Jan Pietrzak w Kalifornii – informuje Konsulat Generalny RP w LA


Jan Pietrzak. Fot. PAPA
Jan Pietrzak. Fot. PAPA

Od jakiegoś czasu Konsulat Generalny RP w Los Angeles stał się uniwersalny i pod swoją opieke przejął informowanie Polonii w Kalifornii o imprezach zarówno politycznych i handlowych jak i kulturalnych, wystawach, spotkaniach, wykładach itp. itd.  jakie odbywają się na terytorium będącym pod jego dyplomatyczną kontrolą.

W kraju rozprzestrzenia się totalitaryzm. Władza zajmuje się sobą zamiast społeczeństwem, no może jedynie tym jak przeciętnemu Polakowi utrudnić życie. Tymczasem za granicami RP przedstawicielstwa tejże totalitarnej władzy pracują z zawiniętymi po łokcie rękawami. Było to widoczne kilka razy. Jak chciano zrobić z prezesa Moskala antysemitę, to nie wiadomo którzy amerykańscy Żydzi głośniej krzyczeli czy mieszkający od pokoleń w USA, czy też ci co przybyli tutaj po II wojnie światowej.

Innym przypadkiem nadludzkiego wysiłku dyplomacji było obsmarowywanie prezesa Kobylańskiego. I tutaj trzeba podkreślić dobre współdziałanie zarówno służb dyplomatycznych jak również MSZ i sądownictwa sprawującego jurysdykcję nad  Polakami. Kiedy to prezes Kobylański skierował sprawę do sądu nad Wisłą przeciwko swoim oszczercom z michnikowskiej firmy sąd tak długo przekładał rozprawy aż się przedawniły i było po przysłowiowych ptakach.

Ten wigor rozchodzi się nadwiślańskim dyplomatom po kościach jak tylko stają wobec żydowskich  pomówień Polaków i rozliczonych roszczeń w stosunku do Polski. Zapominanie języka w gębie wtedy kiedy riposta powinna być błyskawiczna zdarza się wielkim profesjonalistom. Bywa, że dyplomaci nie są w stanie napisać stosownego oskarżenia jeżeli wymaga tego obrona rzeczywistego obrazu Polski. Dyplomatyczna szkoła prof. Geremka wydała wielu zdolnych absolwentów, którzy dość pracowicie budują zręby nowej Polski dla swoich rodaków.

Dla odmiany aktywność dyplomatów przejawia się w podporządkowywaniu sobie emigrantów, organizacji, w szczególności starych, bo nowe często zakładane są przez ludzi związanych z warszawskim układem. Takie zadanie dostali jeszcze kiedyś od gen. Kiszczaka i z determinacją je realizują znajdując wielu zwolenników.

Wraz z rozpływaniem się Polski w Europie rozpływa się Polonia. Co raz częściej daje się zauważyć zadowolenie z wchłonięcia naszego kraju. Części starej, ale w szczególności nowej emigracji raduje się dusza kiedy bez rozważania kto, kogo, co i jak mogą wspólnie biesiadować i śpiewać różne pieśni przeplatając kolędy czumbalalajkami.

Konsulat w LA rozsyła aktualnie szeroki zakres informacji w obu językach, angielskim i polskim. Wśród powiadomień było zapraszenie na spotkanie z jednym z bardziej agresywnych Żydów zakłamujących historię Polski, który z pełną świadomością oczernia Polaków nie ponosząc żadnej odpowiedzialności. Było też zapraszenie na wykład Adama Michnika na którym przedstawiał swoje antypolskie wizje i bezpodstawne krzywdzące nas oceny. Zapraszano na spotkania ze  sztukmistrzami ekonomi i bankowości typu prof. Balcerowicz czy też prof. Belka. I aż dziw, że pod tymi samymi skrzydłami informacyjnymi zmieściła się dr Ewa Kurek. Dlaczego dla odmiany na wschodnim wybrzeżu zabrakło miejsca na wykład dla prof. Chodakiewicza?

Jasełka, kolędy,  a szczególnie festiwale to jest to o co zabiegają dyplomaci. Tańce ludowe miały i mają od lata szczególnie wysokie miejsce w promowaniu polskiej kultury. No może tylko Miłosz i Szymborska im dorównują. Dzieci w polskich szkołach zmuszane są do studiowania wymienionych noblistów w miejsce Konopnickiej czy Sienkiewicz.

Wystep-Pietrzaka-w-LAKiedy więzy solidarnościowe osłabły, maski wielu skrzywdzonych przez komunę opadły, ilość bohaterów II wojny światowej w sposób naturalny zmalała, prezydent Kaczorowski zamknął pulę medali przekazując wszystko co miał Bolkowi do dyspozycji, pozostali poczęli poszukiwać jakiegoś ciepłego kąta i wtedy w swoje opiekuńcze ramiona przyjął ich Konsulat.

Przewalanka wśród Polonii kalifornijskiej, którą przed kilku laty zainicjował jegomość z bystrymi rozbieganymi oczkami, człowiek polonijnego honoru  jak to określił go jeden z miejscowych aktywistów literackich, spełniła swoje zadanie.

Taka wspierająca się spółdzielnia pod patronatem. Ten dla odmiany chłopina miał taką drobną ułomność, korzystał z Donosów jakie chyba jeszcze w czasach PRL wychodziły, montował wiadomości i systematycznie rozsyłał. Nawet miały one sporą popularność wśród intelektualnie rozwiniętej emigracji z michnikowskim rodowodem.

Obaj mieli swoje zaszczytne miejsce na liście publikatorów polonijnych w Konsulacie RP w LA. Mieli swoich kompanów, którzy wtórowali im w tej konspiracyjnej działalności rozsyłania donosów i paszkwili. O dziwo momentalnie zamilkli kiedy na arenie zaczęły się ukazywać informacje rozsyłane z urzędu wyższej rangi.

Wracając do Konsulatu to zręcznie wykorzystuje swoje kontakty zarówno z tymi co nie tylko za, ale nawet przeciw, motając polonijną społeczność zależnościami od plusów dodatnich i plusów ujemnych. Wcześniejsze porażki w przejmowaniu starych organizacji zmusiły ludzi konsulatu do zmiany taktyki, przejęto kontrolę nad organizowanymi imprezami. Zamieszanych w sprawę roweru zastąpili odnowieni i niezatapialni ludzie, którzy zdążyli w międzyczasie przestroić swoje tuby na aktualnie obowiązującą tonację Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie. 

Zawiadomienie Polonii kalifornijskiej o zbliżającym się występie Jana Pietrzaka w Los Angeles  na swoje barki wziął Konsulat Generalny RP czego jeszcze kilka lat temu by nie udźwignął.

Narobiło się, oj narobiło…

Welcome to California Panie Janku!

Waldemar Głodek
www.polishclub.org
Modesto, CA

POLISH CLUB ONLINE, 2013.12.16

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek