Dr Jerzy Jaśkowski: Podróże do krajów tropikalnych – jak się uchronić przez chorobami zakaźnymi


Zwiedzaj świat cały,
Pracuj na wspomnienia.

Część 2.

Komary.

Istotnym problemem w tropiku są komary , ale nie wszędzie. Tak więc trzeba dokładnie sprawdzić czy na terenie do którego się udajemy w ogóle ktoś słyszał o komarach. Np. Lima , Paracas Nasca – komary w porze suchej nie występują. Należy pamiętać, że:

Po pierwsze: komary reagują głównie na podwyższoną temperaturę, czyli na falę elektromagnetyczną, a nie na zapach. Jeżeli więc ubierzemy się zgodnie z sugestią autorów przewodników, czyli długie rękawy koszul, to temperatura naszego ciała ulegnie podwyższeniu i będziemy bardziej “widoczni” dla komarzycy [tak, tak, wszystko co złe to płeć żeńska]. Jak wiadomo tylko komarzyce kłują i to najbardziej wieczorami. W tropiku należy oziębić skórę, czyli chodzić rozebranym. Skóra owiewana wieczornym wiaterkiem traci więcej wody i jest relatywnie zimna. Komar atakuje tylko ciepłokrwiste zwierzęta. Tak więc młodzi ludzie czy kobiety w czasie okresu mają większe szanse na ataki komarzyc. I pomimo szczelnego owinięcia się w ubranie, komarzyca zawsze dotrze do miejsca chwilowo nieosłoniętego.

Jedyny skuteczny przenośny odstraszacz komarów projektu Johannesa Vogla
Jedyny skuteczny przenośny odstraszacz komarów projektu Johannesa Vogla

Po drugie: pomimo 20 lat szukania nie znalazłem ŻADNEJ publikacji stricte naukowej udowadniającej, że rzeczywiście jest jakiś środek chemiczny zapobiegający ukłuciom komarów. Wręcz przeciwnie z mojej wiedzy wynika, że smarowanie skóry utrudnia jej oziębienie , a tym samym zwiększa możliwości ataku komarzyc. Wielokrotnie obserwowałem, u turystów anglosaskich, szczególnie turystki smarujące się co chwila jakimś paskudztwem a pomimo tego pokąsane z porozdrapywanymi do krwi śladami ukłuć.

Po trzecie: największa ilość informacji o tzw. repelentach znajduje się w starych przewodnikach angielskich tłumaczonych obecnie na język polski. Niestety większość informacji medycznych i sanitarnych opiera się na wiedzy sprzed półwiecza z kolonii angielskich np. popularne przewodniki Gazety Wyborczej.

Po czwarte: komarzyce atakują tuż przed zachodem słońca i ok. 2 godziny po nim. Potem robi się chłodno i problem komarów znika. Większość turystów właśnie w tym czasie, przed zachodem słońca, wraca do hoteli i zaczyna spożywać posiłek. Oczywiście w czasie posiłku uzupełniają niedobory płynów najczęściej zimnym piwem lub winem, zapominając przy tym, że alkohol rozszerza naczynia krwionośne. Tym samym staje się taki delikwent bardziej widoczny dla komarzyc i bardziej atrakcyjny ponieważ jest ciepły. Tak więc popijanie alkoholu w każdej postaci, przed i 2-3 godziny po zachodzie słońca jest absurdem, ponieważ sami się dopraszamy kąsania.

Jedyny skuteczny przenośny odstraszacz komarów projektu Johannesa Vogla przedstawia zdjęcie obok.

  • http://gadgets.boingboing.net/gadgets.boingboing.net
  • http://www.fpięć.pl/post/2010/06/13/na-komary
  • http://en.wikipedia.org/wiki/Johannes_Vogel
  • http://www.google.com/imgres?imgurl=http://www.xn--fpi-spa3g.pl/uploads/ media_items/johannes-vogl-2.557.402.s.png&imgrefurl=http://www.xn--fpi-spa3g.pl/ post/2010/06/13/na-komary&h=402&w=559&sz=279&tbnid=s12RtfYAuVBsuM:&tbnh=90&tbnw=125&prev=/search%3Fq%3DJohannesa%2BVogla %26tbm%3Disch%26tbo%3Du&zoom=1&q=Johannesa +Vogla&usg=__yEZPwamES4RowjMBO2SUA1DO4vE=&docid=CBxigEfnfVVRLM&itg=1&sa=X&ei=ccWjUe5Uoa_gBKLEgd gG&ved=0CDkQ9QEwAg&dur=28
Rozmieszczenie gorączki denga na świecie w 2006.
Rozmieszczenie gorączki denga na świecie w 2006.

Jest to zwykły kawałek ramy rowerowej z przymocowaną butelką lakieru do włosów. Wystarczy podpalić w kierunku komara. Potraktowana ogniem komarzyca nie ma szans. Z pewnością nie jest to gadżet bezpieczny ale w 100% skuteczny.

Jedną z najczęściej opisywanych chorób przenoszonych przez komary jest choroba Denga, na ogół niestanowi żadnego poważnego problemu dla turysty. Przedstawiona obok mapa pokazuje obszary jej występowania – kolor czerwony. Kolor niebieski zaznacza obszary występowania komara Aedes Aegyptu. [dane za rok 2006].

  • Choroby zakaźne i pasożytnicze pod redakcją Zdzisława Dziubka
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Denga
  • http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Dengue06.png
  • http://zdrowiewpodrozy.mp.pl/problemy/show.html?id=65384
Wodospad Iguazu, Argentyna. Fot. inkas.com
Wodospad Iguazu, Argentyna. Fot. inkas.com

 

I znowu musimy wrócić do tematu obszaru. Mapa, niestety tylko orientacyjnie, określa obszar możliwości zetknięcia się z tą chorobą. Podaje się, np. że występuje ona w Argentynie, Brazylii i Paragwaju. Nie podaje się natomiast, że tylko na granicy tych państw, a dokładnie w rejonie wodospadu Iguazu istnieje endogenne siedlisko zakażeń.

Choroba Denga swoim przebiegiem przypomina zwykłą grypę i w 99 % przypadków przebiega prawie bezobjawowo. Po kilku dniach następuje wyzdrowienie.

Statystycznie wg raportu OPS [Panamerykańska Organizacja Zdrowia] w 2007 roku na Denga zachorowało 146 000 osób, a zmarło 79 czyli zdecydowanie mniej aniżeli na zwykłą grypę w Polsce. W roku 2008 w Brazyli zachorowało 108 tysięcy a zmarło 21 osób, w Kolumbii zmarły 22 osoby na 28 000 zachorowań .

Przebieg ciężki tzw. krwotoczny obserwuje się u ludzi chorujący po raz kolejny na tą samą chorobę. U turystów praktycznie to się nie zdarza.

  • http://www.przezswiat.pl/artykul,172,Wodospady_Iguaçu
  • http://www.youtube.com/watch?v=CVm7GT3VIH4
  • http://www.youtube.com/watch?v=MQEiPkmBSV0
  • http://www.youtube.com/watch?v=wZ7zF5wc5Ww


Malaria

Malaria jest najlepszym dowodem bezskuteczności działań zarówno WHO jak i przemysłu szczepionkowego. Malaria jest to choroba, która zabijając corocznie od 1 do 2 milionów ludzi nie “doprosiła” się ŻADNEJ szczepionki. Prawdopodobnie społeczeństwa, na terenie których ona występuje, są za biedne aby płacić koncernom farmaceutycznym olbrzymie prowizje – vide świńska grypa. [Podobno już przed 80-laty Polak opracował szczepionkę przeciwko malarii, ale w związku z zastrzeżeniem bezpłatnego jej stosowania nie znalazł się żaden rząd, ani koncern gotowy do produkcji].

Profilaktyka jest taka sama jak w walce z komarami. Trzeba pamiętać, że czasy się zmieniły i tereny wokół turystycznych hoteli są wielokrotnie w ciągu roku spryskiwane środkami chemicznymi, przez co praktycznie komary zostały wybite. Tak więc jeżeli bierzemy udział w zorganizowanej wycieczce prawdopodobieństwo kontaktu z malarią jest pomijalne. Jest to kilka – kilkanaście przypadków w roku przy kilkuset tysiącach turystów. “Zaletą” malarii jest to, że nie można się zarazić od chorego człowieka.

Jeżeli chcemy się poruszać po terenie naprawdę dzikim [ale gdzie on jest] to można rozważyć profilaktyczną chemioterapię przeciwmalaryczną,  pamiętając wszak, że profilaktyka farmakologiczna nie chroni w pełni przed zachorowaniem na malarię, ale może prawdopodobnie zmniejszyć ryzyko jej ciężkiego przebiegu.

  • http://en.wikipedia.org/wiki/Malaria
  • http://www.medicinenet.com/malaria/article.htm


Wirusowe Zapalenie Wątroby – WZW

Jest to jedna z najczęściej opisywanych chorób we wszelkiego rodzaju przewodnikach, na którą są narażeni ‘tropikalni” turyści. Prawdopodobieństwo zachorowania jest jednak dużo mniejsze aniżeli się podaje. Choroba wirusowa zapalenie wątroby typu B jest uważana na zachodzie jako choroba weneryczna. Tak więc prawdziwy turysta nie ma szans jej “złapania”.
W celu przypomnienia przebiegu zachorowań na tą chorobę w ostatni okresie przytoczę dane polskie.

Wyraźny brak zależności pomiędzy wprowadzeniem szczepień przeciwko WZW, a spadkiem zachorowań jest widoczny w danych statystycznych. W 1977 roku w województwie gdańskim było aż ok. 2000 zachorowań , a rok później tylko ok 750 przypadków, czyli prawie 3 razy mniej. A jak wiadomo szczepionki jeszcze w ogóle na świecie nie było. Za to w 1983 roku notowano ponownie wzrost do ok 2000 zachorowań [ brak środków czystości w otwartej sprzedaży. Znam osobiście profesora Politechniki Gdańskiej, który jak sam opowiadał, podobnie jak w czasie wojny w latach 1940 – 1945, także w latach 1981-1988 produkował mydło dla siebie i znajomych. Nie umiał chodzić brudny, a kartkowy przydział mu nie wystarczał]. Dopiero w 1994 roku zanotowano spadek zachorowań na WZW do ok. 500 przypadków i w 1997 roku ok. 50 przypadków .[PRZEGL EPIDEMIOL 2003;57:471–80 ].

Szczepienia niemowląt wprowadzono dopiero w 1977 roku, czyli po praktycznie po zminimalizowaniu samoistnych zachorowań. Od tego czasu pomimo szczepień liczba przypadków utrzymuje się na tym samym poziomie. Trudno nawet sugerować, że szczepienia niemowląt mają na tą chorobę weneryczną jakikolwiek wpływ.

  • https://www.polishclub.org/2013/02/12/dr-jerzy-jaskowski-wzw-b-a-korupcja-zamwienia-rzadowe/
  • https://www.polishclub.org/2013/02/04/dr-jerzy-jaskowski-list-otwarty-do-prof-dr-hab-andrzeja-tretyna-rektora- uniwersytetu-mikolaja-kopernika-w-toruniu/

Innymi słowy nie ma ŻADNEGO związku pomiędzy wprowadzenie szczepień, a spadkiem zachorowań na WZW.
Przeciwwskazaniem do szczepień jest także branie udziału w zorganizowanej wycieczce przez biuro podróży do dużych miast w tropiku. Prawdopodobieństwo zachorowania jest minimalne. Możliwości powikłań poszczepiennych przeważają.

Tak więc należy bardzo ostrożnie podchodzić do sformułowania cyt. “niski poziom higieny”. Zarówno w Meksyku jak i w Peru jedynymi ludźmi wydzielającymi przykre zapachy byli turyści najczęściej anglojęzyczni. Podobnie było w Indiach i Tajlandii. Proszę nie zapominać, że w Azji podmywa się najpierw pupę po defekacji, a nie rozsmarowuje g…. papierem jak w Europie. Papierowe ręczniki służą do wycierania umytej pupy. Europa. pomimo ponad 500 letnich kontaktów z Azją
[ Vasco da Gamma] jeszcze się tego nie nauczyła.

Reasumując to turysta musi przestrzegać podstawowych zasad higieny, mycia rąk, o wiele częstszego aniżeli w kraju. Kobiety natomiast muszą o wiele częściej się podmywać aniżeli używać dezodorantów.

Pisanie o tężcu czy też wściekliźnie jest nieporozumieniem. Możliwość spotkania się z tymi chorobami jest mało prawdopodobne.

Zdziwienie budzi natomiast fakt zupełnego przemilczenia takich problemów medycznych jak nicienie

  • http://www.smog.pl/wideo/10391/usuwanie_nicienia/
  • http://www.smog.pl/wideo/10391/ usuwanie_nicienia/
  • http://www.youtube.com/watch?v=IjBx3IXCLzw
  • http://www.youtube.com/watch?v=IjBx3IXCLzw
  • http://www.youtube.com/watch?v=-mul_D8KdtQ&NR=1
  • http://www.youtube.com/watch?v=- mul_D8KdtQ&NR=1
  • http://www.youtube.com/watch?v=se4JC-AejBI&feature=related

Warto zapoznać się także z poniższym filmikiem to tylko 3minuty 54 sekundy:

  • http://www.youtube.com/watch?v=se4JC-AejBI&feature=related

A ten film powinien być obowiązkowy w czasie szkoleń lekarskich, pielęgniarskich i wręcz szkolnych

  • http://www.youtube.com/watch?v=Kz0l6thCP7E”http://www.youtube.com/watch?v=Kz0l6thCP7E

Problemem może być w czasie wędrówki ukąszenie przez zwykłą pszczołę.

W żądle pszczoły znajduje się ok. 1 miligram jadu. Głównym sprawcą alergicznych odpowiedzi jest obecna w nim fosfolipaza A2 oraz wyzwalany przez ten enzym ciąg reakcji, w których uczestniczą swoiste IgE, cytokiny, mediatory uwalniane z mastocytów i bazofilów, jak histamina, proteoglikany, różne enzymy i czynniki chemotaktyczne – mówi prof. Danuta Prokopowicz, kierownik Kliniki Obserwacyjno-Zakaźnej Akademii Medycznej w Białymstoku. U osoby uczulonej na jad pszczoły może nawet po ukłuciu przez jednego owada wystąpić reakcja alergiczna miejscowa lub układowa. Autor: Urszula Ludwiczak, Białystok. Artykuł opublikowany w numerze: 16 (113)Pulsmedycyny Medicine Today

Nieprzyjemne bywają też kontakty z mrówkami, których jad zawiera przede wszystkim kwas mrówkowy. Reakcją na ukąszenie mrówki jest krótkotrwałe, bolesne pieczenie bez zmian skórnych, wykwity typu pokrzywki lub pęcherzyk z zaczerwienieniem wokół, pieczenie bolesne i gwałtowne, czasem świąd. Zmiany te znikają w ciągu 45 minut. Pęcherzyk może zmienić się w krostę, pozostającą na ciele 30-70 godzin. Warto mieć, udając się w tereny leśne kilka chusteczek nasączonych amoniakiem. Przyłożenie takiej chusteczki do miejsca ukłucia znacznie szybciej likwiduje przykre pieczenie.

O wiele poważniejszym problemem zdrowotnym dla turysty aniżeli żywność jest tzw klimatyzacja. Otóż wbrew zdrowemu rozsądkowi i faktom, turystów najczęściej wozi się w klimatyzowanych autokarach i przywozi do  klimatyzowanych hoteli. Wiadomo powszechnie, przynajmniej specjalistom, że system ten już dawno przestał być dobrodziejstwem dla człowieka, a stał się jego przekleństwem. W zaniedbanych systemach wentylacyjnych może się rozwijać mnóstwo mikroorganizmów – głównie pleśnie, ale też bakterie, grzyby itp.

  • http://www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/10520

Wiadomo, zmiana filtrów i ich czyszczenie kosztuje. W dobie szukania oszczędności nieraz przez 10 – 20 lat nikt nie czyści ani nie wymienia filtrów w takim urządzeniu. Efektem jest sianie zarazkami po całym pomieszczeniu. Szczególnie w hotelach arabskich włączenie klimatyzacji jest zsynchronizowane z zapaleniem światła [taniej jeden wyłącznik]. Tak, że turysta, chcąc nie chcąc musi przez własne płuca takie powietrze filtrować oczywiście większość bakterii czy wirusów zostaje w organizmie. Z własnego doświadczenia: już druga noc w takim hotelu zaowocowała ropnym zapaleniem płuc z temp 39C i odpluwaniem ropnej, zbitej plwociny.

Apteczka

Obowiązkowo trzeba zaopatrzyć się w:

  • krople do oczu i uszu na bazie antybiotyku i sterydu,
  • środki przeciwbólowe i przeciwzapalne; ibuprom, diclofenac,
  • przynajmniej jeden rodzaj antybiotyku. np ampicylina plus planując dłuższy pobyt,
  • vibramycyna,
  • codeina,
  • leki zmniejszające kwasowość żołądka np. omeprazol,
  • leki rozkurczowe szczególnie panie np. buscopan, scopolaminę,
  • serwetki nasączone spirytusem oraz chlorhexidiną. Wygodne, nie tłuką się i zajmują mało miejsca,
  • plastry i co najmniej jeden bandaż elastyczny i jeden zwykły, paczkę gazy jałowej- grubszą,
  • leki p. biegunce,
  • leki p. uczuleniowe,
  • pęsetę,
  •  osoby starsze i z nadciśnieniem- aparat do pomiarów ciśnienia,
  • oraz swoje normalne leki w przypadku chorób przewlekłych. Leki najlepiej podzielić na dwie paczki wzajemnie się dublujące.

Zobacz również filmy:

  • http://www.youtube.com/watch?v=b3Wd2_vCOKU
  • http://www.youtube.com/watch?v=Ul4z-rFpomo
  • http://www.youtube.com/watch?v=MZCJuQQ3K28

Dr Jerzy Jaśkowski

Internetowy adres autora: [email protected] 

POLISH CLUB ONLINE, 2013.05.29

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek