Waldemar Jan Rajca: Europa


Waldemar Jan Rajca
Waldemar Jan Rajca

Europa jest zapatrzona w Hayeka i Friedmana.(???)
Tak uważa pan profesor Karol Modzelewski, profesor i działacz polityczny, przyjaciel pana Jacka Kuronia. Jadąc samochodem aż musiałem zatrzymać go z wrażenia. Było to około godziny 18.25- 17.02.14 w programie pierwszym polskiego radia „publicznego”. Socjalistyczna Europa zdychająca pod ciężarem socjalizmu, reglamentacji, wysokich podatków i biurokracji – jest zapatrzona w Hayeka i Friedmana.. I upada – rzecz jasna – dzięki wprowadzeniu w życie koncepcji wolnorynkowych dwóch wybitnych profesorów szkoły wolnorynkowej. A co ma wspólnego socjal – Europa, gdzie biurokracja rządzi już prawie wszystkim – z Fiedmanem i Heyekiem? Pan profesor chyba nie czytał niczego, co ci dwaj nobliści napisali przez lata swojego twórczego życia.

Pan profesor Karol Modzelewski ma poglądy lewicowe – dokładnie trockistowskie. Żeby Państwo wiedzieli na czym z grubsza polegają poglądy komunisty Lwa Trockiego. Odebrać jednostce wolność – i zbudować ze świata wielkie biuro, z którego nowa biurokratyczna – dobrze opłacana klasa – będzie zarządzać losami jednostek. I do tego permanentna rewolucja – dzisiaj rewolucja kulturowa – nie kulturalna. Kulturalna to była w Chinach, które już otrząsnęły się z tego wariactwa.

Budowę trockistowskiego modelu Europy mamy obecnie przed swoimi oczami… Wielkie Europejskie Biuro – w postaci Komisji Europejskiej – która decyduje o wielu sprawach – jeszcze nie o wszystkich. Ale totalitaryzm coraz bliżej. Tysiące urzędników zajmują się regulowaniem, kontrolowaniem i rozdawaniem. To jest europejski model socjalizmu biurokratycznego. I to biurokratyczne wariactwo pan profesor Karol Modzelewski nazywa zapatrzeniem Europy na Hayeka i Friedmana.(???)

Pan Karol Modzelwski urodził się w Moskwie w roku 1937 podczas czystek robionych przez Stalina wobec frakcji trockistowskiej.. Samego guru towarzysz Stalin – Lwa Trockiego – kazał swojemu agentowi zaciukać w Meksyku w roku 1940. Pan Karol urodził się jako Cyryl Budniewicz – jego ojciec skazany został na 8 lat łagru w roku 1937. Właśnie w ramach czystek robionych wobec frakcji trockistowskiej.. Dziadek pana Karola – był mienszewikiem. Pan Karol chodził do szkoły w Rosji, a języka polskiego zaczął uczyć się od roku 1945. Mama pan Karola związała się z działaczem komunistycznym o nazwisku Zygmunt Modzelewski, który należał do Związku Patriotów Polskich, agentury sowieckiej, od 1944 roku był ambasadorem Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego w Moskwie(???). Był przybranym ojcem pana Zygmunta Modzelewskiego, późniejszego szefa ministerstwa spraw zagranicznych – od roku 1947. Takie to ciekawe sprawy..

Pan profesor Karol Modzelewski był uczniem pana profesora Aleksandra Gieysztora w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Człowieka o poglądach lewicowych. Od roku 1957 był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, wyrzucony z partii za krytykę jej linii, wyrzucony również z ZMS-u. Mówiło się w moich czasach uniwersyteckich, że wpadła mi do sedesu odznaka ZMS-u..(???) To znaczy nie mnie wpadła – bo ja nigdy do żadnej organizacji politycznej nie należałem – dopiero w roku 1994 wstąpiłem do Unii Polityki Realnej. W roku 1964 obaj z panem Jackiem Kuroniem napisali list otwarty do partii krytykujący jej linię polityczną. Domagali się w nim więcej socjalizmu – jako trockiści. Pan Karol dostał 3,5 roku więzienia. W roku 1968 brał udział w bratobójczych walkach pomiędzy dwoma frakcjami w PZPR – puławską i natolińską. Po stronie frakcji puławskiej.. Więcej socjalizmu! Dostał znowu 3,5 roku. Wyszedł w roku 1971. W roku 1980 należał do NSZZ Solidarność – to on wymyślił tę nazwę. Kolektywnie, razem, solidarnie.. ”Socjalizm tak! Wypaczenia nie!”

Należał do Solidarności Pracy i do Unii Pracy. W wyborach 2005 roku poparł – jako kandydata na prezydenta – pana Włodzimierza Cimoszewicza- kolejnego lewicowego kandydata. Wchodził nawet w skład komitetu wyborczego towarzysza Włodzimierza Cimoszewicza. Lewicowiec pełną gębą. Ciekawe, czy wśród członków rzeczywistych Polskiej Akademii Nauk, bo pan profesor Karol Modzelewski jest członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk – jest choć jeden człowiek o poglądach prawicowych? Myślę, że wątpię! Jeśli mam rację – to oznacza to, że członkiem Polskiej Akademii Nauk może zostać tylko człowiek lewicy, co oznacza, że dyskryminuje się ludzi prawicy ze względu na poglądy. I jestem przerażony, że na ważnych stanowiskach państwowych są wyłącznie ludzie lewicy – i to skrajnej – trockistowskiej.

W roku 2007 otrzymał Nagrodę Fundacji na rzecz Ideologii, pardon – Nauki Polskiej. Nagroda dotyczyła dziedziny nauk humanistycznych i społecznych za badania – uwaga!- „nad historią powstawania tożsamości europejskiej odkrywającej znaczenie tradycji przedchrześcijańskiej i wielokulturowej dla współczesnego pojęcia Europy”(???) Ach! Tożsamości przedchrześcijańskiej i wielokulturowej – byleby nie chrześcijańskiej. Bo najgorsze dla Europy jest przyznanie się do korzeni chrześcijańskich. I socjalistyczna Europa woli sięgnąć do tego, co było przed chrześcijaństwem, byleby tylko ominąć chrześcijaństwo, jako czas wielkiego rozkwitu i znaczenia Europy. Pan profesor Karol Modzelewski napisał nawet książkę, tytułowaną jako ”dzieło” pt: ”Barbarzyńska Europa”. Wydał ją w roku 2004.

Skoro tożsamość Europy to czas przedchrześcijański, to należałoby powoli wymazywać ostatnich tysiąc lat i propagować pogaństwo przedchrześcijańskie, a najlepiej od razu komunizm w wersji wspólnoty pierwotnej. A chrześcijaństwo wymazać jako zło, palenie na stosach, prymitywizm. No i mordowanie. Na razie jednak proponuję przeczytać panu profesorowi „Zgubną pychę rozumu”, jak nie ma, to mu pożyczę – Fryderyka von Hayeka. Potem „Konstytucję wolności”; no i ”Drogę do zniewolenia”. Właśnie o socjalizmie jako drodze do zniewolenia człowieka, czego jesteśmy świadkami obecnie. I co tak bardzo podoba się panu profesorowi Karolowi Modzelewskiemu. A jak już przeczyta Hayeka to można spróbować Miliona Friedmana. ”Kapitalizm i wolność” i „Wolny wybór” – książkę którą napisał razem z żoną – Rose. I musi odrzucić swoje ideologiczna zaślepienie, wobec Hayeka i Friedmana, których to poglądów nigdzie na świecie się nie realizuje. A tym bardziej w umierającej Europie – zdychającej pod ciężarem socjalizmu i biurokracji.. I porzucenia chrześcijaństwa.

Swojego czasu lewica wyzywała Miliona Firedmana od „faszystów”. Tak jak dzisiaj i na wieki wieków – Marks. Przeciwników należy wyzywać od ”faszystów” – żeby przykleić im pożądaną łatkę, według wskazań Lenina. Jak powiedział wtedy Artur Laffer, też noblista w dziedzinie wolnorynkowej ekonomii: ”Chcesz udowodnić, że Friedman jest ‚faszystą’, zacytuj go.”

Pan profesor Artur Laffer był doradcą prezydenta Ronalda Reagana. A Milion Friedman pomagał generałowi Augusto Pinochetowi Ugarte ratować Chile z rąk czerwonych idiotów.. I uratował, a pan generał zatrzymał pochód komunizmu w Ameryce Południowej. Chwała mu za to!

Komuniści, postkomuniści, czy futurokomuniści liczą na słabą pamięć ludzi. I się nie mylą! „Masy nie mają pamięci” – twierdził inny czerwony, narodowo – czerwony socjalista. Ale „korzyścią wynikającą ze słabej pamięci jest to, że kilka razy można cieszyć się tą samą rzeczą po raz pierwszy” – uważał inny Fryderyk – Nietzsche.

Co raz socjalizm upada, socjaliści odczekują, żeby ludzi zapomnieli i dalej budować go na nowo.. Nie wystarczy krzywda tych milionów ofiar komunizmu.

I jak tu się cieszyć na nowo?

Waldemar Jan Rajca
Blog Orwell 2006

Źródło: http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2014/02/18/europa/ , 18/02/2014

Przeczytaj więcej felietonów Waldemara J. Rajcy  >    >    >  TUTAJ .

Wybór zdjęcia wg/PCO

POLISH CLUB ONLINE, 2014.02.18

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek