Stanley Sas: RZEŹ WOŁYŃSKA A JEDWABNE


Blog-Piotr-BeinW swoim przemówieniu z okazji 70-ej rocznicy rzezi wołyńskiej, Jarosław Kaczyński zwrócił uwagę na indolencję polskich władz w informowaniu opinii światowej o zbrodniach popełnionych na Polakach przez nazistów i ukraińskich nacjonalistów.

Podał  przykład czeskiej wioski Lidice, która została spalona a jej mieszkańcy wymordowani przez Niemców, w odwecie za zamach partyzantów na protektora Reinharda Heydrycha.  Czesi potrafili stworzyć z Lidic symbol swojej martyrologii, który zna cały świat.

W Polsce takich spalonych wiosek jak Lidice, których mieszkańcy zostali często w okrutny sposób wymordowani było kilkaset. Tymczasem, może to zabrzmi jak ponury żart, ale świat zna tylko jedną polską miejscowość tzn. Jedwabne.

Niestety, ale to brat Jarosława  ś.p. Lech Kaczyński walnie przyczynił się do tego, kiedy będąc ministrem sprawiedliwości uległ żydowskim naciskom i polecił wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem, gdy jej rezultaty nie potwierdzały żydowskich oskarzeń o zorganizowanie pogromu przez Polaków.

Wkrótce mogliśmy się przekonać o tym jak wielkie szkody w obrazie (image) narodu, państwa lub grupy etnicznej może wyrządzić fikcja literacka, która pretenduje do roli prawdy historycznej.

Zamknięcie śledztwa w sprawie niewyjaśnionych do końca wydarzeń w Jedwabnem wykorzystał natychmiast Jan Gross wydając książkę  Sąsiedzi  w masowym nakładzie w kraju oraz w tłumaczeniu na angielski zagranicą. Gross pominął wszystkie fakty, które nie potwierdzały jego tezy o zorganizowaniu pogromu Żydów przez mieszkańców Jedwabnego.  Miał zresztą ułatwione zadanie dzięki decyzji ś.p. Lecha Kaczyńskiego.  Poza tym,  jako obywatel Stanów Zjednoczonych zignorował podstawową zasadę amerykańskiej praworządności, która mówi, że wszelakie wątpliwości w sprawie zalicza się na korzyść oskarżonego.

Sprawa Jedwabnego umożliwiła przeprowadzenie bezprecedensowej antypolskiej akcji propagandowej w światowym wymiarze przez wrogie Polsce ośrodki żydowskie, współpracujące często z polskim instytucjami, takimi jak np. Ministerstwo Kultury, które finansowo wspierało wydawanie i promocję książek Grossa oraz nakręcenie filmu  Pokłosie  na kanwie wydarzeń w Jedwabnem.

Czy w takiej sytuacji możemy się dziwić próbom lansowania pojęcia „polskie obozy koncentracyjne” na określenie niemieckich, nazistowskich obozów śmierci, w czym wziął nawet udział Prezydent naszego największego sojusznika USA Barak Obama.

Kiedyś zaszokowała mnie informacja jaką zaprezentował znany amerykański dziennikarz żydowskiego pochodzenia John Podhoretz w jednym ze swoich felietonow w New York Post, kiedy wymienił trzy narody, które jego zdaniem zabiły najwięcej Żydów, czyli Niemcy, Arabowie i Polacy.  Zareagowałem ostro na takie insynuacje, wysyłając do redakcji NY Post list.  Niestety, zamiast rzeczowej dyskusji, na jaką liczyłem, otrzymałem od autora krótką, bezczelną odpowiedź w stylu żydowskiej chutzpy.  Odpisałem mu, że dyskusja z amerykańskim Żydami, którzy opanowali miejscowe media, przypomina mi „rozmowę” jaką prowadzi amerykański gangster ze swoją ofiarą, ktorą przywiązał do krzesła i której zakleił usta taśmą.

Ostatnio natknąłem się na recenzję kolejnej książki, napisanej przez innego amerykańskiego Żyda, który kontynuuje fantazje Grossa o Jedwabnem.  Autor tym razem dodał nowe „sceny” z Jedwabnego, jak wydłubywanie oczu i obcinanie języków żydowskim ofiarom, a wszystko to dzieje się przy akompaniamencie melodii miejscowych akordeonistów, którzy grają skoczne polskie folk-kawałki, aby zagłuszyć jęki mordowanych przez Polaków Żydów.

Sprawa Jedwabnego osiągneła już granice antypolskiego absurdu.  Niedawno rozesłałem na internecie powyższe uwagi po angielsku. W jednej z odpowiedzi autor szydzi, że Polacy, którzy twierdzą, że pogrom Żydów w Jedwabnem zorganizowali Niemcy, zachowują się tak samo jak Rosjanie, którzy propagandowo przypisali zbrodnie katyńską, popełnioną przez sowieckie NKWD, Niemcom.  Autor listu  (Manuel Sotil –[email protected]) pisze dalej, że Polacy jak zwykle prowadzą amoralną grę, oskarżając agresora o zbrodnie, które sami popełnili.

Niestety, ale w tej antypolskiej kampanii absurdu bierze również udział kościół katolicki, który już od dawna klęczy w pokutnej pozie przed Żydami, ignorując historyczny fakt, jakim było wymordowanie całego pokolenia chrześcijańskich braci, czyli rosyjskiego wschodniego duchowieństwa przez bolszewickich Żydów.

Czyż to nie jest przerażająca hipokryzja, wołająca o pomstę do nieba?  Ale pokazuje ona równocześnie kierunek ewolucji Kościoła, w którym Polacy kiedyś w najcięższych chwilach swojej historii widzieli wsparcie.

Czy nie chcesz byc nadal Polsko narodem „poszukujacym” Boga? A jesli nosisz w sobie to pragnienie, to czy naród „poszukujacy” Boga nie powinien ukleknac przed narodem, który mu tego Boga przyniósł? Czy nie powinien z najwieksza czcia i szacunkiem pokłonic sie pamieci narodu ze wszystkich narodów najnieszczesliwszego? Jakzez nie prosic o przebaczenie tego umeczonego narodu, gdy nasi przodkowie maja ubroczone
sumienia i rece w jego krwi.

(„Kainie, gdzie jest twoj brat Abel?”)

Stanley Sas

Źródło: http://piotrbein.wordpress.com/2014/04/21/stan-sas-rzez-wolynska-a-jedwabne/ , 21/04/2014

Przeczytaj i zobacz dokumentalne video:

POLISH CLUB ONLINE, 2014.04.21

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci