Waldemar Glodek: W marszu ku wolności …


Święto NiepodległościJako, że wolność i niepodległość w stosunku do Ojczyzny są przez nas bardziej oczekiwane niż my sami zabiegamy o ich realność przytoczę na wstępie słowa Błogosławionego Jana Pawła II z publikacji „Pamięć i tożsamość”, z którą to książką sądze dla własnego dobra powinien zapoznać się każdy Polak katolik, przechrzta a i żydowi nie zaszkodzi:

„Wolność jest dana człowiekowi przez Stwórcę i jest mu równocześnie zadana. Poprzez wolność bowiem człowiek jest powołany do przyjęcia i realizacji prawdy. Wybierając i wypełniając prawdziwe dobro w życiu osobistym i rodzinnym, w rzeczywistości ekonomicznej i politycznej, czy wreszcie w środowisku narodowym i międzynarodowym, człowiek realizuje swoją wolność w prawdzie. Pozwala mu to unikać możliwych dewiacji, jakie zna historia, albo je przezwyciężać. Jedną z nich był z pewnością renesansowy makiawelizm; taką dewiacją były także różne formy utylitaryzmu społecznego, od klasowego (marksizm) do narodowego (narodowy socjalizm, faszyzm). Po upadku w Europie obu tych systemów staje przed społeczeństwami, zwłaszcza dawnego bloku sowieckiego, problem liberalizmu. (…) Wolność jest sobą, jest wolnością w takiej mierze, w jakiej jest urzeczywistniana przez prawdę o dobru. Tylko wtedy ona sama jest dobrem. Jeżeli wolność przestaje być związana z prawdą, a uzależnia prawdę od siebie, tworzy logiczne przesłanki, które mają szkodliwe konsekwencje moralne. Ich rozmiary są czasami nieobliczalne. W tym przypadku nadużycie wolności wywołuje reakcję, która przyjmuje postać takiego czy innego systemu totalitarnego. Jest to jedna z form zniszczenia wolności, której skutków doświadczyliśmy w wieku XX i nie tylko.”

Szkoda, że tak mało czytamy na codzień bł. Jana Pawła II, częściej oddając się publikacjom i opracowaniom, które wręcz przekręcają na swoją modłę to co nasz wspaniały rodak powiedział i napisał i przed czym nas ostrzegał.

Od lat święto 11 listopada staramy się czcić godnie. Bez względu na utarczki co, gdzie i kiedy większość aprobuje tą właśnie date odzyskania przez Polskę niepodległości po mrocznych latach zaborów. Zarówno osłabienie sąsiadów jak i sprzyjająca nam postawa zwycięzców I wojny światowej, głównie USA pozwoliła na odrodzenie się Polski, ukazanie się jej po latach na mapie jako państwo niepodległe. W czym zasług nikogo z listy Paderewski, Dmowski i Piłsudski jak również Witos, Daszynski czy Korfanty nie należy pomijać.

Radość nasza trwała jednak krótko. Pomimo, że w II wojnie światowej byliśmy na polach bitew liczącą się siłą to jednak odepchnięto nas skutecznie od pokojowych ustaleń, a nawet już wcześniej przekazano Sowietom zgodnie z zakulisowymi rozgrywkami, w których brali udział nasi nie nasi.  Kontrolowany rozkład Sowieckiego imperium miał istotny wpływ na dobre samopoczucie i osobistą majętność rządzących klanów nad Wisła, namiestników z komunistycznej poręki.

Kuglując i bawiąc Polaków świecidełkami już trzecie pokolenie utrwalaczy władzy ludowej skutecznie prowadzi Polskę na drodze do globalizacji i uzależnienia od rządu światowego.

Aby wymazać z historii kompromitujące życiorysy, co bardziej nasi i zapobiegliwi w kilka lat po wykonaniu zadania utrwalenia PRL pozmieniali nazwiska, co bardziej zasłużeni w boju wyjechali za granicę i całkiem dobrze się urządzili. Dzisiaj niektórzy z nich z tytułami profesorów witani są jako zacni naukowcy. Trzeba przyznać że mają nadspodziewanie  liczne grono orędowników swoich zasług; a także obrońców aby ostatni siwy włos im z głowy nie spadł. Ich potomkowie tworzą dobrze prosperującą mafię antypolską w wielu dziedzinach życia doczesnego.

Czasy się zmieniają, technika i metody indoktrynacji społeczeństwa również. Pracują nad tym rzesze naukowców z najwyższymi tytułami naukowymi. To już nie tylko zastępy inżynierów dusz, to habilitowani doktorzy i profesorowie myślą jak tu opanować nasze ewentualne niezadowolenie, zrobić z nas cieszącą się ze wszystkiego uplastycznioną przez nich masę.

To nie przypadek, że kiedy drażniono się ze służbami specjalnymi uwadze lustratorów uszły zastępy profesjonalnych komunistycznych inżynierów dusz, politruków różnej maści, oficerów politycznych LWP i etatowych pracowników PZPR, funkcjonariusze jednostek ZOMO. Kiedy wiadomo dzisiaj, że dokumenty i teczki niszczono już w latach 1989-90 za przyzwoleniem stosownych przepisów wydawanych między innymi przez gen. Kiszczaka, kiedy Michnik wraz z prof. Andrzejem Ajnenkielem, Jerzym Holzerem i Bogdanem Krollem wertowali archiwa w piwnicach MSW od kwietnia do czerwca 1990 roku i po dziś dzień nie wiadomo co wyniósł obrotny brat sędziego skazującego po wojnie Niezłomnych na śmierć, to nie bez powodów nastąpiła wrzutka Wildsteina w 2005 roku, która pozwoliła wyżywanie się różnego rodzaju śmondakom na osobach niewygodnych, zamiast skupić się poważnie na konkretnych podanych tam osobach. Ile to przeglądanie w internecie listy przyniosło emocji i smrodu zarazem, który po dziś dzień waniejet a asy służb ucztują u Bolak na imieninach śmiejąc się z nas do rozpuku. Młody Dawid, to trzecie waleczne pokolenie, zdolne, dobrze wykształcone i ustawione. Jak widać mimo kryzysu ekonomicznego i politycznego nie wybiera się nad Sekwanę. Wcale nie gorzej radzi sobie w chachmęceniu nam w głowach jak starszy zasłużony opozycjonista.

Umyślne zaproszenie w terminie tak ważnego dla Polaków świeta do Warszawy klimatyzotów światowych to nic innego jak sposób na wprowadzenie szczególnych środków przymusu aby uniemożliwić swobodny przemarsz Polaków, które to zgromadzenie zapowiada się na znacznie większe niż w roku ubiegłym.

Zeszłoroczne próby spowodowania zawirowania w celu wprowadzenia większych restrykcji okazały się płonne. Na ten rok przygotowano wcześniej stosowne ustawodawstwo, paragrafy i sprzęt techniczny najwyższej jakości. Dawniejsi zomowcy to już doświdczone kadry dowódcze, wsparte młodzieżą wychowaną na tradycjach NKWD, KBW, ORMO, UB, SB, IW, bojówek PZPR i jej poprzedniczek. Z tego to powodu rządzący mogą spokojnie przypinać świąteczne kotyliony i na komendę lewą marsz na swój sposób czcić Święto Niepodległości. Oni wszak już żyją w wolnym i niepodległym dla siebie kraju.

A marszów w całej Polsce szykuje się wiele.

Społeczne Obchody Święta Niepodległości pod patronatem Jarosława Kaczyńskiego 10 listopada 2013 r. o godz. 19.00 Msza Św. w Katedrze Św. Jana w Warszawie, po Mszy Św. Marsz Pamięci.– podaje między innymi Salon24.pl. Tak, to ta sama Katedra w której kilka lat temu brat organizatora niedzielnych uroczystosci cieszył się jak dziecko z przewalanki na fotelu metropolity warszawskiego.

Wschodzącej gwieździe nadwiślańskich polityków, zasiadającej przy okrągłym stole, okrzepniętej na kilku państwowych wysokich stołkach, nie spodobał się kolega profesor w Mitrze u którego zauważono haki służb specjalnych, co niezwłocznie przekazano pocztą błyskawiczną do Rzymu. Kto był inicjatorem pewnie się nie dowiemy, nie mniej wykonawcy hutzpy są znani. Dziwnie na ten czas gruba kreska i wszelkie porozumienia magdalenkowe zostały zbagateliowane. Najwidoczniej mimo zebranych materiałów nie był to gość na którego nasi mogli liczyć.

W odróżnieniu, nie tak dawno w tej samej Katedrze osiągnięto pełnie porozumienia i błogie zadowolenie. O czym może świadczyć chociażby udział licznych biskupów w ostatniej drodze Tadeusza Mazowieckiego, katolika z tej samej bajki co całe towarzystwo rządzące od wojny po dzisiaj Polakami w dorzeczu Wisły.

A na pogrzebie seryjnego samobójcy Andrzeja Leppera nie było żadnego z purpuratów. Chowany nie należał do pieszczoszków klanu Lewartowa jak również nie był z ich piaskownicy. Dlaczego ten dystans do jednego z niewielu posłów, którym sprawy Polski i Polaków nie były obojętne. Nagrzeszył? Pewnie nie więcej niż wielu z nas. Ale również zboża nie dał wywozić za friko, w sejmie walił prawdą po oczach, prosto z mostu i jeszcze na to co mówił podawał przykłady. I w jewroparlamencie potrafił stanąć w obronie Narodu.  Czy to o co pytał decydujących o kształcie dzisiejszej Polski to były pytania niestosowne?

Już od kilku dni trwają spotkania, manifestacje, wieczory pamięci i modlitwy w intencji Ojczyzny z okazji Święta Niepodległości. Przed chwilą ogladałem transmisje z manifestacji związkowców z Gdańska. Mówcy powtarzali z uporem maniaka retoryczne pytanie: dlaczego to czy tamto dzieje się, lub się nie dzieje w wolnej, niepodległej i demokratycznej Polsce? Już samo przekonanie występujących przed mikrofonem mija się z rzeczywistością.  Jeden z wiecujących wygrażał, że nie wybiorą więcej posłów którzy obiecali w kampanii wyborczej coś zrobić, a później zaniechali tych działań; już na drugi dzień po wyborach zapominali o danych zobowiązaniach.

Czy to jakaś rewelacja? Nie, tak robi większość polityków, jedno mówią w czasie wyborów a co innego robią w czasie trwania ich kadencji. Przecież dzisiejszy prezydent Stanów Zjednoczonych, kraju który dawany jest w Polsce jako przykład demokracji robi co chce i jak chce, dopiero jak zagraża to w czymś lobby żydowskiemu, lub bezpośrednio Izraelowi lub pedałom czy lesbijkom wtedy jest karcony przez media.

Jeżeli związkowcy liczą na to, że załatwią coś bez użycia siły, to są w błędzie.

Transformata majątku narodowego w krajach komunistycznych, w postaci przekazania go w prywatne ręce, między innymi została dokonana po to aby zapobiec podobnym protestom jakie miały wielokrotnie miejsce w powojennej Polsce.

To nie bez powodu dzisiaj od czasu do czasu ktoś wspomni Gierka czy kolonie letnie dla dzieci. Komuna doiła, rządziła jak chciała ale ciągle nie była właścicielem majątku narodowego. To było powodem, że grabiąc równo zapewniała marchewkę pracownikom bez których nie mogła wyżyć.

W momencie, kiedy fabryka, stocznia, huta czy kopalnia została sprywatyzowana, nie jest już państwowa, jest własnością prywatną. Pamiętam jak strajkowali hutnicy na Bielanach to związkowcy zamknęli bramy Huty Warszawa bo tak uznali za stosowne. Ponieważ milicja i ZOMO nie dawały sobie rady wojsko dostało zadanie wywalenia bram i płotu. A że saperzy nie garnęli sie zbytnio zmieniono dowódcę jednostki.

Dzisiaj huta zminimalizowana – jak mi mówiono – do produkcji garnków, jest własnością prywatną, a jednostka wojskowa dawno rozwiązana, koszary opędzlowane a na Wiśle zimą robią się kilometrowe zatory widoczne z okien demokratycznie wybranych namiestników, zalewane są okoliczne pola.

Strajk w sprywatyzowanym zakładzie wcześniej czy później kończy się wypowiedzeniem dla całej załogi. Przy tak dużym bezrobociu, na ich miejsce już na drugi dzień znajdą się chętni do pracy za pół stawki, jak nie miejscowi to przyjezdni.

Reformatorzy gospodarki kapitalistycznej wchodzącej w korporcjonizm działają głównie w kierunku osłabienia zwiazków zawodowe poczytywanych przez nich jako organizacje wspierające nierobów i leniuchów o komunistycznych naleciałościach.

Najbardziej renomowane uczelnie amerykańskie uczą, że pierwszym punktem realizacji planu podniesienia efektywności zakładu jest zwolnienie części załogi, podniesienie norm indywidualnych a później obniżenie świadczeń socjalnych do jakich zakład jest zobowiązany przez rządowe przepisy.

Jeżeli rząd jest słaby to nie jest w stanie realizować zobowiązań wyborców i zaczynają rządem dyrygować banksterzy. I taką sytuacje mamy już w większości krajów na świecie. Dlatego też Balcerowicz i jego ferajna dobrze wiedzieli co robią i za to że wiedzieli a mimo tego to gangsterskie dzieło kontynuowali powinni pójść do pierdla, najlepiej do płockiego.

Ustawienie konferencji klimatyzatorów w Warszawie, w dniu Święta Niepodległości to prowokacja Rządu. Marsz Niepodległości jaki na stale wszedł w program uroczystości obywatelskich z tytułu zbiegu terminów będzie wielkim wyzwaniem dla organizatorów i uczestników. Będzie sprawdzianem naszej organizacji i odporności na prowokacje. Myślę, że również kolejnym krokiem do zbliżenia Polaków z różnych opcji politycznych, dla których Niepodległość nie jest jedynie sloganem.

Życzmę uczestnikom Marszu Niepodległości 2013 aby czyhające z przygotowanymi prowokacjami zasiężne osiłki opłacane przez kolonialne władze nad Wisłą nie miały możliwości wykazania się.

Jak wynika z wielu komunikatów rozesłanych przez organizatorów Marszu Niepodległości w Warszawie, podjęli onie wiele dobrych decyzji zabezpieczających uczestników z przekonaniem, że uczestnicy nim się podporządkują. Nie mniej należy pamiętać że stare hasło kapusie są wśród nas w kraju gdzie rządzą służby nigdy nie traci na swej ważności. Pałowników dzisiaj znacznie więcej niż wtedy kiedy to w zasadzie jedynie płk. Zubrzyckiego osiłki należały do najlepiej wyposażonych tak zwanych ochroniarzy.

Na zakończenie powrócę do gdańskiego związkowca, który mówił o wolnej, niepodległej, demokratycznej – jego słowa może jeszcze nie raz będą powtarzane, wybory bedą nam organizowane, opozycja będzie swoje mówiła a rządzący będą swoje robić – nie zmienia to w niczym faktu, że mieliśmy dobrze zorganizowane Polskie Państwo Podziemne, a jeszcze wcześniej nawet trzech zaborców nie było w stanie wyrwać naszych korzeni znad Wisły mimo ciągłego upływu krwi…

Folder Święta Niepodległości pochodzi z portalu Miasto Siemiatycze.

Waldemar Glodek

www.polishclub.org
Modesto, CA – 10 listopada 2013

POLISH CLUB ONLINE, 2013.11.10

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek