Artur Łoboda: Judzenie – jako nowy „kierunek w sztuce”


Bodgan Zdrojewski - pracujacy za Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. Fot. Inter
Bodgan Zdrojewski – pracujacy za Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP. Fot. Inter

Wraz z transformacją komunizmu – w jakiś niby-liberalizm nastąpiła eksplozja zjawisk, które dziś jednoznacznie definiuję jako antykulturę.
Początkowo błędnie identyfikowałem je z poszerzeniem wolności społecznej.
Kiedy jednak trafiałem na dziesiątki przykładów podstępnego blokowania fundamentalnych zjawisk kultury i programowej promocji wszelkich patologii – to zacząłem badać zjawiska polityki kulturalnej po 1989 roku.

Programy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Bogdana Zdrojewskiego to patologia w modelowym wydaniu.
Łamiące wszystkie normy obowiązującego Prawa przekręty Zdrojewskiego pod szyldem „Programów Ministra” – są co roku modyfikowane.
W ubiegłym roku dopisano do nich następujące sformułowanie:

„Założenia merytoryczne zadań powinny propagować postawy oparte na braku dyskryminacji na jakimkolwiek tle, szacunku i tolerancji do uczuć religijnych, politycznych i obyczajowych.”

Brzmi to pięknie – szczególnie, że Zdrojewski pozostawił sobie możliwość autorytarnego rozdziału środków finansowych, omijającego oceny tak zwanych „Ekspertów Ministra”.
Ci najemni degeneraci doskonale jednak „wstrzelili się” się w oczekiwania tak zwanego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego bo nie zakwestionował żadnej z rzekomych „ocen” tych „ekspertów”.
Dlatego bardzo duże wsparcie finansowe w 2013 roku otrzymały instytucje, które do tej pory wykazywały wyjątkowy .”„braku szacunku i tolerancji do uczuć religijnych, politycznych i obyczajowych” .” i w latach ubiegłych programowały wszelkie możliwe patologie oraz obrażały ludzi starszych.

Jednocześnie żadna instytucja propagująca fundamentalne dla kultury polskiej zjawiska – nie otrzymała nawet grosza.
Zresztą „Regulaminy Programów Ministra” tak są redagowane, aby z możliwości aplikacji wykluczyć wszystkie wartościowe zjawiska kulturalne, a premiować dewiacje.

Czy to może być przypadek?!!
Tych „przypadków” są setki.

Rzucaniem bezpodstawnych oskarżeń brzydzę się.
Zawsze stając po stronie prawdy bronię – niewinnie szkalowanych.
Ale w wypadku Bogdana Zdrojewskiego – zebrałem kilogramy dokumentacji na dowód programowego niszczenia polskiej kultury.

Zdrojewski chwali się medialnie, że coś – gdzieś finansuje.
Że coś – dzięki niemu jest budowane.

Stalinowscy zbrodniarze mogli pochwalić się proporcjonalnie większym „dorobkiem” dla „dobra polskiej kultury”.
A jakie były skutki polityki kulturalnej okresu stalinizmu?
Nawet stalinowcy nie odważyli się na taką masę antypolonizmu – jaką propaguje Zdrojewski.

Zanim wysnułem powyższe wnioski – łudziłem się, że to wszystko przypadek i podjąłem trud zachowania fundamentalnych zjawisk kultury polskiej i światowej.
Nieuchronnie doprowadziło to do założenia Fundacji Promocji Kultury, która niczym latarnia morska – wskazuje drogę w ciemnościach nihilizmu – gdy finansowane z podatków instytucje kulturalne propagują wszelkie – możliwe patologie.

Działając na bardzo szerokim polu – prowadzimy również międzynarodową współpracę kulturalną.
W roku 2009 zaprosiliśmy do udziału w międzynarodowej galerii sztuki artystów z całego świata – przechodząc ponad barierami kulturowymi i cywilizacyjnymi.
Są w niej dzieła artystów z Zachodniego Kręgu Kulturowego – jak też z Prawosławia, Krajów Muzułmańskich i Buddyzmu.

Osobiście poprosiłem przyjaciela – Izraela Adama Shamira o wskazanie jakiegoś izraelskiego artysty, którego twórczość warta by była prezentacji w międzynarodowej galerii.
Shamir jest znawcą kultury i pisał kiedyś artykuły na temat sztuki.
Piękna żona Adama Shamira jest krytykiem sztuki – doskonale znającą izraelską kulturę.
Nie powinno być więc problemów ze wskazaniem artysty godnego zaproszenia do międzynarodowej galerii sztuki.

Jednak Adam napisał mi, że nie ma w Izraelu artysty, którego mógłby mi polecić i zaproponował wywodzącego się z Rosji malarza.

Adam Shamir wyemigrował do Izraela z Rosji – z młodzieńczym idealizmem budowy wspaniałego Państwa Żydowskiego.
Przez jakiś czas był członkiem partii syjonistycznej.
Dostrzegł jednak wielki dysonans cywilizacyjny – wobec jego norm etycznych i wszechobecny podstęp wobec elementarnych norm etyki.
Z tego powodu stał się międzynarodowym bojownikiem walki o zachowanie fundamentalnych dla cywilizacji norm kultury. I podkreślić należy, że w tradycyjnych kryteriach politycznych – Shamir ma lewicowe poglądy.

Skoro Adam pozostawił taką diagnozę – to miejsce dla izraelskiego artysty – pozostało w naszej Galerii puste.

Ale syjoniści nie próżnują.
Po upadku komunizmu – wielu zagorzałych aktywistów komunistycznych, nawróciło się na wojujący syjonizm – nazywany powszechnie „neokonserwtyzmem”.

Utworzyli w Polsce swoje przyczółki – co miałem okazję odkryć – promując w latach dziewięćdziesiątych Festiwal Kultury Żydowskiej w Krakowie.
Za ich pośrednictwem – wpływają na sytuację polityczną w Polsce i na polską kulturę.

Dokończenie … 

Artur Łoboda
Fundacja Promocji Kultury
www.fundacja.zaprasza.eu

21 maj 2013

Źródło: http://zaprasza.net/a.php?article_id=32238

POLISH CLUB ONLINE, 2013.05.22

Artur Łoboda

Autor: Artur Łoboda