Waldemar Glodek: Syryjskie dodatki do wywiadu Frondy z Markiem Jurkiem


Barack Obama i Wladimir Putin szukają rozwiązania w sprawie Syrii w czasie konferencji G20 w Petersburgu, Rosja. Fot. townhall.com
Barack Obama i Wladimir Putin szukają rozwiązania w sprawie Syrii w czasie konferencji G20 w Petersburgu, Rosja.
Fot. townhall.com

Na portalu Fronda.pl ukazał się wywiad z Markiem Jurkiem – prezesem Prawicy Rzeczypospolitej. Były marszałek Sejmu odpowiada na pytania dotyczące oceny aktualnej sytuacji na Bliskim Wschodzie z szerokim potraktowaniem tematu Syrii.

Marek Jurek zarzuca Unii Europejskiej bezmyślność polityki wobec Bliskiego Wschodu. Od powstania UE było wiadomo, że jest ona tworem sztucznym, nadbudówką mającą zorganizować podległe sobie kraje w nowy kołchoz, który zapewni bankom światowym realizację planów nabijania własnej kiesy. Dlaczego zatem Marek Jurek spodziewa się po UE jakiejś własnej polityki?

Sprawa Północnej Afryki, Azji Mniejszej, czy powiedzmy Bliskiego Wschodu jest od dawna ważnym tematem. Zdania są podzielone co do oceny dlaczego jest tam gorąco. Wcale nie z dużym uproszczeniem można zaryzykowć tezę, że powodem powstania napięć w tym rejonie był i nadal jest brak zainteresowania tych krajów pożyczkami na inwestycje wciskanymi przez światowych bankierów. Ponad to reżymowe kraje wydobywają ropę, wykopują różne błyskotki i nie chcą mądrych i doświadczonych doradców. A to, że władający tymi krajami gromadzili złoto pod poduszką albo podłogą w zależności od posiadanej ilości zamiast składować pod wyznaczonym adresem, to przekracza normy światowego biznesu.

Myślę, że taka ocena jest bliższa prawdy niż wszelkie inne scenariusze z posiadaniem broni atomowej będącą zagrożeniem dla świata, czy też ostatnio ze śmiercionośnym gazem, o którym wiadomo że użyto, ale reszta fabuły to już kryminał filmowy Made in Hollywood.

Marek Jurek słusznie zauważa, że:

Pierwszą przesłanką naszej polityki powinna być troska o bezpieczny świat dla niepodległej Polski. To oznacza rozładowywanie ognisk napięć międzynarodowych i troskę o stabilny pokój.”

Bingo! Nie mniej w tym miejscu warto się zadumać nad tym jak to Marek Jurek zadbał o przyszłą niepodległość Polski ćwierć wieku temu.

Po dzień dzisiejszy nie są znane żadne istotne powody absencji posła Jurka w Sejmie na głosowaniu kiedy wybierano pierwszego prezydenta Polski pod układ okrągłostołowy.

Człowiek Kremla  został wybrany Prezydentem RP JEDNYM GŁOSEM.

Czy obecność Marka Jurka w czasie głosowania zmieniłaby historię Polski? Gwoli prawdy głos projaruzelski swoją nieobecnścią oddało jeszcze 10 innych członków Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego, a 7 oddało głosy nieważne, czyli również wsparło Wolskiego.

Wróćmy do wywiadu. Kontynuując swoją wypowiedź, Marek Jurek następnie określa kryteria dla rozładowania ognisk napięcia międzynarodowego i troskę o stabilny pokój. Te kryteria na Bliskim Wschodzie – wg Prezesa PR – mają dwa sprawdziany: bezpieczeństwa wspólnot chrześcijańskich i bezpieczeństwa Izraela. W Syrii akurat te kryteria nie mają wspólnego rozwiązania. Wspierana zbrojnie i finansowo partyznatka przez państwa zainteresowane wprowadzeniem w Syrii demokracji pali kościoły i wyrzyna Chrześcijan, którym krzywda nie działa się pod reżymem Assada.

Marek Jurek w dalszej części wywiadu stara się szukać rozwiązań czyniąc sugestie typu:

Zachód powinien w tym regionie prowadzić celową i odpowiedzialną politykę. Wspierać wiarygodnych sojuszników (jeżeli udaje się ich znaleźć), chronić chrześcijan, brać pod uwagę bezpieczeństwo Izraela. 

Co do odpowiedzialnej polityki to nic nowego. Co do bronienia chrześcijan to różnie bywa, najczęściej o tym nie pamiętają. Zachodni politycy, często wbrew interesom własnych państw, bierą pod uwagę bezpieczeństwo Izraela pakując się w różne koszerne interesy. Loby izraelskie w Stanach Zjednoczonych tak omotało Biały Dom, że zgodnym chórem Sekretarze Obamy śpiewali o natychmiastowym ataku na Syrię, za wszeką cenę. Mimo tego, że wszystkie ostatnio publikowane ankiety dawały wyniki negatywne. Większość obywateli USA jest przeciwna użycia wojsk amerykanskiech w Syrii. A Sekretarz Stanu John Kerry wyjaśniał, że Obama wykona jedynie niewiarygodnie mały atak na Syrię, koniecznie.

Groteskowo wygląda sugestia Marka Jurdka do wspierania wiarygodnych sojuszników. Słusznie zauważa, że jedynie wtedy jeżeli udaje się ich znaleść. Jak na polskiego polityka i historyka to daleko idące zaufanie do sojuszy międzynarodowych. Polska na przestrzeni wieków miała wielu sojuszników, a jak przychodziło co do czego to sama musiała na siebie liczyć bo zaufani sojusznicy byli już w układzie z naszymi przeciwnikami.

Stany Zjednoczone w ramach sojuszu z Izraelem tak daleko zaangażowały się we wszystkie jego histeryczne nawoływania, że zbombardowały Irak, Libię a teraz już mało brakowało i lotnictwo US Navy zmiotłoby Syrię. Co wcale nie jest wykluczone, że jeszcze się odbędzie. Po wtorkowym wystąpieniu Obamy można powiedzieć, że karty tasuje Putin. Porozumienie jest jedyną rozsądną drogą do rozwiązania napiętego problemu. Nie mniej dopilnowanie aby Natanjahu nie wywrócił stolika z kartami nie należy do łatwego zadania.

Wielce wymowne wyniki badań ankietowych przeprowadzonych w Izraelu przytoczył w ostatnim swoim wywiadzie Patrick J. Buchanan. Jak podaje The Jerusalem Post mieszkańcy Izraela wypowiedzieli się 7 do 1, że nie chcą żeby Izrael uczestniczył w wojnie z Syrią (prosta matematyka – 87,5% uznało, że Izrael nie powinien wchodzić do wojny z Syrią!), natomiast 2/3 (czyli 67%) jest zdania, że Stany Zjednoczone powinny uderzć na Syrię! Jak ktoś ma jeszcze jakieś niejasności w interpretacji podanych liczb to w celach dydaktycznych polecam portal redaktora Stanisława Michalkiewicza.

Link do wywiadu z Markiem Jurkiem, prezesem Prawicy Rzeczypospolitej, jaki przeprowadził dla portalu Fronda.pl Tomasz Rowiński >   >   >   > TUTAJ.

Waldemar Głodek
www.polishclub.org
Modesto, CA – 11 września 2013

POLISH CLUB ONLINE, 2013.09.11

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek