Prof. Artur Śliwiński: Ekonomia sieci. Jak globalne sieci opętały świat (1)


EUROPEJSKI MONITOR EKONOMICZNY

 

Ze Wstępu: Głupcy umierają

Jesteśmy jeszcze daleko od zrozumienia zachodzących w świecie procesów i wydarzeń, chociaż liczne źródła informacji umożliwiają uzyskanie dostatecznej orientacji w złożonej sytuacji globalnej (i krajowej). Rzadko zwracano uwagę na konsekwencje braku dostatecznego rozeznania tych sytuacji. Wielu ludzi ad hoc przyjmuje fatalistyczny punkt widzenia, zwłaszcza w duchu „konieczności dziejowej”. Inni chętnie demonizują siły, którym przypisują moc sprawczą, w tym prerogatywy „rządów światowych”. Jednak większość ludzi czuje się po prostu niepewnymi i bezradnymi wobec skali zaistniałych problemów. Tak czy inaczej, wszystkie te punkty widzenia mają jeden wspólny mianownik: rezygnację z wysiłku niezbędnego do zrozumienia rzeczywistości.
To nie znaczy, że większość ludzi ma gorzką świadomość własnej niewiedzy, a tym bardziej zna konsekwencje tej niewiedzy. Większość ta dysponuje bowiem szeroko rozbudowanym systemem narzucanych z góry interpretacji zachodzących wokół nich zjawisk i przypadków. Jest to system uniwersalistyczny, to znaczy możliwy do zastosowania w różnych okolicznościach historycznych i geograficznych. Ale jego pochodzenie, założenia, intencje, a tym bardziej defekty są na ogół niedostrzegane. Zresztą jest on tak właśnie i po to skonstruowany, aby trudno było rozszyfrować jego sens, a nawet zauważyć istnienie. Tak czy inaczej, jest to rodzaj uwięzi nałożonej na myślenie ludzi.

Konsekwencje naszkicowanego wstępnie problemu są jednak niezwykle poważne. Związane są one z potrójnym ryzykiem.

Pierwszym czynnikiem ryzyka jest działanie na oślep. Ma ono niejako podwójną strukturę. Z jednej strony jest generatorem niebezpieczeństwa, które nieuchronnie towarzyszy działaniu podejmowanemu bez nieodzownej informacji. Z drugiej strony, jest to działanie z konieczności ograniczone do wąskich obszarów względnego bezpieczeństwa, czyli do poruszania się na znanych i pewnych ścieżkach. Indywidualizm, który można bez trudu obserwować w społeczeństwach zachodnich, jest niczym innym, jak takim ograniczeniem płynącym z niewiedzy.

Drugim czynnikiem ryzyka jest niezdolność dostrzegania praktyk oszukańczych i kryminalnych. Ten czynnik również ma podwójną strukturę. Z jednej strony, wyraża się w naiwnym przyjmowanie oszustw i zbrodni za dobrą monetę. Takie wystawianie siebie na oszukańcze pułapki zawsze kończy się życiową porażką. A gdy do tego dochodzi iluzja, iż oszustwa są czymś przypadkowym, a nie działaniem pod każdym względem przemyślanym i planowanym, sprawy przybierają najgorszy obrót. Z drugiej strony, jest to pokusa samodzielnego podejmowania praktyk oszukańczych i kryminalnych, czyli wejścia na teren działalności kłamliwej, cynicznej, perfidnej, a nawet przestępczej. To oczywiście nikogo nie chroni przed oszustwami i przestępstwami ze strony innych osób, firm czy instytucji. Daje jednak silne przyzwolenie na te oszustwa jako równoważne, a ponadto legalizuje je i umacnia.

Trzecim czynnikiem ryzyka jest działanie przeciwko własnemu interesowi. Ten element ryzyka jest już widoczny w dwóch wcześniejszych czynnikach, jednak okazuje się znacznie szerszy i bardziej dolegliwy. Otóż jest bezsporne, że własnego interesu nie sposób określić w oderwaniu od pogłębionej wiedzy o rzeczywistości społecznej. Tutaj musi wystarczyć kilka prostych przykładów. Na przykład łatwo uznać wroga za przyjaciela (i odwrotnie). Podobnie można uznać, że wrogów w ogóle nie ma. Jeszcze dalej, że wrogów należy bezwarunkowo kochać, a nawet za nich (sic!) umierać. Wystarczy niewiele fałszywych interpretacji ekonomicznych, filozoficznych lub religijnych, aby założyć sobie pętlę na szyję.

***

Na szczęście nie wszyscy są beznadziejnie głupi. Jest wielu ludzi mądrych, którzy zarazem stanowią największy problem dla oszustów, przestępców i wrogów, a także dla licznej rzeszy ludzi działających na oślep i stadnie. Negatywne doświadczenia powodują, że z czasem wielu innych ludzi nabiera mądrości, a dokładniej – dojrzałości społecznej. Koszty są jednakże wysokie.

 

 

Prof. dr hab. Artur Śliwiński

Zrodlo: Europejski Monitor Ekonomiczny – Европейский Экономический Moнитop – European Economic Monitor , 2014-11-16

Pozostałe artykuły prof. Artura Śliwińskiego na naszym portalu  >   >   >   TUTAJ  .

Zdjęcie za: convertpoundstodollars.net / wybór wg.pco

POLISH CLUB ONLINE2014.12.01

 

Artur Śliwiński

Autor: Artur Śliwiński