Mirosław Kokoszkiewicz: Ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej


Skrzynka pocztowa podczas niemieckiej okupacji w Poznaniu. Fot. WikiCom
Skrzynka pocztowa podczas niemieckiej okupacji w Poznaniu. Fot. WikiCom

Rok 2013 był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia.

Cytując pierwsze zdanie z powieści „Ogniem i mieczem” Henryka Sienkiewicza i zamieniając jedynie rok 1648 na 2013 nie uczyniłem tego bez przyczyny.

Jak napisała „Rzeczpospolita” rok 2013 był na zielonej wyspie szczęśliwości, czyli w III RP pod pewnym względem wyjątkowy. Właśnie w ubiegłym roku przewaga ilości zgonów nad narodzinami była najwyższa w naszej całej powojennej historii i wyniosła niemal 15 tysięcy. Jeżeli dodamy do tego fakt, że Polska, kraj niewyobrażalnego wprost sukcesu, jak twierdzi Salon dowodzony przez „oszusta intelektualnego”, „człowieka złej woli”, „manipulatora” i „kłamcę”, Ojca Redaktora Michnika jest na 212 miejscu na świecie pod względem dzietności to mamy pełny obraz tego sukcesu.

Czy można twierdzić, że jakiś naród po 25 latach od tak zwanego odzyskania niepodległości odniósł sukces, jeżeli stał się już niemal liderem w światowym rankingu najszybciej wymierających narodów? Twierdzić tak może tylko kompletny imbecyl, albo bezwzględny wróg Polski i Polaków.

Należy dzisiaj poważnie się zastanowić czy możliwym jest, aby do takiego stanu doprowadziły naszą ojczyznę „elity III RP” tylko na skutek swojej lekkomyślności, głupoty i nieodpowiedzialności, czyli tak naprawdę nie mając złych intencji? Otóż nie. Do takiego katastroficznego stanu może doprowadzić tylko i wyłącznie planowa polityka dążąca do likwidacji narodu lub do wyraźnego zredukowania jego populacji.  To nie złodziejska prywatyzacja, brak lustracji i dekomunizacji, bezkarność komunistycznych zbrodniarzy. To nawet nie smoleński zamach jest największą zbrodnią oligarchicznego tworu, jakim jest dzisiejsza Polska. Największą zbrodnią jest doprowadzenie narodu do sytuacji tak dramatycznej, że grozi mu demograficzna zagłada.

Jakaś mądra telewizyjna głowa powie zapewne, że to rewolucja kulturowa i zmiana w mentalności Polaków są przyczyną tej tragicznej sytuacji, ale już nie wytłumaczy, dlaczego te same Polki, które wyemigrowały do Wielkiej Brytanii pod względem ilości potomstwa idą łeb w łeb z mieszkającymi tam Pakistankami.

Aby nie było wątpliwości, o co chodzi sięgnijmy do historii.

Oto fragment niemieckiego dokumentu opracowanego już w listopadzie 1939 roku na zlecenie Urzędu dla Spraw Rasowo-Politycznych NSDAP i zatytułowanego „Sprawa traktowania ludności byłych polskich obszarów z rasowo-politycznego punktu widzenia”:

„Wszystkie środki, które służą ograniczeniu rozrodczości, powinny być tolerowane albo popierane. Spędzanie płodu musi być na pozostałym obszarze Polski niekaralne. Środki służące do spędzania płodu i środki zapobiegawcze mogą być w każdej formie publicznie oferowane, przy czym nie może to pociągać za sobą jakichkolwiek policyjnych konsekwencji. Homoseksualizm należy uznać za niekaralny. Przeciwko instytucjom i osobom, które trudnią się zawodowo spędzaniem płodu, nie powinny być wszczynane policyjne dochodzenia” (W. Głębocki, K. Mórawski, Kultura walcząca 1939-1945. Z dziejów kultury polskiej w okresie wojny i okupacji Warszawa 1985, s. 294).

Ten sam plan zakładał jeszcze:

– redukcje świadczeń chorobowych z tytułu ubezpieczenia społecznego

– ograniczenie lecznictwa szpitalnego

– zawieszenie zasiłków rodzinnych i świadczeń z tytułu macierzyństwa

Pozostaje jeszcze pytanie, jakiej to nacji tu nad Wisłą postanowiono zorganizować przestrzeń życiową? Macie jakieś typy Drodzy Czytelnicy?

Mirosław Kokoszkiewicz 

Publicysta tygodników Warszawska Gazeta i Polska Niepodległa oraz miesięcznika Zakazana Historia

  • Artykuł opublikowany w tygodniku Polska Niepodległa
  • Najnowszy nr ogólnopolskiego tygodnika Warszawska Gazeta już w kioskach

Źródło:  http://blogpublika.com/2014/02/08/ostateczne-rozwiazanie-kwestii-polskiej/ , 8 luty 2014

Polecamy książki Mirosława Kokoszkiewicza, „Polacy, już czas” ozdobioną rysunkami śp. Arkadiusza „Gaspara”  Gacparskiego i, „Jak zabijano Polskę”

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6.

Przeczytaj więcej tekstów tego autora  >  >  >  > TUTAJ 

POLISH CLUB ONLINE, 2014.02.09

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek