzeszyli tyle

I na nich w końcu też przyszła kreska.

Dziś sobie leżą w jednej mogile:

Hrabia, hrabina i… ta Wiśniewska.

http://wyborcza.pl/1,75968,13411381,Papiez_nie_musi_mowic_po_polsku.html#ixzz2L3fhfhS3  

Artykuł opublikowany w ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta

Polecam moją nową książkę, "Polacy, już czas" ozdobioną rysunkami Arkadiusza "Gaspara" Gacparskiego, jak i poprzednią, „Jak zabijano Polskę”.

Mirosław Kokoszkiewicz

Za: http://lubczasopismo.salon24.pl/krecianora/post/489018,ballada-o-jednej-wisniewskiej , 23.02.2013

Wybor zdjecia wg/PCO

POLISH CLUB ONLINE, 2013.02.23

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek