Zbigniew Wierzbicki „Zbigwie” – SZKIC DO PORTRETU ROSYJSKIEJ DUSZY


Przypominamy artykuł Zbigniewa Wierzbickiego, autora który zna Rosję. Mimo upływu bez mała czterech lat od napisania tego tekstu temat ciągle jest otwarty i zagadkowy. Szczególnie dzisiaj, po wielu wydarzeniach jakie miały miejsce w Rosji i zapewne nie pozostaną bez wpływu na dusze Rosjan.  wg/PCO

 

SZKIC DO PORTRETU ROSYJSKIEJ DUSZY

Hebrajski termin nefesz, grecki psyche wypracowany przez Sokratesa, Platona i Arystotelesa, czyli dusza – jest najbardziej rozpowszechniony we wszystkich kulturach i językach świata.Człowiek to istota złożona z duszy i ciała stanowiących jedność, należąca z jednej strony do świata zewnętrznego, z drugiej zaś jest w stosunku do niego transcendentna.

Pojęcie Duszy jest niezwykle złożone i zalicza się razem z pojęciem Bytu i Jedni do szczytowych osiągnięć filozofii antycznej. Można ten termin pojmować jako „miejsce”, w którym toczy się życie duchowe jednostki ludzkiej. Choć „miejsce” jest tu terminem niewłaściwym.Dusza oznacza raczej sferę, przestrzeń wewnętrzną człowieka, w której nawiązuje on kontakt ze swoim prawdziwym „ja”, w której czuje coś z pierwotnego blasku swego człowieczeństwa.

Dusze Rosjan i dusze Polaków są bardzo podobne do siebie. I są też bardzo różne. Jest to wynikiem wielowiekowych konfliktów kulturowych. Już rosyjski filozof Mikołaj Bierdajew – wydalony z ZSSR w 1922 r – pisał w 1918 roku: „Starej kłótni w rodzinie słowiańskiej, kłótni Rosjan i Polaków, nie da się wytłumaczyć jedynie zewnętrznymi siłami historii i przyczynami czysto politycznymi. źródła odwiecznych historycznych waśni między Rosją i Polską leżą znacznie głębiej … to przede wszystkim waśń dwóch dusz słowiańskich, pokrewnych językowo i antropologicznie, a zarazem tak różnych, niemal przeciwstawnych, nie do pogodzenia, nie potrafiących się porozumieć”.

Jak to jest więc z tą duszą ? Czym wyróżnia się rosyjska dusza?

Dusza rosyjska jest głęboka, tajemnicza, dzika, szalona, melancholijna, czysta – tak ją określano przynajmniej od dwustu lat.

Aktualnie profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego Wasilij Szczukin podkreśla takie składniki duszy rosyjskiej: „bezgraniczna odwaga, serdeczność, bezkompromisowość, maksymalizm moralny, towarzyskość, gościnność, spontaniczność, prymat serca nad rozsądkiem, skłonność do wpadania w rozpacz i w melancholię, pogarda dla rzeczy małych, pragmatyzmu i wyrachowania. W sferze codzienności dusza rosyjska ma przejawiać się w nieumiarkowaniu w jedzeniu i piciu, a zwłaszcza w pijaństwie”.

Ukształtowaną przez pokolenia duszę rosyjską próbuje zmienić prezydent Miedwiediew i premier Putin, którzy prowadzą Rosję „do Europy”. Jest to niezwykle trudne zadanie do wykonania. Przezwyciężenie wielowiekowego, antyzachodniego zaprogramowania kulturowego rosyjskiej duszy jest niemożliwe bez współdziałania rosyjskiej cerkwi prawosławnej, która wcale się do tego nie pali i ciągle pamięta o „Trzecim Rzymie”. Jednak oddziaływanie cerkwi na społeczeństwo rosyjskie jest nie tak duże, bo społeczeństwo indoktrynowane przez komunistów w swej masie jest areligijne, a jego religijność jest bardzo powierzchowna. Jak tworzyć warunki wpływające na zmianę rosyjskiej duszy? Recepty na to, zapewne nikt nie ma.

Dusza rosyjska jest skomplikowana i różnorodna. W Rosji można spotkać i taką duszę:

Na obrzeżach Sankt Peterburga – gdzie dawne letnie pałace rosyjskich carów i magnatów przeglądają się w wodach Zatoki Fińskiej – między ruinami jednego z nich można odnaleźć kaplicę. W środku można zobaczyć coś, co z niejednej piersi może wydrzeć jęk zdumienia – dużą ikonę przedstawiającą Józefa Stalina. Nie ma on co prawda aureoli, ale u jego boku stoi święta unosząca dłoń w geście błogosławieństwa.

Ikoną - wizyta Józefa Stalina w św. Matrony z Moskwy.
Ikoną – wizyta Józefa Stalina w św. Matrony z Moskwy.

Ikona ta przedstawia legendę opisującą potajemną wizytę Stalina u św. Matriony z Moskwy, sparaliżowanej i niewidomej kobiety, która służyła mu duchowymi poradami aż do śmierci w 1952 r. Zgodnie z opowieścią, w pierwszych dniach II wojny światowej doradziła dyktatorowi zaniechanie ucieczki przed nadciągającą niemiecką armią, pozostanie w Moskwie i stawienie czoła natarciu. Opiekun kaplicy, ojciec Estafij Żakow, jest zagorzałym nacjonalistą.

W wywiadzie udzielonym prawicowemu pismu „Zawtra” bronił ikony Stalina, tłumacząc, że w Rosji istnieje historyczna tradycja udzielania błogosławieństwa wojownikom przez świętych w przededniu bitwy. – Ale Stalin był ateistą – zauważył dziennikarz prowadzący wywiad.

– Skąd pan to wie? – odpowiada ojciec Estafij.
– Dwóch patriarchów z czasów wojny uznawało go za wierzącego, a bardziej ufam ich słowom niż tym wszystkim liberałom i demokratom.

A polska dusza? Już minister Beck powiedział w 1939 r: „Polska… w sojuszu z Moskwą może stracić duszę”.

W sojusz z Moskwą nie weszliśmy i nadal pozostajemy katolickim krajem z polską duszą. Każdy z nas Polaków instynktownie wyczuwa co jest polskie. I właśnie to jest polską duszą.

Dosadniej charakteryzował duszę polską także Mikołaj Bierdiajew, żyjący na emigracji wybitny myśliciel rosyjski z pierwszej połowy XX wieku. Pisał:

„Dusza polska to dusza arystokratyczna, patologicznie indywidualistyczna. Jednako silne jest w niej poczucie honoru, związane z nieznaną w Rosji kulturą rycerską, jak i przesadna duma. Wśród dusz słowiańskich jest to dusza najbardziej subtelna i wyrafinowana, przejęta swym męczeńskim losem. Rosjan zdumiewa swą konwencjonalną elegancją i galanterią, brakiem prostoty i szczerości, odpycha stanem wyższości i pogardy, typowym dla Polaków. Zawsze brakowało Polakom poczucia równości każdej duszy przed Bogiem.”

Dusze polskie i rosyjskie zawsze sąsiadowały ze sobą i były czasy kiedy jedna panowała nad drugą i odwrotnie. Dusze te wzajemnie się przyciągały i odpychały. Patrząc jednak w skali makro wzajemnie się przenikały i dopełniały, a wzajemne antynomie w tym współdziałały. Wskutek różnic i podobieństw naszych dusz Polacy i Rosjanie zawsze byli i będą „skazani na siebie”. Istniejące różnice w pojmowaniu podstawowych pojęć polityczno-społecznych, takich jak „demokracja”, „obywatel”, „wolność”, „prawo”, „ja i my” jak na razie stanowią przyczyny animozji naszych dusz.

Z tą duszą polską i rosyjską nie ma problemów nie do rozwiązania. One w miarę upływu czasu zbliżają się do siebie.

Czy zapanuje kiedyś między nimi wzajemne zrozumienie lub przyjaźń?

To pytanie wciąż oczekuje na odpowiedź.

Każdy człowiek zmierza ku przyjaźni, a nawet ku miłości.

Tak mu każe jego dusza, bo dusza każdego człowieka dąży do miłości. Miłością też przepełniona jest każda dusza, polska i rosyjska bez wyjątku. I tę miłość znakomicie wyraża rosyjska dusza Mikaela Tariverdeva w jednej ze swoich piosenek.

Rosyjska kultura zaczęła kształtować się wtedy, gdy właśnie kultura zachodnia znajdowała się w stanie rozkwitu, i rosyjska dusza ciągnęła do Zachodu jako do wzoru godnego naśladowania, biorąc i biorąc stamtąd wiele już w czasach Piotra I.

W swoim czasie Piotr I przeprowadził stolicę z Moskwy do Petersburga, do miasta zupełnie różnego od wszystkich rosyjskich miast, lecz bolszewicy potrafili odczuć, że utrzymać się u władzy mogą tylko w przypadku, gdy wrócą chociażby ku pewnym podstawom rosyjskiej duszy, dlatego ich akt przeniesienia stolicy z powrotem do Moskwę był roztropnym gestem, zadowalającym rosyjską duszę.

Złożona i sprzeczna jest rosyjska dusza, a wynika to z tego, że Rosja zawsze była na granicy dwóch typów cywilizacji: Zachodu i Wschodu, a poza tym jak sprawiedliwie dostrzegł N. Bierdiajew: „Dusza  narodu została ukształtowana przez kościół prawosławny, ale także w tych czasach w rosyjskiej duszy tkwił  silny element pierwotnie żywiołowego pogaństwa, który wniknął w rosyjskie chrześcijaństwo. W narodzie rosyjskim można znaleźć wiele sprzecznych właściwości: despotyzm i swobodę, hipertrofię państwa i anarchizm, wykształcenie i poszukiwanie prawdy, zaostrzoną świadomość osobowości i bezosobową jedność, eschatologicznie – mesjanistyczną religijność i zewnętrzną świętość, niewolnictwo i bunt”.

Polacy nie rozumieją pokory Rosjan wobec władzy, Rosjanie zaś „polski honor” utożsamiają z pychą i zadufaniem. My cenimy zachodni indywidualizm i demokrację, Rosjanie natomiast zorientowani są na kolektywizm, a idealnym systemem rządzenia wciąż jest dla nich autokracja. Uświadomienie sobie kontekstu kulturowego, z którego wynikają różniące nas przekonania, a także odmienny stosunek do niektórych wartości, pozwala nie tylko lepiej wyczuć panującą między nami atmosferę wrogości, ale również umożliwia podjęcie prób wyeliminowania negatywnych stereotypów, uprzedzeń i narosłych przez lata przesądów.”

Dla Polaków najważniejsze jest słowo: JA! Dla Rosjan najważniejsze jest słowo: MY!

Na rosyjskie my, nie do przyjęcia dla Polaków, w Rosji działały pokolenia, by dojść do całkowitego pochłonięcia indywidualności w radzieckim My-narodzie.

VLAD-PUTINRosyjska dusza miłuje silną władzę, miłuje silnych ludzi, swoje silne państwo i poważa silne państwa obce. Dusza Piotra I miała słabość do Niemców, a teraz dusza W.W. Putina miłuje niemieckie piwo i chce być bardziej blisko z Niemcami! I wszyscy Rosjanie chcą mieć identyczne dusze jak silny człowiek – Putin.

Przecież rosyjska dusza zawsze w przeszłości miłowała carów, pierwszych sekretarzy KC i wszelkich zwierzchników. Taka była i jest rosyjska dusza.

Przez wieki się kształtowała wiara i miłość rosyjskiej duszy do pionowej struktury władzy. W bardzo szerokim sensie!

Rosyjska dusza wie, że żadne struktury, nikt nie przejmuje się jej osobowością, talentami, problemami. Rosyjska dusza wie nawet już od kołyski, że musi zachowywać się odpowiednio, aby się wpasować w każdy system władzy, że nie może wyrażać swojego niezadowolenia, czy sprzeciwu. Wie przecież, że może nawet nagle wylecieć „za burtę” . Tak jest po części w wielu wspólnotach. Lecz strach przed sprzeciwieniem się władzy jest bardzo charakterystyczny dla rosyjskiej duszy.  Przeciętna rosyjska dusza szanuje silną władzę i wie, że musi się jej nawet bać. Ma nadzieje, że tylko taka władza może sprawić, że będzie lepiej jej i wszystkim rosyjskim duszom.

A jeśli nie będzie? – Rosyjska współczesna dusza i na to ma odpowiedź: Nie takie rzeczy przecież już przetrwaliśmy. W końcu musi się pojawić władza, która będzie dobra, zadba o nas i o wszystkie dusze w naszym wielkim Państwie. I rosyjska dusza zawsze wiele jest gotowa wybaczyć władzy. Przecież władza, jeśli coś czyni dla mnie źle, to będąc dobrą czyni to ze względu na to, aby wzmocnić nasze Państwo, które musi być wielkie. Jest to ważny pogląd rosyjskiej duszy!

Rosyjska dusza nie ma buńczuczności , zdolności do stawiania czoła przeciwnościom, nie godzenia się z tym co uznaje za złe.  Nie jest zdolna do przeciwstawienia się opresji, jeśli się w niej znajdzie. A są to cechy polskiej duszy, które trudno jest zrozumieć rosyjskiej duszy.

Rosyjska dusza jest bardzo pamiętliwa i nie zapomina o urazach. I lubi brać odwet! Zwłaszcza, gdy jest pewna swojej przewagi i siły!

Polskie dusze wypominają rosyjskim wiele ze wspólnej przeszłości. I vice versa – rosyjskie polskim też, bo i my niekiedy nie  byliśmy bez grzechów wobec nich.

Osobiście sądzę, że nic ani nikt nie zmieni rosyjskiej duszy w najbliższych dziesiątkach lat. Zmiany będą zachodzić powoli, nieustannie i samoistnie.

Niektórzy jednak twierdzą, że dziś rosyjskiej duszy grozi wymarcie: coraz mniej duszy – coraz więcej dolarów!Jak strumienie i rośliny, dusze także potrzebują deszczu, ale deszczu innego rodzaju: nadziei, wiary, sensu istnienia. Gdy tego brak, wszystko w duszy umiera, choć ciało nadal funkcjonuje.

W czasach pieriestrojki Rosjanie poparli nowy model polityczny. Lecz ten rosyjski, rabunkowy kapitalizm lat dziewięćdziesiątych mocno ich rozczarował, a dla niektórych był nawet przekleństwem.I wielu ludzi w Rosji wróciło więc do starych tradycji władzy carsko-sowieckiej. Teraz marzą o ładzie i odzyskaniu dominacji w świecie, o staniu się mocarstwem. Kłopot w tym, że ich zdaniem można to osiągnąć wyłącznie poprzez własną odmianę swoistej demokracji z autorytarną władzą.

Dusza rosyjska trwa i trwa w czasie . Widać to doskonale w muzyce Arama Chaczaturiana „Taniec z szablami”. Czas biegnie, świat się przeobraża – tylko w Rosji i w rosyjskiej duszy nic się nie zmienia! Taniec z szablami trwa!

Na przestrzeni dziejów zmieniała się dynamika wzajemnego odpychania się, czy też przyciągania się duszy rosyjskiej i duszy polskiej, ich przenikania się i wzajemnego dopełniania poprzez antynomie.

I może to rodzić nawet nowe, pozytywne wartości dla naszych dusz.

Trzeba jednak pamiętać:

Dusza Rosjan jest wielkoruska i imperialna. I zawsze jest skłonna do udzielania „bratniej pomocy” swoim sąsiadom! Także polskim duszom! Choć polska dusza nie jest już wcale ważna dla rosyjskiej duszy!

A tak naprawdę to ta rosyjska zagadkowa dusza to mit! Tak twierdzi akademik prof. Jurij Sergejewicz Piwowarow!

Rosjanie mają normalną duszę jak i inne narody. Jednak Dusza tego narodu przeżyła najbardziej traumatyczny wiek w swojej historii – wiek XX! „To było straszne stulecie, ale Rosjanie sami sobie zgotowali ten los” – mówi prof. Piwowarow. „W naszej duszy i umyśle było coś takiego, co pozwoliło się temu wszystkiemu wydarzyć. Dzisiejszy dziki renesans Stalina przeraża mnie. To jakby Hitler był popularny wśród Żydów. Stalin zabijał Rosjan – jak naród rosyjski może kochać taką bestię? Ci, co kochają, mówią: wygraliśmy wojnę, polecieliśmy w kosmos. Stalin wytracił taką masę ludzi, że żadna wojna, żaden kosmos nie są tego warte!”

Na pytanie:

Czy 20 lat po rozpadzie ZSRR Rosjanie nadal są „ludźmi radzieckimi”? Prof. Piwowarow odpowiada tak:

Myślę, że tak. I nie tylko ludzie średniego i starszego pokolenia, ale i młodsi. Nawet ci, którzy walczyli z władzą radziecką, jak Sołżenicyn czy Sacharow, też byli ludźmi radzieckimi. Władza radziecka stworzyła homo sovieticus – nowy historyczny typ, który charakteryzuje się niereligijnym stosunkiem do życia, nie zna swoich korzeni i własnej historii, wykształcony jest powierzchownie, pozbawiony ważnych kulturowych i moralnych wartości stanowiących fundamenty innych kultur. To człowiek zastraszony…. Bolszewikom udało się stworzyć nowego człowieka, który kiepsko zna swoje dzieje, ale uważa, że nasz kraj jest najlepszy na świecie”.

I ten człowiek ma swoją duszę, jak wszyscy inni ludzie i nie trzeba tworzyć teraz żadnego nowego człowieka i kształtować jego duszę.

„Wystarczy żyć… Jako historyk twierdzę, że najlepsze czasy to takie, w których ludzie mogą żyć swoim życiem.”

I wypada zgodzić się z tymi słowami rosyjskiego akademika o swoich rodakach. Najlepiej jest móc żyć swoim życiem. I samemu profilować swoją duszę. Czas zmieni ją i ukształtuje na miarę XXI wieku!

 

Zbigniew Wierzbicki „Zbigwie” 

Uwaga! Przedruk artykułu w częściach lub w całości wyłącznie po uzyskaniu zgody autora: [email protected]!

  • Zdjęcie główne: Vladimir Vysocki, fot. zrzut ekranu YT / Wybór wg.pco

Przeczytaj więcej artykułów Zbigniewa Wierzbickiego „Zbigwie” na naszym portlu  >    >    >   TUTAJ .

POLISH CLUB ONLINE, 2015.03.05

Zbigniew Wierzbicki - Zbigwie

Autor: Zbigniew Wierzbicki - Zbigwie