Stanisław Żaryn: Fałsz honorowany przez IPN


ipnJanNowakZaproszenie Grossa do IPN to oficjalne przyzwolenie na relatywizm i kłamstwo – pisze Stanisław Żaryn.

Zaskakująca i skandaliczna jest decyzja władz IPN, by gościem konferencji dotyczącej rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim był Jan Tomasz Gross. To zaproszenie budzi sprzeciw i rodzi niepokój. Bowiem oznacza oficjalne przyzwolenie na relatywizm i kłamstwo. I nie zmienia niczego fakt, że Gross ma być jednym z prelegentów w dyskusji. Z kłamstwem, fałszem i rażącą nierzetelnością nie powinno się dyskutować.

Dziś nie wiadomo, jaki przekaz o Grossie jest oficjalnym głosem instytucji, kierowanej obecnie przez ŁukaszaKamińskiego. Czy ten przekaz, który podważa ustalenia i treść książek Grossa, który – piórem m.in. Piotra Gontarczyka – celnie punktuje błędy merytoryczne książek Grossa? Czy może raczej ten ostatni, w którym Gross jest godnym w glorii i chwale opowiadać o powstaniu w getcie, który może być gościem konferencji naukowej najważniejszej polskiej instytucji historycznej? Tych dwóch przekazów nie da się połączyć, z któregoś trzeba zrezygnować.

I niestety wydaje się, że IPN rezygnuje z tego pierwszego stanowiska, podkopując tym samym swoją pozycję i wiarygodność, obniżając zaufanie do siebie. Decyzje w tej sprawie sugerują, że na stanowiskach decyzyjnych w IPN zasiadają ludzie do tego nie nadający się, ludzie nie czujący znaczenia i roli, jaką instytut powinien pełnić w Polsce.

Stosunki polsko-żydowskie są na tyle delikatne i skomplikowane, że trzeba o nich mówić z umiarem, nie idąc na łatwiznę, opierając się na rzetelnej pracy, faktach i wiedzy. Dominujący przekaz IPN w tej sprawie powinien uwzględniać również polską wrażliwość, potrzebę wzmacniania tożsamości i budowania dumnej wspólnoty narodowej.

Niestety Gross nie spełnia żadnego z tych warunków. Jest zwyczajnym historycznym fałszerzem, chodzącym na skróty, gdy mu to potrzebne i budującym swoje książki pod z góry przyjętą tezę. Tezę, że Polacy byli i są źli, że są winni. I to jest dla Grossa i w jego publikacjach ważniejsze niż fakty i wiedza.

Dziś okazuje się, że ten stan rzeczy nie przeszkadza władzom IPN. Co więcej, są wręcz skłonne ten antypolski fałsz honorować, potwierdzać i nagradzać. Zaprosić do Centrum IPN.
To jednak zabójcza droga – dla IPN, Polski, polskości.

Fałsz zapraszany do IPN może się w nim rozgościć. A wtedy na bój o prawdę o Polsce, historii i tożsamość Polaków będzie za późno. W jaką stronę chce dziś iść IPN?

Stanisław Żaryn
[Fot. Stefczyk.info]

POLISH CLUB ONLINE, 2013.04.17
Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek