Aleksander Szumański: ŻYDOWSKI ATAK NA ZOFIĘ KOSSAK – SZCZUCKĄ


Zofia Kossak-Szczucka . Fot. Inter
Zofia Kossak-Szczucka. Fot. Inter

Zofia Kossak-Szczucka, później Zofia Kossak-Szatkowska, de domo Kossak, primo voto Szczucka, secundo voto Szatkowska (ur. 10 sierpnia 1889 r. w Kośminie, zm. 9 kwietnia 1968 r. w Bielsku-Białej) – polska powieściopisarka, uczestniczka ruchu oporu pomocy Żydom organizacji Żegota. Według ustawodawstwa okupanta niemieckiego pomoc Żydom karana była śmiercią osobom pomagającym, jak również ich rodzinom.

Wobec niemieckich zbrodni popełnianych na polskich Żydach wystosowała słynny dokument zatytułowany „Protest” sygnowany przez Front Odrodzenia Polski, będący kontynuacją przedwojennej Akcji Katolickiej, jako jego przewodnicząca:
„Protest!” wydano konspiracyjnie w nakładzie 5000 sztuk w Warszawie 11 sierpnia 1942 roku w formie ulotki – plakatu. Został on opublikowany w kilka tygodni po rozpoczęciu wielkiej akcji likwidacyjnej w getcie warszawskim, skąd Niemcy – w ramach Grossaktion in Warschau – rozpoczęli wywózkę ludności żydowskiej do obozów koncentracyjnych.
Celem publikacji było określenie stanowiska polskich katolików wobec zagłady Żydów (Holocaustu, Zagłady, Shoah), dokonywanej przez władze niemieckie na terytorium okupowanej Polski. Dokument był apelem skierowanym do społeczności polskich katolików i powoływał się na zasady wiary katolickiej oraz uniwersalne wartości moralne chrześcijaństwa – miłości bliźniego, niezależną od wyznawanego światopoglądu bądź religii.
Protest można podzielić na dwie części. Pierwsza ma charakter opisowy i ukazuje ciężkie warunki bytowe Żydów w getcie oraz okoliczności ich wywózek do niemieckich obozów koncentracyjnych w ramach akcji Grossaktion in Warschau.
„W getcie warszawskim, za murem odcinającym od świata, kilkaset tysięcy skazańców czeka na śmierć. Nie istnieje dla nich nadzieja ratunku, nie nadchodzi znikąd pomoc. Ulicami przebiegają oprawcy, strzelając do każdego, kto się ośmieli wyjść z domu. Strzelają podobnie do każdego, kto stanie w oknie. Na jezdni walają się niepogrzebane trupy.”
Druga część przedstawia milczącą postawę świata wobec tych zjawisk. Dokument piętnuje milczenie światowej opinii publicznej wobec odbywającej się właśnie Zagłady Żydów.
Piętnuje zarówno milczenie Polaków, jak również aliantów, a także samych Żydów, których społeczności rozsiane są po całym świecie. Ich postawę przyrównuje do symbolicznego umycia rąk Poncjusza Piłata, który po zatwierdzeniu wyroku na Chrystusa umył ręce przed tłumem, domagającym się ukrzyżowania oskarżonego.
Zofia Kossak – Szczucka napisała:
„Świat patrzy na tę zbrodnię, straszliwszą niż wszystko, co widziały dzieje – i milczy. Rzeź milionów bezbronnych ludzi dokonuje się wśród powszechnego, złowrogiego milczenia. (…) Nie zabierają głosu Anglia ani Ameryka, milczy nawet wpływowe międzynarodowe żydostwo, tak dawniej wyczulone na każdą krzywdę swoich. Milczą i Polacy. (…) Ginący Żydzi otoczeni są przez samych umywających ręce Piłatów”.
W kolejnym fragmencie tekstu Zofia Kossak – Szczucka potępia to milczenie, wskazując wynikające z niego implikacje moralne.
„Tego milczenia dłużej tolerować nie można. (…) Jest ono nikczemne. Wobec zbrodni nie wolno pozostawać biernym. Kto milczy w obliczu mordu – staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia – ten przyzwala, zabieramy przeto głos my, katolicy – Polacy. Nie chcemy być Piłatami”.
W ostatnich wierszach protestu Kossak wyraża zdecydowany sprzeciw wobec zbrodni dokonywanych przez Niemców na Żydach w Polsce. Zaznacza, że do oglądania tego krwawego widowiska zostali Polacy zmuszeni w wyniku wydarzeń historycznych. Na inspirowane przez Niemców zbrodnie dokonywane w ich kraju nie wyrażają zgody i nie chcą w nich uczestniczyć. Zaznacza tutaj również, że podsycając nastroje antysemickie, Niemcy chcą podzielić się odpowiedzialnością za zbrodnie dokonywane na Żydach również z innymi okupowanymi europejskim narodami ,aby częściowo uniknąć za to przyszłych konsekwencji.
„Kto tego nie rozumie, kto dumną, wolną przyszłość Polski śmiałby łączyć z nikczemną radością z nieszczęścia bliźniego – nie jest przeto ani katolikiem, ani Polakiem!
Zofia Kossak – Szczucka była córką Tadeusza Kossaka (brata bliźniaka Wojciecha) i Anny Kisielnickiej – Kossakowej, siostrą stryjeczną satyryczki Magdaleny Samozwaniec i poetki Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej oraz wnuczką Juliusza Kossaka.

W większości publikacji jako data jej narodzin figuruje rok 1890; po dotarciu do nieznanych wcześniej dokumentów okazało się, że przyszła na świat rok wcześniej.

Dzieciństwo i młodość spędziła na Lubelszczyźnie i na Wołyniu.
Na początku uczyła się w domu, potem w 1906 r. pracowała jako nauczycielka w Warszawie. Zgodnie z tradycją rodzinną w latach 1912-13 studiowała malarstwo w Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie, a potem rysunek w École des Beaux – Arts w Genewie.

W 1915 roku wyszła za mąż za Stefana Szczuckiego i zamieszkała z mężem w Nowosielicy na Wołyniu. Tam, w 1916 na świat przyszedł ich pierwszy syn Juliusz. Rok później, w 1917 r. drugi, Tadeusz. Tam też w 1917 r. przeżyła z rodziną okres krwawych wystąpień chłopskich oraz najazd bolszewicki.

Spisane wspomnienia z tego okresu, wydane w 1922 roku pod tytułem „Pożoga”, były jej właściwym debiutem literackim.

W 1923 roku, po śmierci męża we Lwowie, autorka przeniosła się z synami do rodziców. Zamieszkała we wsi Górki Wielkie, na Śląsku Cieszyńskim.
14 kwietnia 1925 r. ponownie wyszła za mąż, za oficera WP Zygmunta Szatkowskiego.

W 1926 na świat przyszedł jej trzeci syn, Witold Szatkowski, a umarł pierworodny, Juliusz Szczucki. W 1928 urodziła córkę, Annę Szatkowską.

W roku 1932 została odznaczona nagrodą literacką województwa śląskiego.
W 1935 r. umarł jej ojciec, Tadeusz Kossak.

W 1936 r. otrzymała Złoty Wawrzyn Akademicki Polskiej Akademii Literatury, najważniejszej instytucji polskiej kultury okresu międzywojnia, a w 1937 r. została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W 1939 r. Zofia Kossak-Szczucka opuściła Górki Wielkie i przeniosła się do Warszawy. W stolicy zaangażowała się w działalność konspiracyjną i charytatywną. W 1941 roku wraz z przyjaciółmi oraz księdzem Edmundem Krauze z parafii Św. Krzyża, utworzyła Front Odrodzenia Polski i stanęła na jego czele. Współpracowała też z polityczno-wojskową katolicką organizacją podziemną Unia.

Pisarka współredagowała również pierwsze pismo podziemne „Polska Żyje”. W sierpniu 1942 roku opublikowała swój protest dotyczący Holocaustu, równocześnie wzywając Polaków do pomocy skazanym na śmierć przez Niemców Żydom.
We wrześniu 1942 r. wraz z Wandą Krahelską powołała Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom, przekształcony wkrótce w Radę Pomocy Żydom „Żegota”.

Za tę działalność, po wojnie odznaczona została medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. W roku 1943 w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau zginął jej drugi syn, Tadeusz Szczucki.

Ona sama 27 września 1943 roku została aresztowana przez gestapo i 5 października 1943 wywieziona do KL Auschwitz-Birkenau. W 1944 została przewieziona do Warszawy, na Pawiak i skazana na śmierć.

Dzięki staraniom władz Podziemia Niepodległościowego została uwolniona w końcu lipca 1944 roku i wzięła czynny udział w Powstaniu Warszawskim.

Po upadku Powstania, do 1945 r. przebywała w Częstochowie. Tam opisała swoje wspomnienia z obozu w książce „Z otchłani”. W 1945 r. wyjechała z misją Polskiego Czerwonego Krzyża do Londynu i pozostała na przymusowej emigracji.

Przez 12 lat wspólnie z mężem gospodarowała na farmie Troswell w Kornwalii, kontynuując pracę pisarską. Została przyjęta na prywatnej audiencji u królowej brytyjskiej, na Afternoon Part w Windsorze.

Na Zachodzie jej twórczość cieszyła się rosnącą popularnością, książki trafiały na listy bestsellerów, a powieść „Bez oręża” znalazła się na czele Book of the Month w Stanach Zjednoczonych.

W t.zw. Polsce Ludowej w 1951 roku wszystkie jej utwory objęte były cenzurą i podlegały natychmiastowemu wycofaniu z bibliotek.

Po powrocie do kraju w 1957 r. osiadła ponownie w Górkach Wielkich, w „Domku Ogrodnika”, gdyż stary dwór spłonął w 1945 r.

Jako publicystka współpracowała przede wszystkim z prasą katolicką. Dzięki umiejętności barwnego obrazowania, dużym walorom poznawczym i potoczystej narracji, większość jej powieści historycznych zyskała również popularność wśród dzieci.

W 1964 r. była jedną z sygnatariuszek słynnego patriotycznego listu 34, w którym przyłączyła się do protestu pisarzy w obronie swobody wypowiedzi.

http://pl.wikipedia.org/wiki/List_34

Uhonorowana została przynależnością do Rycerskiego i Szpitalnego Zakonu św. Łazarza z Jerozolimy, poprzez otrzymanie Wielkiego Krzyża Zasługi.

Zmarła 9 kwietnia 1968 roku w Bielsku-Białej, pochowana na cmentarzu parafialnym w Górkach Wielkich obok ojca Tadeusza Kossaka i syna Juliusza Szczuckiego.

W 1968 r. w Górkach Wielkich zostało utworzone muzeum jej imienia, a w roku 1984 Towarzystwo im. Zofii Kossak – Szczuckiej.

Poniewieranie pamięci Zofii Kossak

W żydowskim miesięczniku „Midrasz” w artykule „Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. Trudne ratowanie i gorycz” dr Alina Cała zafałszowała prawdę o roli tej najsłynniejszej polskiej pisarki katolickiej Zofii Kossak-Szczuckiej. Pisząc o roli polskich „Sprawiedliwych” ratujących Żydów, Alina Cała mimochodem wspomina Zofię Kossak – Szczucką, ale wyłącznie w skrajnie pejoratywnym kontekście.

Pisząc o niej w jedynym zdaniu stwierdza, że przed wojną w sprawie „żydowskiej ”
głos zabierały wyłącznie świeckie działaczki katolickie, jak Zofia Kossak-Szczucka, która dała wówczas wyraz swoim rasistowskim poglądom.

Atakując Zofię Kossak-Szczucką jako rzekomą rasistkę z przed II wojny światowej, bez próby udokumentowania tego faktu, Alina Cała równocześnie zupełnie przemilcza sprawę ogromnej roli odegranej przez Zofię Kossak-Szczucką w czasie tej wojny, jak i to, że ryzykowała życie jako katoliczka, pomagając swym żydowskim bliźnim, mimo że miała bardzo krytyczną opinię o stosunku Żydów do Polaków.

Nawet ogromnie tendencyjny, pełen uprzedzeń wobec Polaków kolega dr Aliny Całej z Żydowskiego Instytutu Historycznego dr Andrzej Żbikowski zdobył się na napisanie jakże odmiennych słów na temat Zofii Kossak – Szczuckiej:

„Wobec powszechnej niemal obojętności na losy Żydów tym większy szacunek budzi postawa grupy intelektualistów katolickich, z Zofią Kossak – Szczucką na czele, którzy jesienią 1942 r. powołali przy konspiracyjnej krajowej Delegaturze rządu londyńskiego Tymczasowy Komitet Pomocy Żydom (…)” (por. A. Żbikowski: „Żydzi. Antysemityzm. Holokaust”, Wrocław 2001, s. 36).

O Zofii Kossak-Szczuckiej pisze badacz żydowski Michał Grynberg w swej słynnej „Księdze Sprawiedliwych”, wydanej w 1993 r. w Warszawie.

W owej książce na s. 254-255 Grynberg zamieścił obszerny biogram Zofii Kossak-Szczuckiej, pisząc o niej w samych superlatywach.

Stwierdził m.in., iż: „Kossak – Szczucka, pisarka, głęboko wierząca katoliczka, w czasie okupacji pierwsza rozpoczęła starania o stworzenie organizacji, która zajęłaby się niesieniem pomocy Żydom. Była także współautorką koncepcji powołania przy Delegaturze Rządu Tymczasowego Komitetu Pomocy Żydom im. Konrada Żegoty.

Komitet taki rozpoczął działalność we wrześniu 1942 r. i działał do grudnia, po czym przekształcił się w Radę Pomocy Żydom”.

Grynberg przypomniał, że w 1985 roku, w 17 lat po śmierci, Zofia Kossak – Szczucka została odznaczona medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.
Irena Sendlerowa, odznaczona medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” za uratowanie około 2500 dzieci żydowskich, wspominała w swej relacji dla izraelskiego Yad Vashem, że to właśnie Zofia Kossak-Szczucka zorganizowała pierwszą pomoc dla ludności żydowskiej w ramach organizacji SOS (Społecznej Organizacji Samoobrony) (według redagowanej przez A. Żbikowskiego cytowanej już książki „Polacy i Żydzi pod okupacją niemiecką 1939-1945” Warszawa 2006, str. 426).

W tej samej książce (na str. 186), autor podaje, że Społeczna Organizacja Samoobrony, podlegająca kierowanemu przez Zofię Kossak – Szczucką Wydziałowi Ochrony Człowieka, przejawiała „ogromną aktywność w ratowaniu żydowskich dzieci”.

Rolę Zofii Kossak – Szczuckiej w ratowaniu Żydów w czasie wojny bardzo wysoko oceniła związana z Żydowskim Instytutem Historycznym badaczka Teresa Prekerowa.

W swoim podstawowym opracowaniu dziejów Żydów w czasie II wojny światowej i okupacji T. Prekerowa bardzo szeroko opisywała zasługi Zofii Kossak – Szczuckiej w ratowaniu Żydów.

Teresa Prekerowa poświęciła wiele miejsca dla przytoczenia tekstów Zofii Kossak -Szczuckiej apelujących do społeczeństwa polskiego o pomoc dla ukrywających się Żydów, „ryzykując nawet życie własne i osób bliskich” (por. „Najnowsze dzieje Żydów w Polsce w zarysie (do 1950 roku)”. Warszawa 1993, s. 351, 355).

Zofia Kossak – Szczucka jest jedną z głównych bohaterek słynnej książki Teresy Prekerowej „Konspiracyjna Rada Pomocy Żydom w Warszawie 1942-1945”, wydanej w Warszawie w 1982 roku.

Teresa Prekerowa pisze w swej książce (na s. 52) o Zofii Kossak-Szczuckiej:

„Innym ośrodkiem, który od szeregu miesięcy prowadził samodzielnie akcję pomocy uciekinierom zza murów i widział naglącą potrzebę jej rozszerzenia, była niewielka, lecz bardzo czynna, katolicka organizacja społeczno-wychowawcza Front Odrodzenia Polski.

Jego przewodnicząca, głośna pisarka Zofia Kossak – Szczucka skupiła wokół siebie grupę osób – częściowo spoza FOP-u, prowadzących działalność opiekuńczą, która obejmowała również Żydów.

Środki na cele charytatywne m.in. na ratowanie przed niechybną śmiercią Żydów polskich czerpano z darów składanych na pomoc społeczną przez zamożniejszych przedstawicieli ludności polskiej (m.in. ziemiaństwa i inteligencji wolnych zawodów).

Otrzymywano je głównie dzięki zabiegom Zofii Kossak. Jej powiązania z przedwojennym środowiskiem wojskowym umożliwiały dostarczanie podopiecznym „aryjskich papierów”, a bliskie kontakty z klerem – lokowanie kobiet i dzieci w domach zakonnych. (…)

Ukrywająca się od początku okupacji Zofia Kossak – Szczucka nie miała żadnych wahań, gdy w grę wchodził problem pomocy, jej zdaniem niezbędnej; potrafiła sama pojechać po zagrożone żydowskie dziecko do Krakowa, a do różnych niebezpiecznych akcji włączyć – gdy trzeba było – własną rodzinę”.

W innym miejscu swojej książki (str. 53) T. Prekerowa pisze: „Już wcześniej, w początkach sierpnia Front Odrodzenia Polski wydał w nakładzie 5 tysięcy egzemplarzy specjalną ulotkę pióra Zofii Kossak „Protest”, nawołującą ludzi wierzących, bez względu na ich przekonania polityczne, do zajęcia zdecydowanego stanowiska wobec zbrodni:

„Kto milczy w obliczu mordu – staje się wspólnikiem mordercy. Kto nie potępia, ten przyzwala'”.

Prekerowa pisze o znaczeniu utworzenia 27 września 1942 r. Społecznego Komitetu Pomocy Ludności Żydowskiej, którego kierowanie Delegatura powierzyła właśnie Zofii Kossak – Szczuckiej.

Jak pisze T. Prekerowa („Konspiracyjna Rada…, str. 54): „Czyje działania i naciski zdecydowały ostatecznie o powołaniu Komitetu, trudno dziś ustalić. Historyk Bieńkowski główną zasługę przypisywał Zofii Kossak- Szczuckiej.

Jak bardzo pełne ryzyka były bezustanne niezmordowane wysiłki Z. Kossak dla ratowania Żydów, świadczą inne stwierdzenia T. Prekerowej ( j. w. str. 177):

„(…)Katastrofę mogło też spowodować zatrzymanie przez Niemców ukrywającego się lokatora nawet poza domem, nawet po wyprowadzeniu się do innego mieszkania (…)”

Zofia Kossak – Szczucka pierwsza pomogła Żydom

A oto kilka innych, świadectw o roli Zofii Kossak – Szczuckiej:

Według zmarłej w obozie koncentracyjnym słynnej działaczki konspiracyjnej Haliny Krahelskiej, to właśnie napisana przez Zofię Kossak – Szczucką odezwa Frontu Odrodzenia Polski z 11 sierpnia 1942 r. „Protest” jako pierwsza przerwała wstydliwe milczenie o eksterminacji Żydów (wg „Polacy i Żydzi pod okupacją…,” str. 679).

Autorzy podstawowych prac na temat czasów wojny zgodnie akcentują, że to właśnie Zofia Kossak-Szczucka była inicjatorką największej podziemnej organizacji pomocy Żydom – Rady Pomocy Żydom, Żegoty.

To ona była twórcą kryptonimu „Żegota” i prawdziwym motorem działania tej organizacji.

Koncepcję tę zrealizowały ostatecznie Zofia Kossak („Weronika”), przewodnicząca katolickiej organizacji społecznej Front Odrodzenia Polski (FOP) i Wanda Krahelska-Filipowiczowa („Alina”).

W książce „Wokół pogromu kieleckiego” (IPN, Warszawa 2006) historyk dr hab. Jan Żaryn pisał (na str. 76), iż:

„(…) w 1942 r. z inspiracji katolickiej pisarki Zofii Kossak – Szczuckiej przy Delegaturze Rządu na Kraj powstała specjalna komórka koordynująca działania tysięcy konspiratorów – Rada Pomocy Żydom – kryptonim ‚Żegota’. (…)”.

W tej samej książce „Wokół pogromu kieleckiego” (str. 21) o zasługach Zofii Kossak – Szczuckiej w ratowaniu Żydów pisała związana ze środowiskiem „Gazety Wyborczej” historyk Bożena Szaynok, stwierdzając m.in., iż „ryzykując życie, ratowała Żydów od śmierci”.

Bardzo szerokie informacje o ogromnych zasługach Zofii Kossak – Szczuckiej w ratowaniu Żydów znajdujemy w opracowaniu Mirosławy Pałaszewskiej „Zofia Kossak w latach II wojny światowej” („Niepodległość i Pamięć”, Warszawa 1995, nr 4, s. 49-94) i w książce tejże autorki „Zofia Kossak” (Warszawa 1999).

Zofia Kossak – Szczucka została aresztowana w 1943 roku, była więziona na Pawiaku i w Oświęcimiu i tylko dzięki usilnym zabiegom Podziemia Niepodległościowego została stamtąd uwolniona.

Alina Cała w swoim tekście przemilczała tak wielkie rozmiary wysiłków Zofii Kossak – Szczuckiej w ratowania Żydów w czasie okupacji niemieckiej z narażeniem własnego życia.

Oskarżyła ona o rasizm pisarkę , która tak bardzo zasłużenie została wyróżniona medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.

Rasizm z definicji to nienawiść, dyskryminacja rasowa ( z fr. le racizme od la race – ród, rasa, grupa spokrewnionych), zespół poglądów głoszących tezę o nierówności ludzi, a wynikająca z nich ideologia przyjmuje wyższość jednych ras nad innymi.

Alina Cała pisząc o rasizmie osoby rasy słowiańskiej, ratującej życie semitom nie powinna zajmować się historią, wygłaszającą kompromitujące historyka tezy i niegodne, nie naukowe oświadczenia.

Alina Cała oskarżenia swe rzuciła bez jakiegokolwiek konkretnego dowodu, odnosząc się do przedwojennych publikacji pisarki.

Ponadto rasizm kojarzy się z fanatyzmem i jak wspomniałem z nienawiścią. Czy można w przypadku słowianki, Polki, Zofii Kossak – Szczuckiej , która tyle zrobiła dla ratowania Żydów, narażając własne istnienie, mówić o fanatycznej nienawiści do semitów?

Nie ulega wątpliwości, że Zofia Kossak – Szczucka była bardzo krytyczna wobec Żydów w swej przedwojennej publicystyce. Pisze o tym żydowska autorka Anna Landau-Czajka w książce „W jednym stali domu…” (Warszawa 1998, s. 112-113).

Ale czy krytycyzm jest rasizmem?

Równocześnie jednak Anna Landau – Czajka przypomina, że właśnie Zofia Kossak- Szczucka już wtedy to akcentowała, za co była krytykowana przez niektóre osoby o poglądach nacjonalistycznych, że „jedyną postawą godną chrześcijanina byłoby uznanie ochrzczonego Żyda za brata i pozbycie się w stosunku do niego uprzedzeń”
(A. Landau-Czajka, op. cit., s. 113).

W publikowanym w 1936 r. w poznańskiej „Kulturze” artykule „Nie istnieją sytuacje bez wyjścia” Zofia Kossak – Szczucka wzywała do umiaru w atakach na Żydów, a przede wszystkim do wykluczenia użycia wobec nich przemocy (wg tekstu K. Malinowskiego OFM Conv., zamieszczonego w książce „A bliźniego swego… Materiały z sympozjum Św. Maksymiliana Maria Kolbe – Żydzi – masoni”, Lublin 1997, s. 26).

Fanatyczny siewca antypolonizmu, prof. UJ. Jan Błoński zaatakował Zofię Kossak – Szczucką za fragment jej ulotki „Protest” z 1942 roku.

Warto w tym miejscu przypomnieć, iż prof. Jan Błoński był w 1953 roku wspólnie z Wisławą Szymborską, Sławomirem Mrożkiem, Brunonem Miecugowem (ojcem Grzegorza Miecugowa) i innymi podnóżkami komunistycznej władzy w t.zw. Polsce Ludowej, sygnatariuszem rezolucji 53 literatów Związku Literatów Polskich potępiających księży krakowskiej kurii metropolitalnej skazanych na karę śmierci.

Fałszywy „moralista” Jan Błoński, który w 1953 r. podpisał stalinowski list atakujący księży z krakowskiej kurii metropolitalnej, sądzonych w sfabrykowanym procesie, teraz oskarżał katolicką pisarkę o antysemityzm.

I mało ważne było dla niego to, że Zofia Kossak – Szczucka, gotowa była poświęcić dla ratowania Żydów własne życie. Prof. Jan Błoński na łamach „Tygodnika Powszechnego” zarzucał Polakom „zbrodniczą obojętność wobec zagłady getta warszawskiego”.

A przecież dość szybko po 1945 r. okazało się, że istniało wcale niemało Żydów, którzy nienawidzili Polaków bardziej niż Niemców. Pisał o tym, jakże dobitnie, słynny uczony żydowskiego pochodzenia, prof. Ludwik Hirszfeld w niestety zbyt mało znanym liście do Jerzego Borejszy z 1947 roku.

Jerzy Borejsza, właściwie Beniamin Goldberg (ur. 14 lipca 1905 w Warszawie, zm. 19 stycznia 1952 w Warszawie) – publicysta, propagandysta, działacz komunistyczny, polityczny i kulturalny, wydawca, narodowości żydowskiej; brat Józefa Różańskiego.

Józef Różański, właściwie Józef Goldberg, po wojnie używał zarówno imienia Jacek, jak i Józef (ur. 13 lipca 1907 w Warszawie, zm. 21 sierpnia 1981 w Warszawie) – prawnik, oficer NKWD i MBP, poseł na Sejm Ustawodawczy; brat Jerzego Borejszy.

Jakże inaczej odniosła się do atakowanej przez Błońskiego ulotki wspomniana już T. Prekerowa, cytując, jak zareagowała na nią para ukrywających się Żydów:

„głęboko przeżyli oni zetknięcie z „Protestem” Zofii Kossak – Szczuckiej, którego słowa, pierwsze, jakie przeczytali po stronie „aryjskiej”, oznaczały powrót do świata prawdziwie ludzkich wartości. Ucząc się niemal jego fragmentów na pamięć, oboje – jak wspominają – płakali”.

W zakończeniu warto postawić pytania:

– Na jakiej dokumentacji historycznej opiera się dr Alina Cała, pracownik naukowy Żydowskiego Instytutu Historycznego twierdząc w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, iż „Polacy jako naród nie zdali egzaminu”?
I dalej:
„…W pewnym sensie Polacy są odpowiedzialni za śmierć wszystkich 3 milionów Żydów – obywateli II RP…” – mówi historyk z Żydowskiego Instytutu Historycznego Alina Cała.
Rz: Czy Polacy są współodpowiedzialni za Holokaust?

Alina Cała:
„…W pewnym stopniu tak. Przyczyną tego był przedwojenny antysemityzm, który nie przygotował ich moralnie do tego, co miało się dziać podczas Zagłady. Nośnikiem tego antysemityzmu były dwie instytucje. Ugrupowania tworzące obóz narodowy oraz Kościół katolicki. Ten ostatni mniej więcej od 1935 roku zaczął sprzyjać endecji. W efekcie wysokonakładowe pisma konfesyjne zaczęły głosić propagandę antysemicką. Choćby „Mały Dziennik” Kolbego…” http://www.rp.pl/artykul/310528.html
– Czy dr Alina Cała zdobędzie się na przeproszenie Polaków za próbę nikczemnego zafałszowania obrazu heroicznej katolickiej pisarki polskiej Zofii Kossak – Szczuckiej, jaką „popisała się” w periodyku „Midrasz” nazywając ją rasistką?

– Czy Władysław Bartoszewski, samozwańczy profesor, , bezpośredni obserwator poświęcenia pisarki Zofii Kossak – Szczuckiej w ratowaniu Żydów od śmierci, zdobędzie się na jakikolwiek protest o sponiewieranie pamięci Zofii Kossak – Szczuckiej?

– Czy zdobędą się na zareagowanie w całej tej brudnej sprawie przedstawiciele polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, dofinansowującego pismo „Midrasz”, które opublikowało taki antypolski prowokacyjny tekst ?

– Czy dr Alina Cała jest rasistką?

Aleksander Szumański

Dokumenty, źródła, cytaty:

Źródło:  http://blogmedia24.pl/node/65967 , 30.12.2013

Przeczytaj również:

Więcej artykułów Aleksandra Szumańskeigo  >   >   >   > TUTAJ.

POLISH CLUB ONLINE, 2014.02.04

Aleksander Szumański

Autor: Aleksander Szumański