MatkaKurka: PiS pokazał własną siłę, ale kto wznieci spontaniczny gniew ludu


Kontrowersje.net   

spiker-tv-stan-wojennyNa portalu kontrowersje.net przeczytałem komentarz, który zwolnił mnie z dyżurnego pytania: „Byłeś, widziałeś?”. Nie, nie byłem, ale widziałem w telewizji szerokie i wąskie kadry, które powiodłoby mnie do tego samego wniosku, jaki wyczytałem z bezpośredniej relacji. Brakuje w ludzie potrzeby buntu, spontaniczności, a Ci, którzy przyjechali nie przekonali się, że żyjemy w dennej rzeczywistości, ani wczoraj, ani dziś. Daleki jestem od zabijania i tej iskry, która jednak została wskrzeszona, ale mam swój domowy przekrój. Mnie obrazki z TV nie są potrzebne, bo jestem przekonany, niestety pozostała, ładniejsza i nie posiadająca czasu na politykowanie część rodziny, ziewała przeciągle. I tutaj warto zadać sakramentalne pytanie. Czy lemingi? Przeciwnie, do niczego nie namawiana i nie zmuszana latorośl, wparowała do domu ze wściekłością na ustach, że: „Pan nie uczy nas trzeciej zwrotki „Roty”, bo poprawność polityczna”. Młoda nauczyła się całej „Roty”, wstała ze szkolnego krzesła i oświadczyła, że zaśpiewa wszystko albo w ogóle. Pan otrzeźwiał i dał diabłu ogarek. Jak chcesz, to śpiewaj, nie mogę zabraniać Ci prawa do własnych poglądów. Trzecia zwrotka „Roty” mówi o Niemcu, który nie będzie pluł nam w twarz i dzieci nam germanił. Sprawa zakończyła się pomyślnie i wszyscy są szczęśliwi, tylko wnioski fatalne. W szkołach nie potrzeba żadnej indoktrynacji, wystarczy powiedzieć, że może się uczyć mniej, a i tak dostaniesz piątkę. Klasa popatrzyła dziwnie na latorośl, pan od muzyki okazał się dyplomatą. Mimo wszystko dalekie od leminga młode pokolenie ziewało na marszu, w którym Pani Łaniewska czytała poezję, a Pan Zelnik partyjną odezwę. Z kolei lepsza połowa przyznając rację słusznej sprawie, zobaczyła Czarneckiego za plecami Kaczora i stwierdziła: „że takie obrazki masowo uruchamiają piloty TV i dekoderów”.

Wiem, wiem, każdy może się „mądrować”, ale naprawdę nie stanie się cud, o ile prawdziwy bunt nie wyjdzie na ulice. Ludzie mają dość, ludzie widzą, że na każdym kroku dzieje się idiotycznie, ale brakuje takiej masowej podpowiedzi, które stanie się drogowskazem. Ile razy z megafonu można słuchać” „Żeby Polską była Polską”? Świetnie, że jest modlitwa i apel poległych, tylko dlaczego to wygląda, jak dzieło kółka różańcowego. Na miły Bóg jest armia ludzi, którzy potrafią robić rzeczy dobre i ciekawe. Nie przymierzając „Arka Noego” i jeszcze kilku muzyków chętnie zrobiłoby coś dla ludzi. Rozumiem Prezesa, chłop starej daty, co mnie bardzo odpowiada, bo tacy ludzie za chwilę przestaną istnieć, ale przecież ktoś w tej partii chyba widzi, jak wygląda realne życie. Gdzie jest przebój buntu? Gdzie jest kino buntu? Gdzie są oporniki albo włosy postawione na cukier i katana z napisem „no future?” Zorganizowany bunt na wzór zakładowej wycieczki na grzyby to skansen, dla mnie uroczy i traktuję go jako ostatnie oddechy świata, który przemija, jednak chleba z tego nie będzie. Nieustannie zdaję sobie pytanie, jaką to ma siłę przebicia? Obawiam się, że marną, bardzo marną. Wczoraj zabrakło buntu, była sprawnie przeprowadzona impreza, która nie mogła porwać tłumów. Człowiek to jest zwierzę zbudowane na instynktach i emocjach. Hansa Klossa uczczono w sejmie, bo wszyscy bawiliśmy się na podwórku w wojnę i w„Czterech pancernych”. Nie da się godzinkami i klepaniem różańca wzniecić gniewu, owszem jak trwoga, to do Boga i wszyscy wiemy, że w czas wojny warszawskie podwórka wypełniały się modlącymi przy figurkach Matki Boskiej.

Nie przesadzajmy jednak, to nie okupacja, ludziom dramat nie zagląda w oczy, ludzie tylko i aż nie zdają sobie sprawy w jakiej matrycy żyją. Biorę na garb wszystkie razy, że mulę, że marudzę i sypię piach. Dobrze, niech tak będzie, tylko po gniewie i złości, niech przyjdzie myśl nowa. O treść kłócić się nie będziemy, ale niech ktoś wreszcie zmieni formę, dekoracje i plan drugi. Przy Kaczyńskim postawiono parę młodych ludzi, tylko ich rola ograniczała się do halabardy. Niech młodzi wreszcie zaistnieją, setki mądrych projektów pojawia się w Internecie, gdzie widać autentyczną pasję i wiarę w sens działań. Ta zmarnowana energia, ten autentyczny sprzeciw i sposób na życie rozłazi się po niszach, nikomu niepotrzebny. Pamiętam choćby z zeszłego roku inscenizacje z koksownikami, pałowanie zomowców, legitymowanie przechodniów, głównie tych młodych, którzy nie wiedzieli o co chodzi. Gdzie się podziali Ci pasjonaci? Prosi się, jeśli nie rozpaczliwie błaga, o nadanie słusznej sprawie właściwej oprawy, nie partyjnej, tylko ludzkiej. PiS nie wygra wyborów dotąd, dopóki ludzie sami nie poczują, że mają dość i to „dość” będzie się odnosić do przygnębiającej rzeczywistości, a nie do komunikatu: „głosuj na nas”.

PS Wczoraj jeden z Nas wkleił kultową pieśń „Salonu Niezależnych”, dziś wklejam drugą. Brakuje, jak tlenu takich jaj, wyśmiewających system, takiego hymnu, który sprawi, że moje i pozostałych felietonowe biadolenie stanie się niepotrzebne.

 

MatkaKurka
 kontrowersje.net

Zródło: http://kontrowersje.net/pis_pokaza_w_asn_si_ale_kto_wznieci_spontaniczny_gniew_ludu, 2014-12.14

Przeczytaj więcej tekstów tego autora na naszym portalu   >   >   >   > TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2014.12.14