„Galilejczyku, zwyciężyłeś”


Cesarz Julian i Asklepios

 

Obecna walka z chrześcijaństwem jest podobna do wydarzeń z czasów rzymskiego cesarza Juliana (panował w latach 361–363), który próbował zniszczyć chrześcijaństwo i zreorganizować pogaństwo. Stryjem jego był Konstantyn Wielki. Julian był chrześcijaninem, lecz porzucił wiarę, i z powodu odstępstwa od wiary otrzymał przydomek Apostata. Został wtajemniczony w świątyni Mitry (wschodni bożek słońca). Koncepcja ratowania upadającego pogaństwa wyrosła u Juliana bezpośrednio z filozofii neoplatońskiej. Julian wysoko cenił filozofię Platona, ale również Pitagorasa i Jamblicha. Z jego nauką zapoznał się cesarz podczas pobytu w Pergamonie, gdzie istniała szkoła neoplatońska, którą kierował uczeń Jamblicha, Aidesios. Szkoła ta głosiła, że odkryje absolut, w którym każdy znajdzie swoje miejsce. Jamblich rozwinął filozofię Plotyna i dodał do niej bogów greckich i wschodnich oraz demonów. Pomieszawszy idee platońskie z wierzeniami wschodnimi i magią Jamblich ogłosił się kapłanem i obiecał rozwiązać wszystkie problemy świata.

Asclepius
Asclepius. Fot. WikiCom.

Życie Juliana wskazuje, że motorem jego działania była przede wszystkim chęć zniszczenia chrześcijaństwa, gdyż go szczerze nienawidził. Ogromny wpływ na poglądy Juliana i jego osobowość wywierał inny neoplatonik Maksimos z Efezu. Bogiem Juliana był Mitra, jednak wszędzie zaprowadzał kult Asklepiosa.

Według mitów greckich, religia Asklepiosa (Aesculapius, Eskulap), ojca pogańskiej medycyny, powstała w Tesalii. Ojcem jego był Apollon, bóg słońca, a matką była bogini Koronis, której imię jest podobne do wyrazu „korone”, oznaczającego wronę, ptaka żyjącego bardzo długo. Będąc w ciąży Koronis zakochała się w Akadyjczyku Ischiasie, któremu się oddała. Rozgniewany Apollon kazał siostrze, Artemidzie, bogini księżyca, zabić ją. Gdy leżała już na stosie pogrzebowym, wyrwał z jej łona dziecię, które nazwano Asklepiosem. Chłopiec wychowywał się na górze Helion. Centaur Chiron nauczył go sztuki łowieckiej i lekarskiej. Bogowie ukarali go śmiercią, gdyż wbrew ich woli wskrzeszał zmarłych, burząc porządek natury. Aby go pomścić, Apollon pozabijał cyklopów. Asklepios po śmierci został przemieniony w konstelację i stał się gwiazdozbiorem Wężownika. Przypisywano mu dwóch synów, lekarzy Podalejriosa i Machaona, którzy są wymienieni przez Homera w „Iliadzie”. Kult Asklepiosa, zaświadczony w Trikka, w Tesalii, skąd prawdopodobnie pochodzi, utrzymał się zwłaszcza na Peloponezie, gdzie rozwinęła się szkoła lekarska. Praktyki tej szkoły opierały się na magii.

Powszechnymi atrybutami Asklepiosa były owinięte wokół laski węże; również szyszki świerka, wieńce laurowe, niekiedy koza lub pies. (460-370 przed Chrystusem) (Pierre Grimal „Słownik mitologii greckiej i rzymskiej”).

Właśnie kult Asklepiosa usiłował wprowadzić cesarz Julian. Jednak zasadniczym celem wprowadzenia kultu Asklepiosa przez cesarza Juliana było zasianie niepewności w sercach chrześcijan, gdyż Asklepiosowi przypisywano wszystko to co słusznie należało do Jezusa. Asklepiosa nazwano „zbawcą wszystkich” i opowiadano o nim podobne historie co chrześcijanie o Jezusie. Rodziło to w konsekwencji bardzo niebezpieczny dla chrześcijaństwa pogląd, że Chrystus był tylko nowym Asklepiosem, jego nowym wcieleniem. Usiłowano za wszelką cenę obie te postacie zlać w jedną (Danuta Musiał, „Rola Asklepiosa w koncepcji religijnej Juliana Apostaty”, Meander, nr 3, PWN, Warszawa 1985).

W walce z chrześcijaństwem Julian próbował wykorzystać najatrakcyjniejsze elementy kultów pogańskich. Zmarł wskutek odniesionych ran po zwycięstwie nad królem Persów, Saporem. Ostatnie słowa, które wymówił przed śmiercią brzmiały: „Galilejczyku, zwyciężyłeś” („Galilaee, vicisti”), Świadczą one, że walka Juliana z chrześcijaństwem była jego obsesją, chorobliwą manią.

 

Gwiazda sześcioramienna na karetkach pogotowia ratunkowego

 

W USA w 1973 r. została zaprojektowana przez US National Highway Traffic Safety Admininistration (NHTSA) sześcioramienna gwiazda, która została nazwana Gwiazdą Życia (Star of Life). Gwiazda ta przedstawiana jest w kolorze niebieskim z białym obramowaniem, ze znakiem Asklepiosa w ramieniu pionowym. Tradycyjnie w Stanach Zjednoczonych symbol ten jest używany dla karetek pogotowia ratunkowego, sanitariuszy lub inny personel EMS. Na arenie międzynarodowej symbol ten reprezentuje ratownictwo medyczne (EMS). Natomiast w Izraelu umieszczana jest na karetkach pogotowia Czerwona Gwiazda Dawida.

 

Gwiazda sześcioramienna w Polsce

 

W Polsce w 1992 r. decyzją Krajowej Rady Pogotowia, zmieniono oznakowanie ambulansów reanimacyjnych. Niebieski krzyż, który od wielu lat widniał na karetkach pogotowia ratunkowego, został zastąpiony gwiazdą sześcioramienną, czyli ukośnym krzyżem (X) ze znakiem Asklepiosa w ramieniu pionowym. Wąż owinięty wokół laski jest atrybutem tego herosa. Nigdy nie wytłumaczono tego nowego symbolu. Ukośny krzyż jest symbolem św. Andrzeja, ale wcześniej był symbolem słońca. Asklepios był synem Apollona, boga słońca, czyli krzyż ten jest jego symbolem. Krzyż ten jest znakiem solarnym, ale wielu uważa, że krzyż ten na karetkach pogotowia jest symbolem chrześcijaństwa. Jest to fałszywe przeświadczenie.

Symbolu ukośnego krzyża używali już Celtowie. Symbol ten (X) stanowi jedną z największych zagadek Masywu Ślęży na Dolnym Śląsku, od dawna budzący żywe spory badaczy. Obecnie znanych jest 15 takich krzyży (kilka dalszych po odkryciu zaginęło), wykutych na skałach i głazach, a także na rzeźbach kamiennych i blokach, które najpewniej wtórnie zostały umieszczone w murach budowli w pobliżu Sobótki. Znaki wykuto w związku z obrzędami solarnymi. Są więc współczesne kręgom kultowym i, być może, rzeźbom kamiennym, a ich autorami byli prawdopodobnie Celtowie lub – według innej koncepcji – ludność kultury łużyckiej.

Gwiazda Życia źródło ma w egipskim krzyżu Ankh, który był nazwany Krzyżem Życia. Znajduje się na nim „Laska Ozyrysa” będąca rzekomo promiennikiem tajemniczej siły, zwanej w starożytnych Indiach „vril” – zdolnej razić i niszczyć wroga, ale także promieniować boską energią neutralizująca zło płynące od wroga. Laska zakończona jest symbolicznym wyobrażeniem głowy ptaka emanującego energię życia. Na górnym pionowym ramieniu krzyża jest wyobrażenie bogini Izis emanującej i przyjmującej miłość.

 

Przysięga Hipokratesa a Przyrzeczenie Lekarskie

 

Jeżeli przyjęto na karetkach pogotowia znak pogański, to i medycyna z biegiem czasu stanie się pogańska, gdzie np. będzie się leczyć ludzi za pomocą magii. Jednym z potomków Asklepiosa był Hipokrates (460-370 przed Chrystusem), lekarz grecki, jeden z najwybitniejszych prekursorów współczesnej medycyny, obdarzony przydomkiem „ojca medycyny”.

Hippocrates-rubensj.pgPierwszym w dziejach ludzkości oficjalnym ślubowaniem każdego świeżego adepta sztuki lekarskiej była przysięga, sformułowana przez samego Hipokratesa. Oto jej fragment: „Nigdy nikomu, także na żądanie, nie dam zabójczego środka ani też nawet nie udzielę w tym względzie rady; podobnie nie dam żadnej kobiecie dopochwowego środka poronnego”. Słowa te oznaczają, że w starożytności stosowano eutanazję i aborcję. Przysięga ta (z różnymi odmianami) obowiązywała w świecie przez ponad dwa tysiące lat, prawie do połowy XX wieku, dokładnie do 1948 r. kiedy to Światowe Stowarzyszenie Medyczne zdecydowało o konieczności sporządzenia nowej formy tekstu, który nazwano Deklaracją Genewską. Od tej pory następowało stopniowe rozmiękczanie przysięgi Hipokratesa.

W Polsce po reaktywacji izb lekarskich w 1989 roku, podczas Nadzwyczajnego II Krajowego Zjazdu Izb Lekarskich odbywającego się w 1991 roku przyjęto „Kodeks Etyki Lekarskiej”, który znowelizowano dwa razy: w 1993 roku na III Krajowym Zjeździe Lekarzy oraz w 2003 roku na Nadzwyczajnym VII Krajowym Zjeździe Lekarzy. W obecnym brzmieniu przysięgi nie ma mowy o ochronie życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, co stanowi, że w przyszłości może być eutanazja.

Tekst Przyrzeczenia stanowi część Kodeksu Etyki Lekarskiej, uchwalonego przez Krajowy Zjazd Lekarzy:

„Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam:

  • obowiązki te sumiennie spełniać;
  • służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu;
  • według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;
  • nie nadużywać ich zaufania i dochować tajemnicy lekarskiej nawet po śmierci chorego;
  • strzec godności stanu lekarskiego i niczym jej nie splamić, a do kolegów lekarzy odnosić się z należną im życzliwością, nie podważając zaufania do nich, jednak postępując bezstronnie i mając na względzie dobro chorych;
  • stale poszerzać swą wiedzę lekarską i podawać do wiadomości świata lekarskiego wszystko to, co uda mi się wynaleźć i udoskonalić.

Przyrzekam to uroczyście!” (http://pl.wikipedia.org/wiki/Przyrzeczenie_Lekarskie)

 

Współcześnie eutanazja i aborcja mają swoje źrodło w komunizmie

 

Adam Schaff (1913-2006), polski filozof pochodzenia żydowskiego, był uważany za głównego i oficjalnego ideologa marksizmu. W 1965 r. Państwowe Wydawnictwo Naukowe w serii „Omega” wydało jego skróconą wersję książki „Marksizm a jednostka ludzka”. Według autora, komunizm to humanizm w praktyce. „Komunizm, jako skończony naturalizm = humanizmowi, jako skończony humanizm = naturalizmowi; stanowi on prawdziwe rozwiązanie konfliktu między człowiekiem a przyrodą oraz między człowiekiem a człowiekiem…”.

W filozofii kultury naturalizm to egzystencja, w której podstawowe wartości to przyjemność zmysłowa, życie w zdrowiu i dobrobycie. Stanowią one przeciwieństwo przykrości, choroby i śmierci. Najgorszą sytuacją jest jednak nie śmierć, lecz życie w ciężkiej chorobie i nędzy, będąc zdanym na opiekę innych. Taka hierarchia wartości powoduje, że w naturalizmie zezwala się na eutanazję (śmierć jest lepsza od cierpienia) oraz aborcję, a także wszelkie inne działania poprawiające jakość życia (np. eksperymenty na embrionach). Naturalizm w etyce przejawia się w liberalizmie ( http://pl.wikipedia.org/wiki/Naturalizm_%28filozofia%29 ).

Eutanazja jest obecnie zalegalizowana od 2002 r. w Holandii, Belgii, Luksemburgu (w tym chorych dzieci), Albanii, Japonii i amerykańskich stanach Teksas i Oregon, a do niedawna także w australijskim Terytorium Północnym ( Sąd australijski orzekł, że ta kwestia należy do spraw wyłącznie federalnych i uchylił legalność eutanazji ).

Szczególna forma dozwolonej eutanazji występuje w Szwajcarii, gdzie można przepisać lek nasenny w śmiertelnej dawce, jednak chory musi go przyjąć samodzielnie.

W pozostałych krajach eutanazja jest niedozwolona i karana jak zwykłe zabójstwo, lub w sposób łagodniejszy.

 

Deklaracja Wiary

 

Jakże bardzo ważną sprawą dla Polaków jest Deklaracja Wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej zainicjowana 5 maja 2014 w Polsce przez dr Wandę Półtawską z okazji kanonizacji Jana Pawła II.

Akcja skierowana jest do lekarzy. Podpisując deklarację oświadczają m.in. że uznają „pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim – aktualną potrzebę przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji”. W praktyce oznacza to, że sygnatariusze Deklaracji odmawiają dokonywania zabiegów in vitro, aborcji i eutanazji, a także przepisywania środków antykoncepcyjnych.

Deklaracja została za zgodną z polskim prawem przez Naczelny Sąd Lekarski, a prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz stwierdził, iż nie narusza ona Kodeksu Etyki Lekarskiej.

Deklarację podpisało ok. 3 tys. osób.

Prof. Bogdan Chazan. Fot. Inter.
Prof. Bogdan Chazan. Fot. Inter.

Jednym z lekarzy, który podpisał Deklarację Wiary jest prof. Bogdan Chazan, który odmówił aborcji kobiecie w 25 tygodniu ciąży, u której dziecka zdiagnozowano poważne wady rozwojowe. Natychmiast w środkach masowego przekazu pojawiły się tzw. „autorytety” („dyżurni znawcy tematu”), którzy atakują prof. B. Chazana za jego postawę. Za postawę, którą zająłby każdy przyzwoity człowiek, przedstawiany jest opinii publicznej niczym bezduszny okrutnik, pozbawiony serca fundamentalista i cyniczny manipulator. Przedstawiają go jako człowieka szerzącego nienawiść do innych ludzi, bo marksowska miłość bliźniego „w ogóle”, będąca doktryną walki, zawiera w sobie nakaz nienawiści do wroga w imię miłość bliźniego, w tym wypadku w imię miłości do kobiety, która chciała dokonać aborcji, a w nienawiści do lekarza.

27 czerwca 2014 r. rozpoczęły się w szpitalu im. Świętej Rodziny w Warszawie, którym kieruje prof. Bogdan Chazan cztery kontrole, jedna miejska a trzy zlecone przez Ministerstwo Zdrowia.

 

Zanegowanie chrześcijańskich korzeni Europy

 

W przyjętej tylnimi drzwiami konstytucji Unii Europejskiej w preambule nie ma odwołania do Boga oraz chrześcijańskich korzeni Europy. Natomiast nawiązano w preambule do „kulturalnego, religijnego i humanistycznego dziedzictwa Europy”, powstrzymując się od precyzowania, o jakie dziedzictwo i religie chodzi. Pierwotnie Konwent proponował umieścić w preambule odniesienie do kultury Greków i Rzymian oraz Rewolucji Francuskiej.

Już w latach 40. i 50. XX w. rozpoczęto szeroko zakrojoną działalność, która na celu miała pozbawienie Europy jej chrześcijańskiego oblicza. Nie szukano i nawet nie próbowano wykazać europejskiej jedności w kulturze chrześcijańskiej, tak obecnej we wszystkich europejskich państwach, lecz usiłowano uwypuklić związki pomiędzy starożytnymi kulturami greckimi i rzymskimi a wschodnimi jak islam, buddyzm, hinduizm.

Józef Hieronim Retinger (17 April 1888 – 12 June 1960) Foto. WikiComm
Józef Hieronim Retinger ( 1888 – 1960). Foto. WikiComm

Józef Retinger, który był generalnym sekretarzem Ruchu Europejskiego, zorganizował w Lozannie w dniach 8-13 grudnia 1949 r. konferencję kulturalną, na którą zostali zaproszeni orientaliści, religioznawcy oraz pisarze i filozofowie. Zostały utworzone różne komisje. Konferencja zakończyła się wielkimi orgiami opilstwa i obżarstwa (Gustaw Herling Grudziński, „Dziennik pisany nocą”). Ruchowi Europejskiemu patronował Churchill, który już 20 września 1946 w wygłoszonym przemówieniu postulował utworzenie federacji państw europejskich. Następną konferencję kulturalną Ruch Europejski zorganizował w Wenecji 27 maja 1950 r. Było to zgromadzenie założycielskie Europejskiego Stowarzyszenia Kultury. Obok zgromadzeń członków tego stowarzyszenia odbywały się Genewskie Spotkania Międzynarodowe, które były organizowane przy udziale licznych dziennikarzy z prasy i radia. Uczestniczyli w nich członkowie korpusu dyplomatycznego oraz osobistości z różnych państw. W zasadzie poruszane tematy tych konferencji i innych odnosiły się do hinduizmu, buddyzmu i mitów. Nauki wierzeń wschodnich cieszyły się międzynarodowym prestiżem i uznaniem czynników politycznych. O chrześcijańskich korzeniach Europy jakby całkowicie zapomniano.

W 1950 r. w Szwajcarii w Asconie został założony klub Eranos. Założycielką była Olga Fröbe-Kapteyn. Członkami tego klubu byli: dr T. Suzuki, o. Jean Danićlou, Giuseppe Tucci, Ernest Benz, C.G.Jung, Alice i Roger Godelowie, Joachim Wach, Mircea Eliade i inni uczeni. Osoby te uchodzą za założycieli New Age. Prelekcje, jakie odbywały się w tym klubie dotyczyły wierzeń pogańskich i religii wschodnich jak np. „Czas i Wieczność w myśli indyjskiej”, „Matka-Ziemia i hierogamie kosmiczne”, „Misteria a odrodzenie duchowe”, „Filozofia i techniki Jogi”, „Szamanizm”, „Symbolika i religijne znaczenie Ziemi w rozmaitych kulturach – od Tybetu po teologie i zwyczaje chrześcijańskie” (Tucci, o. Danićlou, E.Benz). Publiczność, a przede wszystkim czytelnicy „Eranos – Jahrbücher” stanowili narzędzie rozpowszechniania tych i innych nowinek z Eranos. Wielu z tych wymienionych uczonych było w Tybecie. Dalaj Lama jest przywódcą duchowym ruchu New Age. U podstaw synkretycznej religii New Age legły głównie starożytne systemy filozoficzne i wierzenia pogańskie, religijne Dalekiego Wschodu takie jak taoizm, tantra, buddyzm i hinduizm.

O rozwoju europejskiej kultury decydowały wartości chrześcijańskie, które stanowiły prawidłowość rozwoju życia narodowego. Gdyby nie było chrześcijaństwa nie byłoby Michała Anioła, Rafaela, Leonarda da Vinci, Rembrandta i ogromnej rzeszy innych wielkich malarzy. Nie byłoby Bacha, Beethovena, Mozarta, Bramhsa i jeszcze innych wielkich kompozytorów. Wystarczy również wspomnieć, że w Polsce Kochanowski, Krasiński, Słowacki, Mickiewicz, Zaleski czy Norwid tworzyli swoje wielkie dzieła w oparciu o Pismo Święte.

 

Przezwyciężanie konserwatywnych postaw

 

Rewizjoniści, czyli wyznawcy młodego Marksa, w środkach masowego przekazu najpierw walczą o przezwyciężenie konserwatywnych postaw ludzkich, a potem o akceptację nowych postaw, jak np. pozytywny już stosunek do aborcji, homoseksualistów, związków homoseksualnych, pornografii, narkotyków, in vitro, eugeniki, wychowania seksualnego w szkołach.

Z roku na rok rośnie kultura literatury sensacyjnej, pornograficznej, okultystycznej, a w filmach przeważają sceny brutalne, pornograficzne. To, co od wieków nazywano złem, dzisiaj je usprawiedliwiono i wyniesiono na piedestał. Szerzy się nowy styl życia i bycia. Brzydotę ukazano jako piękno, prostactwo nazwano niekonwencjalnością, prymitywizm uznano za przejaw mistrzostwa artystycznego. Chrześcijańskiemu systemowi wartości, który ustala skalę tego, co godne, dobre, szlachetne, słuszne, społecznie użyteczne, narzuca się obecnie skalę przeciwieństw tych określeń, czyli zło, podłość, egoizm, złodziejstwo, kłamstwo, aborcję itp. Dzieje się to wszystko w imię postępu i nowoczesności, tolerancji i wolności.

Dokonano rozdźwięku między tym, co jest kulturowo ogólnie przyjęte jako ustalona norma życia i bycia i ustalony gust artystyczny przejawiający się w poezji, literaturze, malarstwie i muzyce, a tym co jest zaprzeczeniem kultury w ogóle. Wszystko to prowadzi nie do tego, by uczyć ludzi kultury, by podciągać wzwyż poziom kultury, lecz zniża się jej poziom i tym samym zniża się poziom człowieka. W imię wolności obraża się uczucia religijne katolików.

W planach nowego porządku świata jest nie tylko zniesienie wszelkich norm, zakazów i nakazów, ale również sakramentów św. w tym również małżeństwa. Rodzina, jako gwarant ładu, bezpieczeństwa i spokoju ma przestać istnieć. Życie erotyczne ma zostać uwolnione z krępujących nakazów. Główna myśl, która stała się podstawą tego nowego porządku, jest ta, że każdy człowiek ma prawo do własnych doświadczeń, poszukiwań własnej drogi. Jednak nie może być to inna droga niż ta, która wiedzie na wspólny szczyt.

 

Nie przemogą

 

Św. Jan Paweł II. Fot. inter.
Św. Jan Paweł II. Fot. inter.

Św. Jan Paweł II w swoim Testamencie między innymi napisał: „Czasy, w których żyjemy, są niewymownie trudne i niespokojne. Trudna także i nabrzmiała właściwą dla tych czasów próbą – stała się droga Kościoła, zarówno Wiernych jak i Pasterzy. W niektórych krajach, (jak np. w tym, o którym czytałem w czasie rekolekcji), Kościół znajduje się w okresie takiego prześladowania, które w niczym nie ustępuje pierwszym stuleciom, raczej je przewyższa co do stopnia bezwzględności i nienawiści. Sanguis Martyrum – semen Christianorum. A prócz tego – tylu ludzi ginie niewinnie, choćby i w tym kraju, w którym żyjemy…”.

Tak jak cesarz Julian, tak samo architekci nowego porządku świata prędzej czy później stwierdzą: „Galilejczyku, zwyciężyłeś”, gdyż ten nowy porządek jest bluźnierczy i prowokujący sprawiedliwość Bożą. Wierzymy bowiem: „Tyś jest Piotrem – opoką, a na tej opoce zbuduję Kościół mój i bramy piekielne go nie przemogą”.

 

Stanisław Bulza

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu   >   >   > TUTAJ .

Wybór zdjęć wg/PCO.

POLISH CLUB ONLINE, 2014.06.27

Avatar

Autor: Stanisław Bulza