Marsz Niepodległości 2013 – Oświadczenie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości – Relacja TV TRWAM


Fot. TV TRWAM
Fot. TV TRWAM

Tegoroczny Marsz Niepodległości okazał się w naszej ocenie sukcesem i to na kilku płaszczyznach.

Po pierwsze jest bezprecedensowym sukcesem programowym. Zarówno przed, jak i po marszu, na dwóch specjalnie zbudowanych przez nas scenach, wygłoszono kilkanaście przemówień dotyczących polskiej niepodległości i tożsamości. Mówcami byli nie tylko liderzy organizacji narodowych, którzy opisali pracę wykonywaną przez środowisko marszowe przez ostatni rok, ale także goście z zaprzyjaźnionych ruchów narodowych z innych państw, z liderami delegacji węgierskiej, włoskiej czy francuskiej na czele, a także przedstawiciele innych polskich środowisk patriotycznych i prawicowych, uczestnicy poprzedzającego Marsz Anty-Szczytu Klimatycznego, Polacy z Wilna i duchowni. Marsz Niepodległości rozpoczął się modlitwą i błogosławieństwem a zakończył potężnym odśpiewaniem Hymnu Narodowego przez kilkadziesiąt tysięcy osób zgromadzonych w parku na Agrykoli. W tym roku szedł pod hasłem „Idzie nowe pokolenie!”, które było niezwykle adekwatne, bo przygniatającą większość jego uczestników po raz kolejny stanowili ludzie młodzi.

Po drugie tegoroczny Marsz Niepodległości okazał się sukcesem organizacyjnym. Mimo bezprawnego rozwiązania zgromadzenia przeszliśmy całą planowaną trasą. Trasa przebiegała zarówno obok pomnika Romana Dmowskiego jak i Józefa Piłsudskiego i była najdłuższa spośród dotychczas organizowanych. Straż Marszu Niepodległości zapewniła bezpieczeństwo maszerującym w kolumnie i interweniowała w sytuacjach kryzysowych, uspokajając nastroje i tworząc dystans pomiędzy maszerującymi a policją, która napierała na marsz po jego formalnym rozwiązaniu. Mimo trudnych warunków ogromna ilość uczestników zgromadziła się na dużym i spokojnym wiecu w Parku Agrykola, gdzie Marsz Niepodległości został zakończony w świetnej atmosferze. Według naszych ocen był to najliczniejszy z dotychczasowych marszy i zgromadził około stu tysięcy uczestników.

Wczoraj w Warszawie doszło też do kilku incydentów i fizycznej agresji. Niektóre, jak pożar tęczy na pl. Zbawiciela, miały miejsce w obszarach, którymi Marsz w ogóle nie przechodził, dlatego wiązanie ich z naszym zgromadzeniem uważamy za bezzasadne. Rolą organizatorów i Straży Marszu Niepodległości było zapewnienie porządku i bezpieczeństwa w Marszu, a nie w innych miejscach stolicy. Jeden z incydentów (podpalenie polskiej budki wartowniczej za ambasadą Rosji) miał jednak miejsce przy trasie marszu. Podnoszenie go do rangi dyplomatycznego sporu uważamy za nieporozumienie, a w stosunkach z Rosją widzimy zdecydowanie istotniejsze problemy. Integralność instalacji ambasady i eksterytorialność jej obszaru nie zostały naruszone, w związku z czym ze zdumieniem przyjmujemy kolejne stanowiska oficjalnych czynników polskich i rosyjskich. Pragniemy też podkreślić, że Straż Marszu dość szybko opanowała sytuację przy bramie ambasady i zapewniła bezpieczeństwo przechodzącym spokojnie tysiącom uczestników manifestacji, odgradzając ich od dogasającej budki.

Podkreślamy, że każdy kto dopuszczał się wokół Marszu agresji w jakiejkolwiek formie działał sprzecznie z poleceniami i komunikatami organizatorów i wbrew interwencjom przeciwdziałającej temu Straży Marszu. Postrzegamy to jako działanie na szkodę Marszu Niepodległości, nie sprzyjające szerokiej promocji idei narodowej.

Zapowiadamy także, że zamierzamy zaskarżyć decyzję władz miasta o rozwiązaniu naszego zgromadzenia. W ocenie Zespołu Prawnego Marszu Niepodległości nie zaszły ani merytoryczne, ani formalne przesłanki do rozwiązania zgromadzenia, wskazane w ustawie. Władze zlekceważyły także obowiązek „trzykrotnego ostrzeżenia uczestników zgromadzenia” przed rozwiązaniem, a także nie dopełniły obowiązku ogłoszenia tego faktu bezpośrednio przewodniczącemu zgromadzenia (art. 12 ustawy). Tym samy złamano prawo i narażono bezpieczeństwo manifestujących, dlatego zamierzamy zaskarżyć przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym decyzję warszawskiego ratusza niezwłocznie po otrzymaniu jej pisemnego uzasadnienia.

Zarząd Stowarzyszenia Marsz Niepodległości

Warszawa, 12.11.2013 r.

*   *   *

Ogromna kompromitacji policji. Zagrożone było zdrowie i życie ludzi

Tomasz Kaczmarek: Ogromna kompromitacji policji. Zagrożone było zdrowie i życie ludzi – niezalezna.pl

W rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł Tomasz Kaczmarek, były funkcjonariusz policji i CBA ostro krytykuje działania policji w czasie wczorajszego Marszu Niepodległości. W ocenie polityka policja doprowadziła do realnego zagrożenia zdrowia i życia uczestników marszu.

– Wczoraj rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski na antenie jednej ze stacji mętnego nurtu po godzinie 21.00 powiedział, że organizatorzy marszu zwrócili się do policji, aby ta nie interweniowała. Przy zdarzeniach jakie miały miejsce na ulicy Skorupki mówią, że organizatorzy twierdzili, że poradzą sobie sami. Takich bzdur jakie wypowiada rzecznik prasowy już dawno nie słyszałem. Minister Spraw Wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, Komendant Główny Policji Marek Działoszyński momentalnie powinni stracić swoje stanowiska. Dlaczego? Dlatego, że squat przy ulicy Skorupki położony był poza trasą marszu. Policja była zobowiązana do tego, aby podejmować tam interwencje, ale co więcej w sposób szczególny objąć ten punkt nadzorem – tłumaczy w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł Tomasz Kaczmarek.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreśla, że nawet w mediach pojawiły się informacje o tym, że w budynku squatu jeszcze przed rozpoczęciem marszu dwukrotnie pojawiła się policja i ostrzegała, że ten budynek może być obiektem agresji. Mimo wszystko budynek nie został zabezpieczony, ani poddany kontroli.

– Z materiałów prasowych jakie zostały zarejestrowane widać, że lewactwo które tam przebywało uzbroiło się na taką okoliczność. Między innymi z dachu tego właśnie budynku rzucano koktajlami Mołotowa, czyli podpalonymi butelkami z benzyną. Stanowi to zagrożenie życia i zdrowia innych ludzi – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl poseł PiS.

Według Tomasza Kaczmarka część bójek prowokowały środowiska lewicowe.

– Oczywiście nie pochwalam takich bandyckich zachowań, krytykuję tu bardzo mocno postępowanie policji. Policja po pierwsze nie skontrolowała tego budynku, nie ujawniła niebezpiecznych przedmiotów – tłumaczy Tomasz Kaczmarek.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości ostro krytykuje działania policji, a przede wszystkim całą koordynację akcji. Ponadto według Tomasza Kaczmarka działania policji doprowadziły do sytuacji w której zagrożone było zdrowie i życie uczestników marszu.

– Istotne jest, że były to największe w historii siły policji, które zostały ściągnięte do Warszawy. I tutaj ogromna kompromitacja policji. Po raz kolejny jak miało to miejsce przy zabezpieczeniu Euro 2012 tak i teraz policja miała problem z łącznością. W mojej ocenie policja sama stworzyła zagrożenie dla życia i zdrowia uczestników marszu, ponieważ w momencie jak doszło do tych skandalicznych wydarzeń pod ambasadą rosyjską, policja interweniowała od tyłu marszu przy ulicy Belwederskiej. Rzeczą istotną jest, że policja zaczęła spychać uczestników marszu do przodu. Ci ludzie zaczęli na siebie nachodzić i się tratować. Zaznaczam, że przy ulicy Belwederskiej nie ma możliwości, aby ten tłum rozszedł się na boki. Z lewej strony mamy wysokie ogrodzenia, a z prawej mury. Znalazł się ktoś mądry w szeregach policji i w końcu się zorientował w sytuacji i policja zaczęła się wycofywać. To było bardzo niebezpieczne działanie policji, kompletny brak wyobraźni i rozsądku – powiedział portalowi niezalezna.pl Tomasz Kaczmarek.

Za: http://www.katolickie.media.pl/publikacje/autorski-przeglad-mediow/5461-owiadczenie-stowarzyszenia-marsz-niepodlegoci-o-marszu-niepodlegoci-2013

Relacja TV Trwam z Marszu Niepodległości 2013 – 11/11/2013

Źródło: TelewizjaTrwamPL – YT: www.youtube.com/watch?v=1DRpKghS2QE

POLISH CLUB ONLINE, 2013.11.12

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek