Wyśle Rząd RP polskich żołnierzy bronić francuskich interesów w Afryce?


Rząd z polskich pilotów zrobił najemników na służbie u Francuzów?

KONSERWATYWNA EMIGRACJA

C-130 Herkules Wojsk Lotniczych RP. Fot. wikicomm
C-130 Herkules Wojsk Lotniczych RP.
Fot. wikicomm

Francuski minister spraw zagranicznych – Laurent Fabius – oznajmił, że niektóre europejskie kraje wezmą udział w prowadzanej przez Francję misji wojskowej w Republice Środkowoafrykańskiej. Do swojej byłej kolonii Francja wysłała już 1600 żołnierzy, których zadaniem jest utrzymanie pokoju między walczącymi tam chrześcijanami i muzułmanami.

Poczas poniedziałkowego spotkania ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej Francja zgłosiła wniosek o udzielenie jej pomocy w prowadzonej misji, zarówno w postaci finansowej, jak i logistycznej. Do tej pory różnych form wsparcia udzieliły Polska, Wielka Brytania, Niemcy, Hiszpania i Belgia, jednak francuscy decydenci skarżą się na słabe zaangażowanie militarne krajów europejskich.

Francuskie władze argumentują potrzebę interwencji nasilającymi się atakami wśród ludności cywilnej m.in. na mieszkających tam chrześcijan. Połowa  chrześcijan mieszkających w miejscach objętych konfliktem musiała opuścić swoje domy w celu ratowania życia. Rzecznik UNHCR stwierdził, że jego instytucja otrzymuje informacje o atakach na chrześcijan przeprowadzanych przez byłych bojowników ugrupowania Seleka, łącznie z morderstwami, grabieżami i podpaleniami domów. Niemniej francuskie media oskarżają także chrześcijan, którzy w celu samoobrony sformułowali oddziały odpierające muzułmańskie ataki.

Polskie władze zapowiedziały już wysłanie do Afryki polskich żołnierzy, a konkretnie wojskowego samolotu transportowego C-130, kursującego między Francją a Republiką Środkowoafrykańską.  Premier Donald Tusk oświadczył jednak, że Polska nie wyśle do Afryki oddziałów bojowych – przynajmniej dopóki trwać będzie misja w Afganistanie.

Komentarz:

Udzielonym poparciem muzułmańskim ekstremistom w Syrii Francja definitywnie przekreśliła swoją wiarygodność w niesieniu pomocy chrześcijanom mordowanym przez islamskich bojowników w Republice Środkowoafrykańskiej. Czyżby zatem francuska polityka zagraniczna kierowała się imperialistycznymi sentymentami? Najpierw wraz z Wielką Brytanią i wspomagającymi te kraje Stanami Zjednoczonymi zaatakowała Libię, następnie wykazała największe zdeterminowanie w UE w sprawie niedoszłej inwazji na Syrię, a teraz zasłaniając się Unią Europejską i pomocą humanitarną chce wciągnąć inne kraje europejskiej w obronę francuskich interesów w swej byłej kolonii. Najwidoczniej taka polityka działa na polskich decydentów, którzy w zamian za „przygarnięcie do nowej rodziny”, niczym najemnicy francuskiej Legii Cudzoziemskiej, deklarują swoje oddanie sprawie francuskiej.

Za: http://www.konserwatywnaemigracja.com/wiadomosci/jak-rzad-z-polskich-pilotow-zrobil-najemnikow-na-sluzbie-u-francuzow/ , 18 grudnia 2013

POLISH CLUB ONLINE, 2013.12.18

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek