JE SUIS HYPOCRITE


WIRTUALNA POLONIA

 

Trochę szkoda mi Ukrainy – świat ma ja w dupie. We Francji maszerują (premierzy, prezydenci świata), bo szaleńcy zabili kilkanaście osób w Paryży.

Tymczasem na Ukrainie real wojna.

Nie ma marszu, zrywu i hasztagów na socialmedia. Są za to paluszki i kawa za brukselskie srebrniki. Przykre.

Marcin Siembida

Fot. za WP

Za:  http://wirtualnapolonia.com/2015/01/12/je-suis-hypocrite/#more-40520 , 2015-01-12

 

*    *    *

 

BIBUŁA pismo niezależne

 

Krokodyle łzy hipokrytów

 

Żeby było jasne – jako Chrześcijanin jestem przeciwko każdej formie przemocy, nie mówiąc już o zabijaniu.
Wypadki paryskie skłaniają jednak do głębszych refleksji.

Żal mi ofiar zamachu na redakcję lewackiego pisemka tak po ludzku ale nic więcej. Sami szukali guza. Jeden z nich miał nawet prorocze wizje. Napis na obrazku u góry mówi:
Jeszcze żadnego zamachu terrorystycznego we Francji. – Mamy czas do końca stycznia by posłać nasze najlepsze życzenia”.

Jeden z niezależnych komentatorów słusznie zauważył, że jeśli ktoś się upiera spać na torach to powinien mieć świadomość, że prędzej czy później rozjedzie go pociag.
Robienie żartów z cudzej wiary i cudzych świętości oprócz tego, że jest podłe i niegodne człowieka to bywa także niebezpieczne o czym mieli okazję przekonać się dziennikarze tego lewackiego pisemka.

Każdy na świecie wie jak poważnie traktują wyznawcy Allaha swoją wiarę, Proroka i Koran. I trzeba być naprawdę głupcem, żeby sądzić, że wśród półtora miliarda wyznawców nie znajdzie się kilku wyjątkowo zdesperowanych, którzy wezmą kałacha i załatwią odmownie żartownisiów.
Zasłanianie się tzw. wolnością wypowiedzi nie ma tu absolutnie sensu bo istnieją wartości święte. Zdaje się, że to my, Chrześcijanie a w w szczególności katolicy zapomnieliśmy o tym. Albo, co bardziej prawdopodobne, tak zostaliśmy wytresowani.

Dziennikarze tego szmatławca nie oszczędzali także chrześcijan, głównie katolików, papieża. Był tylko jeden przypadek zwolnienia dziennikarza tego pisma ale ten akurat ośmielił się naruszyć dobra nacji stojącej ponad prawem.
Co szczególnie przykre to fakt, że naruszenie jakiegokolwiek elementu religii Holokaustu jest automatycznie karane z całą surowością prawa a systemy prawne większości państw tzw. “wolnego świata” są wyposażone w odpowiednie narzędzia represji. Jest jednak przyzwolenie na poniżanie wyznawców innych religii.

Cała sprawa ma jeszcze inny aspekt, kto wie czy nie groźniejszy.
Od dziesięcioleci lewacka, bolszewicka Europa forsuje model społeczeństwa mult-kulti. Próby budowania społeczeństwa opartego nie na wartościach a na jakichś wymyślonych zasadach wolności, które wolnością nie są jest nową formą niewolenia społeczeństw.
Jawne kpiny z Krzyża i Wiary są wśród samozwańczych, lewacko bolszewickich elit europejskich wyrazem postępu i nowoczesności. My daliśmy się wytresować i jak plują to udajemy, że deszcz pada. Muzułmanie nie. I jeśli ktoś myślał, że ich też można wytresować to właśnie zobaczył jak bardzo się mylił.

Wszystko wskazuje, że Imperium robi wszystko, żeby kreować sobie wrogów, których potem będzie zwalczać przy dźwiękach surm bojowych.
USA stworzyły Mudżahedinów w Afganistanie bo byli im potrzebni do walki z sowietami. Potem jak już murzyn zrobił swoje to pod postacią Taliba stał się obiektem ataków.
Islamskich renegatów i bandytów walczących z rządem Assada w Syrii zaopatrywali i szkoli specjaliści z NATO. Z Francji też.
Teraz mają wroga jak znalazł, jest z kim walczyć.

Zgiełk medialny jaki podniósł się na świecie po zamachu w Paryżu obnaża całkowicie hipokryzję Systemu. Czy te kilka ofiar jest ważniejsze niż dziesiątki zabijanych każdego dnia przez amerykańskie drony w Pakistanie, Jemenie, Afganistanie czy Iraku?
Nikt tak głośno nie zawodzi gdy giną kobiety i dzieci, których wina polega jedynie na tym, że mieli pecha urodzić się na ziemi, która potrzebna jest władcom świata.

Rząd USA skrzętnie wykorzystał brawurową akcję kilku brodatych Talibów, którzy dysponując jedynie dwoma samolotami rozwalili dwie wieże a trzecią zburzyli siłą woli. I jeszcze zrobili dziurę w Pentagonie. Takie to sprytne chłopaki…
Rząd Busha wykorzystał to do pozbawienia lub ograniczenia wielu praw swoich obywateli.
Zamach w Paryżu, który ma wszelkie znamiona false flag z pewnością będzie takim europejskim 11/9 i możemy spodziewać się ciekawych rzeczy.

Mądrzy ludzie już od dawna twierdzą, że następna wojna powszechna ma być starciem cywilizacji i robią wszystko, żeby wykreować warunki do takiego starcia. Rzeź Chrześcijan na Bliskim Wschodzie, o której nawet papież wspomina półgębkiem jest preludium. A żyli sobie spokojnie przez stulecia chronieni przez obalone przez Imperium “reżimy”.

Teraz ustawiacze świata biorą się za wzniecanie napięć i niepokojów w Europie.
Obyś żył w ciekawych czasach…

SpiritoLibero

Za: SpiritoLibero (2015-01-10)  / http://www.bibula.com/?p=79034 ,  2015-01-10

* * *

Je ne susi pas Charlie

 

„Wszyscy jesteśmy Charlie” – tak francuski i europejski establishment zareagował na zamach terrorystyczny na pismo „Charlie Hebdo”. Prezydent Francois Holland stwierdził, że w zamachu „zginęli rysownicy o wielkim talencie, odważni kronikarze”, dodając, że „będziemy nadal w ich imieniu bronić tego przesłania wolności”.

W ten sam ton udzieli jednak wszyscy. Donald Tusk oświadczył:

„Unia Europejska stoi ramię w ramię z Francją po tym strasznym czynie. To brutalny atak przeciwko naszym fundamentalnym wartościom, wolności słowa, filarowi naszej demokracji”.

Wtórowała mu, a jakże, Ewa Kopacz, uznając, że to zamach na „podstawowe wartości Europy: demokrację i wolność słowa”.

A Szef Amnesty International France, Stephan Oberreit, w komunikacie wyraził opinię, że „nadszedł czarny dzień dla swobody wypowiedzi i tętniącej życiem kultury prasowej”.

Owi „odważni kronikarze” zajmowali się z wielką żarliwością niszczeniem innych wartości, które uznawali za „wsteczne” i „obskuranckie”. I bynajmniej to nie islam był pierwszym celem ich ataku – ale Kościół i chrześcijaństwo.

Prezydent Niemiec Joachim Gauck w swoim telegramie kondolencyjnym napisał, że „trzeba uświadomić sobie, że musimy niezmordowanie angażować się na rzecz wolności, praw człowieka i demokracji”, a polityk CDU, Katrin Göring-Eckart, uznała: „Musimy wspólnie bronić demokracji i wolności. Nie wolno nam dopuścić do podziałów w tej kwestii”.

Biorąc pod uwagę fakt, jakim pismem jest „Charlie Hebdo” – wszystkie te wypowiedzi brzmią niczym ponury żart. Owi „odważni kronikarze”, jak ich określił Holland, zajmowali się z wielką żarliwością niszczeniem innych wartości, które uznawali za „wsteczne” i „obskuranckie”. I bynajmniej to nie islam był pierwszym celem ich ataku – ale Kościół i chrześcijaństwo. Skala prymitywizmu i nienawiści, jaką niosły rysunki „Charlie Hebdo” jest porażająca i dopiero teraz mogliśmy się z tym zapoznać.

Jeśli więc establishment europejski uznaje, że to pismo jest symbolem „wolności słowa” i „europejskich wartości”, i mówią tak także tzw. politycy chadeccy, to znaczy, że znaleźliśmy się w jakimś nierzeczywistym świecie ogarniętym przez szaleństwo. Holland mówił o „wartościach Republiki Francuskiej”.

Można spytać – jakich wartościach? Przecież takie pornograficzne i szmatławe pismo jak „Charlie Hebdo” nie miało by szans na zaistnienie nawet za rządów jakobinów podczas rewolucji, bo pomimo tego, że byli oni radykałami, to jednocześnie uznawali za ważne coś takiego, jak moralność publiczna (stąd decyzja o aresztowaniu skandalisty markiza de Sade).

Także w okresie V Republiki, w 1970 roku, władze francuskie zamknęły poprzednika „Charlie Hebdo” za obrazę Głowy Państwa. „Charlie Hebdo” to nie jest wcale uosobieniem wartości republikańskich, takich jak wolność słowa, lecz jest przykładem degrengolady moralnej i ideowej postmodernizmu, który niszczy od fundamentów cywilizację europejską.

Gdyby władze w Paryżu uznały, że zamach w Paryżu to wyzwanie rzucone Francji, jej wielkości i suwerenności – to byłoby to całkowicie zrozumiałe i prawdziwe. Gdyby uznały, że polityka Francji, popierająca tzw. kolorowe rewolucje na Bliskim Wschodzie, które stały się wylęgarnią islamizmu – to był błąd, miałyby rację. Gdyby wreszcie stwierdziły, że tzw. polityka multikulturowości w przypadki muzułmanów to droga donikąd – powiedziałyby prawdę.

Zamiast tego mamy festiwal nowomowy i bełkotu oraz kabotyńskie hasło „Je suis Charlie”. Ekstremizm tego pisma wywołał reakcję drugiego ekstremizmu – i taka jest prawda o tym, co wydarzyło się w Paryżu.

Jan Engelgard

Za: Prawica.net (09-01-2015)  /  http://www.bibula.com/?p=78993 2015-01-09

*  *  *

Karol Młot czy rzeź Europejczyków?

Myślę, że Bóg skazał na zagładę nie tylko „słodką Francję”, ale cały Okcydent. Hiszpania, Niemcy, Anglia, są już stracone, i jest to sprawiedliwa kara za apostazję.

Zachodnio-chrześcijańską cywilizację mógłby uratować już tylko – odpowiednio do skali zjawiska zwielokrotniony – podwójny geniusz: Karola Młota, zdolnego odeprzeć inwazję wroga zewnętrznego i wypchnąć go poza Europę, oraz ojca Torquemady, który wypaliłby do cna gangrenę wszystkich herezji toczących od kilkuset lat Europę za sprawą wroga wewnętrznego. Ale ja już w to nic a nic nie wierzę. Myślę, że Bóg skazał na zagładę nie tylko „słodką Francję”, ale cały Okcydent. Hiszpania, Niemcy, Anglia, są już stracone, i jest to sprawiedliwa kara za apostazję, za odrzucenie dziedzictwa Christianitas, za bluźniercze szaleństwo „nowego, świeckiego porządku”, wznoszonego na piasku obłędnej idei samowystarczalności człowieka przykrywającego welonem ignorancji prawdziwe źródła ładu. Kościoły, zamieniane dziś na dyskoteki, zamienią na meczety, więc tylko inne demony będą się gnieździć na opustoszałych ołtarzach. Żal tylko, że pod muślimski, wahabicki nóż pójdzie także garstka ostatnich sprawiedliwych w tej Sodomie, lecz – z drugiej strony – to oni będą prawdziwymi męczennikami, a przed Bogiem żaden bohater nie zostanie anonimowy. I jedyna pociecha, że to, co nieubłaganie będzie następować, przybliża także Paruzję.

Jacek Bartyzel

za: fb

Za: konserwatyzm. pl (9 stycznia 2015)  / http://www.bibula.com/?p=78993 , 2015-01-09

*   *   *

KONSERWATYZM.pl

Mój komentarz do wydarzeń w Paryżu

Zamach pozwolił rządzącej oligarchii, która jest oligarchią polityczno-medialna na szybkie odniesienie następujących i niezaprzeczalnych zwycięstw.

Zbrodnia, która polegała na wystrzelaniu prawie wszystkich członków redakcji pisma “Charlie Hebdo” popełniona została według mediów przez dwóch braci wyznania mahometańskiego.

Nie wiem, kto stoi za tym zamachem. Ale w społeczeństwie masowego spektaklu jakim jest demoliberalizm rzeczywistość nie ma żadnego znaczenia. Liczą się obrazy medialne i efekt, jaki wywołują w zmysłach telewidzów oraz radiosłuchaczy. C’est du Condillac elémentaire.

Jedyne pytanie jakie sobie więc postawiłem w chwili, kiedy dowiedziałem się o zamachu na redakcje “Charlie Hebdo” brzmiało następująco: jaki efekt w umysłach wywoła to wydarzenie, które rządząca oligarchia natychmiast zacznie prezentować na sposób rewolucyjny, mówiąc, że „Republika jest w niebezpieczeństwie”. Nie przeliczyłem się w moich oczekiwaniach.

Zamach pozwolił rządzącej oligarchii, która jest oligarchią polityczno-medialna na szybkie odniesienie następujących i niezaprzeczalnych zwycięstw. Wyliczam je w punktach.

1.  Osiągnięto efekt sztucznego wzruszenia mas i nieskrywanej emocji. “Wartości republikańskie” (czyt. demoliberalne) zostały „zaatakowane przez barbarzyńców”.

2.  Natychmiast ogłoszono żałobę narodową podając za jej cel“wyrażenie poparcia dla “wartości republikańskich” (czyt. demoliberalnych).

3.  Zorganizowano obowiązkową minutę ciszy dla wyrażenia poparcia dla “wartości republikańskich” (czyt. demoliberalnych).

4.Odbyły się i cały czas trwają masowe wiece potępiające “ekstremizm”.

To właśnie to słowo trzeba zapamiętać. Za kilka dni ludność zapomni, że w trakcie strzelaniny napastnicy krzyczeli Allach Akbar. W mózgownicach pozostanie jedynie przekonanie, że wszystkiemu winien jest “ekstremizm”, a więc Rosjanie, Putin, Polacy, którzy przecież jak powszechnie wiadomo wymordowali wszystkich Żydów, naziści, mężczyźni-maczysci, bokserzy, adepci MMA etc..

5.  Opozycja przestała istnieć. Propaganda oficjalna, a szczególnie prawicowy dziennikarz pochodzenia żydowskiego Eric Zemmour, głosi, że „to był nasz 11 Września”. Jak więc tu być w opozycji?! Skoro wojna – no to i Union sacrée ”:)

6.  Prawica poczuła się zwolniona od myślenia – teraz wystarczy krzyczeć “Precz z islamem!” i już nawet książek nie trzeba ani czytać, ani pisać.

Zbrodnia w Paryżu potwierdziła tezę księdza Philippe’a Marcille:

„Wszyscy ci, którzy kiedykolwiek w historii usiłowali obalić System demoliberalny przy użyciu siły zawsze osiągali odwrotny skutek i doprowadzali tylko do jego umocnienia”.

Tak, oligarchia może spać spokojnie – już dawno nie była tak silna i nie cieszyła się tak ogromnym poparciem mas.

Umowa społeczna została przedłużona…

Antoine Ratnik

Źródło: http://konserwatyzm.pl/artykul/12729/moj-komentarz-do-wydarzen-w-paryzu , 11 stycznia 2015

*    *    *

Szefowie MSW: wzmocnić kontrolę na zewnętrznych granicach UE

Sze­fo­wie MSW kra­jów unij­nych oraz pro­ku­ra­tor ge­ne­ral­ny USA Eric Hol­der opo­wie­dzie­li się za wzmoc­nie­niem kon­tro­li na ze­wnętrz­nych gra­ni­cach UE – głosi wspól­na de­kla­ra­cja mi­ni­strów wy­da­na po spo­tka­niu w Pa­ry­żu, po­świę­co­nym walce z ter­ro­ry­zmem.

Spotkanie ministrów w Paryżu

Foto: PAP Spotkanie ministrów w Paryżu

Hisz­pa­nia chcia­ła­by wpro­wa­dze­nia pew­nych kon­tro­li także we­wnątrz stre­fy Schen­gen – wy­ja­śnił jesz­cze przed spo­tka­niem szef MSW tego kraju Jorge Fer­nan­dez Diaz. „Bę­dzie­my bro­nić usta­no­wie­nia kon­tro­li na gra­ni­cach i jest moż­li­we, że w kon­se­kwen­cji trze­ba bę­dzie zmo­dy­fi­ko­wać trak­tat z Schen­gen” – po­wie­dział mi­ni­ster dzien­ni­ko­wi „El Pais”.

Jak spre­cy­zo­wał, Hisz­pa­nia chce usta­no­wie­nia „okre­ślo­nych kon­tro­li nie bę­dą­cych w sprzecz­no­ści z za­sa­dą swo­bod­ne­go prze­miesz­cza­nia się”. Cho­dzi o to, by „osoby, które sta­no­wią za­gro­że­nie lub co do któ­rych ist­nie­ją uza­sad­nio­ne wąt­pli­wo­ści, że mogą być ter­ro­ry­sta­mi, nie wy­ko­rzy­sty­wa­ły wol­no­ści prze­miesz­cza­nia się ze szko­dą dla na­szej wol­no­ści i na­sze­go bez­pie­czeń­stwa”.

„Mo­bil­ność we­wnątrz Unii Eu­ro­pej­skiej uła­twia prze­miesz­cza­nie się dżi­ha­dy­stom do ja­kie­go­kol­wiek kraju, w tym także do na­sze­go” – oznaj­mił hisz­pań­ski mi­ni­ster. Podał licz­bę około 3 tys. po­cho­dzą­cych z Eu­ro­py bo­jow­ni­ków wal­czą­cych na Bli­skim Wscho­dzie i oce­nił, że mogą oni po­wró­cić do kra­jów unij­nych i będą sta­no­wić za­gro­że­nie.

„Setki osób tego ro­dza­ju mogą swo­bod­nie prze­miesz­czać się po Eu­ro­pie” – oznaj­mił Fer­nan­dez Diaz.

W Pa­ry­żu go­spo­darz nie­dziel­ne­go spo­tka­nia, fran­cu­ski mi­ni­ster spraw we­wnętrz­nych Ber­nard Ca­ze­neu­ve oświad­czył, że jak naj­szyb­ciej na­le­ży pod­jąć prace, by „wzmoc­nić, bez zmia­ny eu­ro­pej­skie­go prawa, kon­tro­le eu­ro­pej­skich oby­wa­te­li w cza­sie prze­kra­cza­nia ze­wnętrz­nych gra­nic” Unii. – Wszy­scy je­ste­śmy zgod­ni w spra­wie po­głę­bio­nych kon­tro­li pew­nych pa­sa­że­rów na pod­sta­wie okre­ślo­nych kry­te­riów – po­wie­dział Ca­ze­neu­ve.

Eu­ro­pej­scy mi­ni­stro­wie w de­kla­ra­cji oce­ni­li jako „nie­zbęd­ną” współ­pra­cę z ope­ra­to­ra­mi in­ter­ne­tu w celu iden­ty­fi­ko­wa­nia i bez­zwłocz­ne­go usu­wa­nia z sieci „tre­ści pod­że­ga­ją­cych do nie­na­wi­ści i ter­ro­ru”.

Ze­bra­ni w Pa­ry­żu zgo­dzi­li się też co do „pil­nej po­trze­by” wy­mia­ny da­nych eu­ro­pej­skich pa­sa­że­rów lot­ni­czych (tzw. sys­tem PNR).

Jesz­cze przed spo­tka­niem szef MSW Bel­gii Jan Jam­bon za­ape­lo­wał o stwo­rze­nie unij­nej listy za­gra­nicz­nych bo­jow­ni­ków. „Współ­pra­ca mię­dzy służ­ba­mi na­szych kra­jów jest klu­czo­wa; na­le­ży usta­no­wić eu­ro­pej­ską listę za­gra­nicz­nych bo­jow­ni­ków” – na­pi­sał mi­ni­ster na Twit­te­rze. Bel­gia była wśród pierw­szych kra­jów UE, które uzna­ły za groź­nych po­wra­ca­ją­cych do Eu­ro­py uczest­ni­ków kon­flik­tów zbroj­nych na Bli­skim Wscho­dzie.

Na­to­miast Eric Hol­der, pro­ku­ra­tor ge­ne­ral­ny i mi­ni­ster spra­wie­dli­wo­ści USA, za­po­wie­dział, że 18 lu­te­go w Wa­szyng­to­nie od­bę­dzie się szczyt po­świę­co­ny bez­pie­czeń­stwu. – Zgro­ma­dzi­my wszyst­kich na­szych so­jusz­ni­ków, aby omó­wić spo­so­by prze­ciw­dzia­ła­nia bru­tal­ne­mu eks­tre­mi­zmo­wi na całym świe­cie – po­wie­dział dzien­ni­ka­rzom po za­koń­cze­niu pa­ry­skie­go spo­tka­nia.

W roz­mo­wie z ame­ry­kań­ską te­le­wi­zją NBC Hol­der oświad­czył, że Stany Zjed­no­czo­ne są „w sta­nie wojny z ter­ro­ry­sta­mi”, któ­rzy sto­su­ją prze­moc i od­wo­łu­ją się do is­la­mu, by uspra­wie­dli­wić swoje dzia­ła­nia. Ame­ry­ka­nie po­win­ni czuć się bez­piecz­ni, ale – jak mówił Hol­der – jego sa­me­go drę­czy „nie­po­kój, że po­ja­wi się »sa­mot­ny wilk«, który nie zo­sta­nie wy­kry­ty”.

Z ini­cja­ty­wą spo­tka­nia w Pa­ry­żu wy­stą­pił mi­ni­ster Ca­ze­neu­ve w związ­ku z ostat­ni­mi za­ma­cha­mi ter­ro­ry­stycz­ny­mi we Fran­cji, w któ­rych w ciągu trzech dni zgi­nę­ło 17 osób. Pol­skę re­pre­zen­to­wa­ła mi­ni­ster spraw we­wnętrz­nych Te­re­sa Pio­trow­ska.

PAP

za onet.pl /   Wirtualna Polonia , 2015.01.11

POLISH CLUB ONLINE, 2015.01.11

Znalezione w sieci

Autor: Znalezione w sieci