Dr Jerzy Jaśkowski: Finansowanie nauki – Fałszywa Flaga. (Część 1)


Im jest większy jakiś demokratyczny kraj, tym gorsi muszą być rządzący:
 w końcu zostali wybrani  przez większą ilość ludzi. Nicolás Gómez Dávila

ocena-naukiGeneralnie staram się nie czytać żadnych  gazet głównego nurtu ponieważ, jak to dowodzą różne prace,  służą one wyłącznie dezinformacji. Leżąc w swoim czasie przez kilka miesięcy w gipsie, zmuszony byłem czytać wszystko jak leci i moje obserwacje potwierdzają powyższa tezę.

W związku z faktem oczywistym, że doba ma tylko 24 godziny, a człowiek musi wykonywać różne czynności niezbędne do przetrwania, to czasu na lekturę nie pozostaje dużo. W tej sytuacji trzeba skupić się na istotnych problemach, a nie zaśmiecaniu sobie umysłu bzdetami wydawanymi przez wydawnictwa obcokrajowe. Jak wiadomo w Polsce np. nie ma medycznych czasopism od ok. 1990 roku. To co się nazywa czasopismami medycznymi są to reklamówki przemysłu farmaceutycznego. Np. aż 18 czasopism należy do jednego wydawnictwa Urban&Partner będącego częścią koncernu Elsever posiadającego ponad 2460 czasopism. Wiadomo, że wydawnictwa żyją z reklam i to dział marketingu decyduje o atrakcyjności pracy naukowej lub nie. Już w 1992 roku pisał o tym naczelny redaktor brytyjskiego czasopisma BMJ.

Jakież było więc moje zdziwienie kiedy jeden z pacjentów przyniósł mi kopię artykułu  pana prof. Sławomira Tumańskiego pt.  „Segregacja prasowa” opublikowaną w dziale www.politka.pl.nauka.

Autor, jak podaje publikacja, jest profesorem Politechniki Warszawskiej i redaktorem naczelnym miesięcznika „Przegląd Elektrotechniczny”. Generalnie PT Autor użala się nad sposobem oceny prac naukowych. A-cha, zapomniałem podać, że ów artykuł opublikowano w maju 2013 roku. Jest to bardzo istotne ponieważ sprawa przejęcia nauki przez administrację miała miejsce po 1990 roku. Parę ładnych lat wcześniej. Pan Profesor zauważył to po ok. 20 latach? sic!

Już w tamtym okresie należałem do grupy ludzi silnie protestujących przeciwko  administracyjnemu przyznawaniu grantów. M.in. publikacje te można znaleźć w Biuletynach  Gdańskiej Izby lekarskiej  nr 99 i 101. W tamtym okresie miało się jeszcze nadzieję, że dekomunizacja [czyli odsunięcie ludzi służb obcokrajowych] zostanie przeprowadzona. Jak wiadomo, proces ten został całkowicie zaniechany. Skutki obserwujemy do dnia dzisiejszego. Nie po to gensek W. Jaruzelski alias Wolski alias Margules  alias……. już w pierwszym roku stanu wojennego rozdał 1320 nominacji profesorskich. Ten świetny inaczej, rozwój nauki obserwować możemy do dnia dzisiejszego i prawdopodobnie przez co najmniej kolejne 2-3 pokolenia będziemy musieli „delektować sie” tym faktem.

Dla jasności sprawy przytoczę główne tezy mojej publikacji.

Po pierwsze, uważam za wysoce niewłaściwe uzależnienie finansowania nauki od administracji, jakiejkolwiek — samorządowej i/lub państwowej. Twierdzę, że niedopuszczalne jest, aby profesor czy doktor zabiegali u urzędnika mającego maturę lub niepełne wyższe wykształcenie o względy, wyrażające się pozytywną odpowiedzią na pytanie: czy problem poruszany przez naukowca we wnioskach o granty jest istotny, czy też nie. A przecież większość ludzi zatrudnionych w administracji każdego szczebla zupełnie nie orientuje się w meritum poruszanych spraw, wypełniając tylko i wyłącznie polecenia idące z „góry”. Dowodem na to jest fakt, że NIK zakwestionował 75% podejmowanych przez administrację decyzji. Do dnia dzisiejszego (od 20 lat) nie rozliczono również sum wydatkowanych przez administrację na tak zwane badania i ekspertyzy, które nigdy nie ujrzały światła dziennego.  Pomimo licznych wniosków o publikowanie w internecie ekspertyz zlecanych za publiczne pieniądze są one wszystkie tajne. Żaden wojewoda ani marszałek nie wspominając o burmistrzach czy starostach nigdy nie chce ujawnić takich zlecanych ekspertyz. To jednoznacznie wskazuje na pozamerytoryczne zasady przyznawania grantów. Obywatel nie ma do nich dostępu. Ostatnio nawet NSA wypowiedział sie, że prace IGM nie podlegają Ustawie o Jawności. sic!!! Czyli społeczeństwo nie ma prawa do informacji na co są wydawane jego podatki. Co to ma wspólnego z rzekomą demokracją w Polsce?

Ten system rozbudowy i penetracji administracji między innymi w życie naukowe jest czystą turańszczyzną. Jak wiadomo, w tej cywilizacji nie ma odpowiedzialnych osób, istnieje tylko odpowiedzialność zbiorowa, czyli żadna. O wszystkim decyduje bliżej nieznany z imienia i nazwiska WÓDZ [czyli służby].
http://pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Koneczny

Po drugie twierdzę, że w dobie coraz częściej stosowanych tak zwanych praw autorskich preferowany system publikacji jako miara wartości dorobku naukowego, a co za tym idzie finansowanie nauki uzależnione od ilości publikacji jest niczym innym, jak wywiadem gospodarczym. Prawa autorskie są po prostu łatwym celem monopolizacji. Rozwój następuje w tych grupach banksterów, które tworzą pieniądz. Po to tworzy się obrót bezgotówkowy, aby wszystkich trzymać za mordunię. Każdy twórca pieniądza, zawsze odkupi patent od biednego naukowca. A co z nim potem zrobi to już zupełnie inna sprawa. Jakże tragicznym dowodem na to są losy N.Tesli. z dziedziny pana profesora Sławomira Tumańskiego. W XIX wieku rozwój następował w tym państwach, w których nie było prawa własności wynalazków. Aż 75% wynalazków miało miejsce w Cesarstwie Niemieckim. Największym bestsellerem  w II połowie XIX wieku była książka „O garbowaniu skór”.
http://en.wikipedia.org/wiki/Nikola_Tesla

Jestem zaskoczony, że szanowny pan Profesor w 20 lat po wprowadzeniu systemu punktacji czemuś się tam dziwi, a nie próbuje dojść do meritum.

Tak więc,  
Zrozumiałe, że nowożytna nauka potrzebuje pieniędzy. Dlatego wszystkie „mądre” kraje wydają od około 2 do 5% PKB na naukę. Wiadomo również, że dopiero za nauką idzie oświata, a nie odwrotnie. W Polsce, jak wiadomo, wydatki na naukę spadły do 0,47%, a w roku 2001 miały wynosić tylko 0,42%.  Obecnie to jest tylko ok. 0.35%. Ponadto, już widać, że na przykład w medycynie coraz częściej rządzą bioenergoterapeuci, bioastrolodzy, magowie z Filipin czy innych krajów. Mało tego, takie „konsultacje” są szeroko nagłaśniane w lokalnych wydaniach prasowych. Nikomu to już nie przeszkadza, itd. I proszę zauważyć, żadna wyższa uczelnia, na przykład na Wybrzeżu, żadne działy nauki, nie zaprotestowały przeciwko istnieniu między innymi Wyższej Szkoły Astrobiologii, filii Moskiewskiego Uniwersytetu, w której wykładowcami byli również naukowcy z Akademii Medycznej (…).

Stworzenie systemu punktacji wydawnictw, jest jak to podkreślam tylko i wyłącznie ułatwieniem wywiadu gospodarczego. Zamiast kontrolowania kilkudziesięciu tysięcy czasopism łatwiej sprawić, żeby wszyscy chętni pisali do tych kilku „wybranych”. Powoduje to znaczne obniżenie kosztów wywiadu. Niestety wywiady także muszą oszczędzać.  Chociaż prawdopodobnie im się to bardzo nie podoba. Przypomnę szanownemu Profesorowi, że jeszcze w stanie wojennym mieliśmy czasopisma naukowe w nakładzie ok. 10 000 000 i ok. 2000 tytułów. Młodzież mogła uczyć się pisać prace i tworzyć. Obecnie, tj. od 20 lat uniemożliwiono jej to. Odbyło się to za zgodą tzw. gremiów PAN-owskich, tych wszystkich komitetów nauki. Przypomnę, że zasiadali tam rozmaitego rodzaju pp Baumanowie. W całkowitym potulnym milczeniu świata nauki.

Proponuję natomiast panu profesorowi Sławomirowi Tumańskiemu zamiast opłakiwania punktacji zapoznanie się z ogólnie dostępnymi na powyższe tematy podręcznikami, takimi jak: Służby specjalne — Robert Faligot Remi Kauffer — 1998, Aman wywiad wojskowy Izraela — Samuel M. Katz — 1999, Rządy Zbirów — Henryk Pająk 1995, Tajne służby Chin — R.F. Kauffer — 1997, Piekielny Krąg — F. Bernaś, J. Wilczur — 1996.  Po zapoznaniu się z wymienionymi podręcznikami wiele zagadnień wyda się zupełnie jasnymi i prostymi.

  1. https://www.polishclub.org/2013/10/12/dr-jerzy-jaskowski-jak-manipuluje-sie-pojeciami-wojna-o-swiadomosc-czesc-2/
  2. https://www.polishclub.org/2013/10/06/dr-jerzy-jasowski-jak-manipuluje-sie-pojeciami-panstwo-nauka-czesc-1/
  3. https://www.polishclub.org/2013/07/19/dr-jerzy-jaskowski-jak-oglupiac-ludzi-na-przykladzie-lokalnej-prasy-czesc-2/
  4. http://wolnemedia.net/polityka/cicha-wojna-o-swiadomosc-2/
  5. http://wolnemedia.net/polityka/cicha-wojna-o-swiadomosc-3/
  6. http://pl.wikipedia.org/wiki/Bogusław_Wolniewicz
  7. https://www.youtube.com/watch?v=ArF5a_zUa5Q
  8. http://pl.wikipedia.org/wiki/Barbara_Kudrycka
  9. http://zenobiuszsamotnywilk.wordpress.com/2012/10/31/pranie-mozgow-nasila-sie/
  10. http://dakowski.pl//index.php
  11. option=com_content&task=view&id=10576&Itemid=80
  12. http://dakowski.pl//index.php?
  13. option=com_content&task=view&id=10219&Itemid=53
  14. http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=10303&Itemid=119
  15. http://wolnemedia.net/polityka/jak-manipuluje-sie-pojeciami-panstwo-i-nauka-1/
  16. http://wolnemedia.net/edukacja/dlaczego-polakami-tak-latwo-manipulowac-3/
  17. http://www.prisonplanet.pl/polityka/co_oznacza_pojecie,p748074820
  18. http://www.youtube.com/watch?v=r4WBaN_u9W8
  19. http://www.youtube.com/watch?v=C8Dvy19l2VQ
  20. http://www.youtube.com/watch?v=RZLVobnCs_E

Rozpowszechnianie wszelkimi możliwymi sposobami jest jaknajbardziej wskazane.

Dr Jerzy Jaśkowski
kontakt: [email protected]

Więcej opracowań dr. Jerzego Jaśkowskiego > > > > TUTAJ  

Zdjęcie za sliwerski-pedagog.com / wybór wg.pco 

POLISH CLUB ONLINE, 2013.11.04

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek