Hartman szczególnej troski, Michnik który nie odzyskał Polski i wspaniała, piękna Isia Radwańska.


Też bym chciał być biskupem. Nie jestem i pytam: Dlaczego z górą setka panów ma w moim kraju większe prawa ode mnie? pyta Jan Hartman w Magazynie ŚwiątecznymGazety Wyborczej. Tusku, nie tak się umawialiśmy, gdy zakładałeś PO! Litości! pisał Hartman na swoim blogu. Cóż za rozczarowanie ! Kiedy 21 czerwca 2007 r.w Brukseli rozpoczął się szczyt europejski, Polska przez cały tydzień była celem niewybrednych ataków, przewodziły w tym ataku na polski rząd  niemieckie media.

Pomagał w tym dzielnie były polski prezydent, Aleksander Kwaśniewski, udzielając wywiadu, w którym zapowiadał „rychły koniec” tego rządu.LiD i europoseł Geremek, którego chciały bronić, jak niepodległości, przed lustracja, lewicowe kluby PE, też wydajnie przyczynił się do antyrządowej manifestacji, która miała miejsce pod ambasadą Polski w Brukseli.  Pod hasłami walki z antysemityzmem, nacjonalizmem i homofobią kilkadziesiąt osób wzięło udział w pokojowej demonstracji przeciwko „pogarszającej się sytuacji w Polsce” w pobliżu polskiej ambasady w Brukseli. 
W proteście wzięło udział kilka ugrupowań lewicowych, a także walczących o prawa kobiet i mniejszości seksualnych, w tym przedstawicielki belgijskiego oddziału europejskiej organizacji feministycznej „Ni putes ni soumises”, które przyniosły transparent z napisem „Równość, laickość, różnorodność”.

Protestujący wykazywali sie dobrą orientacja, po co i przeciw komu przyszli protestować :

 Uczestnicy protestowali przeciwko „problemom, które sprawiają, że Polska staje się czarną owcą Unii Europejskiej”: m.in. ustawie lustracyjnej, „tolerowanemu przez polski rząd” antysemityzmowi, który zarzucili Lidze Polskich Rodzin, planom zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, „zapowiedziom usuwania ze szkół nauczycieli o orientacji homoseksualnej”, a także „usuwaniu z ulic polskich miast pomników walki z nazizmem”, czyli pomników wdzięczności Armii Radzieckiej.

„Delikatny i wrażliwy, ale  dosyć nerwowy, co się objawia pewną zapalczywością. Autentyczny i intelektualnie uczciwy. Człowiek dobrej woli i nie krzywdzący innych”. Czyja to charakterystyka? Kto zgadł – może być dumny ze swej przenikliwości. Bo to  Jan Hartman, profesor filozofii, etyk i ulubieniec TVN i innych mainstreamowych mediów, zapraszany zawsze, gdy trzeba „obnażyć”jakieś domniemane bezeceństwa Kościoła. We własnych oczach oczywiście. Intelektualny guru antyklerykalnej lewicy próbuje swych sił w rozmowie z Robertem Mazurkiem na łamach „Rzeczpospolitej”. Prof. Hartman w wywiadze dla magazynu „Plus i Minus” Rzeczpospolitej, jak zawsze, bez skrupółów atakuje religie katolicją.Posuwa się jednak jeszcze dalej niż dotychczas – o odchylenia prawicowo-chrześcijańskie oskarża nawet „Gazetę Wyborczą”, a Pawła Śpiewaka nazywa „konserwatywnym krętaczem”.  Jak profesor Hartmann godzi swoje poglądy z
członkowstwem w żydowskim stowarzyszeniu B’nai Brith w którym zasiadają
również księża i rabini? Jak pan może zasiadać tam z ludźmi, którzy praktykują gusła i zabobony jak ks. Weksler-Waszkinel czy rabin Schudrich? „Jak widać, jest to skrajnie pluralistyczna organizacja, skoro mogą w niej zasiadać ateista, rabin i ksiądz. To możliwe, bo łączą nas głównie więzy towarzyskie, a przyświecają niekontrowersyjne, ogólnohumanitarne cele.”. Na koniec rozmowy wskazał kto jest jego autorytetem na polskiej scenie politycznej – Janusz Palikot.

Te dwa teksty, jeden w formie wywiadu, drugi manifestu ideologicznego ukazują nam „etyka lewicy” jako człowieka specjalnej troski.

15.10.2007 roku Michnik: Odzyskać Polskę

Polska warta jest obrony i wspólnej troski. Przez dwa lata patrzyliśmy – sparaliżowani niczym królik przez węża – na proces stopniowej konfiskaty państwa polskiego przez Jarosława Kaczyńskiego i jego sojuszników. Teraz nadszedł moment, by odzyskać Polskę.”

Na chwilę obecną rządzi Polską układ, który sie zawiązał w Magdalence w 1989 r. Zaplecze Kancelarii Prezydenta w całości zajęli politycy związani z Unią Wolności, ze środowiskiem liberalno-lewicowym. Rząd PO-PSL jest w taktycznym sojuszu z SLD i RP.

Polskie Radio i TVP wracają w ręce tych, którzy podzielili się Polską przy okrągłym stole. Zakres wpływu Platformy, lewicy, ludowców i „twórców” na media publiczne właśnie dookreśla się w politycznym boju. Jednocześnie bilans ostatniego okresu zarządzania tymi instytucjami wydaje się być dość niekorzystny. W latach 2006-2010 konstytucja ładu medialnego nie uległa zasadniczej przebudowie.

http://www.realitas.pl/RealnaPolska/RB20100915.html

Maryla-1 ANALIZA KAI: „Od otrzymania dekretu ks. Lemański rozpoczął akcję deprecjonowania i niszczenia autorytetu abp. Hosera”

Od blisko dwóch tygodni opinia publiczna w Polsce jest świadkiem żenującego spektaklu, którego głównym bohaterem jest przeniesiony na emeryturę ks. Wojciech Lemański – proboszcz Jasienicy w diecezji warszawsko-praskiej. Wykreowany na ofiarę swojego przełożonego abp Henryka Hosera – autorytarysty i antysemity – stał się dla części mediów „nadsumieniem” Kościoła, który bezpardonowo rozlicza go z grzechów – rzeczywistych i urojonych. Analiza faktów i wypowiedzi proboszcza z Jasienicy ukazuje jednak zupełnie inny obraz duchownego, a mianowicie, że od chwili otrzymania dekretu ks. Lemański rozpoczął znakomicie zaplanowaną akcję deprecjonowania i niszczenia autorytetu abp. Henryka Hosera, do której wciągnął media i własnych parafian, manipulując nimi po mistrzowsku. Sprawa stała się głośna już w niedzielę, 7 lipca wieczorem. Przez cały czas dotychczasowy proboszcz Jasienicy był w centrum uwagi wszystkich mediów. Duchowny był gościem największych stacji telewizyjnych, udzielał niezliczonych wywiadów. Nie tylko on był w świetle reflektorów, ale też parafianie, którzy chętnie się wypowiadają, deklarując, że obronią swojego proboszcza. – On jest nasz! – mówili dziennikarzom zapowiadając opór, nawet zastosowanie przemocy. Najbardziej spektakularnym wydarzeniem tych dni była próba przejęcia parafii przez nowo wyznaczonego administratora. W poniedziałek, 15 lipca, po porannej Mszy św. przybył kanclerz Kurii ks. Wojciech Lipka wraz z dziekanem ks. Władysławem Trojanowskim i administratorem ks. Grzegorzem Chojnickim.

Maryla-3 Duchownemu nie przeszkadza też, że znalazł się w głównym nurcie i ramię w ramię z mediami wrogo nastawionymi do Kościoła odbiera dobre imię abp. Hoserowi. Arcybiskup został już oskarżony o organizowanie czarów-marów na Stadionie Narodowym i obojętność na ludobójstwo w Rwandzie. Za sprawą zbuntowanego podwładnego doszły nowe zarzuty: o autorytaryzm, antysemityzm i molestowanie seksualne. Niemało jak na jednego, kruchego człowieka. Wielu komentatorów zwraca uwagę, że kampania deprecjonowania Arcybiskupa wiąże się ze sporem cywilizacyjnym, w którym jest groźnym i kompetentnym przeciwnikiem.”

Wszystkie główne media na czele z Gazetą Wyborczą i TVN24 usilnie i codziennie pracowały nad opinia społeczną. Bezskutecznie.

  Próżne zakusy duchów złych i próżne ich zamiary. Ani Adam Michnik, ani Jan Hartman nie mają rządu Dusz w Polsce.

Jarosław Mikołajewski -„Wydawało się, że konflikt pomiędzy proboszczem parafii w mazowieckiej Jasienicy a potężnym arcybiskupem to ”tylko” pierwsza polska bitwa kolegialnej wizji Kościoła papieża Franciszka z Kościołem starego typu opartym na bezdyskusyjnej władzy. Dziś wiemy, że jest on ważnym epizodem wielkiej wojny o Kościół Chrystusa. Kościół ważny dla ludzi”. Były jezuita, prof. Obirek który w 2005 roku porzucił zakon, przekonuje, że Kościół potrzebuje „pozytywnego nurtu lewackości”. Jego zdaniem, Jan Paweł II i Benedykt XVI wykluczali pluralizm a Marksizm uratuje Rzym.

Maryla-4 Katarzyna Kolenda-Zaleska, Monika Olejnik, Katarzyna Wiśniewska,  były jezuita prof Obirek i „inne szatany” usilnie pracowali nad ludem roboczym miast i wsi od 7 do 19 lipca, strasząc, że Każda parafia może się stać nową Jasienicą.

Tak się napracowali, kamery zainstalowane na stałe w parafii Jasienica, płomienne wystapienia ks. Lemańskiego z grupą omamionych parafian w tle, przekonanych że będa siłą bronić plebanii przed dziką hordą nasłaną z kurii. I wszystko na nic. Nawet próba wykorzystania znienawidzonej przez TVN i GW Isi Radwańskiej spełzła na niczym.

Magazyn świąteczny

Pupa a sprawa kobieca. Musisz być hot albo masz przerąbane

A jeśli nie jesteś piękna… to ile jesteś warta?

Niewiele. Choćbyś była najmądrzejsza, najzdolniejsza, najmilsza, napisała bestseller, zarobiła miliard przed 25. rokiem życia, wygrała wybory prezydenckie i właśnie kończyła przemówienie, które wygłosisz, odbierając jutro Pokojową Nagrodę Nobla. Przykłady?

Czyżby? A co z posłanka Grodzką? Jak Gazeta może?

Maryla-5

Agnieszka Radwańska, najpopularniejsza i najbardziej utytułowana polska tenisistka.Jest drugą osobą z Polski w erze open (po Wojciechu Fibaku), która dotarła do pierwszej dziesiątki rankingu.

” Jeśli przeczytacie wywiad, przekonacie się, że poświęcony jest on tylko i wyłącznie mojej pracy jako sportowca i temu co muszę robić, aby pozostać w jak najlepszej kondycji w czasie nadchodzących turniejów.Niektórzy przedstawiciele prasy (i nie tylko) insynuowali, że otrzymałam za tę sesję wynagrodzenie, a to nie jest prawda. Ani ja, ani inni sportowcy nie otrzymali takiego wynagrodzenia. Zdecydowałam się na udział w tej sesji, by zwrócić uwagę młodych ludzi, szczególnie dziewcząt, na ich kondycję i zdrowie oraz zachęcić do regularnych ćwiczeń.”

„O Polskę wolną – od konkordatu!”

– woła w weekendowym wydaniu”Gazety Wyborczej” Jan Hartman. Dziennik donosi o tym kuriozalnym apelujuż na pierwszej stronie. W końcu każdy powód by zwiększyć nastroje antyklerykalne, by budzić niechęć do księży i Kościoła, jest tam od lat dobry.

Maryla-6Ale skoro już tak chcemy uwalniać ojczyznę od zła rozmaitego to może uwolnilibyśmy ją od klasy próżniaczej, która bez żadnego wstydu i skrępowania przejada pieniądze polskich podatników? Która nie ma wstydu biorąc pieniądze publiczne na podtrzymanie przy życiu swoich kulejących prywatnych biznesów? Bo nie ma na leczenie, szkoły, kolej, wojsko, w sumie na nic nie ma, ale są wydatki, których ciąć nie można.

Kolejne granice są przekraczane na naszych oczach. Nie dziwią już
wydania „Wyborczej” takie jak z 9 lipca gdzie w grzbiecie głównym
znaleźliśmy dziesięć ogłoszeń pochodzących ze źródeł publicznych, opłaconych z naszych, podatników pieniędzy i jedną ze spółki skarbu państwa. Komercyjnych – zero!

Image 7-20-13 at 10.34 PMCZYTAJ: W budżecie państwa bieda, ale „Wyborcza” nie ma powodów do narzekań. Dziesiątki ogłoszeń publicznych, ZERO komercyjnych

W najnowszym wydaniu weekendowym, tym samym w którym Hartman chce uwalniać Polskę od konkordatu, wygląda to podobnie. Ale jeden przykład żerowania na naszych wspólnych pieniądzach jest wyjątkowo jaskrawy. Oto strona siódma grzbietu głównego. Całostronicowe ogłoszenie Wojskowej Agencji Mieszkaniowej.
Coś takiego musi kosztować, nawet po rabatach, dziesiątki tysięcy
złotych. Zatem WAM pewnie chce Polakom ogłosić coś ważnego? No, nie
całkiem. Tak naprawdę to ogłoszenie jest kuriozalne!

Zobaczcie państwo sami (po prawej):

 

Tak, tak, to nie pomyłka. Całą kolumnę opłacono w „Wyborczej” by
obwieścić światu, że Wojskowa Agencja Mieszkaniowa sprzedaje w Warszawie
lokal użytkowy o powierzchni 50 metrów kwadratowych, a cena wywoławcza
wynosi 139 tys. zł. netto!

Fot. wPolityce.pl
Fot. wPolityce.pl

Normalny człowiek i każda uczciwa firma zmieściłaby to w dziesięciu
słowach ogłoszenia za kilkadziesiąt najwyżej złotych w rubryce „drobne” w
prasie, albo by to opublikowano na stronie internetowej.

Jeśli nie to nie jest żerowanie na nas wszystkich, jeśli to nie jest
transfer pieniędzy podatników by podtrzymać słabnącą rządową prasę, by
gmach na Czerskiej dalej mógł stać jak lśniący pałac, to co to jest? I
ile jeszcze Tusk pożyczy za granicą by była kasa na takie zabawy?

http://wpolityce.pl/artykuly/58464-o-polske-wolna-od-klasy-prozniaczej-zobacz-jak-publiczne-ogloszenie-o-sprzedazy-50-metrowego-lokalu-niemozliwie-rozdeto-by-pomoc-wyborczej 

Maryla
Blogmedia24.pl

Źródło: http://blogmedia24.pl/node/64213

POLISH CLUB ONLINE, 2013.07.20

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek