Julian Drozd: Czy liderzy muszą mieć zakute łby? List otwarty do Czytelników „Gazety Polskiej” i widzów TVN24


Fot. Kolaż "Głos Rosji"
Fot. Kolaż „Głos Rosji”

W najnowszym numerze „Gazety Polskiej” (17.04.2013 r.) ukazał się przedruk artykułu śp. Jacka Kwiecińskiego (po raz pierwszy opublikowanego w „Gazecie Polskiej” 1.08.1996r.) zatytułowany „Dama z ogniem”. Tekst jest poświęcony dziełu śp. Margaret Thatcher. Pani Thatcher została premierem Wielkiej Brytanii, o której w 1975 roku w „Wall St. Journal” napisano: „Wszyscy zgadzają się już z opinią, że Wielka Brytania jest chorym człowiekiem Europy. Ale to bardzo dziwne. Bo nie doprowadziła jej do tego stanu klęska w wojnie, trzęsienia ziemi, plagi, susze czy epidemie. Stan Wielkiej Brytanii jest wyłącznie jej dziełem… dziełem działań kolejnych rządów i pełnej rezygnacji, akceptacji tego stanu rzeczy przez społeczeństwo”. Ten opis doskonale pasuje do stanu III RP, podobnie jak do stanu Zjednoczonej Europy. Dzieło działań (i zaniechań) kolejnych rządów i apatycznego przyzwolenia na to ze strony społeczeństwa.

Pani Thatcher opisywała działanie Partii Konserwatywnej kierowanej przez kapitulantów: „Socjalistyczna polityka uprawiana przez prawicowe rządy jest, jeżeli to możliwe, jeszcze bardziej niszcząca niż ta, którą realizują rządy otwarcie lewicowe. Jest czymś najmniej atrakcyjnym, najmniej sensownym z jakichkolwiek kierunków”.

Kto czytał uważnie publicystykę Jacka Kwiecińskiego, ten zapamiętał rzucaną przez Niego od czasu do czasu melancholijną uwagę, że program gospodarczy PiS mu się nie podoba. W „Opcji”/”Orientacji na prawo” (nr luty/kwiecień 1992) Jacek Kwieciński otwarciej wyraził swoje poglądy: „Pozostają inne ważne dziedziny tworzenia III Rzeczypospolitej. Wydaje się, że nawet ci, których cechuje jak najbardziej ekonomiczne spojrzenie dostrzegają, że kwestie gospodarcze nie wyczerpują całości bitwy o wartości. Wystarczy spojrzeć do pisma UPR-u „Najwyższy Czas” by przekonać się na jak wielu innych polach i jak słusznie krytykuje się tam Unię Demokratyczną. Chodzi tu o rzeczy podstawowe dla naszej przyszłości, o wartości, których należy bronić – przed Unią. Sprowadzanie rzeczy do wzajemnych urazów i uprzedzeń stanowi groteskową trywializację niezwykle istotnego sporu.”

Różnica między PiS a UPR(dzisiaj także Kongresem Nowej Prawicy) jest zasadnicza. UPR/KNP atakują PiS za to, że w prawicowym przebraniu realizuje program lewicowy. Socjalistyczny. Prawo i Sprawiedliwość (oraz ich propagandyści) atakują UPR/KNP za to, że im socjalizm bezlitośnie wytyka. Dzisiaj krokodyle łzy do trumny Margaret Thatcher wylewają ci, którzy z premedytacją robią Polsce to samo, co niszczyło Wielką Brytanię.
To skutek złowrogiej propagandy, że słowo „socjalizm” dla wielu ma brzmienie sentymentalno-dobrotliwe. Rządzą nami ludzie, którzy dla poklasku tłumu wolą ufundować za społeczne pieniądze imprezy sportowe i stadiony – zamiast zadbać o stan Wojska Polskiego. Rządzą nami ludzie, którzy za społeczne pieniądze wolą zatrudniać na bezużytecznych stanowiskach swoich totumfackich, niż obniżyć podatki i pozwolić Polakom rozwijać gospodarkę. Rządzą nami ludzie, którzy przekrzykują się, która ekipa wygoniła na emigrację więcej własnych obywateli. Ponura prawda jest taka, że Polacy emigrują niezmiennie nieprzerwanym strumieniem z Polski rządzonej przez SLD, PiS i PO (z niezawodnym w każdym układzie PSL na dokładkę).

Co może powstrzymać depopulację, wyludnienie Polski? Jedynie to: usunięcie tego czegoś, co uniemożliwia tutaj normalne życie normalnym obywatelom. Tym zatruwaczem życia jest biurokracja, partyjniactwo i drenaż portfeli z pieniędzy, drenaż konieczny na utrzymywanie tej partyjno-biurowej menażerii.

Unia Polityki Realnej startowała do wyborów pod hasłem: „Świnie przy korycie się zmieniają. UPR zlikwiduje koryto”. Ponad dwadzieścia lat tłumaczenia, że od dzielenia bogactwa nie przybywa. Że bogactwo trzeba wytworzyć. Że władza państwowa jest od tego, aby dbała o bezpieczeństwo i praworządność.

Dwadzieścia z górą lat zwycięstw socjalistów, szyderczo roześmianych: „Się kręci!”. Parafrazując amerykańską opinię o dawnym, brytyjskim upadku można dzisiaj powiedzieć o III RP: stan Polski jest wyłącznie jej dziełem… dziełem działań jej kolejnych rządów i pełnej rezygnacji, akceptacji tego stanu rzeczy przez społeczeństwo.

Na Górnym Śląsku odbędą się niebawem wybory uzupełniające do Senatu. Trwa tam teraz gorączkowa krzątanina utrzymywanych z kieszeni podatnika parlamentarzystów PiS i PO. Ugrupowań dominujących w Senacie RP. Za nasze pieniądze chcą zakneblować możliwość powiedzenia im kilku słów prawdy przez choćby jednego człowieka spoza układu.

Proszę dobrze zauważyć: nie mamy do czynienia z meczykiem PiS – PO. To rozgrywka Politycy – Społeczeństwo. Pan Korwin-Mikke jest naszym, społecznym, reprezentantem. Chociaż niektórym to się w głowie nie chce zmieścić – to tak właśnie jest.

Julian Drozd 18.04.2013 r.

Źródło: https://www.facebook.com/nczas/posts/616991511663071

Wybor zdjęcia wg/PCO

POLISH CLUB ONLINE, 2013.06.19

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek