Piotr Koźmian: Kto widzi tylko wierzchołek fali?


Marsz Niepodleglosci - Fot Izabela TomasiewiczNa czołówkę wiadomości portalu onet.pl trafiła parę dni temu informacja pt. Brunatna fala, z pierwszej strony zapowiadana w taki sposób: "Wzrost antysemityzmu i rasizmu? Dziesiątki przykładów z dwóch lat". Źródłem takiego twierdzenia ma być „raport”, którego autor źródeł wzrostu nastrojów faszystowskich upatruje w „aktywności prawicy w sferze publicznej”. Warto więc odesłać autora i medium, które go promuje, do podręczników historii.

Uczy Niemiec Polaka

Historia ubierania Polaków w mundury „faszyzmu” ma swoją historię niemal od zakończenia II wojny światowej. Obojętność Zachodu i „wolną rękę” dla Wschodu łatwiej było i jest wytłumaczyć tym, że Polacy powinni poczuwać się jako współwinni za zbrodnie lewicowych totalitaryzmów – hitleryzmu i komunizmu. Jeśli fakty historyczne mówią inaczej, to trzeba stworzyć fakty prasowe i medialne.

Kilka dni temu, w połowie lutego niemiecka agencja informacyjna Deutsche Presse pisała o „polskim obozie zagłady”. Pamiętamy raniące polską godność wpadki prezydenta USA Baracka Obamy i powracające w prasie amerykańskiej sformułowania o „polskich obozach koncentracyjnych”. Reakcja Polaków mieszkających w tamtych krajach jest na szczęście zawsze szybka i skuteczna, ale … kropla drąży skałę. Budowanie wizerunku grasującego w Polsce „faszyzmu” jest na rękę wszystkim, którzy chcą osłabienia pozycji naszego kraju w świecie. Nawet słuszne potępienie przejawów dyskryminacji rasowej czy narodowej nie może iść w parze z wrzucaniem do jednego worka absurdów i manipulacji. Szkoda, że nie rozumieją tego media, szczególnie te należące do kapitału niemieckiego.

W przyklejaniu łatek radykalizmu lub nawet faszyzmu Polakom ostrożniejsze powinny być też takie mass media, jak onet.pl. Jak czytamy o nim na stronie Wikipedii, W 2012 roku Grupa ITI zdecydowała o sprzedaży 75,98% akcji (komunikat giełdowy) niemiecko-szwajcarskiemu koncernowi medialnemu Ringier Axel Springer Media AGza 968,75 mln zł.

Niewinna lewica

Odnosząc się już do samego „raportu”, warto zapamiętać dwa sformułowania zamieszczone w Onecie: – Natężenie incydentów i przestępstw o opisywanym charakterze zmienia się. W ostatnich dwóch latach mamy, niestety, do czynienia z raptownym wzrostem liczby zdarzeń i to około o 20-30 proc. Wiąże się to niewątpliwie z aktywnością prawicy w sferze publicznej – mówi Onetowi Marcin Kornak. I wskazuje przykład: ostatnie marsze 11 listopada i proklamowanie powstania Ruchu Narodowego.

I wszystko jasne: prawica i Narodowe Święto Niepodległości 11 listopada – tu tkwią praprzyczyny przejawów nietolerancji! Zresztą w TVN relacjonując „Marsz Niepodległości” 11 listopada 2011 roku jedna z dziennikarek dostrzegła, że uczestnicy marszu przyszli z intencją agresji ponieważ używali haseł: „Bóg, Honor, Ojczyzna” i haseł przeciwko „in vitro”. Wróćmy jednak do ostatniego sukcesu tropicieli nietolerancji i agresji…

Dalej w tym samym artykule internetowym stwierdzono, że: „Zbezczeszczono pomniki i cmentarze żydowskie. Zerwano tablicę z nazwą biura poselskiego Anny Grodzkiej. Potem w sieci ktoś opublikował wpis: – Silny wiatr kwietniowej nocy musiał być przyczyną oderwania się tabliczki z biura poselskiego Krzysztofa Bęgowskiego (pseudonim artystyczny "Anna Grodzka").”

Jak wielkie koło musiała zatoczyć historia, by dzisiaj przypadki niszczenia cmentarzy żydowskich łączyć z prawicą. Nie zapominajmy, że II wojnę światową wywołała lewica, która zaatakowała Rzeczpospolitą – ze wschodu komuniści, z zachodu niemieccy narodowi socjaliści. Plany Hitlera mogły być realizowane dzięki władzy Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników, na wskroś lewicowej i w praktyce antyreligijnej.

W artykule internetowym inspirowanym wspomnianym wcześniej „raportem” nie ma natomiast mowy dewastacjach cmentarzy chrześcijańskich czy kościołów. Dlaczego tych faktów nie uwzględnia się w punktowaniu nietolerancji i nie zalicza do prześladowań? Dlaczego do posłów, którzy spotkali się z współczuciem autora "raportu" zakwalifikowano Annę Grodzką (zerwanie tablicy z biura poselskiego), a nie ma mowy o zabójstwie posła PiS w biurze poselskim w Łodzi? Czy da się tragedię zabicia człowieka porównać z aktem wandalizmu? Czy taki "raport" można uznać za obiektywny?

Promowany na Onecie raport, sądząc po jego omówieniu w Internecie, raczej faktycznego stanu problemu nie oddaje. A szkoda, bo rosnącą nietolerancją chociażby wobec wierzących warto byłoby się zająć. Fala – brunatna czy czerwona – zagraża nam wszystkim. Problem w tym, że mainstream widzi tylko wierzchołek fali.

Piotr Koźmian

Zdjecie: Marsz Niepodległości to dla lewicowej propagandy przejaw faszyzmu. Fot. Izabela Tomasiewicz.

Zrodlo: http://www.pch24.pl/kto-widzi-tylko-wierzcholek-fali-,12913,i.html ,

POLISH CLUB ONLINE, 2013.03.01

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek