Piotr Szelągowski – Jak to jest: Ukraina w Polsce? Polska zmieniła się w Ukrainę? A więc jednak postulaty…


Jak to jest; Ukraina w Polsce? Polska zmieniła się w Ukrainę? A więc jednak postulaty…

…owe tajemnicze „szatańskie wersety OUN” opracowane na początku lat 90-tych w Kanadzie przez diasporę ukraińską (oun-owską) stają się realne? Pisze o tym Magda Braun w materiale „Zali to jeszcze Polska?” na stronach konserwatyzm.pl.

Wracajmy do Ukraińców w Polsce – nie jest tajemnicą, że są obecni w mediach, na uczelniach, w IPN i agendach rządowych (także w dyplomacji). Wiadomym jest to, że mimo wielokrotnych monitów organizacji kresowych państwo polskie hojnie dotuje tak Związek Ukraińców w Polsce, jak i jego „Nasze Słowo”, uprawiający od lat, bezkarnie i bezczelnie, antypolską propagandę i wychwalający wyczyny UPA. Nigdy nie spotkało się to z jakąkolwiek ingerencją państwa polskiego. Dlaczego? Skąd ten ochronny parasol, ta niesłychana tolerancja i pobłażliwość?

przeciw_faszyzmowi( 15-tysięczna demonstracja w Moskwie, całość problemu „zawdzięczamy” krótkowzrocznej polityce UE, „nie dostrzegającej” od lat silnego nacjonalizmu, gloryfikowania zbrodniarzy wojennych i zakazanych w Europie symboli faszystowskich SS i innych na Ukrainie )

Pytanie retoryczne.
Odnosi się tez wrażenie, że ci Ukraińcy obecni w polskich instytucjach mają wpływ na ich działanie. IPN próbuje od lat lansować tezę o polsko-banderowskiej wspólnocie antykomunistycznej czego wyrazem było wliczenie w jednym wydawnictw ofiar poniesionych przez formacje UPA po 1944 roku do ofiar polskiego podziemia zbrojnego. Ideologiczny antykomunizm i kwestionowanie prawomocności PRL jest bardzo wygodne dla postbanderowskiej wizji historii, pozwala zaliczyć ofiary po stronie UPA jako ofiary „totalitarnego państwa”, choć wiadomo, że banderowskie podziemie zwalczałoby zbrojnie każde państwo polskie.

Całość materiału na: Zali to jeszcze Polska…?

Uzupełnienie do materiału to nasz udział w zeszłorocznej konferencji w Gdańsku organizowanej przez środowiska ukraińskie wymienione w materiale Pani Magdy (fragmenty):

Panel pierwszy – „przemoc elementem życia politycznego w II RP”

(Włodzimierz Baran, Włodzimierz Mędrzecki , Andrzej Chojnowski i Ołeksandr Zajcew)

Od trzech pierwszych panelistów usłyszeliśmy przewidywalne do bólu wykłady na temat krzywd jakie II RP wyrządziła Ukraińcom. Choć tego nie mówiono wprost, można było odczuć, że paneliści uważali politykę II RP za przyczynę ludobójstwa OUN-UPA. Nie przyszło im do głowy zastanowić się, dlaczego w analogicznej sytuacji Białorusini nie rzucili się wyrzynać Polaków, a Polacy Niemców i Rosjan w 1918r. Sytuację ratował A.Chojnowski mówiąc, że nic nie usprawiedliwia mordowania ludności cywilnej. Godnie zachowywał się Zajcew pokazując radykalizm ideologii OUN i doszukując się w niej wątków ludobójczych. Paneliści jak ognia unikali tematu akcji terrorystycznych OUN-UWO, na co zwrócił uwagę w dyskusji Piotr Szelągowski. W odpowiedzi na jego zarzut prof. Mędrzecki powiedział, że przemoc była… „elementem życia politycznego w II RP” i przyczyniała się do „specyficznej socjalizacji ukraińskiej młodzieży”…

Całość na: Konferencja gdańska z mojego punktu widzenia

Psychoza jaka zapanowała w Polsce jest zastanawiająca. Media ponoć trąbią bez przerwy (nie mam – nie oglądam). Wyraz tego daje Pani Magda w swoim materiale.
Dlaczego się tak politycznie angażujemy?

Inne materiały na ten temat:  

Krótkie podsumowanie i wniosek:

Gdyby nie brak reakcji Europy na od lat wzrastającą gloryfikację nacjonalistyczno-nazistowskich zachowań na Ukrainie (przykładów i na bezprzesady.pl , i na wielu innych stronach w internecie znajdziecie Szanowni Państwo mnóstwo, począwszy od pomników kolaborantów, skończywszy na pochówkach (członków SS), czy marszach (weteranów SS) w pełnym umundurowaniu dywizji … a jakże: SS), nie byłoby obecnej sytuacji.

Rosja nie miałaby możliwości reakcji, ponieważ PIERWSZYM i najważniejszym warunkiem UE w sprawie stowarzyszenia byłoby – tak silnie egzekwowane przecież prawo na terenie UE – ZAKAZU i Ścigania symboliki organizacji nazistowskich, jakichkolwiek gloryfikacji, delegalizacji organizacji nacjonalistycznych itp.

Przy takim założeniu nie doszłoby do obecnej eskalacji ponieważ:

  1. – albo do tej pory nie byłoby usuniętych na Ukrainie symboli i pomników nawiązujących do nazizmu i tym samym nie byłoby w ogóle dyskusji na szczycie litewskim o jakichkolwiek umowach stowarzyszeniowych;
  2.  – gdyby scenariusz się rozwinął w ten sposób aż do zaistnienia Majdanu (jednakże siły nacjonalistyczne zostałyby zneutralizowane, pomniki zburzone itp.) – Rosja nie miałaby PRETEKSTU do reakcji.

W tej drugiej ewentualności wątpię, że doszłoby do eskalacji w postaci majdanu; logicznie analizując całość wydarzeń, była to prowokacja od dawna przygotowywana – i w tym momencie nie ma znaczenia nawet kto ją przygotowywał; czy nacjonaliści, czy inne służby (rosyjskie, amerykańskie, czy honduraskie, ewentualnie marsjańskie). Nie byłoby po prostu punktu zaczepienia, osi wydarzeń idei, na jakiej można by było oprzeć strategię działań.

A tą ideą jest kult nacjonalistyczny, nawiązujący do nazistów z III Rzeszy Niemieckiej na Ukrainie.

Istnieje on od dawna. Naiwna polityka UE, a może i polityków z innych mocarstw światowych, zakładała że w naturalny sposób będzie to doktryna anty-rosyjska. Jednak było to założenie analityków nie mających pojęcia o naturze ludzi wschodu.

Konotacji występujących między narodami tutaj, w tym miejscu.
A także o samym szaleńczym i niekontrolowalnym żywiole nacjonalizmu integralnego – specyficznej odmiany nazizmu niemieckiego, wyrosłej na ideologu Dmytro Doncowie fascynującym się wodzem III Rzeszy Adolfem Hitlerem. To on przecież przetłumaczył dzieło „Mein Kampf” na ukraiński – niejako w hołdzie swojemu mentorowi. I to niedługo po jego napisaniu. Był ewidentnie urzeczony zawartymi w nim stwierdzeniami i wnioskami. Wiele z nich zawarł w swoim „Nacjonalizmie”.

Jeżeli ktokolwiek myśli i spodziewa się, że wspomagając Zło w walce z innym Złem czyni Dobro, to grubo się myli.
Efekty takich działań mogą być nieobliczalne. I mogą doprowadzić do globalnego konfliktu.
(Tylko szaleniec może pragnąć czegoś takiego).

Wydaje się, że nie spodziewano się takiego rozwoju sytuacji. Zło w postaci nazizmu, faszyzmu i owoców tego konglomeratu, straszy Europę jeszcze bardzo skutecznie. Chociażby ostatnie działania Breavika w Norwegii, poraziły cały świat.

Robota polityków UE, wiec w Moskwie: „przeciw faszyzmowi”.
Robota polityków UE, wiec w Moskwie: „przeciw faszyzmowi”.

A tutaj niespodzianka: na Ukrainie UE daje zielone światło gloryfikacji nazizmu i to już od lat budując sobie „sprytnie” (tylko w chorych umysłach tych co to wymyślili można tak to nazwać) opozycję dla wpływów rosyjskich. TO nie była opozycja, to woda na młyn dla rosyjskiej narodowo-patriotycznej postawy i mitu wojny ojczyźnianej. Ten kto wymyślił to kuriozum przysłużył się samym siłom narodowym Rosji. Zjednoczył je przeciwko mitycznemu już, ale ciągle żyjącemu w umysłach wrogowi: FASZYZMOWI.
Putin musiałby być dopiero nieinteligentny aby tego nie wykorzystać…

Gratulacje – mierni politycy unijni, gratuluję im… bezbrzeżnej głupoty.

Na zakończenie rodząca się głęboka obawa wewnętrzna, kiedy słyszę tych wszystkich Polaków, z krwi i kości (bez ironii), jak łatwo dają się manipulować: wystarczy wskazać im tylko „czerwonego” i zachowują się jak przysłowiowy byk.

Obawa przed prowokacją przeciwników referendum na Krymie. Społeczeństwo obywatelskie.
Obawa przed prowokacją przeciwników referendum na Krymie. Społeczeństwo obywatelskie.

Tracą rozum, inteligencję, rozeznanie sytuacji i rzucają się na ową płachtę; „czerwoną” zresztą.
A w każdym razie szykują się do tego.
Chyba tylko po to aby zostać mięsem armatnim…
Miejmy nadzieję, że ten scenariusz się jednak nie spełni.

Polecam też: Polska przegrała wojnę, której nie było.

Ważny przyczynek do historii Krymu napisany przez księdza Tadeusza: Czyj jest Krym? – isakowicz.pl

(Dziękuję Wojtkowi za wykorzystanie jego i-pada do odbioru TV-Russia 24, w kluczowych dla materiału chwilach – jak widać są osoby świadome które jednak nie zatrzymują się na analizie tylko jednego źródła informacji)

Z ostatniej chwili: podczas konferencji z obserwatorami unijnymi na Krymie, padło wiele słów, w których właśnie owi obserwatorzy zwrócili uwagę na negatywy rewolucji ukraińskiej, majdanu, a także dostrzegli pewne analogie Krymu do Kosowa.
Transmisja na żywo Rossia 24. 
(czyżby zmiana frontu?).

Piotr Szelągowski

Załączone zdjęcia jako zrzuty ekranu zostały zrobione osobiście przez Autor artykułu.

Źródło:  http://bezprzesady.pl/aktualnosci/jak-to-jest-ukraina-w-polsce-polska-zmienila-sie-w-ukraine-a-wiec-jednak-postulaty – 16 marca 2014.

Przeczytaj więcej artykułów tego autora   >   >   >  TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.03.16

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek