Julia M. Jaskólska: Faszyzm na koszt podatnika


Julia Maria Jaskólska. Fot. jmj
Julia Maria Jaskólska. Fot. jmj

Jerzy Szumczyk, student gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych, popełnił „nieobyczajny wybryk”. W połowie października ustawił wykonaną przez siebie rzeźbę przedstawiającą sowieckiego żołnierza gwałcącego ciężarną kobietę obok pomnika czołgu T-34 przy głównej ulicy przelotowej Gdańska – al. Zwycięstwa. Rzeźba została usunięta następnego dnia, a o zarzutach dla autora ze strony Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Wrzeszcz poinformowała 14 listopada Informacyjna Agencja Radiowa.

It turns out, że dzielni śledczy z Gdańska-Wrzeszcza rozpatrywali nawet, czy artysta nie popełnił przestępstwa polegającego na nawoływaniu – poprzez prezentowanie rzeźby – do nienawiści na tle różnic narodowościowych (sic!), jak również czy nie doszło do „znieważenia miejsca publicznego urządzonego w celu upamiętnienia zdarzenia historycznego.”Skończyło się na tym, że prokuratura uznała że zostały popełnione dwa wykroczenia. Sprawa została przekazana policji, a Szumczyk stanie przed sądem. He faces 1500 złotych grzywny, areszt, ograniczenie wolności lub nagana. Pomyślmy jednak, co by było gdyby stróże sprawiedliwości uznali że jednak „nawoływał” i „znieważył”? Pewnie kilka lat by chłop przesiedział. Tak czy owak, przypadek Szumczyka – prokuratura mogła przecież sprawę umorzyć np. za znikomą szkodliwość społeczną czynu – mówi, że obowiązuje wizja braterstwa broni rodem z „Czterech pancernych i psa”, w których nawet Szarik był „sowietsko-polskij”. „Sołdaty” nie gwałcili kobiet, nie mordowali cywilów i AK-owców,nie rabowali, tylko wyzwalali i bohatersko ginęli z okrzykiem „Za Polszu!”. Nie było czekania z bronią u nogi po drugiej stronie Wisły podczas powstania warszawskiego, a potem nie było Smiersza, obławy augustowskiej… O tym cicho sza, gdyż pewnie to też „znieważa pamięć ponad 600 k. żołnierzy radzieckich, poległych w walce o wolność i niepodległość Polski”, by zacytować oburzonego ambasadora Rosji Aleksandra Aleksiejewa.

Wymiar sprawiedliwości wykazał się tu stachanowską gorliwością i czujnością. Podobnie w iście stachanowskim stylu… nie zauważa np. „dzieł” Piotra Uklańskiego, które znieważają symbole narodowe Polski oraz propagują faszyzm, a przynajmniej o te przestępstwa się ocierają. Jego najnowsza rzeźba pt.: „Deutsch-Polnische Freundschaft” przedstawia połączenie godła Polski z godłem hitlerowskich Niemiec. Jak łatwo się domyśleć dla autora polski patriotyzm, wyrażający się m.in. szacunkiem dla symboliki narodowej to w gruncie rzeczy faszyzm, co zresztą potwierdza portal artmuseum.pl. „Przedstawienie polskiego orła pomieszane jest z hitlerowską gapą, to znów pytanie o źródło siły drzemiącej w niektórych znakach. Dlaczego estetyka (i ikonosfera) hitlerowska jest źródłem odniesień dla ruchów narodowych w Polsce, kraju szczególnie poszkodowanym przez nazistowskie Niemcy? W tym kontekście praca ta staje się przewrotną przestrogą przed rodzimym faszyzmem, przed powiązanymi z nim ksenofobią i rasizmem.” – czytamy na portalu. Ta „przewrotna przestroga” została zakupiona za pieniądze podatników przez stołeczne Muzeum Sztuki Nowoczesnej, będące, jak można przeczytać w Wikipedii, „narodową instytucją kultury” i będzie tam wystawiana. Można się nią napawać i nawracać na drogę antyrasistowskiej cnoty.

Przeglądając instalacje Uklańskiego dochodzę do wniosku, że patriotyzm jest jego fobią. Stąd bierze się zrównywanie współczesnej Polski z nazistowskimi Niemcami i straszenie faszyzmem, a poza tym to przepustka na salony. In 1998 roku była ekspozycja „Naziści”, czyli cykl 164 kolorowych fotosów z filmów, w których aktorzy ubrani w hitlerowskie mundury, wcielali się w role niemieckich oficerów. W ubiegłym roku „artysta” wspiął się piętro wyżej z instalacją „Polska Über Alles”, czyli podłogą złożoną ze świecących paneli jak w dyskotece, oraz ścianami z naklejonymi portretami aktorów w nazistowskich mundurach, i zawieszonym na tych portretach godłem Polski. Teraz znów mamy dwa orły w jednym. Co dalej? Obóz koncentracyjny z polską flagą?

Co łączy czerwonoarmiejca gwałcącego kobietę w ciąży z orłem wkomponowanym w „gapę”? Tylko to, i aż to, że przed sądem stawia się artystę, który pokazuje prawdę historyczną, a salonowy skandalista obrażający nasze godło i propagujący symbolikę nazistowską spokojnie wystawia swoje prace w galeriach finansowanych przez państwo. Czy mam przez to rozumieć, że państwo polskie propaguje faszyzm?

Julia M. Jaskólska
jakuccy.pl 

text published on the portal stefczyk.info

Źródło: http://jakuccy.pl/faszyzm-na-koszt-podatnika/?lang=en , 18 listopada 2013

Autorka: Filozof, publicystka, m.in. „Nasz Dziennik”, Radio Maryja, „Miejsca Święte”, „Kurier Codzienny” (Chicago)

Przeczytaj więcej artykułów Julii M. Jaskólskiej   >   >   >   >  TUTAJ

POLISH CLUB ONLINE, 2013.11.19

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek