Stan Tymiński z Ontario o programie PiS na przebudowę Polski


Na portalu Wirtualna Polonia Stan Tymiński ustosunkowł się do zaproponowanego przez prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego programu naprawy Polski.

Przypomnijmy za wikipedia.org osobę Stana Tymińskiego.

Stanisław „Stan” Tymiński kandydował na Prezydenta RP w wyborach 1990 roku. Mimo tego, że był czlowiekiem na polskiej scenie politycznej nieznanym i przedstawianym jako „człowiek znikąd” nie został jednak zmieciony bez echa przez konkurentów. Lansując się jako „jedyny człowiek spoza układu” Stan Tymiński zdecydowanie krytykował dokonywane reformy gospodarcze w Polsce pookrągłostołowej. Ostro atakowany przez środowiska związane z rządem Mazowieckiego oskarżany był o związki z Libią (terroryzm) oraz Kolumbia (narkotyki) co później okazało się jedynie wyborczymi pomówieniami. Przeszedł do drugiej tury wyborów, w pierwszej uzyskał prawie 4 miliony głosów (23,10%). W pobitym polu pozostawił mocno wspieranych medialnie Tadeusza Mazowieckiego i Włodzimierza Cimoszewicza i do decydującej o wyborze prezydenta II turze stanął przeciwko Lechowi Wałęsie.

W czasie poprzedzającym wybory Telewizja Polska oskarżyła Tymińskiego o znęcanie się nad żoną. Po wyborach TVP przegrała proces o pomówienie. Michnikowska Gazeta Wyborcza zarzuciła Tymińskiemu, że jest chory psychicznie drukując opinie psychologa Andrzeja Samsona.

Tymiński w czasie wyborów pokazywał się z „czarną teczką”. Twierdził, że ma w niej dokumenty kompromitujące Lecha Wałęsę. Jednak ich nie upublicznił. Czy już wtedy mieliśmy szansę dowiedzieć się któż to jest sławny TW Bolek, która to ksywa wywołuje wręcz niespotykaną agresję Noblisty.

II turę wybów wygrał zdecydowanie Wałęsa wsparty głosami przegranych w przedbiegachkandydatów Mazowieckiego i Cimoszewicza. Tymiński uzyskał jedynie kilka procent więcej głosów niż w I turze.

Stan Tymiński zarzuca w artykule braciom Kaczyńskim ataki na jego osobę, które jego zdaniem ułatwiły Wałęsie zostanie Prezydentem RP. Zupełnie niepotrzebnie jednak sięga do podobnego stylu w jakim został przed laty potraktowany w czasie swojego kandydowania na prezydencki fotel w Polsce. Personalne wrzutki w kontekście oceny nowego programu PiS nie są argumentami w tej sprawi a mogą być odczytane  jako akceptacja przez Tymińskiego prowincjonalnych manier. Przypuszczam jednak, że nie o to w artykule chodziło autorowi.

Waldemar Glodek, PCO

*    *    *

Wirtualna Polonia

 

Stan Tymiński: Nowy program PIS – populismus über alles

kaczynski-tuskOd 25 lat śledzę działalność Jarosława Kaczyńskiego na scenie politycznej w Polsce ponieważ już w czasie wyborów prezydenckich w 1990 roku zauważyłem, że jest on groźnym, doświadczonym manipulantem w stylu chazarskim. Haniebny udział braci Kaczyńskich z ramienia „Solidarności-BIS w obradach „Okrągłego Stołu” oceniam jako jaskrawy przykład zdrady naszej Racji Stanu. Co więcej podpisanie przez nich Traktatu Lizbońskiego, pozbawiło Polskę możliwości emisji własnego pieniądza.

Mimo, że bracia Kaczyńscy w znacznej mierze wulgarnymi atakami na moją osobę pomagali Wałęsie aby został prezydentem, to ten jednak szybko się ich pozbył z kancelarii, prawdopodobnie za finansowe przekręty z ich spółką Telegraf. Akt oskarżenia za te manipulacje został magicznie umorzony w 2000 roku. Pozostało jednak nierozliczone, pochodzące od spółki ART-B prowadzonej przez pułkownika gospodarczego wywiadu Izraela oraz polskich państwowych firm, około 260 mld. ówczesnych złotych. Kaczyńscy więc podobnie jak Aleksander Kwaśniewski tylko dlatego nie są złodziejami, że nie zostali skazani mimo, że zgromadzono przeciw nim wiele konkretnych dowodów, między innymi udokumentowanych w sejmowych interpelacjach.  Afera Telegraf, afera Srebrna, Art-B, FOZZ, afera Paliwowowa, Fundacja Prasowa Solidarność, Telewizja Familijna, Fundacja Nowe Państwo, to niektóre akcje, z udziałem Jarosława Kaczyńskiego, który znowu chce rządzić Polską. Sprzedaż cennych budynków należących prawnie do Fundacji Prasowej Solidarność Izraelitom pozostawiam do oceny czytelników. Czy z takim życiorysem ktoś by zaryzykował przyjęcie tego człowieka do pracy?

Ukoronowaniem populizmu starego kawalera jest właśnie ogłoszony z wielką fanfarą program jego Partii PIS, który jest całkowicie nierealny i wybitnie szkodliwy dla Polaków. Jak można pozwolić udokumentowanemu nieudacznikowi, który nigdy nie miał żony, dzieci, biznesu, konta bankowego ani prawa jazdy aby dopilnował tak kompleksowego zadania jak sanacja Polski. Ten człowiek jest jednym z najbardziej niebezpiecznych kanciarzy na scenie politycznej, mimo że według rozkładu zadań „Okrągłego Stołu” pozoruje na wielkiego patriotę. Takie pozoranctwo promowane przez media ma doprowadzić do dwupartyjnej sceny politycznej, aby nigdy nie dopuścić Polaków do władzy. Przypomina to starą grę „biały i czarny kapelusz”, rodem z chazarskiego piekła. Już raz, jakby na rozkaz doprowadził do updaku dwie polskie partie narodowe: Ligę Polskich Rodzin oraz Samoobronę. Obecnie Kaczyński nosi biały kapelusz, a Tusk czarny, a potem zmiana kolorów na następną kadencję. Niestety pod wływem mediów wiele milionów Polaków udaje się sprowadzic na manowce. Przeciętny „żywot” polityka na arenie publicznej w EU trwa 11 lat. W Polsce jest on wieczny.

Nowy program PIS, jak szczudłami jest podparty Radą Programową PIS złożoną z  35 profesorów różnej maści. Jest to pewnego rodzaju ewenement ponieważ nigdzie indziej na świecie profesorskie safanduły nie wdają się w politykę, a to z tego powodu, że ich teorie na ogół nie mają praktycznego zastosowania. Dobry program nie potrzebuje wsparcia akademików. Dobry pogram potrzebuje doświadczonych praktyków do jego egzekucji czyli do wprowadzenia go w życie. A tu klapa – w programie nie ma nazwisk ludzi, którzy choćby potrafili stanąc w obronie poszczególnych punktów tego programu.  A to dlatego, że PIS nie ma ludzi zdolnych do rządzenia krajem. Dowodem tego jest zaniedbanie stworzenia grupy stałych krytyków poszczególnych ministrów rządu Platformy Obywatelskiej, a tym samym lekceważenie kształtowania kandydatów na swoich przyszłych ministrów. Zadaniem lidera jest budowa silnych ludzkich zespołow zdolnych do wykonania dobrej roboty dla Polski . Takie zaniedbanie wskazuje tylko na brak powagi, co do roli opozycji oraz dowód na to, że swój swojego nie ugryzie. PIS wystawil 168 stronicowy program bez ludzi! Na scenie politycznej cały czas panuje niepoważne pozoranctwo i pantonima. Pewnie dlatego, ze wielu ludzi PIS to „szmaciaki” – byli działacze Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, którzy ze względu na stare nawyki nadają się do  rządzenia ale nie do opieki nad polskim narodem.

Rażącą luką w nowym programie PIS jest brak konkretnych propozycji, w sprawie zmiany Konstytucji RP. Otóż Konstytucja jest to dokument zasadniczy, który jak fundament stwarza system prawno polityczny, czyli ustrój danego kraju. To system tworzy ludzi przez pole wolności działania, a także ograniczenia. Konstytucja opracowana pod egidą Aleksandra Kwaśniewskiego jest wybitnie szkodliwa dla Polaków. Jest ona dobra dla kontynuacji władzy postkomunistycznej administracji i dla centralizmu na skalę PRL-u. Nie wyzwala ona żywotnych sił naszego narodu, a wręcz przeciwnie prowadzi do wydziedziczenia z własności, zniewolenia przez mafie upolitycznionej administracji, mianowanych sędziów i prokuratorów aby doprowadzić do nędzy i całkowitego zniewolenia Polaków.  W Polsce mamy antytezę konstytucji.  Naród nie jest suwerenem. Stale lekceważony jest mechanizm referendum, który  powinien być prawem dla ludzi, tak jak to jest np. w Szwajcarii. Konstytucja Kwasniewskiego służy takim dyktatorkom jak Jarosław Kaczyński, bo z jej centralizmem ma on szansę aby jeszcze raz stać się wodzem, przywódcą Polaków ale działającym na ich niekorzyść. Zawsze ktoś inny żeruje na naszych nieszczęściach, a tacy pseudo-politycy jak Jarosław Kaczyński wiernie im służą.

Jarosław Kaczyński zawsze był przeciwny Jednomandatowej Ordynacji wyborczej JOW, ponieważ jest on świadom, ze dyktator nie może dać ludziom możliwości swobodnego wyboru kandydatów do Sejmu. Obecnie wódz PIS ma władzę absolutną w sprawie mianowania kandydatów na listę preferencyjną oraz lojalnych członków swojej partii na „jedynki” w okręgach wyborczych. Jego partia jest bogata i nie brakuje chętnych aby „na pewniaka” zostać posłem narodu bez żadnej odpowiedziałności za swój okręg wyborczy.  Listy preferencyjne „proporcjonalnych” kandydatów to najbardziej wstydliwe, a więc skrzętnie ukrywane dokumenty w Polsce.  Dzięki nim  mamy posłów z list, kórzy zebrali tylko 500 głosów, a dostali się do Sejmu dzięki miejscu na liście preferencji partyjnej i siedzą obok posłów wybranych przez 100,000 obywateli.

To, co oferuje w nowym programie PIS Jarosław Kaczyński, to praktycznie dla Polski ostatni gwóżdz do trumny. Otóż proponuje on zapożyczyć Polaków na dalszy billion złotych aby sfinansować swoją listę życzeń. Oczywiście większość tych pieniędzy ma być populistycznie rozdana, bo wymieniona w jego programie industrializacja ma poparcie tylko wyżej wspomnianych akademickich profesorów.
Osobiście uważam Jarosława Kaczyńskiego za Chazara, ktory stale buduje podwaliny dla Judeopolonii. Nigdy nie widziałem żadnego dowodu aby swoim działaniem starał się wyzwolić twórczo produkcyjny potencjał Polaków.  A to dlatego, ze prawdziwy lider w dzisiejszych czasach nie rządzi i nie rozdaje narodowego majątku ale stwarza, proste jak siekiera warunki dla rozwoju społeczeństwa, które samo zapracuje na swoje szczęście oraz dobrobyt. Obowiązkiem rządu jest zabezpieczenie praw obywateli oraz ochrona przed wszelką grabieżą własności prywatnej czy państwowej, ochrona przez złoczyńcami w kraju i zagranicy. ochrona przed państwową administracją, ochrona przed rządowym centralizmem. A to wszystko po to aby każdy obywatel Polski miał poczucie , że Polska to jego dom dla spokojnej twórczej pracy, której owoców nikt mu nie zabierze. Dobry lider stale walczy o wolność polityczną i gospodarczą Polaków!
Nie ma potrzeby na komentarze do  poszczególnych punktów programu PIS – jest to zbiór tematów prasowych z ostatnich 2 lat oraz zapewnień, że wszystko będzie dobrze, kiedy do władzy wróci PIS. Brakuje tylko TKM, („teraz k-wa my”).
Takie groteskowe potworki polityczne jak Kaczyński, czy Tusk mają rację bytu tylko dlatego że po pierwsze zgromadzili wielkie pieniądze na propagandę w czasie wyborów a po drugie dlatego, że Polacy nie posiadają własnych wolnych mediów. Gdyby społeczeństwo wiedziało wszystko o czołowych mącicielach, to ta prawda zmiotłaby tych ludzi raz na zawsze ze sceny politycznej w Polsce, a wielu z nich za swoje przekręty spędziłoby resztę życia w więzieniach.

Ale jak znam życie, Polacy nie uczą się na własnych błędach i mają krótką pamięć. Moi rodacy nie mają swoich własnych liderów, bo nikogo nie wspierają pieniądzem. A więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że etatowi pseudopolitycy, którzy nas tak bardzo nienawidzą i nami gardzą, znowu będą rządzić krajem, który jeszcze się zwie Polską.

Stan Tymiński
Acton, Ontario, 17 lutego 2014

Źródło: Wirtualna Polonia , 19 lutego 2014

Przeczytaj więcej opracowaniń Stana Tymińskiego >  >  >  >  TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.02.19

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek