Przemysław Holocher: Mniej wiesz – lepiej śpisz.


Przemysław Holocher Fot. wykop.pl
Przemysław Holocher.  Fot. wykop.pl

Podobno im mniej wiesz tym lepiej śpisz. Może to i prawda. Jednak ci którzy wiedzieli za dużo śpią już na tyle dobrze, że nikt i nic nie jest w stanie ich wybudzić. Tajemnicze śmierci ludzi którzy wiedzieli za dużo mnożą się, a ludzie którzy podważają, często nielogiczną oficjalną wersję są w mediach głównego nurtu obśmiewani. No bo jak to? Przecież w XXI wieku nie ma już wojen, więc tym bardziej nie ma morderstw politycznych, lub morderstw osób które posiadły, bądź mogły posiadać zbyt dużą wiedzę. Na ten przykład Taki Litwinienko i jego otrucie to wymysł oszołomów i wariatów….

Przeglądając ostatnimi czasy odmęty internetu natknąłem się na artykuł opisujący średnio-sprytne morderstwo biznesmena. Otóż para kochanków (w tym była żona owego pana) postanowiła go zamordować – dla spadku – rzecz jasna. Człeka znaleziono nieżywego, po sekcji zwłok werdykt- śmierć naturalna. Para zgarnia spadek i przez 8 lat żyje w dostatku. Na sprawę trafiają funkcjonariusze z Polskiego Archiwum X, po przeanalizowaniu owej sprawy, decydują się na ekshumację zwłok biznesmena. Co się okazuje? Człeczyna nie umarł śmiercią naturalną, lecz został otruty. Para „spryciarzy” zostaje aresztowana, przyznają się do winy.

I co? Da się. Jak widać się da. Jeżeli do nieudolności polskich organów ścigania dodamy szczyptę braku woli i podlejemy to wszystko celowym prowadzeniem śledztwa na manowce to mamy produkt doskonały.

Z tą różnicą, że morderstwa przygotowywane na zlecenie, są przeprowadzane z większym sprytem i przy użyciu lepszych środków. Brak woli? Proszę bardzo. Kiedy Generał Sławomir Petelicki strzelał sobie w głowę był weekend, kiedy wieszał się Andrzej Lepper był weekend, kiedy Chorąży Remigiusz Muś popełnia samobójstwo również był weekend. Prokuratura stojąca na straży narodu uznaje, że w weekend nie pracuje. Rozumiecie Państwo. Oni w weekendy nie pracują. W weekendy to oni wypoczywają w górach, albo nad morzem. Co z tego, że sekcje zwłok należało by zrobić natychmiast. Ja nie jestem chemikiem, czy technikiem kryminalistyki, ale chociażby Pavulon znika z organizmu człowieka niemal natychmiast. Przy słynnej sprawie łowców skór nie było możliwe  stwierdzenie czy „ofiary” zginęły poprzez podanie pavulonu. Ciekawe? Nie dla polskich służb.

Jakiś czas temu Sanok żył sprawą gangstera ps. „żółw” który najpierw odstrzelił swojego kolegę a następnie zabarykadował się w swoim mieszkaniu wraz z narzeczoną. Policja nieudolnie kręciła się wokół bloku, kiedy postanowili wyważyć drzwi „żółw” i  jego partnerka już nie żyli., Prokurator zarządził sekcję zwłok jeszcze w ten sam dzień, był weekend…

Polecam zapoznać się ze zgonami „samobójców” i uczestników „nieszczęśliwych wypadków”

Są to między innymi:

Walerian Pańko (sprawa FOZZ) – w Polityce ukazał się wywiad pt. „za dużo wiem” dwa dni później już nie żył. Kierowca który prowadził samochód zmarł kilka miesięcy później, podobnie jak funkcjonariusze którzy jako pierwsi pojawili się na miejscu.

Michał Falzmann – Współpracował z Walerianem Pańko, był kontrolerem NIK, doprowadził do ujawnienia nieprawidłowości w FOZZ,  w wieku 38 lat zmarł na zawał serca.

Krzysztof Olewnik – Jego śmierć a następnie samobójcze śmierci wszystkich oskarżonych  o jego zabójstwo. Oskarżeni wieszali się w celach więziennych, w tym czasie nie pracował monitoring. Jakiś czas po zdarzeniu życie odbiera sobie jeden ze strażników, który pilnował oskarżonych.

Grzegorz Michniewicz- członek rady nadzorczej PKN Orlen i dyrektor kancelarii Donalda Tuska.  Michniewicz miał dostęp do tajnej korespondencji premiera. Powiesił się na kablu od odkurzacza.

Marek Papała – Komendant główny Policji, zastrzelony w swoim samochodzie. Po latach po kolei odbierali sobie życie ludzie mający związek ze sprawą. Niedawno prokuratura ujawniła, że Gen. Papałę zastrzelił gang złodziei samochodów, po kompromitacji szybko się z tego wycofano.

Biskup Sławomir Cieślar – zginął w wypadku samochodowym, godzinę po katastrofie prezydenckiego Tupolewa Biskup odebrał telefon od jednego z pasażerów.

Chorąży Stefan Zielonka – szyfrant Polskiego wywiadu, początkowo próbowano tworzyć scenariusze samobójstwa, czy nawet ucieczki szyfranta, oczywiście wskazywano przy tym na problemy psychiczne szyfranta(SIC!).

Krzysztof Knyż – Operator Faktów TVN, który jako jeden z nielicznych dziennikarzy był obecny na miejscu katastrofy prezydenckiego Tupolewa. Oficjalna wersja zgonu to sepsa. Media przemilczały jego śmierć, co w środowisku dziennikarskim jest praktycznie nie spotykane.

Andrzej Lepper – samobójstwo, nie bez znaczenia jest fakt, że w niewyjaśnionych okolicznościach zginęli prawnicy A. Leppera, którzy przechowywali tajne dokumenty, a samobójstwo popełnił jego doradca.

Do tego dochodzi wiele zgonów osób badających katastrofę w Smoleńsku, zgony pracowników wywiadu, służb specjalnych(zwykle samobójstwa), lista jest długa i przerażająca. Polecam poszukać na własną rękę.

Przemysław Holocher

Źródło: http://www.usopal.pl/publicystyka/3161-mniej-wiesz-lepiej-pisz , 3 kwietnia 2014.

POLISH CLUB ONLINE, 2014.04.04

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek