Farmer.pl: Specwywłaszczeni za połowę ceny


fot. Wojciech Kłoczko /  farmer.pl
fot. Wojciech Kłoczko / farmer.pl

Nie ma szczęścia obwodnica Augustowa – najpierw ekolodzy udaremnili jej budowę, teraz – po ekspresowej zmianie trasy i równie szybkich wywłaszczeniach – wiele wskazuje na to, że rolnicy, którym nieruchomości odebrano pod budowę, oferując w zamian niskie odszkodowania, podejmą protesty jeszcze bardziej stanowcze niż dotąd.

20-letnią historię budowy przypomniał premierowi Donaldowi Tuskowi poseł Jarosław Zieliński w wystosowanej w tej sprawie interpelacji. „Zmiana przebiegu obwodnicy spowodowała, że znaczna część tych kosztów  została zmarnotrawiona. Obwodnica Augustowa według pierwotnego przebiegu miała kosztować 480 mln zł, a według nowego obecnie realizowanego wariantu przebiegu ma ona pochłonąć 659,2 mln zł” – wyliczył, wskazując na zaangażowanie PO w zmianę przebiegu trasy.

”Te wszystkie straty i problemy zostały w ostatnim czasie jeszcze bardziej spotęgowane poprzez nieprawidłowości w procesie wywłaszczania nieruchomości pod budowę obwodnicy Augustowa na podstawie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych, zwanej <specustawą drogową>” – zauważył poseł i tak określił problem:

„Wycenę wszystkich działek (w liczbie ok. 900) zlecono jednemu rzeczoznawcy (Pan Jan Makal), który sporządził w sposób nierzetelny znaczną część  operatów szacunkowych, opierając swoją wycenę o niejasne i wątpliwe kryteria, co skutkowało zaniżeniem wartości wielu wywłaszczonych nieruchomości.  W konsekwencji właściciele działek byli zmuszeni do składania odwołań do ministra właściwego do spraw transportu od decyzji wojewody podlaskiego w przedmiocie  ustalenia odszkodowań za nieruchomości przejęte z mocy prawa na rzecz skarbu państwa, a także do występowania do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej przy ministrze transportu ze skargami na działalność rzeczoznawcy majątkowego. W obu trybach postępowania – odwoławczym do ministra transportu w sprawie wyceny nieruchomości i wysokości odszkodowania oraz w trybie skargowo-dyscyplinarnym do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej przy ministrze transportu – zostały przekroczone terminy powszechnie obowiązujące w postępowaniu administracyjnym. Poczucie niesprawiedliwości z powodu zdecydowanego zaniżenia wyceny nieruchomości oraz lekceważenia przez władze publiczne – wojewodę podlaskiego oraz ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej (obecnie ministra infrastruktury i rozwoju) – zmusiło właścicieli wywłaszczanych nieruchomości, a w szczególności rolników z gminy Raczki i gminy Augustów do powołania Komitetu Protestacyjnego oraz zorganizowania w dniu 24 lutego 2014 roku oraz w dniu 3 marca 2014 roku pikiet na rondzie przy wylocie dróg krajowych nr 8 i 61 w Augustowie.”

Protestujący nie zgadzają się z wyceną ziemi, zaoferowaną po wywłaszczeniu.

„Wskazuje m. in. na to, że wyceny ziemi o jednakowej klasie i morfologii wywłaszczanej pod budowę sąsiedniej obwodnicy Bargłowa Kościelnego (odległość 10 km) były znacznie wyższe niż wyceny gruntów pod budowę obwodnicy Augustowa (8-18 zł za m2 w przypadku obwodnicy Bargłowa Kościelnego przy 4,6-5,6 zł za m2 w przypadku obwodnicy Augustowa na terenie gminy Augustów i 4,6-4,8 zł za m2 na ternie gminy Raczki). W cenach za 1 ha wielkości te kształtują się w sposób następujący: średnie odszkodowanie za 1 ha na terenie gmin Augustów i Raczki przy wywłaszczeniach pod obwodnicę Augustowa wynosiło 49 500 zł, a w przypadku obwodnicy Bargłowa Kościelnego 130 000 zł za 1 ha. Według wyliczeń Komitetu Protestacyjnego średnia cena gruntów w gminie Augustów w innych transakcjach dokonywanych w ostatnim czasie wynosiła 32 tys. zł za hektar, zaś rzeczoznawca majątkowy przyjął do swoich wyliczeń ten parametr w zaniżonej wielkości 19 tys. zł za hektar. Operaty szacunkowe sporządzane w 2012 roku dla gruntów rolnych wykupywanych na potrzeby budowy dróg powiatowych w powiecie augustowskim były wyceniane w wysokości 45zł za m2, czyli 450 000 zł za hektar” – tak w interpelacji streścił problem poseł Jarosław Zieliński.

– Zapowiadano rozpatrzenie lada dzień naszych odwołań w sprawie wyceny ziemi – mówi Krzysztof Kazimierski, jeden z protestujących rolników. – Tymczasem otrzymujemy tylko zwroty odwołań słabo umotywowanych. Na poniedziałek 31 kwietnia jesteśmy umówieni w Urzędzie Wojewódzkim na rozmowy. Dotąd słyszeliśmy tylko od wicewojewody, że nic nie może. A dokumenty od rzeczoznawców mówiły wyraźnie o zaniżonych stawkach.

Rolnicy wielokrotnie blokowali już wyjazd z Augustowa. Podczas protestów 24 lutego przyszło im doświadczyć dziwnych zachowań policji.

Poseł Jarosław Zieliński wystosował nawet w tej sprawie pismo do komendanta powiatowego, pisząc o „ponadstandardowych działaniach policji”, która śledziła uczestników protestu po jego zakończeniu, zatrzymywała pojazdy z nimi i spisywała wszystkich pasażerów. „Zwracam się również z prośbą do Pana Komendanta o zaniechanie dalszych czynności w stosunku do uczestników protestu, które mogą nosić znamiona szykan za to, że poszkodowani w demokratycznym państwie prawa, po wypełnieniu odpowiednich procedur związanych ze zorganizowaniem zgromadzenia, byli zmuszeni – gdy organy administracji publicznej nie wywiązały się należycie ze swoich obowiązków – do podjęcia takiej formy upomnienia się o to, by władza publiczna wypełniła prawidłowo swoje zobowiązania wobec obywateli” – napisał poseł.

Pismo w tej sprawie trafiło też do ministra spraw wewnętrznych. O wyjaśnienie sytuacji wystąpił również Grzegorz Leszczyński, prezes Podlaskiej Izby Rolniczej.

Natomiast 17 marca podczas spotkania z protestującymi w Urzędzie Wojewódzkim, wicewojewoda Wojciech Dzierzgowski „zachował się w sposób arogancki i emocjonalny opuszczając to spotkanie” – jak napisali posłowie Jarosław Zieliński i Krzysztof Jurgiel w piśmie do premiera, zawierającym wniosek o odwołanie go z funkcji.

Poseł Jarosław Zieliński 25 marca wystąpił do wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej z prośbą o spotkanie z protestującymi.

I wszystko wskazuje na to, że rolnicy sprawdzą skuteczność interwencji poselskiej i samorządowej już w poniedziałek.

– Jesteśmy przygotowani nawet na strajk głodowy – mówi Krzysztof Kazimierski. – Ta sytuacja nie może trwać w nieskończoność. Nie mamy ziemi, odebrano nam dopłaty, odszkodowania zaproponowano w śmiesznej wysokości.

Najwyraźniej „specustawa drogowa” nie zapewniła jednak szybkiej i bezkonfliktowej jazdy po nowych drogach…

MP

Źródło: http://www.farmer.pl/prawo/nieruchomosci/aktualnosci/specwywlaszczeni-za-polowe-ceny,50055,2.html , 28 marca 2014

POLISH CLUB ONLINE, 2014.03.29

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek