Weronika Pachla: Mistrz Kobylański? Bez wątpienia!


„Gdy pytasz mnie czym Ojczyzna jest odpowiem:
czyś chociaż raz chodził po rynku w Krakowie,
czyś widział Wawel, komnaty, krużganki,
miejsca gdzie przeszłość dodaje Ci sił

Z tej historii wielkiej, dumnej,
z władzy mocnej i rozumnej
czerpiesz dzisiaj wiarę, w kraju dobry los
króla dzwon, co kraj przenika,
mowa Skargi, wzrok Stańczyka
przeszłość wielka wzniosła to Ojczyzna twa
to Ojczyzna twa
Jest jeszcze coś, co ten kraj różni od innych
w uszach ci brzmi od najmłodszych lat dziecinnych
wypełnia place, ulice i domy
znajomy zgiełk – twoja mowa co lśni
Pięknem wierszy Mickiewicza,
powieściami Sienkiewicza
z tej mowy jak ze źródła czerpiesz siłę swą
mądre bajki Krasickiego,
poematy Słowackiego
przeżyć twych bogactwo to Ojczyzna twa
to Ojczyzna twa
I dzisiaj ty żyjesz w kraju tak bogatym
historią swą, mową, sztuką te trzy kwiaty
trzymasz w swych rękach jak schedę pokoleń
muszą wciąż kwitnąć by kraj dalej trwał
Bez historii, mowy, sztuki
Bez mądrości tej z nauki
naród się zamieni w bezimienny kraj
dziś Ojczyzna jest w potrzebie
czeka ciebie, wierzy w ciebie
tysiąc lat historii patrzy w serce twe
Masz obronić co najlepsze
by służyło Polsce jeszcze
liczy na twą pomoc dziś Ojczyzna twa
dziś Ojczyzna twa”

Na Teneryfie zakończyły się obrady XVIII Walnego Zebrania USOPAŁ i obchody XX-lecia założenia Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej, które zgromadziły ludzi, którzy widzą, że, jak śpiewał Marek Grechuta, „dziś Ojczyzna jest w potrzebie, czeka ciebie, wierzy w ciebie tysiąc lat historii patrzy w serce twe. Masz obronić co najlepsze by służyło Polsce jeszcze, liczy na twą pomoc dziś Ojczyzna twa dziś Ojczyzna twa”. Ludzie wybitni, świadomi czym jest wolny Naród, wolna Polska. Pragnący przebudzenia, odnowy patriotyzmu, demokracji, wiary. Pragnący Polski katolickiej i przede wszystkim silnej. Świadomej, że czas upływa, a kraj brnie w złym kierunku, w kierunku upadku. Przybyli ludzie, którzy przed tym upadkiem chcą jej bronić, zmienić bieg sytuacji i walczyć o naszą polską dumę, która sprawi, że będziemy czuli się bezpieczni i szczęśliwi w naszym kraju!

„Mistrz Kobylański”, jak to „Gazeta Wyborcza” nazwała Prezesa Jana

Prezes Jan Kobylański, XX-lecie USOPAŁ. Fot. YT
Prezes Jan Kobylański, XX-lecie USOPAŁ. Fot. YT

Kobylańskiego, a wyjątkowo tym razem się nie pomyliła, bo przecież tylko Mistrz może zgromadzić w jednym miejscu ludzi, którzy zaniepokojeni losami Ojczyzny przyjechali, by zasiąść  w salonie wraz z człowiekiem, który dziś poniżany, znieważany i zhańbiony żyje troską o Ojczyznę i losy tych, którzy przebywają w Polsce lub poza jej granicami, często nie z własnego wyboru. I za to jest znieważany. Za to, że jest niewygodny tym, którzy Polskę już dawno sprzedali, a chcą sprzedać to, co jeszcze nam pozostało. I zniszczyć dumę narodową.  Uczestnicy obchodów XX-lecia USOPAŁ usłyszeć mogli wiele słów poparcia dla Jana Kobylańskiego, także ze strony obecnych redaktorów „Warszawskiej Gazety”. Pan Mirosław Kokoszkiewicz, który wraz z redaktor Aldoną Zaorską uhonorował Prezesa tytułem „Wierny Ojczyźnie” powiedział: „Ciągle wierzymy, że nadejdzie taki czas w naszej Ojczyźnie, kiedy prawdziwie polska i patriotyczna władza doceni zasługi USOPAŁ i zamiast szykan, szkalowania i dyskryminacji odda należny hołd swoim rodakom, którzy będąc na emigracji nie tylko nie zatracili polskich korzeni, ale wykazali i wykazują swój wielki patriotyzm, oddanie i troskę o los naszej Ojczyzny. Wierzymy, że autorzy tak zwanej „czarnej listy” MSZ dyskryminującej naszych rodaków związanych z USOPAŁ przejdą do historii okryci hańbą”. Artur Zawisza dodał: „Nazwisko pana prezesa Kobylańskiego stało się symbolem pracowitej służby sprawie polskiej i dzisiaj Ruch Narodowy składa Panu Janowi wyrazy najwyższego szacunku. Jednocześnie to samo nazwisko stało się symbolem niewdzięczności wynarodowionych elit działających bardziej w cudzym niż w polskim interesie. Kiedyś żydokomuna, a dzisiaj kosmopolityczni liberałowie targają się na cześć i dobre imię pana prezesa Kobylańskiego, a przez to plwają na wielką rzeszę południowoamerykańskich Polaków miłujących swa starą Ojczyznę. Polscy narodowcy zmienią ten stan rzeczy, a Rzeczpospolita Polska odda sprawiedliwość jednemu ze swych najlepszych synów”.

Prezes Kobylański powtarzał, że „trzeba starać się zdobyć głosy i zdobyć młodzież. I „pospolite ruszenie” znaczy młodzież, w średnim wieku i starsi. Do pospolitego ruszenia my wołamy wszystkich, bo głos starszego czy młodego jest tyle samo wart (…). Musimy wszystkich mieć z nami. Tylko w ten sposób można wygrać”.

90-letni Jan Kobylański, twórca Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich Ameryki Łacińskiej, wybitny patriota, na co dzień zatroskany o Polskę, włożył ogromny wkład w to, aby wszyscy razem, ponad podziałami zjednoczyli swoje umiejętności, wiedzę, zdolności i przede wszystkim miłość do Polski i walczyli o to, co leży nam wszystkim na sercu. Tym razem wyjątkowe, bo spotkanie to przepełnione było młodym duchem, pełnym zapału i wiary w to, że jeszcze nie wszystko stracone. A takiej wiary nam wszystkim potrzeba.

Młodzi ludzie otrzymali głos i wsparcie, o czym zapewnił Prezes Kobylański w swoim powitalnym przemówieniu „Jednym z głównych punktów przewodnich jest nasza młodzież polska tak w kraju, jak i ci młodzi Polacy, którzy wyjechali za granicę z powodu braku pracy w kraju czy z powodu prześladowań politycznych”, a także świadczy o tym jeden z punktów zawartych w końcowej rezolucji Walnego Zebrania: „USOPAŁ uważa za celowe utworzenie reprezentacji politycznej narodowej młodzieży polskiej, która powinna wziąć sprawy Ojczyzny w swoje ręce, by zapewnić Jej pomyślny rozwój na miarę tysiącletnich wartości narodowych i katolickich. Zebrani wyrażają sprzeciw zapowiedzią tłumienia młodzieżowego ruchu narodowego, pod pretekstem wojny z faszyzmem”. Odczytany został również fragment dotyczący historii USOPAŁ i zwrócono uwagę na to, że od samego początku USOPAŁ wspierał młodych ludzi w swoim statucie, mówiąc „O przyszłości Polonii latynoamerykańskiej, USOPAŁ i zrzeszonych w niej organizacji zadecyduje młode pokolenie. Dlatego też szczególną uwagę powinno poświęcać się sprawom młodzieży polonijnej”. Znaczenie obecności młodych ludzi na Zebraniu USOPAŁ podkreślił zarówno redaktor Stanisław Michalkiewicz, jak i prof. dr hab. Ryszard Bender podkreślając „Panie Prezesie, dokonał Pan przełomu zapraszając tę młodzież narodową z Polski”.  Każdy mógł się wypowiedzieć, padło wiele cennych słów, oby ten grunt, na który one trafiły… zaowocował!

„Należy budować jedność i wspólnotę. Jedność i wspólnota, to są te dwa filary, które tworzą naród, ojczyznę, rodzinę. I tak jak powiedziałem, będąc wielokrotnie na zjazdach USOPAŁ, to zawsze Prezes Jan Kobylański apelował, prosił, błagał, żebyśmy się jednoczyli i budowali coś wspólnego. I po raz pierwszy widzę, jak gdyby to trafia na pewien grunt, że ci młodzi Polacy z ruchu narodowego, jeżeli ten apel wezmą sobie jeszcze bardziej do serca, no to przyszłość należy do nich. Oczywiście będzie to także nasza przyszłość, ale to zwycięstwo, które zawiera się w apelu Pana Prezesa, żeby się jednoczyć, żeby być razem, żeby budować wspólnotę, ci młodzi ludzie są zdolni tego dokonać (…). Jestem przekonany, że właśnie do tych młodych, polskich, gorących serc należy przyszłość Polski i Polonii. I dziękuję panu Prezesowi za to zaufanie jakim obdarza dziś polski ruch narodowy i myślę, że się nie zawiedzie na tym zaufaniu. Życzę Panie Prezesie, żebyśmy dożyli zwycięstwa ruchu narodowego (…)”, tak przemawiał Pan Senator Czesław Ryszka, podobnych głosów było wiele. Z ust ludzi wybitnych, rozsianych po wielu zakątkach świata. Ale między Polakami nie istnieją podziały. Ci których los rzucił daleko, czują się odpowiedzialni za rodaków, którzy niejednokrotnie walczą o przeżycie i często godne życie, które należy im się bez tej walki.

Obecny był Ksiądz Infułat Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny „Niedzieli”, który podkreślił, że „ teraz  możemy tylko budować jakąś nową świadomość, musimy budować nowe społeczeństwo, nową myśl i tak samo budować nowego człowieka, odnawiać rodzinę. Budować także misję ewangelizacyjną. Te wszystkie zadania są ogromne, one nas przerastają, są ogromnie trudne do wykonania i trzeba podziwiać takich ludzi, którym zależy na ratowaniu tego statku, który właściwie tonie. I dlatego każda myśl, która mówi, że trzeba coś w tym zrobić jest ważna (…). Chciałem pogratulować młodym ludziom, którzy już zaczynają mieć swoje zrywy, ale chciałbym też powiedzieć jedno, że dziś dotarcie do młodych ludzi jest bardzo trudne (…). Trzeba nam ratować młodzież”.

I ta młodzież, o której głównie była mowa podczas XX-lecia USOPAŁ jest wielką nadzieją dla całej Polski. Tę nadzieję i dumę poczuć można było słuchając Jerzego Byczyńskiego, który pięknym językiem, wzniosłym głosem dał nam poczuć, że jeszcze Polska nie zginęła! „Polska to siła, której nic nie zniszczyło”- powiedział. Przedstawiając aktywną działalność Stowarzyszenia Młodzieży Patriotycznej „Patriae Fidelis’ w Wielkiej Brytanii zaznaczył, że „można się organizować, można współdziałać, można walczyć o polskie imię skutecznie”. Podkreślając znaczenie pracy u podstaw powiedział „ta endecka postawa, racjonalne myślenie, budowanie czegoś, co ma trwać setki, tysiące lat, a nie czegoś tylko dzisiaj, jutro, wziąć, zabrać” i dalej  „musimy bronić dobrego imienia Polski, musimy współdziałać. Musimy dbać o naszą Ojczyznę, musimy troszczyć się o nią każdego dnia”.

O wielu próbach unicestwienia jakichkolwiek działań prowadzących do odzyskania wolnej Polski mówiła Redaktor Agnieszka Piwar. „W naszym państwie normą jest, że wszelkie inicjatywy katolickie i patriotyczne są zbyt niewygodne dla starego układu, by mogły swobodnie funkcjonować. Jeżeli tylko zaczyna kiełkować zalążek jakiegoś pozytywnego działania zmierzającego do odzyskania prawdziwej wolności, natychmiast pojawiają się problemy. Sama niejednokrotnie byłam tego świadkiem i tego doświadczałam. Metod jest wiele. Najczęściej podejmuje się próbę unicestwienia tego od środka”. Artur Zawisza przypominając słowa Romana Dmowskiego “Jestem Polakiem, więc mam obowiązki polskie (…) Wszystko, co polskie jest moje: niczego wyrzec się nie mogę” podkreślił znaczenie ruchu narodowego w dzisiejszej sytuacji Polski prosząc o wsparcie tej idei, gdyż jak powiedział  „dzisiaj potrzeba w sposób szczególny jedności narodowej między Polakami wszystkich pokoleń żyjącymi w kraju i za granicą”. Robert Winnicki przypominając klasyczną definicję polityki przedstawił, na czym polega budowa polskiej siły. „Chcemy mówić nie tylko o programie, o ideach. Chcemy mówić o typie mentalnym Polaka, jaki jest potrzebny do realizacji. Bo mieć rację, a być skutecznym, to niestety dwie różne rzeczy. Chcemy przełamywać tą niemoc, musimy być wreszcie skuteczni”.

Miejmy nadzieję, że to zjednoczenie, do którego stale nawołuje Prezes Jan Kobylański będzie jednym z owoców tego wydarzenia, które już za nami, ale tak naprawdę to jeszcze wiele przed uczestnikami XX-lecia USOPAŁ. Bo jeszcze Polska nie zginęła póki my żyjemy!

30.07.2013r. Tenerifa

Weronika Pachla, Wirtualna Polonia

Źródło: http://wirtualnapolonia.com/2013/07/30/weronika-pachla-mistrz-kobylanski-bez-watpienia/

POLISH CLUB ONLINE, 2013.07.30

Materiały nadesłane

Autor: Materiały nadesłane