Stanisław Bulza: Podwójne standardy państw UE i USA


Zachód zabezpiecza swoje interesy militarnie

G-w-Bush-and-his-Jewish-entourage
Prezydent George W. Bush wśród doradców.
Fot. thetruthseeker.co.uk

W 1999 r. albańsko-serbskie starcia w Kosowie stały się pretekstem do ingerencji UE w sprawy wewnętrzne Serbii z pominięciem ONZ i Rady Bezpieczeństwa, która jest organem decydującym o podjęciu decyzji w sprawie sporu między członkami ONZ. Państwa mocarstwowe w przeszłości często ignorowały decyzje Rady Bezpieczeństwa. Sztab NATO, który podjął decyzję o bombardowaniu Serbii, zerwał zawarte w 1997 r. porozumienie z Rosją. Mówiło one, że żadna ze stron nie użyje siły zbrojnej w Europie. Rosja przeżywała głęboki kryzys gospodarczy, oraz miała dość wysokie zadłużenie w bankach europejskich. W dniu agresji NATO na Serbię w Rosji przebywał przewodniczący Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Rosja potrzebowała nowych kredytów, więc prawdopodobnie by wyciszyć Rosję, Zachód posłużył się szantażem. Pretekstem do agresji było oskarżenie Serbów o prowadzenie w Kosowie czystek etnicznych. Propaganda niemiecka zaszokowała cały świat doniesieniami o dokonanych przez Serbów masowych mordach na Albańczykach. Jednak tego nigdy nie udowodniono. Raczej to Albańczycy mordowali Serbów. W Kosowie Albańczycy zburzyli wszystkie zabytkowe cerkwie.

W czasie agresji NATO na Serbię na granicy chorwackiej stały gotowe do wjazdu na terytorium Jugosławii niemieckie wojskowe wozy transportowe oznakowane czarnymi krzyżami. W rozmowach, jakie odbyły się wówczas pod Paryżem, obie strony konfliktu wyrażały zgodę na autonomię lub nawet niepodległość Kosowa. Jednak istotnym warunkiem postawionym Serbii przez dowództwo NATO było wprowadzenie do Kosowa wojsk NATO, których celem miało być rozgraniczenie stron konfliktu. Serbia się nie zgodziła. Uchyl drzwi, a już ich nie zamkniesz, jak mówi stare przysłowie.

Jest raczej pewne, że NATO pragnęło zabezpieczyć swoje interesy na Bałkanach, i dążyło do zbudowania na terytorium Serbii baz wojskowych. Bałkany są obszarem strategicznym, a ich czułym miejscem jest właśnie Kosowo, gdyż w przeszłości rozgrywały się tam bitwy, które decydowały o losie Serbów, ale również Europy. Albańczycy wiedząc o tym lub nie, padli ofiarą własnych namiętności. Cyniczna i arogancka postawa członków albańskiej Armii Wyzwolenia Kosowa, doprowadziła do wielkiego dramatu Albańczyków i Serbów. Anglosasi przejawiają, nie od dziś, wielką nienawiść do Słowian, ale i w pogardzie mają Albańczyków, którzy są ludem wojowniczym lecz nieokrzesanym, wiarołomnym. Uparcie trzymają się starych pogańskich zwyczajów. Żyją w klanach. Mahometanie stanowią 80% ludności, a tylko 7% jest katolików. W latach dwudziestych Albania była znacznie uzależniona od Anglii. W 1928 r. zawarła sojusz z Mussolinim, którego ostrze było skierowane przeciwko Słowianom.

W 2007 r. Kosowo nadal formalnie należało do Serbii, lecz było administrowane przez ONZ. Albańczycy domagali się niepodległości Kosowa, i w prowokowanych zamieszkach mordowali Serbów. Zachód przyznał się do popełnionych w Kosowie błędów. Javier Solana, ówczesny szef dyplomacji UE powiedział:

Faktem jest, że mniejszości, a w szczególności mniejszość serbska, nie były dobrze chronione w Kosowie. To fakt, i z powodu tego faktu powinniśmy wiedzieć, jak poprawić sytuację”.

17 lutego 2008 r. premier Kosowa Hashim Thaci odczytał w parlamencie tekst deklaracji niepodległości, ogłaszając Kosowo „niepodległym, suwerennym i demokratycznym państwem”. Oderwanie Kosowa od Serbii stało się faktem. Na oczach całego świata nastąpił bandycki rozbiór Serbii i powstało drugie państwo albańskie. Niemcy były pierwszym państwem, które uznało ten nowy twór. Już następnego dnia co najmniej 18 państw UE uznało lub zapowiedziało rychłe uznanie Kosowa, w tym Polska.

22 lipca 2010 r. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał, że jednostronna deklaracja niepodległości Kosowa nie narusza prawa międzynarodowego.

 

Deklaracja niepodległości Krymu

Krym nazywano w starożytności Taurus Chersonesus (Taurica) od pierwszych mieszkańców Taurów. W czasie wędrówek ludów osiedlili się na Krymie Gotowie i Chazarowie. W XIII w. zajęli go Tatarzy, którzy w niedługim czasie musieli uznać zwierzchnictwo tureckie. Rosjanie wtargnęli na Krym w 1736 r., a w 1774 r. Turcja ogłosiła niezawisłość Krymu. W 1783 r. zajęła go Rosja. W latach 1854-1856 toczyła się między Rosją a Turcją wojna krymska.

Przed II wojną światową mieszkali na Krymie w Karasubasar, obecnie Biełogorsk, Krymczacy, czyli stataryzowani  Żydzi. Wywodzą się oni ze środowisk żydowskiej diaspory zamieszkującej Krym oraz z ludów żyjących nad Morzem Czarnym, które przyjęły judaizm (np. Chazarowie). Od XIII ulegali silnej tataryzacji, zachowali jednak własną religię i nazywani byli dla odróżnienia od Karaimów „Żydami z pejsami”.

Obecnie Krym zamieszkuje około 2,4 mln ludzi. Większość ludności (60,40%) stanowią Rosjanie. Oprócz nich żyją tu Ukraińcy (24,01%) i Tatarzy krymscy (10,21%).

W 1954 r. Krym został przekazany z Rosyjskiej FSRR do Ukraińskiej FSRR (w ramach porządku komunistycznego ZSRR) z okazji trzechsetnej rocznicy ugody perejasławskiej, która zjednoczyła Ukrainę z Rosją. Niemal cały obszar półwyspu wchodzi w skład Republiki  Autonomicznej Krymu; jedynie miasto wydzielone Sewastopol wchodzi bezpośrednio w skład Ukrainy, podlegając władzom centralnym w Kijowie.

W grudnie 1994 r. w Budapeszcie USA, Wielka Brytania i Rosja podpisały Memorandum budapeszteńskie, które było porozumieniem międzynarodowym niemającym statusu traktatu, na mocy którego USA Wielka Brytania i Rosja zobowiązały się do respektowania suwerenności i integralności Ukrainy, oraz powstrzymania się od wszelkich gróźb użycia siły przeciwko jej niepodległości i integralności terytorialnej, a Ukraina zobowiązała się do przekazania strategicznej broni nuklearnej Rosji i przystąpienia do układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.

Krym tak jak i Kosowo jest strategicznym obszarem. Dlatego na Krymie znajduje się 70% Rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Jest to też smaczny kąsek dla Amerykanów. Stąd tak wielkie poruszenie w gronie państw zachodnich i USA w sprawie referendum na Krymie. Na Krymie wojska w nie oznakowanych mundurach jak do tej pory nie użyły broni. Nie padł ani jeden strzał. Rosja zabezpiecza swoje interesy na Krymie pokojowo.

Parlament Autonomicznej Republiki Krymu ogłosił zamiar przeprowadzenia 16 marca 2014 regionalnego referendum (nieuznawanego przez władze Ukrainy) w sprawie poszerzenia autonomii Krymu. 11 marca br. parlament ten uchwalił deklarację niepodległości, która zostanie ogłoszona, jeśli mieszkańcy półwyspu w zaplanowanym na niedzielę referendum opowiedzą się za przyłączeniem Autonomii do Rosji.

 

Wpływy Niemiec na Europę Środkowo-Wschodnią

Po uchwaleniu deklaracji niepodległości Krymu odezwał się Radosław Sikorski, który powiedział: „Polska nie uznaje deklaracji niepodległości Krymu”.

Tego samego dnia B. Komorowski złożył następującą deklarację: „Polska nie uzna odłączenia Krymu od Ukrainy. Nie uznamy faktów dokonanych ani też zmian terytorialnych dokonanych z pogwałceniem prawa międzynarodowego, takich jak odłączenie Krymu od Ukrainy”. Czy rząd Polski występuje w interesie Polski, czy może w interesie Niemiec?

Zbigniew Brzeziński w książce „Wielka szachownica” pisze:

„Poprzez Polskę wpływy Niemiec mogą promieniować na północ, na państwa bałtyckie, oraz na wschód, na Ukrainę i Białoruś”. Dalej: „Zgoda mieszkańców Europy Środkowej na przywództwo Niemiec – a mniejsze państwa tego regionu zaakceptowały te sytuację właściwie bez oporów – przyszła tym łatwiej, że Niemcy bardzo wyraźnie poparły ideę rozszerzenia kluczowych instytucji europejskich na wschód”. Rzeczywiście, poprzez Polskę wpływy Niemiec promieniują na Europę Środkowo-Wschodnią. Teraz do połknięcia przez Niemców została już tylko Białoruś. Oczywiście, grać się będzie Polską. Ale tu nasuwa się następujący wniosek: po słowach Brzezińskiego można sądzić, że po upadku ZSRR nastąpił jakiś nowy podział świata na strefy wpływów. Czyżby druga Jałta? A świat nic nie wie.

USA, Kanada, Francja, Niemcy, Włochy, Japonia i Wielka Brytania nie będą uznawać wyników referendum na Krymie 16 marca 2014 r. „Siódemka” państw wystosowała w tej sprawie oficjalne oświadczenie: „Jakiekolwiek referendum nie będzie mieć żadnej siły prawnej. Biorąc pod uwagę nieprzygotowanie tego procesu oraz obecność rosyjskich wojsk, będzie to głęboko szkodliwa procedura, pozbawiona także siły moralnej”. Z tą siłą moralną u państw zachodnich i USA w przeszłości różnie bywało, by wspomnieć agresję na Irak.

 

Szerzone kłamstwo stało się przyczyną agresji na Irak

20 marca 2003 r. siły międzynarodowe, głównie USA i Wielka Brytania, Australii, Danii i Polski dokonały agresji na Irak. Pretekstem miało być rzekome posiadanie przez Irak broni atomowej i bakteriologicznej, której w ogóle tam nie znaleziono. Propaganda amerykańska zaszokowała cały świat doniesieniami o potężnych magazynach broni bakteriologicznej i broni atomowej. Żadnej jednak broni masowej zagłady tam nie znaleziono. Natomiast prawda była inna. Irak został najechany, gdyż Saddam Husajn nie akceptował polityki Izraela dążącej do kontroli krajów Bliskiego Wschodu z Irakiem włącznie. Agresję na Irak rozpoczął syn poprzedniego prezydenta, prezydent USA George’a W. Busha. Ojciec i syn są aktywni w Bohemian Grove. Aż od czterech ostatnich pokoleń Bushowie biorą udział również w okultystycznym stowarzyszenia Czaszka i Piszczele. 21 marca 2006 roku prestiżowy brytyjski magazyn medyczny „Lancet” opublikował szacunkową liczbę ofiar po stronie irackiej, od marca 2003 do czerwca 2006 ma ona wynosić ok. 655 tys. osób, w większości cywilów.

Po ogłoszeniu zakończenia działań wojennych w Iraku rodziły się pytania co do istnienia irackiej broni masowej zagłady, co było przyczyną inwazji na Irak, a której do tej pory nie odnaleziono. Zapowiadała się nowa afera, której pierwszą ofiarą padł ówczesny dyrektor CIA, George J. Tenet. Zrezygnował on ze swego stanowiska 3 czerwca 2004 roku, lecz sprawował je jeszcze do 11 lipca 2004 roku oświadczając, że powodem jego rezygnacji są problemy personalne. Rezygnacja Teneta i jego zastępcy ds. operacyjnych, Jamesa Pavitta, była wynikiem krytyki amerykańskich polityków i społeczności co do braku jakichkolwiek rzetelnych informacji wywiadowczych dotyczących zamiarów siatek terrorystycznych i ataków terrorystycznych z 11 września 2001 roku na World Trade Center i Pentagon. Dochodzą do tego spekulacje niedokładnego rozeznania co do irackiej broni masowej zagłady, która wydawała się tak groźna dla całego świata. Na podstawie informacji dostarczonych przez amerykański wywiad CIA (i nie tylko), administracja Busha usprawiedliwiła inwazję na Irak. Jak już dziś wiadomo, informacje CIA były fałszywe.

15 marzec 2014

Stanisław Bulza
[email protected]

Przeczytaj więcej artykułów tego autora >   >   > TUTAJ . 

Wybór zdjęcia wg/PCO

POLISH CLUB ONLINE, 2014.03.15

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek