Stanisław Bulza: Stany Zjednoczone Ameryki Północnej wzorem dla jednoczącej się Europy. (Część I.)


Stanisław Bulza
Stanisław Bulza

Stany Zjednoczone Europy

Od chwili powstania Unii Europejskiej jej architekci nie chcieli udzielić odpowiedzi na pytanie: jaki będzie ostateczny kształt jednoczącej się Europy. Europa Ojczyzn? Stany Zjednoczone Europy? Raczej cel podróży był ukrywany.

W styczniu br. unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding z Luksemburga ujawniała cel podróży, i przedstawiła swoją wizję politycznej integracji państw członkowskich. Jej zdaniem Stany Zjednoczone Europy to najlepszy scenariusz dla UE. Podczas spotkania w Brukseli z przedstawicielami holenderskiej firmy telekomunikacyjnej KPN Reding powiedziała:

„Potrzebujemy prawdziwej unii politycznej. Musimy zbudować Stany Zjednoczone Europy”.

Proces jednoczenia Europy przebiega dokładnie tak samo, jak powstanie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Obecnie Unia Europejska jest na etapie Unii Amerykańskiej, którą założyło trzynaście stanów w 1776 r. W 1861 r. wybuchła wojna secesyjna. Czy Europie też grozi wojna?

Unia Europejska powstała Traktatem Maastricht podpisanym 7 lutego 1992 roku, który wszedł w życie 1 listopada 1993 roku (po referendach przeprowadzonych w państwach członkowskich). Sygnatariuszami były następujące państwa: Belgia, Dania, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Portugalia, RFN, Wielka Brytania i Włochy. Dochodzenie do UE odbywało się etapami poprzez Europejską Wspólnotę Węgla i Stali oraz Europejską Wspólnotę Gospodarczą.

Głównym architektem Zjednoczonej Europy był Jean Monnet (1888-1979), który po wojnie przejął kierownictwo ideologiczne „integracji europejskiej” i był wspomagany przez innego masona, pochodzącego z Polski Żyda Józefa Retingera. W 1947 r. powstał z inicjatywy masona Józefa Retingera i Duncasa Sandysa Komitet Koordynacji Międzynarodowych Ruchów na rzecz zjednoczenia Europy. Zorganizowali oni w 1948 r. Kongres Europejski w Hadze, od którego oficjalnie rozpoczął się proces jednoczenia Europy. Józef Retinger, już jako generalny sekretarz Ruchu Europejskiego, zorganizował w Lozannie w dniach 8-13 grudnia 1949 r. konferencję kulturalną, na którą zostali zaproszeni orientaliści, religioznawcy oraz pisarze i filozofowie. Zostały utworzone różne komisje. Konferencja zakończyła się wielkimi orgiami opilstwa i obżarstwa (Gustaw Herling Grudziński, „Dziennik pisany nocą”).

Józef Retinger z pochodzenia był żydem polskim. Brał udział w rewolucji antykatolickiej w Meksyku, gdzie był doradcą politycznym przy czerwonych rządach. Odegrał też jakąś rolę przy Abd-El-Krimie, zbuntowanym szeiku Arabów północno-afrykańskich. Ojciec jego, adwokat krakowski, ochrzcił się w czasie procesu o Morskie Oko Władysława Zamoyskiego, w którym brał udział jako doradca prawny. Józef Retinger wywierał bardzo istotny wpływ na politykę rządu emigracyjnego w Londynie. Był angielskim agentem i masonem.

Natomiast Jean Monnet po wojnie zorganizował Generalny Komisariat Planowania, który stał się bazą powstania pierwszych instytucji EWG. Jean Monnet dążył do likwidacji państw narodowych. Powiedział, że porzucamy „na zawsze owo [stare] uporczywe dążenie do zachowania suwerenności państwa narodowego” (Thomas Hugh, „Europa”, Warszawa 1998). Monnet dużo wiedział o Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej, i na nich oparł swą wizję zjednoczonej Europy.

 

Kolonizacja Ameryki Północnej

Wybuch rewolucji amerykańskiej był poprzedzony rewolucją angielską w 1642 r., wywołaną przez Cromwella (1599-1658). Po ścięciu króla Karola I, który popierał wprawdzie kościół anglikański, ale jego małżeństwo z katoliczką Marią Henrietą wywołało powszechne niezadowolenie, które było podsycane. Cromwell stanął na czele rządu i wojska. Jego rządy wypełnione były walkami z przeciwnikami nowego porządku. Brutalnie prześladował katolików. W 1660 r. na angielski tron powrócił, wśród powszechnej radości, syn Karola I, Karol II (1630-1685), którego przywrócił na tron gen. Monck. Król Karol II pracował zgodnie z parlamentem nad podniesieniem życia gospodarczego i społecznego Anglii. Jednak jego dwór był widownią ciągłych intryg politycznych, a wśród ludu podsycano uczucia nienawiści do króla w związku z jego sympatiami do katolicyzmu.

Rewolucja angielska była pierwszym etapem nowego porządku. Drugi etap dokonał się w połowie XVIII w., kiedy to Anglia znalazła się na drodze szybkiego rozwoju kapitalistycznego tzw. rewolucji przemysłowej, oraz gdy stała się największą potęgą morską i handlową. Trzecim celem było powstanie Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

W 1497 r. u wybrzeży Ameryki Północnej wylądował angielski żeglarz Jan Caboto (1425-1498), który działał z polecenia króla Henryka VII (poniżej). Później Hiszpanie dotarli w swych wyprawach do wnętrza Ameryki Północnej, i nazwali cały obszar Florydą. Jednak nie przywiązywali większej wagi do opanowania tych ziem. Pierwsze handlowe faktorie zakładali Francuzi, i powstały już one w XVI w. u ujścia rzeki Św. Wawrzyńca, skąd idąc z biegiem rzeki dotarli w głąb Ameryki. Zakładali faktorie i misje, ale nie myśleli zakładać państwa kolonialnego. Wynikało to stąd, że działalność kolonizacyjna Francuzów, nie była inicjowana przez panujących, lecz wychodziła od towarzystw handlowych lub emigrujących do Ameryki z powodów religijnych, hugonotów. W 1606 r. do kolonizowania Ameryki Północnej przystąpiło energicznie angielskie Towarzystwo „Wirginia”, które rozpoczęło swą działalność w 1607 r. od założenia Wirginii. Pierwszym miastem było Jamestown, nad rzeką James, nazwane od monarchy, króla Jamesa. Kolonia rozwijała się dzięki uprawie tytoniu. Ambicje kolonistów powiększały się wraz z powiększającą się zamożnością i coraz większą liczbą niewolników murzyńskich, zmuszanych do wykonywania ciężkiej pracy na plantacjach. W październiku 1608 r. przybyli do Ameryki Polacy, i osiedlili się w nowej kolonii brytyjskiej Jamestown w Wirginii. Wkrótce powstała tam wytwórnia szkła, produkcja mydła oraz tartak. W 1620 r. grupa wychodźców-purytan założyła zawiązek kolonii Massachusetts, z której wyszła następnie inicjatywa do założenia w 1633 r. Connecticut, w 1636 r. Rohde Island, w 1639 r. W 1634 r. powstał Maryland, a w 1663 powstała Karolina. W 1643 r. istniał już Związek wszystkich miast i małych osadników. W 1670 r. poznano Missisipi, a wkrótce potem obszar Luizjany, ale kolonie te nie rozwijały się. Dopiero po wojnie angielsko-francuskiej, w pokoju Paryskim w 1763 r. została Francja zmuszona do ustąpienia swych północno-amerykańskich posiadłości Anglikom i Hiszpanom, którzy przeprowadzili granicę swych nowych kolonii wzdłuż rzeki Missisipi.

W XVIII w. w koloniach angielskich w Ameryce mieszkało około trzy miliony ludzi. Od początku kolonizacji na Północy osiedlali się wychodźcy sekciarze ze sfer mieszczańskich, kupcy, rybacy, traperzy. Natomiast na Południu przeważała anglosaska szlachta, która rozwinęła wielkie gospodarstwa folwarczne, czerpiąc ogromne zyski z pracy czarnych niewolników. Oba obszary różniły się więc pod względem wyznaniowym, kulturowym i gospodarczym. Pensylwania została założona przez przywódcę sekty Kwarków Williama Penna w 1681 r. Mormoni pod wodzą Brighama Younga na zachodnich ziemiach Ameryki założyli państwo Utah ze stolicą Salt Lake City, które zostało w 1850 r. wchłonięte przez Stany Zjednoczone. Sekta o nazwie „Inspirowani” w 1816 r. założyła swoje centrum w Ebenezer pod Buffalo. Utworzyli oni również gminę Amana w stanie Iowa i kolonie w Kanadzie.

Po zwycięstwie w wojnie siedmioletniej (1756-63), Wielka Brytania stała się dominującą siłą w Ameryce Północnej. Jednak w kilka lat później w 1765 r. trzynaście brytyjskich kolonii leżących wzdłuż wybrzeża Atlantyku podniosło bunt. Kolonie, które zachwiały potęgą brytyjskiego imperium to: New Hampshire, Massachusetts, Rhode Island, Connecticut, Nowy Jork, New Jersey, Pensylwania, Delaware, Maryland, Wirginia, Karolina Północna, Karolina Południowa i Georgia. Pretekstem do buntu stały się brytyjskie ustawy nakazujące władzom kolonii zakwaterowanie i aprowizację wojsk brytyjskich oraz ustawa stemplowa, tzw. podatek stempla uchwalony przez parlament angielski i wprowadzony w 1765 r. Obejmował on opłaty na wszelkiego rodzaju pisma, a więc gazety, broszury, ogłoszenia, dokumenty i tym podobne. Następnie wprowadzenie cła na herbatę. Próby opodatkowania kolonii amerykańskich bez ich zgody zwalczał angielski literat i poeta Edmund Burke.

W Ameryce Północnej pierwsza loża masońska została założona w Bostonie w 1730 r., i od tego czasu na całym kontynencie loże stały się ośrodkami spiskowymi. Wyrosły one z gleby anglosaskiej i z ducha protestanckiego.

W 1765 r. została założona w Bostonie tajna loża „Synowie Wolności” (Sons of Liberty). Loża ta działała w trzynastu koloniach. Odegrała ona istotną rolę w szerzeniu niepokojów, a następnie w rewolucji. Wpływowi przywódcy rewolucji amerykańskiej, tacy jak John Adams i Samuel Adams nie byli jej członkami, ale wspierali cel prowadzonej przez nią działalności.
———————————-

Jan Caboto, słynny żeglarz włoski, który był w służbie angielskiej. Usiłował dotrzeć drogą północną i zachodnią do Chin i przy sposobności dotarł jeszcze przed Kolumbem, w czerwcu 1497 r., do kontynentu amerykańskiego do Labradoru, a w 1498 r. odkrył Nową Finlandię i opłynął wschodnie wybrzeża dzisiejszych Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. W lutym 1488 r. Bartłomiej, brat Kolumba, złożył projekt żeglugi do nieznanych ziem królowi Anglii Henrykowi VII, lecz król ten projekt odrzucił. Kolumb 12 października 1492 r. odkrył wyspy Bahama, a później Kubę i Hispaniolę, dzisiejsze Haiti.

 

Unia Amerykańska

Właśnie w Bostonie, w stolicy Massachusetts, wybuchły pierwsze poważne zamieszki. W 1770 r. oddział brytyjskich żołnierzy, który został zaatakowany przez tłum mieszkańców, otworzył ogień. Zginęło kilku obywateli. Wieść o tym incydencie odbiła się szerokim echem w Ameryce i Europie. By spotęgować wrażenie opinii publicznej nadano tym wydarzeniem miano masakry bostońskiej. Rząd angielski, by uspokoić zamieszki, zniósł cła na wszelkie towary, za wyjątkiem herbaty. Monopol został przyznany Kompanii Wschodnioindyjskiej. Utrzymanie cła na herbatę godziło w interesy importerów i armatorów amerykańskich. Napięcie pomiędzy koloniami a władzami brytyjskimi nieznacznie spadło. Jednak już trzy lata później w 1773 r. herbata stała się pretekstem do otwartej konfrontacji. Kiedy w grudniu 1773 r. gubernator Bostonu próbował doprowadzić do rozładunku herbaty, grupa kolonistów, przebranych za Indian, wyrzuciła cały ładunek herbaty do morza. Incydent ten, zwany „bostońska herbatą” wywołał szybką reakcję władz. Zamknięto port. Żądano, by mieszkańcy miasta zapłacili za wyrzuconą herbatę. Mieszkańcy nie zapłacili i w ten sposób został przygotowany grunt do rewolucji.

W 1774 r. w Filadelfii odbył się Pierwszy Kongres Kontynentalny, na którym reprezentanci 12 z 13 kolonii uchwalili wspólne plany działania. Brytyjczycy usiłowali aresztować działaczy radykalnych ugrupowań oraz zlikwidować magazyny z bronią, które były ukryte w pobliżu miasta Concord. Chociaż operacja była tajna, koloniści szybko się o niej dowiedzieli i ostrzegli przywódców, którzy zdołali zbiec. W Lexington padły strzały. Były one przypadkowe lub prowokacyjne, lecz w ich wyniku zginęło ośmiu kolonistów. W pobliżu miasta Concord, oddziały brytyjskie, które zostały wysłane z Bostonu, zniszczyły magazyny z bronią. W drodze powrotnej zostały one zaatakowane przez kolonistów. Brytyjczycy stracili prawie 300 żołnierzy. Armia buntujących się kolonistów rosła w siłę.

W 1775 r. odbył się Drugi Kongres Kontynentalny, na którym radykalni działacze z ugrupowania „Synowie Wolności” podjęli decyzję o utworzeniu niezależnego rządu. Z rzeszy nieregularnych ochotników utworzono armię kontynentalną. Na jej czele stanął George Washington. Rozpoczęła się rewolucja amerykańska. W 1776 r. Brytyjczycy zostali zmuszeni do opuszczenia Bostonu, ale zdobyli Nowy Jork. W tym też roku 4 lipca odbył się następny Kongres Kontynentalny, na którym przegłosowano decyzję o odłączeniu kolonii od Wielkiej Brytanii. Trzynaście kolonii przemianowano na Stany Zjednoczone. Na tym Kongresie wydano Deklarację Niepodległości. Dokument ten napisał Thomas Jefferson, delegat z Wirginii. Deklaracja ogłaszała prawo wszystkich ludzi do „życia, wolności i dążenia do szczęścia”. Trzynaście kolonii uzyskało niepodległość i następnie zawiązały one w 1776 r. Unię Amerykańską, w której traktowane miały być jako suwerenne państwa, jednak cześć swoich kompetencji przekazały rządowi federalnemu. Rząd centralny utrzymywał, że Unia 13 stanów była „nierozerwalna”, że żaden stan nie ma prawa z niej wystąpić. Natomiast stany południowe traktowały Unię jako formę przejściową do uzyskania przez nie suwerenności, by wyzwolić się z jarzma brytyjskiego. Natomiast niektóre stany północne od początku dążyły do stworzenia silnej władzy centralnej. Jefferson dążył do zapewnienia bezpieczeństwa poszczególnym stanom w stosunku do władzy centralnej. W wojnie z Anglią, dążenia rebeliantów poparły: Francja, Hiszpania i Holandia. Państwa te stanęły po stronie kolonii, ale również w samej Anglii znajdowały się siły, które popierały rewolucję.

Anglia została zmuszona do prowadzenia wojny na wielu frontach, i 19 października 1781 r. skapitulowała. Złożenie broni przez angielskiego generała Cornwallisa 19 października 1781 r. zakończyło rewolucję amerykańską. We wrześniu 1783 r. podpisany został Pokój Paryski, na którym oficjalnie uznano amerykańską niepodległość.

„Ojcowie założyciele” dążyli do narzucenia wszystkim stanom federacyjnej konstytucji. James Madison z Wirginii nazwany został „mistrzem konstytucjonalistą”, i to on głownie przeprowadził 17 września 1787 r. uchwalenie federacyjnej konstytucji, która jednak nie uśmierzyła dążeń niektórych stanów do suwerenności.

W 1789 r. George Washington został pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych. On to głównie prowadził politykę powiększania uprawnień rządu centralnego. Piąty prezydent James Monroe stworzył doktrynę „Ameryka dla Amerykan”, która głosiła, że państwom europejskim nie wolno mieszać się w sprawy pomiędzy państwami amerykańskimi, ani zajmować nowych obszarów w Ameryce, oraz, że Stany Zjednoczone będą się przeciwstawiać wszelkim ewentualnym próbom ingerencji bądź kolonizacji europejskiej. Celem praktycznym tej doktryny było zapobiegnięcie interwencji europejskiej w wypadku wybuchu wojny domowej w Unii Amerykańskiej. Doktryna ta ugruntowała supremację Stanów Zjednoczonych na półkuli zachodniej. Kolejni prezydenci kolonizowali nowo nabyte obszary, co spowodowało potrojenie liczby stanów.

W czasie, kiedy prezydentem został Abraham Lincoln (1809-1865), który został wybrany w 1860 r., Unia liczyła 30 stanów. Lincoln pochodził z rodziny kwarków. Wybór Lincolna na prezydenta, który był przeciwnikiem niewolnictwa, dał pretekst do wystąpienia z Unii najpierw Karoliny Południowej, a następnie sześciu stanów południowych. Wyzwolenie wszystkich niewolników w stanach południowych, ogłoszone przez Lincolna we wrześniu 1862 r., nabrało mocy 1 stycznia 1863 r. Stany południowe nie godziły się na zniesienie niewolnictwa.

 

Amfiktionie

Wzorem dla twórców Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej były greckie amfiktionie, które często były przez nich omawiane. Obejmowały one dwanaście plemion greckich. Przysięga amfiktiońska zjednoczonych ludów daje pojęcie o wielkości i potędze tego związku: „Przysięgamy nie oddać nigdy miast amfiktiońskich, nie odcinać im nigdy, ani w czasie pokoju, ani w czasie wojny, źródeł zaspakajania ich potrzeb. Gdyby jakaś potęga ważyła się uczynić to, pójdziemy przeciwko niej i zniszczymy jej miasta. Gdyby bezbożnicy porwali ofiary ze świątyni Apollina, przysięgamy użyć naszych nóg, naszych ramion, naszego głosu, wszystkich naszych sił, przeciwko nim i przeciwko ich sojusznikom”. Największe znaczenie polityczne zyskały amfiktionie pylejsko-delfickie z centrum w świątyni Demetry w Termopilach, później w świątyni Apollona w Delfach. Amfiktionie zajmowały się one regulowaniem wzajemnego współżycia, postępowaniem rozjemczym w sporach między członkami i postanowieniami prawa międzynarodowego. Strażniczkami porządku społecznego były erynie, które wymierzały karę za każdą naruszającą go zbrodnię. Erynie wyrażały podstawową koncepcję ducha greckiego, wiarę w ustalony porządek świata, którego trzeba strzec. Erynie były symbolem, który wyrażał grecki związek wojskowy. Taki związek pod przywództwem Agamemnona wyruszył przeciwko Troi. Obecnie takim związkiem wojskowym jest NATO.

Z biegiem czasu utworzyła się w Delfach święta rada, która była dobrze poinformowana o tym, co działo się na całym świecie, i która w postaci wróżb udzielała pouczeń politykom i królom. Te wskazówki miewały często formę dwuznaczną i ciemną. Rada ta składała się z wielkich wtajemniczonych, a rządziła za pomocą hetari, które były tajnymi związkami politycznymi, dzisiaj ich odpowiednikami są loże masońskie. To właśnie w Delfach król Edyp uzyskał przepowiednię o swoim losie. Na podstawie osobistego dramatu króla, Sofokles napisał sztukę „Król Teb”.

Jednak, by uniknąć szybkiego rozpadu Stanów Zjednoczonych, Madison i Aleksander Hamilton wykazywali niebezpieczeństwa, które płynęły ze słabości konfederacji w greckim stylu. Był to związek 12 plemion greckich, lecz był nietrwały. Słabość tego związku polegała na tym, że był on konfederacją. Hamilton dowodził, że „ligi tworzone przez greckie republiki (…) prowadziły ze sobą nieustanne wojny, a pragnąc jedności, padały ofiarą swoich sąsiadów”.

Natomiast kolonie, które uzyskały niepodległość, stanowiące wcześniej Brytyjską Amerykę Północną, utworzyły właśnie konfederację, następnie te niezależne państwa połączyły się w federację Stanów Zjednoczonych. W 1861 r. południowe stany wystąpiły z amerykańskiej federacji i zawiązały konfederację, która stała się przyczyną wojny domowej. Od tej chwili u architektów nowego porządku świata wyrażenie konfederacja źle jest odbierane. W rezultacie ostrzeżeń Madisona i Hamiltona, twórcy dążyli do federacji (Thomas Hugh, „Europa”, Warszawa 1998).

 

Prezydenci USA wierzyli w reinkarnację

Przedstawicieli masonerii w XVIII w. można odnaleźć we wszystkich grupach społecznych. Zarówno wśród pionierów walk o niepodległość Ameryki, jak i wśród inspiratorów rewolucji francuskiej. Jej czołowymi przedstawicielami byli: Monteskiusz, Diderot, Franklin, Waszyngton, Mirabeau, Talleyrand. Ich ideałem obowiązującym we wszystkich państwach była wydana w 1762 r. książka „Umowa społeczna” Jana Jakuba Rousseau (Luis J. Rogier, Guillaume de Bergier de Sauvigny, Joseph Hajjr, „Historia Kościoła” tom 4, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1987 r.). Rousseau dowodził, że początkowo ludzie byli zupełnie niezależni, równość była zupełna, owoce ziemi należały do wszystkich i do każdego, były wspólną własnością, to był wiek złoty. Dalej autor dowodzi, że powstanie państwa nastąpiło przez dobrowolną umowę społeczną, w której lud był suwerenem. Religii katolickiej przeciwstawia religię naturalną. Rousseau, który był cząstką rodzaju ludzkiego gardził ludźmi. Złoty wiek opisuje już grecki poeta Hezjod w „Teogonii” i Owidiusz w „Czterech wiekach ludzkości”. Znajduje się również w chińskim taoizmie. Taką „Umową społeczną” Rousseau w USA była „Deklaracja Niepodległości” oraz federacyjna konstytucja.

Osoby, które zostały uznane za „ojców założycieli” Stanów Zjednoczonych: George Washington, John Adams, Thomas Jefferson, Jemes Madison i James Monroe byli masonami i wierzyli w teorię reinkarnacji. Wiara w reinkarnację jest najważniejszą doktryną masonerii. Wymaga ona wtajemniczeń.

Teorią reinkarnacji było zafascynowanych wielu prezydentów USA. Beniamin Franklin, wyrażając swoją zdecydowaną wiarę 23 maja 1785 r. w liście do George’a Whatleya pisał:

„Widząc siebie istniejącego w tym świecie, wierzę, że w takiej czy innej postaci będę istniał zawsze”.

Inny prezydent USA, John Adams, w marcu 1814 r. napisał list do innego byłego prezydenta, „mędrca z Ponticello”, Thomasa Jeffersona, w którym wyłożył doktrynę reinkarnacji:

„W efekcie buntu przeciw Najwyższej istocie, niektóre dusze zostały strącone w dół do regionów całkowitej ciemności. Następnie po zwolnieniu z tego więzienia, otrzymały one pozwolenie na zstąpienie na ziemię i migrację w ciała różnych zwierząt, gadów, ptaków, bydląt, ludzi, zgodnie z ich zaszeregowaniem i charakterem. Jeśli przeszły ją bez zastrzeżeń, otrzymały pozwolenie na wcielenie się w krowy i ludzi. Jeśli jako ludzie zachowywały się poprawnie, zostały umieszczone na ich pierwotnej pozycji i osiągnęły radość w niebie” („Korespondencja Johna Adamsa”. Za: „Tajemnice reinkarnacji”, Nauki A. C. Bhaktivedanty Swamiego Prabhupady, Warszawa 1990). Thomas Jefferson nazywany był „mędrcem”, gdyż prawdopodobnie wchodził w skład tajnej Rady Mędrców, która rządziła USA. Ojcowie założyciele USA byli kolejno, po Washingtonie, prezydentami. Rada taka powstała na wzór Świętej Rady w Delfach, która stała na czele greckiego amfiktionie.

Nauki o reinkarnacji pochodzą od Platona. W „Fajdrosie” tłumaczy on, na czym te nauki polegają, i dlaczego wymagają wtajemniczeń. Chodzi w nich o odzyskanie skrzydeł: „Zajmijmy się natomiast przyczyną utraty skrzydeł, z powodu której one duszy odpadają…”. Dalej Platon pisze: „Wtedy dusza człowiecza wchodzi nawet w życie zwierzęce, a ze zwierzęcia, które kiedyś było człowiekiem, znów wraca w człowieka”.

Na zakończenie wtajemniczeń eleuzyńskich kapłan upodobniony do Hermesa wypowiadał do wtajemniczonych następujące słowa: „O przyszli adepci tajników, których życie przyćmiewają jeszcze opary złego życia – oto wasze dzieje. Zachowajcie w pamięci słowa Empedoklesa i rozważcie je dobrze; płodzenie jest straszliwym niszczeniem, które sprawia, iż żywi przeistaczają się w zmarłych. Niegdyś żyliście życiem prawdziwym, a potem pociągnięci mrokiem, wpadliście w przepaść ziemską, pokonani przez ciało, oddani w jego moc. Wasza teraźniejszość jest tylko bolesnym snem. Jedynie, co istnieje prawdziwie to przeszłość. Nauczcie się przypominać sobie, nauczcie się przewidywać” (Za: Edward Schure, „Wielcy wtajemniczeni”). Jest to teoria o poznaniu, którą Platon wyłożył w „Fajdrosie”: „Na tym zaś polega przypominanie sobie tego, co kiedyś widziała nasza dusza, gdy towarzyszyła bogom w podróży i spoglądała z lekceważeniem na to, o czym teraz mówimy, że jest i podnosiła głowę ku bytowi rzeczywistemu. Dlatego więc słusznie jedynie umysł miłośnika mądrości otrzymuje skrzydła”. Miłośnik mądrości to osoba wtajemniczona.

W masońskich obrzędach po wtajemniczeniu kapłańskim odbywało się wtajemniczenie królewskie, dziś prezydenckie. Wtajemniczenie było następujące: „Kandydat jakiś czas pozostawał w samotności. Następnie musiał przepłynąć rzekę, częściowo wpław, częściowo w łodzi pośród bałwanów krwi. Odziany był w skóry różnych zwierząt, których siłę ich miał sobie przyswoić. Dopływał do brzegu i w ciemnościach wspinał się na szczyt góry, gdzie znajdowała się świątynia, do której musiał wejść” (Henri de Vibraye, Mitologia”, 1928. Autor podaje wtajemniczenia eleuzyńskie za dziełem Wiktora Magnien, „Les Mysteres d’Eleusis”).

W tym stopniu wtajemniczenia adept musi przebywać w miejscu odosobnionym: wyspa bezludna, wieża, pustynia. Przebywając w takim miejscu wtajemniczany zgłębia tajniki wiedzy, medytuje, rozmyśla. Poznawszy prawdziwą naturę rzeczy rodzi się do nowego życia. Jest odmieniony. Wtajemniczenie to opisuje Luis Martin Santos w książce „Czas milczenia”, Kraków 1978. Odpowiedni fragment brzmi następująco: „Schodzili w dół ulicą Atiocha, ze wzgórz Anton Martin, za które poszedł szukać Amator swego drogiego badacza i szefa, wyciągając go z przytulnego cienia pensjonatu, ciemnej pieczary, w którą co dnia pogrążał się on z lubością grobową, a skąd co rano wychodził z narodzinowymi bólami”. O takich mówią „dwakroć urodzony”.

 

Masońskie symbole

4 lutego 1789 r. George Washington został wybrany na pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych, a John Adams na wiceprezydenta. Wprowadzenie na urząd odbyło się 30 kwietnia. Nowego prezydenta zaprzysiągł Robert Livingston, wielki mistrz Wielkiej Loży Nowego Jorku i zarazem teść poległego na wojnie o niepodległość generała Richarda Mongomery’ego. Mistrzem ceremonii był inny mason, generał Jacob Morton, eskortę zaś Washingtona stanowił generał Morgan Levis, także mason. Washington składał przysięgę na Biblię, która pochodziła z nowojorskiej Loży Świętego Jana. W tamtym czasie Washington był mistrzem Loży nr 22 z Aleksandrii w Wirginii.

18 września 1793 roku oficjalnie wmurowano kamień węgielny pod budowę Kapitolu. Ceremonię prowadziła Wielka Loża Marylandu, a Washingtona poproszono, by wystąpił w charakterze mistrza. Obecne były stowarzyszone z Wielką Lożą inne ośrodki masońskie oraz przedstawiciele macierzystej loży Washingtona z Aleksandrii. Odbyła się defilada z wielką pompą, a mianowicie przemaszerowała najpierw kompania artylerii, następnie orkiestra dęta, a za nią sam Washington w towarzystwie wszystkich oficerów i członków lóż w ceremonialnych strojach. Kiedy Washington dotarł do wykopu, w którym położono kamień węgielny, podano mu srebrną paterę upamiętniającą historyczną chwilę i noszącą miana obecnych lóż. Kompania artylerii oddała honorową salwę. Następnie Washington zszedł do wykopu i umieścił paterę na kamieniu. Wokół ułożył naczynia z kukurydzą, winem i oliwą. Które były standardowymi akcesoriami masońskiego obrządku. Wszyscy obecni odmówili modlitwę i zaintonowali pieśń masońską, a artyleria oddała następną salwę. Wówczas Washington i jego świta przeszli na wschodnią stronę, gdzie prezydent, wstąpiwszy po trzech stopniach na typowo masońską mównicę, wygłosił przemówienie. Następnie znowu zaintonowano pieśni masońskie i oddano trzecią, ostatnią salwę. Młot, srebrna kielnia, kątownik i poziomica użyte przez Washingtona w tej ceremonii znajdują się dziś w zbiorach Loży numer 5 Dystryktu Kolumbii. Fartuszek i szarfa, które miał na sobie, są własnością jego macierzystej loży w Aleksandrii. Później zarówno Kapitol, jak i Biały Dom stały się punktami ogniskowymi starannego planu geometrycznego, według którego wytyczono stolicę nowego państwa. Plan ten, pierwotnie opracowany przez architekta nazwiskiem Pierre I’Anfant, został tak zmodyfikowany przez Washingtona i Jeffersona, by nabrał ośmiokątnego kształtu, w który wpisano taki sam wizerunek krzyża, jaki był niegdyś znakiem templariuszy.

W grudniu 1799 roku zmarł George Washington. Pochowano go w jego rodzinnej miejscowości Mont Vernon z pełnym masońskim ceremoniałem i honorami. Eskortę prezydenta w jego ostatniej drodze stanowili członkowie Loży numer 22 z Aleksandrii.

Wpływ masonerii w rewolucji był ogromny, i jej symbole posiada Wielka Pieczęć USA. Przedstawia ona niedokończoną piramidę składającą się z 13 stopni z Wszystkowidzącym Okiem oprawionym w trójkąt. Jest to oko Horusa. Na rewersie znajduje się wyrażony w cyfrach rzymskich napis MDCCLXXVI oznaczający liczbę 1776, powstanie USA. Dewiza-program-plan „Novus Ordo Seclorum” (Nowy Porządek Wieków) znajdujący się na Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych był już znany Illuminatom, bowiem używał jej Adam Weishaupt, gdy 1 maja 1776 roku ogłosił założenie Zakonu Illuminatów. 20 czerwca 1782 roku Kongres zatwierdził powyższy emblemat jako odwrotną stronę Wielkiej Pieczęci Stanów Zjednoczonych. W wyniku decyzji podjętej przez prezydenta F. D. Roosevelta począwszy od 1935 roku pojawiła się ona także na banknocie jednodolarowym. Ponieważ Stany Zjednoczone nie posiadają tradycyjnego godła, wizerunek znajdujący się na awersie Wielkiej Pieczęci jest często używany nieoficjalnie właśnie w tej roli, jak np. na paszportach. Na tym wizerunku brunatny orzeł trzyma w jednym ze złotych szponów wieniec wawrzynowy, a w drugim 13 srebrnych strzał ze złotymi grotami. Na jego piersi umieszczono tarczę, na której znajduje się pod niebieskim hełmem 6 czerwonych pali na srebrnym polu. Orzeł trzyma w dziobie złotą wstęgę z napisem „E Pluribus Unum” („Z wielości, jedność”) i jest otoczony 13 pięcioramiennymi srebrnymi gwiazdami, symbol 13 pierwszych stanów.

 

Wojna secesyjna

W 1803 r. prezydent Jefferson zyskał Luizjanę. Monroe odkupił w 1819 r. od Hiszpanii Florydę. W wojnie z Meksykiem 1846-48 Stany Zjednoczone zdobyły Kalifornię, Teksas i Nowy Meksyk. Kolonizacja nowo nabytych obszarów spowodowała potrojenie liczby stanów.

W 1860 r. siedem stanów południowych, a mianowicie: Karolina Południowa, Missisipi, Alabama, Georgia, Luzjana, Teksas i Floryda ogłosiło secesję i wystąpiły z Unii. W lutym 1861 r. stany te zawiązały Konfederację. Przedstawiciele twierdzili, że ich stany mają prawo odzyskać pełną suwerenność. Natomiast prezydent Lincoln utrzymywał, że Unia była „nierozerwalna”, i ogłosił Konfederatów za rebeliantów. W tym miejscu trzeba jasno powiedzieć, że dążenia tych stanów do suwerenności, a nie zniesienie niewolnictwa, stały się przyczyną wybuchu wojny domowej, choć zapowiadane zniesienie niewolnictwa dało pretekst do jej wybuchu.

Siły w tej wojnie były nierówne, gdyż stany północne posiadały potężny przemysł, dobrą infrastrukturę transportową i silną flotę. Poza tym 23 stany północne liczyły prawie 23 miliony mieszkańców, a na Południu mieszkało tylko 5 milionów białych mieszkańców. Gospodarka południa była zdominowana przez rolnictwo. Armia Unii liczyła około miliona żołnierzy, a Konfederatów pół miliona żołnierzy. Południe nie mogło sprostać militarnej potędze Północy. Decydującym dla losów wojny był rok 1863. W lipcu ofensywa generała Lee na Północ zakończyła się klęską pod Gettysburgiem. Siły militarne Konfederatów zostały złamane. W listopadzie triumf wojsk Unii pod dowództwem generała Granta pod Chattanoogą zapewnił Unii kontrolę na zachodzie nad Tennessee i otworzył możliwości wkroczenia do Georgii. W 1864 r. generał Grant został wodzem naczelnym armii Unii. W maju stoczył on na zachodzie kilka krwawych bitew z armią Konfederatów pod dowództwem generała Lee. Starcia te znacznie osłabiły Konfederację. Generał William T. Herman, który zastąpił generała Granta na zachodzie, przedarł się przez Georgię i we wrześniu 1864 r. zdobył Atlantę. Następnie podjął swój słynny marsz w kierunku morza, niszcząc wszystko, co spotkał na swej drodze, i praktycznie przepołowił terytorium Konfederacji. W 1864 r. Lincoln został wybrany ponownie prezydentem, wkrótce został zamordowany przez południowca, J. Wilkusa Booth’a.

W 1865 r. Konfederacja się załamała. Siły generała Lee zostały uwięzione pomiędzy wojskami Granta i Shermana. 9 kwietnia 1865 r. generał Lee skapitulował w gmachu sądu w Appomattox. Wojna secesyjna kosztowała życie 600 tys. ludzi. Południe zostało całkowicie zniszczone.

Kolejnym prezydentem został w 1865 r. Andrew Johnson (1808-1875). Opowiadał się za utrzymaniem Unii i nie dopuścił do secesji stanu Tennessee. Po zamachu na Lincolna stanął przed trudnym zadaniem zjednoczenia narodu podzielonego w czasie wojny secesyjnej, ale z powodu protegowania korupcji partyjnej stracił popularność.

Rezultatem wojny secesyjnej było stworzenie silnej więzi państwowej, która umożliwiła Stanom Zjednoczonym ekspansję polityczną i rozwój gospodarczy.

Cdn.

Stanisław Bulza
[email protected]

Wybór zdjęcia wg/PCO

Przeczytaj więcej artykułów tego autora >   >   > TUTAJ

POLISH CLUB ONLINE, 2014.03.05

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek