Zbigniew Wierzbicki „Zbigwie”: Port Artur naszych dni


Blogpublika.com

 

Słyszeliście zapewne o miejscowości Port Artur?

Pisałem już kiedyś o tym porcie jak to ojciec mojej ciotki podczas rosyjsko – japońskiej wojny w okresie 1904 –1905 w stopniu chorążego wziął udział w marszu wojennym rosyjskiej 2-ej eskadry Oceanu Spokojnego jako starszy oficer na statku transportowym „Władymir” i potem w 1906 r. przewoził rosyjskich jeńców wojennych z Nagasaki do Władywostoku.

Port Artur  to niegdyś znane miasto portowe i twierdza leżące na samym południowym krańcu Półwyspu Liaotung, zwanego także Kwantung, nad Morzem Żółtym, ważny punkt strategiczny na Dalekim Wschodzie w Chinach. W latach 1888-1892 umocniony przez Chińczyków, stał się główną bazą ich floty. 27.03.1898 roku Rosja na podstawie konwencji zawartej z Chinami w Pekinie otrzymała w dzierżawę na 25 lat Półwysep Kwantung wraz z Port Artur i Dalnij. Wkrótce rozpoczęto modernizację twierdzy Port Artur, która stała się główną bazą rosyjskiej floty na Dalekim Wschodzie.

W lutym 1904 r. – powstaje konflikt o koncesje leśne w Korei, który przeradza się w wojnę o panowanie na Dalekim Wschodzie, nazywaną wówczas „wojną o drzewo”, a właściwie spór o zwierzchnictwo nad półwyspem koreańskim. Rozpoczęła się wojna rosyjska – japońska. Pierwsze miesiące wojny pokazały, że carski rząd nie przygotował należycie Rosji do wojny i nie docenił sił przeciwnika. Bazująca w Port Artur rosyjska Pierwsza Eskadra Pacyfiku ustępowała jedynie nieco jakością japońskiej Połączonej Flocie. Głównie jednak na skutek pasywnego dowództwa, z wyjątkiem krótkiego okresu dowodzenia przez Stiepana Makarowa, eskadra rosyjska okazała się niezdolna do stoczenia zwycięskiej bitwy z Japończykami blokującymi Port Artur. Dlatego już w marcu 1904 rosyjski rząd postanowił wysłać do walki z Japonią także Flotę Bałtycką i nowo budowane okręty. Trzon sił tej floty utworzył Drugą Eskadrę Pacyfiku, pod dowództwem wiceadmirała Zinowija Rożestwienskogo.

Port Artur po kilku miesiącach oblegania przez Japończyków został zdobyty przez nich 2 stycznia 1905 roku; w porcie w ręce japońskie wpadły pozostałości rosyjskiej Pierwszej Floty Pacyfiku. Na mocy traktatu w Portsmouth z 1905 roku pozostał pod władzą Japonii. Potem jednak wrócił do Chin.

Upadek Port Artur był wstrząsem, jakiego Rosja dawno nie przeżywała. Zdawano sobie sprawę, że zwycięstwo w tej wojnie jest już raczej wątpliwe i wręcz wykluczone i to powiększało grozę sytuacji. Jednocześnie zaczęto coraz jaśniej dostrzegać cały ogrom winy, ciążącej na tych, którzy rządzili krajem. Druga Eskadra Pacyfiku została także rozbita przez Japończyków w maju 1905 r.

Wydarzenia związane z upadkiem Port Artur miały miejsce ponad 100 lat temu.

Zastanawiacie się co lub kto może stanowić Port Artur naszych czasów?

W rosyjskim społeczeństwie, wkrótce po wieści o kapitulacji Port Artur, narastało napięcie i wrzenie, które już niebawem miało się przyczynić do wybuchu pierwszej rewolucji, a w efekcie końcowym do upadku caratu i zmiany panującego w Moskwie reżimu.

Otóż twierdzę, że jest istotna analogia. Dzisiaj, w XXI wieku upadek odpowiednika Port Artur będzie dla Rosji związany z nieuchronnym upadkiem putinizmu i jest wielce prawdopodobne, że może doprowadzić w dalszej perspektywie do rozpadu Rosji.

Trwa obronna wojna Ukrainy przeciwko rosyjskiej agresji. Putinowska awantura maniaka – Putina w jego Noworosji przybliża się powolutku do końca.

Zwolennicy Rosji i Ukrainy w ulicznym pojedynku w Doniecku.  Fot. Baz Ratner / Reuters / NBCNews
Walka zwolenników Rosji i Ukrainy w Doniecku.
Fot. Baz Ratner / Reuters / NBCNews

Już niedługo ukraińskie wojska definitywnie przetną Donbas na dwie części. Dwie samozwańcze republiki rosyjskich terrorystów – Doniecka i Ługańska, zostaną od siebie całkowicie izolowane. Wkrótce też zasłona dymna rozpościerana w rosyjskich mediach rozwieje się i wirtualny obrońca i wódz Rosjan Putin zostanie dostrzeżony przez naród w swojej szpetnej postaci, jako tchórz i pop Gapon na tronie Rosji.
Zamiast amorficznej, neutralnej Ukrainy jaką by ona była pod władzą liberałów spod znaku Poroszenko & co, stworzyła Rosja na swojej granicy zmobilizowane i wrogie państwo. Nie rokuje to dobrze dla przyszłości Putina. Przecież przeciwko rosyjskim tzw. separatystom, czy też rosyjskim terrorystom walczy mnóstwo rosyjskojęzycznych obywateli Ukrainy nawet ze wschodnich terenów Donbasu. Nie podoba im się Putin, jego agresja i z nim walczą.

Z kremlowskiej strony frontu w telewizorach lecą kłamstwa jak w czasach Stalina w stylu Karela Čapka: „Wróg podstępnie napadł na nasze samoloty pokojowo bombardujące jego miasta”.

Separatyzmem w Charkowie, Dniepropietrowsku, Zaporożu, Nikołajewie, Chersoniu, Połtawie, Sumach i innych rosyjskojęzycznych regionach Ukrainy nie pachnie. Osoby, które zdecydowały się tam pojawić, lokalni mieszkańcy sami oddaliby natychmiast w ręce ukraińskiej policji.

Te niegdyś prorosyjskie ośrodki teraz stały się centrami rosyjskiego patriotyzmu i bastionami jednolitego narodu ukraińskiego. Z każdym dniem rosyjskiej agresji ilość osób uważających Rosję za bliski sobie kraj maleje, szczególnie wśród młodzieży.

Ba! Słychać, że na Białorusi, w Kazachstanie i w innych byłych sowieckich republikach pojawiają się osoby przestające uważać się za Rosjan. Narzucona Ukrainie przez Rosje wojna zdąży już wkrótce zmniejszyć ilość osób narodowości rosyjskiej bardziej niż Połowcy, Batu wnuk Czyngis-chana i Napoleon razem wzięci!

Nikt w Rosji, kto jest zdrowy na umyśle i trzeźwy nie może już marzyć o Ukrainie jakiejś tam struktury międzynarodowej inicjowanej przez Kreml. Chęci Białorusi i Kazachstanu do rozwijania Unii Celnej po agresji Rosji też mocno się ochłodziły. Przecież i Łukaszenko i Nazarbajew ma swoja rosyjskojęzyczną ludność, która teraz postrzegają jako minę o opóźnionym działaniu. I teraz Putin o rozwoju Unii Euroazjatyckiej będzie prawdopodobnie musiał zapomnieć. I nie ma co ten maniak na Kremlu marzyć o swoich imperialnych planach.

Wszyscy będą pamiętać o tysiącach trupów po obydwóch stronach konfliktu i prawie wszyscy oni za życia byli rosyjskojęzycznymi.

Wszelkie oznaki na niebie i ziemi wskazują, ze już wkrótce nastąpi odbicie Doniecka przez Ukraińców i przegnanie rosyjskich interwentów.

I tu znowu trzeba powrócić do wojny Rosji z Japonią 1904-1905 r. Przecież niejaki Lenin, morderca mnóstwa Rosjan, którego trup jest czczony na placu Czerwonym w Moskwie pisał wtedy słusznie: „Upadek Port Artur to prolog upadku caratu”.

I aktualnie historia się powtarza z nieco innymi aktorami:

Upadek Doniecka to prolog upadku Putina.

Donieck to Port Artur naszych dni!

Zbigniew Wierzbicki „Zbigwie” 

Zródło:  http://blogpublika.com/2014/08/19/port-artur-naszych-dni/ , 19.08.2014

 Przeczytaj więcej artykułów Zbigniewa Wierzbickiego „Zbigwie” na naszym portlu  >    >    >   TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.08.19

Waldemar Glodek

Autor: Waldemar Glodek