Piekielny krąg. (Część I.)


Dokąd zmierza Europa?

 

Architekci UE nie chcą zdradzać, w jakim kierunku pójdzie UE. Sir Michael Butler, ambasador brytyjski w Brukseli powiedział w latach 90. XX w., że „większość ministrów i dygnitarzy już dawno po cichu zgodziła się – nie chcą tracić czasu i wywoływać konfliktów – nie poruszać kwestii konstytucyjnego celu UE. Federacja? … Najlepiej w ogóle się tym nie zajmować”. Dodał również, że „większość głosów opowiedziałaby się za tym, aby nie określać celu naszej wspólnej podróży”. Ówczesny niemiecki minister spraw zagranicznych Klaus Kinkel odpowiedział na często zadawane pytanie: jaki ostateczny będzie kształt UE? Stany Zjednoczone Europy? Europa narodów? Czy może partnerstwo narodów? „To teoretyczna i pusta debata. Prowadzenie abstrakcyjnych spekulacji na ten temat jest bezcelowe, ponieważ UE to ciągłe budowanie”. Butler dodał: „Zgromadzeni wokół stołu Komisji Europejskiej mogą nie zgadzać się do celu i szybkości podróży. Podejrzewam, że większość nigdy poważnie nie zastanawiała się nad tą kwestią”. Inspirator Stanów Zjednoczonych Europy, Jean Monnet, nie krył się ze swoimi dążnościami i w książce napisanej w latach 80. XX w. powiedział, że „na zawsze porzucamy owo uporczywe dążenie do zachowania suwerenności państwa narodowego”. Natomiast Robert Schuman, w latach 50. XX w. francuski minister spraw zagranicznych, z całym przekonaniem głosił, że podział Europy na małe państwa jest „anachronizmem, nonsensem, herezją”, i ani razu nie wymienił słowa „federacja”. Wspomniał jedynie o „europejskiej konstrukcji” (Thomas Hugh, „Europa”, Prószyński i S-ka. Warszawa 1998).

Choć architekci UE ukrywają cel podróży, to mgła pomału opada, i cel jest coraz bardziej wyrazisty. W styczniu 2014 r unijna komisarz ds. sprawiedliwości Viviane Reding z Luksemburga ujawniała cel podróży, i przedstawiła swoją wizję politycznej integracji państw członkowskich. Jej zdaniem Stany Zjednoczone Europy to najlepszy scenariusz dla UE. Podczas spotkania w Brukseli z przedstawicielami holenderskiej firmy telekomunikacyjnej KPN Reding powiedziała: „Potrzebujemy prawdziwej unii politycznej. Musimy zbudować Stany Zjednoczone Europy”, czyli „europejskiego superpaństwa”, które przejęłoby większość kompetencji rządów państw członkowskich UE. Według planu Reding, Komisja Europejska zostałaby rządem europejskiego państwa, a parlament składałby się z dwóch izb – izby niższej i Senatu (w którym zasiadali by tu przedstawiciele państw członkowskich). Viviane Reding, która sprawuje swój urząd od 1999 roku, jest uważana za jednego z najbardziej wpływowych polityków europejskich. Ciekawe, jak to przejście z jednej formacji w drugą będzie wyglądało pod względem prawnym, bo przecież narody wypowiedziały się w referendach za UE, a nie za Stanami Zjednoczonymi Europy.

Europa zmierza więc w kierunku Stanów Zjednoczonych Europy, lecz nadal jest ukrywany obszar, na którym one powstaną. Wszystko wskazuje, że obszar Stanów Zjednoczonych Europy będzie jednak podobny do obszaru imperium rzymskiego, które było budowane według filozofii Platona. Obejmowało ono Europę, Afrykę północną i Azję i Bliski Wschód. Cesarz August i inni cesarze rzymscy byli wtajemniczeni przez kapłanów w greckiej miejscowości Eleusis, i byli wykonawcami ich woli.

Cesarz August umierając, spytał się przyjaciół, którzy przy nim byli, czy ich zdaniem dobrze odegrał komedię życia. Dodał greckie wiersze, które aktor zazwyczaj wypowiadał na zakończenie przedstawienia: „A ponieważ graliśmy pięknie, dajcie oklaski i odprowadźcie nas z weselem!”. Sam przyznał, że był tylko aktorem. Reżyserami sztuki, w której brał udział, byli kapłani eleuzyńscy (Swetoniusz, „Żywoty Cezarów”, Ossolineum, .Wrocław 2004).

 

Wielki wtajemniczony

 

Platon (427-347 r. przed ur. Chrystusa), filozof grecki, i jego uczniowie byli wtajemniczeni w Eleusis. Filozof w „Liście VII” o przyjaźni jego uczniów pisze: „Dion potem w drodze powrotnej do domu zabiera z sobą z Aten dwóch braci (Ateńczyków Kallipposa i Filostratosa), przyjaźń z nimi nie powstała na podstawie zgodnych przekonań filozoficznych, ale z pospolitych i zwykłych uczuć koleżeństwa, jak to bywa u większości przyjaciół, oraz z tego zżycia się, które się wytwarza przy stole biesiadnym, ceremoniach wtajemniczenia i wspólnym uczestniczeniu w misteriach”. Platon o momentach swojego wtajemniczenia w „prawdy najwyższe” pisał: „(…) nagle, jakby pod wpływem przebiegającej iskry zapala się w duszy światło i płonie już odtąd samo siebie podsycając” (List VII 344 b). Platon wywarł duży wpływ na wtajemniczenia eleuzyńskie. Edward Schure w książce „Wielcy wtajemniczeni” zalicza Platona do wielkich wtajemniczonych.

 

Akademie Platona i rewolucja na Sycylii

 

Platon swoje nauki wykładał w akademii, której był założycielem. W tej akademii byli kształceni ludzie, którzy później wywierali istotny wpływ na politykę w różnych państwach. Plutarch podaje, że Platon wysyłał swoich uczniów dla zorganizowania państw: Arystonimosa do Arkadii, Formiona do Elidy, Menedomosa do miasta Pyrra na wyspie Lesbos i wielu innych w różnych zakątkach ówczesnego świata. Dion, uczeń Platona, na Sycylii wywołał krwawą rewolucję. Wielu z nich było tyranami.

Platon żył w Atenach, w czasach największego ich rozkwitu, pochodził ze znakomitego rodu i odebrał w domu staranne wychowanie. Jego prawdziwe imię brzmiało Arystokles, a „Platon” prawdopodobnie zostało przyjęte po odbyciu wtajemniczeń eleuzeńskich. Studia filozoficzne odbył najpierw pod kierunkiem Kratylosa, zwolennikiem Heraklita, potem przez osiem lat był uczniem Sokratesa. Odbył podróż do Egiptu, gdzie trwający od wieków wpływ kapłanów-mędrców na rządy i życie kraju potwierdzały możliwość zrealizowania jego ideału państwa opartego na rządach mędrców. Z Egiptu podążył do Kyreny, a stamtąd do pitagorejczyków w Italii południowej. Grecki filozof Proklos (410-485), neoplatonik, twierdził, że to co nauczał Orfeusz pod osłoną ciemnych alegorii i co wykładał Pitagoras po przejściu wtajemniczenia orfickiego, tego Platon dokładną zdobył znajomość z pism orfickich i pitagorejskich. Platon przebywał u pitagorejczyków w Krotonie. Pragnął działać w dziedzinie polityki praktycznie, jako reformator państwa.

Filozof swój ideał państwa zamierzał urzeczywistnić, a za teren swych doświadczeń wybrał Syrakuzy. Było to wówczas najbogatsze państwo greckie, rządzone przez króla Dionisiosa II Młodszego, który rządził całą Sycylią, a jego wpływy sięgały aż Italii południowej. Król zawierał przyjazne stosunki z Lukanią, Ilirią, Spartą. Był władcą potężnego państwa. Na swój dwór ściągał poetów i uczonych. Gościli u niego poeci Timoteos z Miletu i Filoksenons z Cytery, filozof Arystyp i historyk Filistos. Platon trzy razy przebywał na Sycylii, i usiłował przekonać władcę do swoich planów. Plan jednak się nie udał, gdyż podejrzliwy król kazał Platona wydalić i sprzedać w niewolę, z której został wykupiony przez Annikerlasa. W 387 r. przed ur. Chrystusa powrócił do Aten, gdzie założył swą Akademię.

W 357 r. przed Chrystusem na Sycylii, za sprawą Platona, wybuchła straszliwa rewolucja, której sprawcami byli jego uczniowie, którzy byli wtajemniczeni w misteriach eleuzyńskich i pitagorejczycy. Na czele rewolucji na Sycylii stał Dion, przyjaciel Platona, który w jednym z listów do Diona pisał: „Sądzę, że widoczna była przez cały czas moja życzliwość wobec wydarzeń, które się rozegrały, i to, że wiele było z mej strony gorliwej troski w sprawie doprowadzenia podjętej akcji do końca przede wszystkim ze względu na upragniony przeze mnie triumf tego, co szlachetne”. Dion wypędził z Syrakuz króla Dionisiosa II Młodszego, lecz wkrótce zostaje zamordowany w 354 r. przed ur. Chrystusa przez braci Kallipposa i Filostratosa. Taka to była między nimi przyjaźń. Następnie Kallippos zginął z rąk pitagorejczyka Leptinesa. Po zamordowaniu Diona na czele rewolucji stanął Hipparynos, który w 353 r. zdobył Syrakuzy

Król Dionisios II Młodszy w 343 r. przed Chrystusem ostatecznie ustąpił przed Tymoleonem, który wprowadził rządy liberalnej oligarchii z radą sześciuset i zgromadzeniem ludowym. Po tej rewolucji Syrakuzy już się nigdy nie podniosły. Podobne rewolucje były we Francji w latach 1789-1799, oraz bolszewicka w Rosji w 1917 r.

 

Teoria poznania

 

Podstawą filozofii Platona było przyjęcie, że prawdziwy wieczny byt to idee, a rzeczywistość materialna jest jedynie odbiciem wiecznotrwałych, niezmiennych idei. Według niego, ludzi od reszty świata materialnego odróżnia to, że mają duszę, która pochodzi wprost ze świata idei, która kiedyś tam mieszkała, i która za jakiś przewiny została strącona na ziemię i wtłoczona została w ciało człowieka lub jakiegoś zwierza.

Według Platona, świat który dostrzegamy zmysłami, jest niestały i zmienny, dlatego pojęcia nie mogą pochodzić z niego, lecz muszą być odbiciem jakichś przedmiotów, równie jak pojęcia, wiecznych, stałych i niezmiennych. Te przedmioty razem tworzą świat „idei”, który Platon umieszcza ponad najwyższą sferą niebieską. Świat „idei” jest wzorem, według którego demiurg uformował z bezkształtnej masy nasz świat zmysłowy. Wiedzę pojęciową, która jest odbiciem świata „idei”, posiadamy dzięki temu, że dusza ludzka żyła dawniej w świecie „idei”, skąd za jakieś popełnione tam winy została strącona i wtłoczona w ciało. Więc poznanie pojęciowe nie jest wynikiem jakiegoś procesu twórczego, lecz odtwórczego tzn. polega ono na przypominaniu sobie tego, co dusza kiedyś w świecie „idei” widziała (Platon, „Państwo”).

Platon w „Fajdrosie” o przypominaniu pisze: „…Na tym zaś polega przypominanie sobie tego, co kiedyś widziała nasza dusza, gdy towarzyszyła bogom w podróży i spoglądała z lekceważeniem na to, o czym teraz mówimy, że jest, i podnosiła głowę ku bytowi rzeczywistemu. Dlatego więc słusznie jedynie umysł miłośnika mądrości otrzymuje skrzydła. Pamięć bowiem w miarę możności zatapia się zawsze w tym, w czym nawet bóg, istota boska, się zatapia. Ale właśnie jedynie mąż, który w sposób właściwy odnawia te wspomnienie i wciąż doskonałych dokonuje wtajemniczeń, staje się naprawdę doskonałym. Wyzwolony od ludzkiej krzątaniny, a oddany temu, co boskie, spotyka się z zarzutem wielu, że jest marzycielem, gdyż wielu nie pojmuje tego, że on napełniony jest duchem bóstwa…” (Platon, „Fajdros” 245C-277 D, przełożył Leopold Regner, Meander 2-3, PWN 1988).

Teorię poznania Platona kapłani wyjaśniali adeptom we wtajemniczeniach w Eleusis. Po zakończeniu przedstawienia, w którym odgrywano sceny z życia Demeter i jej córki Persefony, Hermes (herold misteriów) mówił do adeptów:

„O przyszli adepci tajników, których życie przyćmiewają jeszcze opary złego życia – oto wasze dzieje. Zachowajcie w pamięci słowa Empedoklesa i rozważcie je dobrze; płodzenie jest straszliwym niszczeniem, które sprawia, iż żywi przeistaczają się w zmarłych. Niegdyś żyliście życiem prawdziwym, a potem pociągnięci mrokiem, wpadliście w przepaść ziemską, pokonani przez ciało, oddani w jego moc. Wasza teraźniejszość jest tylko bolesnym snem. Jedynie, co istnieje prawdziwie to przeszłość. Nauczcie się przypominać sobie, nauczcie się przewidywać” (Edward Schure, „Wielcy wtajemniczeni”, Interart TED, Warszawa 1995).

 

Pindar, który był wtajemniczony w Eleusis pisał:

 

„W niebie poznawać – to widzieć,

Na ziemi – przypominać sobie.

Szczęsny, kto przeszedł przez

Cuda misteriów,

Zna bowiem źródło i poznał kres życie.”

 

Urizen

 

William Blake (1757-1827), angielski malarz, poeta i mistyk, w księdze „Europa. Proroctwo” przedstawił ilustrację Jahwe ze Starego Testamentu, w mitologii artysty identyfikowany z postacią Urizena, który został ukazany w chwili stwarzania świata. Jest to moment grozy, zwirzchone włosy i zarost Stwórcy oddają atmosferę burzy wieczności, otwarcia ciemności. Światłość bijąca od złocistego kręgu – bytu boskiego, na którym przykląkł Stwórca – rozpycha ciemności i przenika przez nie. „…uczynił złoty cyrkiel/ i zaczął nim badać otchłań” (Księga Urizena”). Artysta posłużył się cyrklem jako atrybutem Stwórcy (Adam Konopacki, „William Blake”, Wydawnictwo Arkady, Warszawa 1987). Na ilustracji Urizen jest przedstawiony w słonecznej tarczy, i kreśli cyrklem w dole koło, jako odbicie słonecznej tarczy, czyli William Blake ukazał na ilustracji platońską teorię poznania. W tym samym temacie Nicolas Poussin namalował obraz „Taniec do muzyki czasu”.

 

Delfy i Słupy Heraklesa

 

W wierzeniach pogańskich centrum świata stanowiło miejsce uświęcone przez rytuały i modły. Znajdowała się tam świątynia i wyrocznia oraz pałac. Centrum wyrażało środek świata. Władca był zarazem panem ziemi i wszechświata. Otrzymując namaszczenie władca siedział na tronie w środku świata ze wzniesionymi ramionami, co oznaczać miało, że jest również panem wszechświata.

Delfy (Grecja) ruiny światyni. Fot. za pl.wikipedia.org
Delfy (Grecja) ruiny światyni.
Fot. za pl.wikipedia.org

W starożytnej Grecji środkiem świata było miasto Delfy. Jak mówi legenda, wypuszczone przez Zeusa na przeciwległych krańcach świata dwa orły spotkały się w Delfach. Stąd Delfy stały się środkiem świata, „pępkiem świata”. Nazwę miasta Delfy Grecy wywodzili od „Delfy”, czyli macicy. W Delfach znajdowała się tajemnicza wnęka skalna, która została nazwana „stomios”, termin ten oznaczał pochwę, ale również usta. Znajdował się tam kamień, który był symbolem pępka „omfalos” i wiązał się z funkcją rozrodczą, ale przede wszystkim był środkiem świata. Było to miejsce wyroczni.

Delfyne, która wyłoniła się z ziemi została zabita przez Apollona. Zawładnął on świątynię oraz wyrocznię i następnie poświęcił tam trójnóg. Był bogiem słońca, dlatego Orfeusz często wstępował na górę Pangajon, by witać pierwsze promienie słońca i oddać hołd Apollonowi. Trójnóg był jednym z symboli Apollona, i to właśnie na kamieniu, który był środkiem świata, siedząc na trójnogu Pytia wygłaszała przepowiednie, a pomagał jej prorok, który występował jako tłumacz. Tłumacze stawiali pytania w formie alternatywnej, dowiadując się, czy byłoby lepiej robić to czy tamto. Z chwilą gdy Apollon wstępował w Pytię, stawała się ona niezwykle podniecona i doprowadzała się do zupełnego szału. Mięśnie drżały jej konwulsyjnie, ciało nabrzmiewało, na twarzy pojawiał się straszliwy grymas, rysy były zniekształcone, a oczy spoglądały dziko i nienaturalnie. W tym stanie tarzała się po ziemi z pianą na ustach. Ostre krzyki, gwałtowne i często niewyraźne dźwięki ujawniały „boską wolę”. Tłumacze, znający się na tajemnicach, odbierali i przekazywali ludowi oświadczenie pochodzące od boga.

W starożytnej Grecji Apollon był wyrazicielem pewnej idei i porządku. W epoce klasycznej Apollon był najwyższą normą prawa religijnego. Platon nazywa go doradcą ludzi („Państwo”, IV, 427). W różnych greckich podaniach wywodzi się znaczenie Apollona (świetlisty), jako boga słońca. W późnogreckich mitach utożsamiony jest on z Heliosem, czystym „boskim” ucieleśnieniem słońca. W klasycznej Grecji nazywany był jako „bóg bram” (Mircea Eliade, „Historia wierzeń i idei religijnych”).

Platon w swoim opisie Atlantydy często wymienia Słupy Heraklesa (Herkulis columnae). Nazwą tą określano dawniej cieśninę Girbraltar. Słupami Heraklesa w starożytności nazwano dwa przylądki Calpe i Abila. Według mitów to Herakles wzniósł dwa słupy, po obu stronach cieśniny dzielącej Afrykę i Europę. Platon wyraźnie określa położenie Atlantydy: „Ci wszyscy razem oraz ich potomkowie przez szereg pokoleń tam mieszkali i panowali nad wieloma innymi wyspami na morzu a prócz tego, jak się i przedtem mówiło, panowanie ich sięgało aż po Egipt i Tyrrenię i obejmowało ziemię po tej stronie Słupów Heraklesa”. Tak więc punktem promienia od punktu środka świata, czyli Delf, są Słupy Heraklesa. Jest to promień do wykreślenia koła, wewnątrz którego znajduje się państwo euro-azjatycko-afrykańskie.

Według Platona, w odległych czasach ziemię między siebie rozdzielili bogowie. O tym podziale ziemi Platon w „Kritiasie” pisze: „Bogowie swojego czasu ziemię według jej okolic między siebie rozdzielili, ale to nie był spór pomiędzy nimi. Bo to nie miałoby sensu, żeby bogowie nie wiedzieli, co któremu przystoi, ani to, żeby wiedząc o tym, co raczej komuś innemu z nich przypada, mieli próbować posiąść to przez kłótnię. Więc drogą sprawiedliwych losów każdy miłą sobie okolicę dostał w udziale i zamieszkał w niej”. Dalej pisze, że gdy bogowie podzieli ziemię między siebie, z tubylców zrobili ludzi dzielnych i „zaszczepili w ich głowach porządek ustroju państwowego”.

Cały świat jest podzielony na pięć takich kół. Burzy to nasze wyobrażenie o granicach państw, które przeważnie opierają się na rzekach, górach, morzach. Granicą państwa euro-azjatycko-afrykańskiego jest obwód koła. Państwo to będzie podzielone na 60 tys. działów.

Delfy (Grecja) "pępek" świata. Fot, za elinda.republika.pl
Delfy (Grecja) „pępek” świata.
Fot. za elinda.republika.pl

Cechą charakterystyczną świątyni w Eleusis były dwie kolumny, również biblijny opis budowy świątyni Salomona dużo miejsca poświęca dwóm kolumnom: Booz i Jakin. Dwie kolumny są symbolem współczesnej masonerii. Stefan Żeromski w „Popiołach” o tych kolumnach pisze następująco: „Niebieskim kolorem obijano loże w dwóch pierwszych stopniach, trzy świece na ołtarzu oznaczały trzy strony świata z wyjątkiem północy (w świątyni Salomona od północy były drzwi, gdyż tam słońce nie dochodzi), kolumny – północ i południe, lichtarze miały to samo znaczenie co świece na ołtarzu. Litery na kolumnach stanowiły początek słów: Booz i Jakin, to ostatnie są słowem uczniów, którzy zasiadali pod kolumną na północy, gdyż jako mało oświeceni mogli się tylko przysłuchiwać pracom czeladników, nie biorąc w nich udziału. Kobierzec z symbolicznymi znakami masońskimi miał wyobrażać świątynię Salomona z wszystkimi jej atrybutami”.

Dla współczesnej masonerii głównymi symbolami są: cyrkiel, koło, oraz dwie kolumny. Cyrkiel jest to przyrząd do kreślenia kół. Czczone w świątyni eleuzyńskiej oraz przez masonerię dwie kolumny to Słupy Heraklesa. Platon w „Fajdrosie” przedstawił teorię reinkarnacji, a w „Timajosie” Stwórca nazwany jest „tekton”, co znaczy „rzemieślnik” lub „budowniczy”. Cytat z „Timajosa”: „Według jakiego wzoru wykonał Świat jego budowniczy…”. Według Platona „budowniczy” stworzył wszechświat za pomocą geometrii. Stąd jednym z masońskich symboli jest cyrkiel. Masoni przy powitaniu robią sobie na sercu znak koła, czyli superpaństwa euro-azjatycki-europejskiego, które tkwi w ich duszy.

 

Koło, którego nie można dotknąć ani zobaczyć

 

Platon w „Liście siódmym” na temat koła tak pisze: „Każdy poszczególny przedmiot posiada trzy przedstawienia, na których wiedza o nim bezwarunkowo opierać się musi; czwartym jest właśnie ona – owa wiedza o przedmiocie. Jako coś piątego należy przyjąć to, co jest samym przedmiotem poznania i rzeczywistą istnością. Pierwszym więc jest nazwa, drugim określenie, trzecim obraz, czwartym wiedza. Do jednego jakiegoś dostosuj tu przykładu, aby zrozumieć, co tu zostało powiedziane, i ten sam sposób rozumowania przenieś na wszystko. Jest więc jakieś coś nazwane kołem, czemu przysługuje jako nazwa to, co właśnie wymieniliśmy. Następnie idzie jego określenie, składające się z rzeczowników i czasowników. Takie bowiem powiedzenie: to, czego wszystkie punkty jednakowo są oddalone od środka – byłoby określeniem tego, co nosi nazwę: krągły, obły, koło. Trzecim ujawnieniem jest koło, które się rysuje i ściera, lub to, które tokarz sporządza i które się niszczy. Koła jako takiego, do którego odnoszą się te wszystkie przedstawienia, żaden z tych zabiegów nie dotyka, ponieważ jest ono czymś innym od nich. Czwarte ujawnienie to wiedza, umysłowe ujęcie i właściwe mniemanie o rzeczy, bo wszystko to znowu trzeba brać razem jako jedno; nie tkwi ono w dźwiękach mowy ani w kształtach materialnych, lecz tylko w duszy, co wskazuje, że jest czymś innym zarówno od istoty samego koła, jak też od wymienionych poprzednio trzech jego ujawnień” (Platon, „Listy” przełożyła Maria Maykowska, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1987).

W tym fragmencie Platon wyłożył istotę „koła”, którego nie można narysować ani wytoczyć. Jest tylko wiedza o nim, a jego istota tkwi w duszy. Tutaj trzeba dodać, że w duszy wtajemniczonego. Jest inne od kół narysowanych, gdyż nie można go dotknąć ani zobaczyć. Zostało bowiem ono zakreślone na olbrzymim terytorium, i jest ono superpaństwem euro-azjatycko-afrykańskim.

Filozof ten był przeciwny wyrażaniu doniosłych idei na piśmie. Akceptował on pisma filozoficzne, jednak z zastrzeżeniem, by autor nie przedstawiał w nich treści, które są cenniejsze od nich samych. O ile Platon musiał pewne części swej nauki wyrazić na piśmie, to wówczas posługiwał się symbolami, lub zostawiał pewne wskazówki. Sam o tym mówi w „Liście drugim” pisanym do Dionizjosa, władcy Sycylii: „Muszę Ci mówić o tym pod osłoną symboli, ażeby w razie, jeżeliby przydarzyło się coś tej tabliczce wśród morza czy ziemi czeluści, ten, kto by ją znalazł, czytając nie wyczytał wszystkiego”.

 

„Świat podlegający rodzeniu i śmierci”

 

W Eleusis we wtajemniczeniu kapłańskim (holokleria) kandydat był zamknięty w obwodzie koła, które wyobrażało świat podlegający rodzeniu i śmierci. Otrzymywał on napój pozwalający mu zapomnieć o tym kole, z którego uciekał na skrzydłach miłości. Świat podlegający rodzeniu i śmierci jest naszym światem. W starożytnej Grecji wierzono w reinkarnację, i wierzono, że po śmierci dusza człowiecza wchodzi nawet w życie zwierzęce, a ze zwierzęcego, które kiedyś było człowiekiem, znów wraca w człowieka”, ale zawsze w tym samym kręgu, aż przez 10 tys. lat.

Współcześnie wielu twierdzi, że Platon był „bożym wysłannikiem”, i jego posłannictwem było „założenie królestwa bożego na ziemi” (Platon, „Listy”, ze wstępu Marii Maykowskiej). Pindar, grecki liryk (522 – 446 przed Chr.) wyróżniał trzy kategorie istot (bogowie, herosi i ludzie). Platon do tych trzech kategorii istot dodał czwartą, demonów; zob. „Kratylos”, 379 ns. (Mircea Eliade, „Historia wierzeń i idei religijnych”, PAX, Warszawa 1988). Fragment z dialogu Platona „Kratylos:

„Sokrates: O nim tak mówi:

Lecz kiedy to pokolenie wchłonęła ziemia w swe łono

Zeus ich w demony przemienił, które pod mgławic osłoną,

Jako duchy życzliwe bez przerwy nad ludźmi czuwają”

(Platon, „Kratylos”, przełożyła Zofia Brzostowska. Redakcja Wydawnictw KUL, Lublin 1990)

Na fladze UE gwiazdy pięcioramienne zostały ułożone w krąg, który jest między innymi symbolem jedności. Krąg ten nawiązuje do starożytnego pierścienia, którego środkiem były Delfy. Obwód tego koła jest granicą olbrzymiego państwa euro-azjatycko-afrykańskiego. 12 gwiazdek symbolizuje 12 plemion greckich, które przekazywały część swojej władzy w imię wspólnych interesów organizacji nadrzędnej, która nazywała się amfiktionie. Gwiazdki te ułożone w krąg mogą też symbolizować demony, które strzegą pierścienia, tak jak w starożytności menhiry, bauty, kromlechy jak np. Carnac w Bretanii, czy gigantyczne trylity złożone w krąg w Stonehenge, zbudowane w zachodniej części pierścienia.

 

Stonehenge

 

W starożytności menhiry, bauty, kromlechy jak np. Carnac w Bretanii, czy gigantyczne trylity złożone w krąg w Stonehenge w Anglii były na usługach kultu, ale nie zmarłych. Albowiem szereg menhirów wzniesiono poza miejscami grzebania zmarłych. Stonehenge („wiszące kamienie”) koło Salisbury, są to wielkie bloki kamienne ustawione w kilka kręgów, uważane za ślady świątyń kultu słońca. Wielu przypuszcza, że w czasach pogańskich świąt w menhirach składano ofiary i odbywały się tańce i procesje. Na ścianach wielu dolmenów i menhirów zachodniej Europy znajdują się znaki i symbole o znaczeniu magiczno-religijnym, jak np. obraz słońca w promieniach, znak siekiery, wąż. Nekropolia Hal Safliani zawiera kilka wykutych w skale komór, w których odkryto kości siedmiu tysięcy osób. Mircea Eliade w „Historii wierzeń i idei religijnych” twierdzi, że „Owe wszystkie komory służyły pewnym ceremoniom religijnym, zastrzeżonym dla kapłanów i wtajemniczonych”.

Wszystkie te gigantyczne budowle występują wzdłuż wybrzeży Atlantyku. Rozciągają się od śródziemnego wybrzeża Hiszpanii, obejmując Portugalię, a następnie zachodnie wybrzeże Anglii, i sięgając aż do Irlandii, Danii i Szwecji. Jest zdumiewającym faktem, że budowle te występują dokładnie wzdłuż zachodnich granic państwa euro-azjatycko-afrykańskiego, na tak zwanym łuku atlantyckim.

W średniowieczu obrzęd zaklinania odbywał się ze środka kamiennego kręgu. Przywoływano z tego kamiennego kręgu złe duchy.

 

 

Stanisław Bulza

Przeczytaj więcej artykułów Stanisława Bulzy na naszym portalu   >   >   > TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.07.26

Avatar

Autor: Stanisław Bulza