Mirosław Kokoszkiewicz: Nie ufać mafii.


Mirosław Kokoszkiewicz (kokos26). Fot. wPolityce.pl
Mirosław Kokoszkiewicz (kokos26).
Fot. wPolityce.pl

Tak czasami się zastanawiam, na czym opiera się zaufanie. Zacząć jednak trzeba od tego, czym ono tak właściwie jest? Taka najbardziej ogólna i oczywista definicja podpowiada, że jest to chyba tylko i wyłącznie wiara w uczciwość jakiejś hipotetycznej drugiej strony wobec nas.

Jednak ten nasz świat jest tak urządzony, że i zaufanie ulega w określonych sytuacjach i środowiskach patologii. W grupach przestępczych i organizacjach mafijnych zaufanie przeradza się w tak zwany obowiązek omerty, czyli w swego rodzaju wiarę, a wręcz obowiązek wiary w to, że w razie zagrożenia ujawnieniem niezgodnych z prawem działań ten swoiście rozumiany rodzaj wzajemnego zaufania będzie wyrażał się milczeniem po grób i niesypaniem innych członków mafii.

Jak więc widzimy na zaufaniu, które jest specyficznym rodzajem wiary może opierać się nie tylko zgodne i harmonijne współistnienie ludzi, a nawet całych społeczeństw czy państw, ale także skuteczność tych, którzy tym społeczeństwom czy państwom zagrażają.

Niestety wiemy doskonale i każdy ma chyba jakieś smutne osobiste w tym doświadczenia, że czasami planujący dokonać przestępstwa pospolitego, albo mordu starają się najpierw wzbudzić zaufanie u swojej przyszłej ofiary. Tak się dzieje w mnożących się kradzieżach metodą „na wnuczka”, ale i okrutnych morderstwach jak w przypadku nawróconego oficera KGB Litwinienki, który musiał przecież zaufać mordercy i usiąść z nim w kawiarni, aby ten skrycie poczęstował go radioaktywnym polonem dodanym do kawy.

Przekonać kogoś do tego by zaufał mordercy jest czymś wyjątkowo podłym i właśnie dowodem na to są wydarzenia na Ukrainie.

Dzisiaj dokładnie te same obłudne postaci, które w sposób wyjątkowo perfidny i ohydny próbowały wzbudzić w nas zaufanie do kremlowskiego bandyty Putina i przekonywały nas, że należy bezgranicznie ufać stronie rosyjskiej, kiedy ta mówi o pancernej brzozie, pijanym generale Błasiku siedzącym w kokpicie samolotu. Ci sami ludzie, którzy dla wzmocnienia w Polakach wiary w uczciwość Putina i przekonywujący nas do zaufania mu poprzez wymyślanie własnych służących temu autorskich kłamstw, zmienili nagle front.

Przecież będąc konsekwentni, dzisiaj jak jeden mąż powinni twierdzić, że zgodnie z tym, co mówi Putin, na Krymie nie ma wojsk rosyjskich, a uzbrojeni po zęby osobnicy w nieoznakowanych mundurach to tubylcy, którzy zaopatrzyli się w rosyjską broń i pozbawione emblematów stroje wojskowe na pobliskich bazarach i w okolicznych sklepikach.

Dlaczego tak nagle zmienili front? Co było prawdziwe? Tamto smoleńskie całkowite zaufanie Rosji i Putinowi czy dzisiejszy kompletny brak tego zaufania?

Ja zadałbym jednak inne pytanie. Czy rządzący dzisiaj Polską oraz wspierające ich media, dziennikarze i „autorytety” preferują budowę wśród ludzi takiego zaufania, które ma budować i służyć ich własnemu dobru i bezpieczeństwu czy może raczej to pojęcie jest w ich wydaniu tą patologiczną mafijną wersją służącą złu?

Moim zdaniem odpowiedź jest prosta. Polska nie znajduje się w rękach uczciwych ludzi, ale bandyckiej i zbrodniczej mafii, którą musimy zlikwidować.

Jeżeli tego nie zrobimy to sami zginiemy. Zacząć jednak musimy od tego, że nigdy już nie wolno im zaufać. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy w panice wdziewają biało-czerwone trykoty i próbują wzbudzić do siebie zaufanie.

A opozycji nie radzę uprawiać dialogu, nawet parlamentarnego ze zdrajcami, a tylko skoncentrować się na komunikowaniu prawdy Polakom. Jeżeli tego nie uczynicie to wkrótce i wy utracicie całkowicie zaufanie.


Artykuł opublikowany w Polsce Niepodległej. Nowy numer ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta  już w kioskach.

Mirosław Kokoszkiewicz (kokos26)

Publicysta tygodników Warszawska Gazeta i Polska Niepodległa oraz miesięcznika Zakazana Historia

Źródło: http://blogpublika.com/2014/03/20/nie-ufac-mafii/ , 20 marzec 2014

Polecamy książki Mirosława Kokoszkiewicza, „Polacy, już czas” ozdobioną rysunkami śp. Arkadiusza „Gaspara”  Gacparskiego i  „Jak zabijano Polskę”.

Sprzedaż: www.polskaksiegarnianarodowa.pl, United Express, Warszawa, ul. Marii Konopnickiej 6.

Przeczytaj więcej tekstów tego autora  >  >  >  > TUTAJ . 

POLISH CLUB ONLINE, 2014.03.21

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek